Wymiękam

15.12.05, 16:01
Pisałam jakiś czas temu, że mam rodziców chorych na psychozę Korsawowa. Teraz
jestem zupełnie zdołowana. W naszym niewielkim mieszkaniu znalazła się moja
mama. Mam dwoje dzieci w wieku szkolnym, jedno ma ADHD i potrzebuje spokoju.
Moja mama bywa agresywna w stosunku do nich. Dosłownie nie mogę nic załatwić.
Żadnego zakładu opiek.lecznicz. Mama jest zameldowana w innym województwie
więc tam muszę się udać do opieki społecznej. Jedziemy w poniedziałek
(trzymają nas sprawy zawodowe) do mopsu i mam nadzieję, że coś wymyślą, tzn
jakiś dom opieki. Jeśli nie to chyba będę zmuszona zostawić ją z ojcem samych
w ich domu, bo moje dzieci nie mogą tak dłużej żyć. Wogóle nie czuć u nas w
domu atmosfery świątecznej.
    • 18_lipcowa Re: Wymiękam 15.12.05, 16:08
      Psychoza Korsakowa występuje często u alkoholików.
      Czy Twoi rodzice byli albo są alkoholikami?
    • magdak1977 Re: Wymiękam 15.12.05, 16:39
      Nie wiem, co to jest psychoza Korsakowa, w ogole niewiele wiem o psychozach,
      ale kilka rzeczy przyszlo mi na mysl.

      1. rzeczy zle w zyciu sie zadrzaja i nic na to nie poradzisz. A ze akurat przed
      swietami - podwojny pech. Rodzicow masz jednych i niestety muszisz im pomagac i
      tyle.

      2. Moze jest ktos z rodziny, kto moglby Ci pomoc - brat, kuzyn, ciotka itp.
      Nawet niewelka pomoc moze byc w tym okresie niezbedna - nie krepuj sie i pros
      smialo, w koncu nie dla wlasnej rozrywki prosisz.

      3. Moze istnieje mozliwosc , aby ktos z rodziny na jakis czas zabral dzieci do
      siebie, do czasu, kiedy Ty nie zalatwisz wszystkich spraw z rodzicami. Moze
      ktos moze zabrac chocby na caly dzien, mama kolezanki, kolegi, nie wstydz sie
      mowic o swoim problemie i prosic. w koncu ludzie sobie pomagaja w mniej naglych
      przypadkach. A Ty przeciez chcesz pomoc rodzicom , a nie isc do fryzjera!

      4. Poros meza czy kogos z Twojego najblizszego otoczenia o pomoc: wyjasnij
      dokladnie swoje odczucia i sytuacje, powiedz czego sie boisz i o czym myslisz.
      Niech wspoldomownik wie, co przezywasz i ze wazna rzecz dla Ciebie jest teraz
      maxymalna wyrozumialosc i oparcie.

      5. Objasnij dzieciom o co chodzi. Sa juz na tyle duze, ze zrozumieja, ze babcia
      jest chora. Musza wiedziec, co sie w ich zyciu ( i domu) dzieje.

      6. Odprez sie choc przez chwile. Powiedz sobie, ze robisz wsztystko, co w
      Twojej mocy i wiecej po prostu nie zrobisz. Wszystko sie kiedys konczy, wiec i
      ten paskudny okres minie.

      7. Glowa do gory. Pamietaj, ze jest tu wiele osob, ktore beda za Ciebie tzrymac
      kciuki i myslec o Tobie. Powodzenia!smilesmilesmile
      • misiabella Re: Wymiękam 15.12.05, 17:13
        " Rodzicow masz jednych i niestety muszisz im pomagac i
        >
        > tyle."
        No tak,ale dzieci też ma,a skoro jej mama jest dla nich agresywna to dziewczyna
        wyboru nie ma.Tzn jest-chronić dzieci.
        Jeżeli rodzice byli alkoholikami to niestety,ale dziewczyna nie może ponosić
        winy za ich nałóg i zajmować się nimi zamiast swoimi dziećmi.
        Jak sobie wyobrażasz zabranie dzieci na jakiś czas.Na jaki czas?Przeciez
        problem jest poważny i to,że ktoś zabierze je na weekend nic nie zmieni.A na
        dłuższy czas to własciwie już decyzja,że zajmuje się matką,a nie dziećmi.Teraz
        to dzieci są przede wszystkim jej rodziną.
        Nie chciałam na Magdę napadać,ale uważam,że to zbyt poważny problem,by udało
        się go rozwiązać bez pomocy specjalisty.Według mnie tutaj potrzebny jest
        szpital.Z MOPSEM będzie trudna sprawa,bo kolejki są długie.
        Trzymaj się i nie daj się!
        • magdak1977 Re: Wymiękam 15.12.05, 17:20
          Jak sobie wyobrażasz zabranie dzieci na jakiś czas.Na jaki czas?Przeciez
          > problem jest poważny i to,że ktoś zabierze je na weekend nic nie zmieni.

