chimba
21.12.05, 15:11
Niestety zmusiła mnie sytuacja i musiałam wczoraj pojechać do hipermarketu -
choć gdybym mogła to odpusciłabym sobie, ale zabrakło mi niektórych ważnych
rzeczy. I tak mogłabym wysłać samego męża, ale wiem, iż mimo najlepszych chęci
nie kupiłby tego co naprawdę potrzeba. To tak kilka słów dlaczego musiałam sie
tam wybrać. I tak już po zakupach - zrobionych szybko poszliśmy do kas, a tam
wielkie kolejki, i tak obok była kasa pierwszeństwa, ale nikt mi nie ustąpił,
a wydawałoby się, iż mam pełnoprawne prawo aby dostać się do tej kasy bez
kolejki.. ha, ha, ha, bo po pierwsze byłam z dzieckiem dwuletnim, ktore
marudzio (nie miałam z nim co zrobić), a po drugie jestem w ciąży którą w
znaczący sposób było widać, ale jakoś wszyscy stojący przy kasie pierwszeństwa
zignorowali ten fakt, a ze nie chcialo mi sie denerwować więc sobie stałam jak
każdy człowiek.... A ja naiwna sądzilam... ze chociaż przed swiętami naród
polski będzie milszy i będzie nie tylko o sobie myśleć, ale także o innych...
I może mi powiecie po co jest tak kasa? Bo już sama nie wiem. Ktoś powie, iż
mogłam poprosić, aby mnie póścili - a myślicie, ze tego nie zrobiłam i co i
nic... A przecież nawet gdybym tego nie zrobiła, to przecież ludzie mająoczy i
widać iż po pierwsze było małe dziecko, a po drugie ciąże.
Pozdrawiam