Wasza rozmowa tel.w najdziwniejszej,śmiesznej syt.

27.12.05, 12:32
Ciekawa jestem czy wam zdarza się odbierac tel w różnych śmiesznych
sytuacjach wymagająca np. powagi a tu ani rusz ją zachowac albo rozmowa z
kimś "ważnym" dla Was podczas np..... no wlasnie czego?
Mnie kiedys zdarzyło się rozmawiac z dyr. kiedy to wlasnie strasznie
mnie "przycisnęło"-strasznie smiesznie to wygladało-poważna rozmowa z dyr. z
kibelka.... nie mówiąc juz o tym jak dzwoni tel. a mąż ani chce "przerwac"-i
bądz tu poważna...wink
    • 18_lipcowa Re: Wasza rozmowa tel.w najdziwniejszej,śmiesznej 27.12.05, 12:48
      Ja może nie śmieszą rozmowę miałam, ale babka wydzwaniała do mnie, wyjątkowo
      natrętna byla i kilka razy jej tłumaczyłam że sie pomylila.
      Wydzwaniała do mnie bardzo rano i pytala o osobę ktora ewidentnie u mnie nie
      mieszka, i budzi mnie raz, drugi, trzeci a ja jej grzecznie. Za ktorymś razem
      już jej mowię " no przeciez mowię Pani że to pomyłka!!!" A baba nie dość że
      wydzwania, nie dość że budzi, nie dość że nie rozumie to na to mi odpowiada z
      pretensją i krzykiem " a co pani taka nerwowa!!!!???"
      I to zamiast mnie wkurzyć bo juz złą byłam, mnie tak rośmieszylo, tak mnie
      rozbroilo bo to taka "Misiowa" sytuacja...
      • ada_zie Re: Wasza rozmowa tel.w najdziwniejszej,śmiesznej 27.12.05, 13:03
        Sytuacja sprzed kilku lat: wczesna godzina, śpię - telefon na komórkę,
        odbieram - kobieta przedstawia się, że jest z telekomunikacji. Kilka tygodni
        wcześniej składaliśmy wniosek o podłaczenie telefonu stacjonarnego - miła pani
        informuje mnie, że nadeszła kolejka na rozpatrzenie naszego wniosku i
        podłaczenie telefonu - ale przeciez my już mamy telefon!! Osłupiała odpowiadam,
        ze nie mamy - kobieta niezbicie twierdzi, że mamy - tak siebie przekonujemy
        przez kilka minut. W końcu totalnie skołowana na polecenie tej kobiety idę
        sparwdzić czy na pewno nie mam telefonu smile)) Chyba ten spacer pomógł mi sie
        obudzić i stanowczo powiedzieć, że nie miałam i nie mam telefonu.
    • anias29 Re: Wasza rozmowa tel.w najdziwniejszej,śmiesznej 27.12.05, 13:05
      Ostatnio odbieram telefon, mówię "halo? halo?", a tam cisza. I po chwili głos
      kobiecy wczesnoemerytalny: "halo?! halo?! myślałby kto, pindo jedna!!" i trzask
      odkładanej słuchawkibig_grinDD
    • onika27 Re: Wasza rozmowa tel.w najdziwniejszej,śmiesznej 27.12.05, 15:51
      sytuacja w pierwszy dzień świąt gdzieś kolo dziewiatej rano dzwoni męża komórka
      obcy numer ale nic mąż odbiera
      -słucham
      - dobry wieczór
      -dobry wieczór
      -z kim rozmawiam
      -Marian
      cisza na sekundkę
      -no więc wszystkiego najlepszego
      -a z kim rozmawiam
      -Józek
      no wiec tez wszystkiego najlepszego
      -do widzenia
      -do widzenia
      Jak zaczą to opowiadać myslałam ze pekne za smiechu.