          Z listu zrozumialam, ze to okres przjsciowy, ktory sie skonczy, jak rodzicom
          zalatwi opieke. Przeciez nie musi to byc zaklad, moze tez np. inny czlonek
          rodziny. A o tym, czy rodzice byli alkoholikami, nie bylo w poscie ani slowa,
          wiec tego nie zakladam. To, ze specjalista jest konieczny, to pewne, tylko jak
          przetrwac te dni do czasu kontaktu za specjalista? Nie wiem, czy dziewczyna
          jest w tej rodzinie sama, ale jezeli nie, to pomoc innych bliskich jest moim
          zdaniem niezbedna. o wzgledach medycznych nic nie wiem, jak zaznaczalam na
          poczatku, wiec radze tylko tak, na "zdrowy rozum".
          • lola211 Re: Wymiękam 15.12.05, 17:23
            Ju widze chetnych do zaopiekowania sie tym malzenstwem, akurat.
            • magdak1977 Re: Wymiękam 15.12.05, 17:29
              lola211 napisała:

              > Ju widze chetnych do zaopiekowania sie tym malzenstwem, akurat.

              w mojej rodzinie opiekowalismy sie kiedys osoba chora. Nikt nie byl chetny, ale
              dzielilismy dni, kto kiedy przychodzi. Nie bylo fajnie,ale dalo sie ustalic.
              Wystarczy, ze ludzie czuja sie w obowiazku sobie pomoc.
    • monik181 Re: Wymiękam 15.12.05, 18:50
      Tak, moi rodzice byli ( są alkoholikami). Psychoza Korsakowa to jakby wziąć
      schizofrenie i Alzhaimera do kupy. To jest tak, że nie mam zbyt dużej rodziny.
      Ci co są to mają swoje życie, każdy pracuje, zresztą naewt kiedy mama była w
      szpitalu nie było zbyt wielu chętnych do odwiedzin. Zbliżają się święta, jeśli
      do tego czasu nic nie załatwię w opiece społecznej w ich miejscu zamieszkania
      to poprostu zawieziemy mamę do domu może wtedy gdy będzie błądziła po klatce
      lub osiedlu to odpowiednie instytucje się tym zajmą. Wiem jestem córką i
      powinnam zapewnić opiekę ale robię to od ponad miesiąca i już nie mogę. Choroba
      ta jest na własne życzenie. Kiedy mama zachorowała tata był jeszcze zdrowy.
      Prosiłam, tłumaczyłam, odpowiadał mi, że nie mam się martwić bo jego przyjmą
      wszędzie. No i co? Z pracy go wywalili, renty nie dostał, a za chwilę eksmitują
      ich z mieszkania bo mają ponad 10 000 długu. A to nie wszystkie długi. Może źle
      myślę ale może za długi wsadzą ich do więzienia i tam będą mieli opiekę. Pomału
      już nie wiem co jest dobre.
      • magdak1977 Re: Wymiękam 15.12.05, 19:18
        w takim razei nie powinnas miec zadnych wyrzutow sumienia. zrobilas i tak duzo
        i wiecej po prostu nie mozesz.

        Do glowy przychodzi mi jeszcze odzezwanie sie do organizacji pozarzadowych, np.
        caritas, na stronach pewnie jest podany jakis kontakt. Moze tam cos wymysla.
        Poza tym obowiazkowy kontakt z lekarzem rodzicow, a jezeli takiego nie mieli,
        to z lekarzem w ich miejscowasci ( tzw. pierwszy kontakt). Moze on podpowie
        jakas droge, zeby rodzicow umiescic w odpowiednim osrodku, czy jaks slusznie
        zauwazyla jedna z moich poprzedniczek, szpitalu.

        bardzo Ci wspolczuje i Twojej obecnej rodzinie takze. Nie mam doswiadczen
        wtakich przypadkach, wiec jedyne co moge poradzic, to kontakt z jak najwieksza
        iloscia instytucji i organizacji. Moze gdzies Cie wysluchaja i pomoga. I przede
        wszystkim nie obwiniaj siebie, jestes bardzo dzielna, ze radzisz sobie z tym
        wszystkim sama. Bardzo, bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki.
        pozdrwoeinia magda

        PS a moze w internecie pod haslem tej choroby znajdziesz? Moze jakies
        stowarzyszenie rodzin osob chorych? Tacy ludzie maja podobne doswiadczenia i na
        pewno lepiej Ci poradza.
Pełna wersja