      I jeszcze jedno nr do mojego brata różnił sie jedna cyfrą z biurem prezydenta
      naszego miasta po kolejnej pomyłce z pytaniem czy mozna z panem prezydentem nie
      wytrzymała i odpowiedziała ze nie mozna bo pan prezydent bierze prysznic
      • aureliana Re: Wasza rozmowa tel.w najdziwniejszej,śmiesznej 27.12.05, 15:59
        'przycisnelo' ciebie- myslalam, ze chodzi o posiedzenie w toalecie, tylko skad
        tu mazwink
        pozdrawiam
    • e_madziq Re: Wasza rozmowa tel.w najdziwniejszej,śmiesznej 27.12.05, 16:00
      Mój maż ostatnio dzwonił do Idei (ups, orange)na biuro obsługi w mojej sprawie i
      tak zaczął rozmowę " dzień dobry, dzwonię do pani z pewnym pytaniem, bo moja
      znajoma...a własciwie moja żona......itd" moze nic rewelacyjnego, ale ja słysząc
      te rozmowę popłakałam sie ze śmiechu a on parskał kobiecie w słuchawkę.
      • cocollino1 Re: Wasza rozmowa tel.w najdziwniejszej,śmiesznej 27.12.05, 16:02
        hehehhehe swietnesmile)))))))))))))
        • lgosia1 Re: Wasza rozmowa tel.w najdziwniejszej,śmiesznej 27.12.05, 16:08
          mój mąż w początkach działania naszej firmy musiał zadzwonić do bardzo ważnego
          dyrektora bardzo ważnej dla nas wtedy firmy. Dzwoni z przejęciem więc i
          mówi: "Jan Kowalski słucham?" a z drugiej strony ten ważny dyrektor: "eeee nie
          rozumiem, czy to ja do pana dzwoniłem?"
          Mój mąż się pomylił i zamiast trzepnąć formułkę dla dzwoniących wypowiedział
          formułkę odbierających. Myślałam, że umrę ze śmiechu, szczególnie biorąc pod
          uwagę powagę całej tej sprawy i ważność całej tej osoby z drugiej stronywink
    • niepytana Re: Wasza rozmowa tel.w najdziwniejszej,śmiesznej 27.12.05, 16:24
      Nie wiem czy w Polsce sa tzw. telemarketers. To takie 'mendy' co wydzwaniaja ci
      do domu i chca ci cos wcisnac na sile. Od zapalniczki do ubezpieczenia. Czasami
      sa wykanczajacy. Wiem ze w Stanach jest takie prawo od jakiegos czasu ze jak
      powiesz zeby dana firma wpisala cie na 'do not call list', nie maja prawa juz
      wiecej do ciebie zadzwonic i chyba jest to calkiem powazne bo faktycznie tego
      sie przestrzega. No ale to tak na marginesie. Anyways... To mi sie przydazylo,
      ale przyznaje ze sama na to nie wpadlam. Prawa autorskie naleza do tv
      sitcom "Seinfeld". Dzwoni do mnie pewien upierdliwy pan i probuje mi cos tam
      sprzedac. Mowie do niego spokojnie:"Wiesz co, ja jestem teraz bardzo zajeta,
      ale daj mi swoj numer domowy, to do ciebie zadzwonie wieczorem i pogadamy." Na
      co gosc:"Mmmm, aaaah, mmmm..." nie wie co powiedziec. Na co ja biegne mu z
      pomoca i koncze za niego:" Aaaah, rozumiem, pewnie nie chcesz zeby ktos do
      ciebie wydzwanial do domu i ci dupe zawracal???" Na co gosc odpowiada:"No
      wlasnie..." Na co ja odpowiadam:"No to teraz wiesz jak ja sie czuje. Miej mily
      dzien." i odkladam sluchawke.
      Jezeli macie telemarketers to bardzo polecam ten chwyt. Co niektorym daje do
      myslenia.
      • melmire Re: Wasza rozmowa tel.w najdziwniejszej,śmiesznej 27.12.05, 16:28
        Ja jestem dla nich mila (ale stanowcza) odkad moj maz przepracowal miesiac jako
        telemarketer. Horror - naurzucone falszywe nazwiska zeby lepiej brzmialo,
        menagerowie sotjacy nad glowa i warczacy zeby naciskac na ludzi, listy adresowe
        robione przez jakiegos debila wiec dzwonienie np.do kabinetu lekarskiego w
        godzinach pracy. On dorabial sobie przez wakacje, wiec szybko rzucil fuche, ale
        szczerze wspolczuja ludziom ktorzy tak zarabiaja na zycie. Co nie znaczy ze ich
        nie splawiam smile
        • anulla1 Re: Wasza rozmowa tel.w najdziwniejszej,śmiesznej 27.12.05, 16:44
          Moja świetej pamieci ciocia miała na nazwisko Gołąb, zadzwoniła kiedyś do
          jakiegoś urzędu i jakiś facet odebrał telefon
          - Wróbel słucham
          na to ciotka- po tej stronie Gołąb....
          nie zdąrzyła wypowiedzieć imienia bo ją facet opieprzył że sobie jaja robi!
          Ania
          • ola31121982 Re: Wasza rozmowa tel.w najdziwniejszej,śmiesznej 27.12.05, 17:05
            ostatnio w gazecie anonse w naszym miescie ktos pomylil numer telefonu przy
            ogloszeniu i podal moj.tak wiec od paru dni przed swietami odbieram telefony
            typu:
            -ja z ogloszenia ,po ile kury?
            -ile ma pani tych świń
            -jestem zainteresowany baranami i bykiem
            -czy to mlode kaczki

            i tak wkoło juz nie moge,wysłałam dzis meza zeby pojechal i podal ze zaszla
            pomylka i skontaktowali sie z autorem ogloszenia.pozdrawiam
Pełna wersja