tandetne zabawki czyli swiateczny

28.12.05, 10:04
W drugi dzien swiat odwiedzil nas wuj mojego meza.Facet jest taka roche
czarna owca w rodzinie,ale to niewazne,nam w sumie nic zlego nie zrobil i raz
w roku jedna wizyte mozna wytrzymac.Ale do rzeczy.Przyniosl ze soba prezenty
dla dzieci,samochodzik na pilota i imitacje barbi oraz slodycze.Tknieta
przeczuciem przechwycilam zabawki i otworzylam sama bez dzieci.I jak sie
spodziewalam-lalce od razu odpadla noga i fryzura a samochodzik w ogole nie
jezdzil a potem odpadly kola.No slowem tragiczna tandeta,kupiona za grosze
pewnie gdzies na bazarze,w dodatku niebezpieczna dla maluchow.Zabawki poszly
od razu do smieci,dzieciakom bylo troche przykro a wujowi na koniec wizyty
powiedzialam tylko,ze dziekujemy ale slodycze by wystarczyly.Moze powinnam to
przy nim otworzyc i pokazac co przyniosl?Ale koncu on nie chcial zle.Tylko
powiedzcie mi czemu cos takiego jest w ogole produkowane?A jak sobie pomysle
w jakich warunkach w Chinach cos takiego powstaje to mnie cos po prostu
sciska
    • karolcia801 Re: tandetne zabawki czyli swiateczny 28.12.05, 10:11
      ale nie tylko tandeta jest produkowana w China i to w takich
      warunkach...praktycznie wszystkie zabawki jak spojrzysz to Made in China....ale
      nie wszytko co tam produkuja czy składaja jest aż tak tandetna jak to co Twoje
      dzieci dostały...Tutaj wujcio napewno kierował sie ceną a nie jakością sad I
      takie zabawki były i pewnie długo jeszcze bedą.
      Jak dla mnie to powinnas przy nim to otworzyć i napewno nie pokryjomu w kuchni
      kryjac sie jeszcze przezd dziecmi.I tak im było przykro i tak.A tak wujcio może
      żyć w przeswiadczeniu że kupił niedrogo i dobrze i pewnie nastepny prezent
      bedzie podobny.
    • anna_geras Re: tandetne zabawki czyli swiateczny 28.12.05, 10:31
      U mnie troche inaczej ale tez prezent nietrafiony. Moja corka dostala od cioci
      (ktora rowniez niezbyt czeto widzi) zabawke oznaczona 6+ kiedy ona nie ma
      jeszcze 3 lat. I niestety nie potrafi sie tym bawicsad
      • balba_77 Re: tandetne zabawki czyli swiateczny 28.12.05, 10:41
        może ciocia myślała, że +6 oznacza 6 miesięcy a nie 6 lat smile
        • anna_geras Re: tandetne zabawki czyli swiateczny 28.12.05, 10:49
          No nie wiem, na pudelku byly wyraznie widoczne konstrukcje z papiru, sznurka,
          kawalkow plastyku i nawet nozyczkismile
    • la.strada Re: tandetne zabawki czyli swiateczny 28.12.05, 12:07
      moj syn dostal zabawke - telefon, calkiem ciekawa, sporo roznych funkcji, na
      klawiszach obrazki, cyferki i elektroniczny glos pani; jedna z zabaw jest
      szukanie na obrazkach odpowiednich rzeczy - elektroniczna pani pyta:
      gdzie jest świerszcza
      gdzie jest skrzypce
      gdzie jest myszkę
      gdzie jest zająca
      gdzie jest bańkę
      pozostale obrazki sa prawidlowo ( komputer, mlotek, zegar, flet, fortepian )
      trudny ten polski jezyk, rowniez dla chinskiego tlumacza...
      dodam, ze osoba, od ktorej pochodzi prezent kupuje z zalozenia tylko dobre
      produkty, no ale nie da sie wszystkiego sprawdzic w sklepie
      • wesolek11 Re: tandetne zabawki czyli swiateczny 28.12.05, 12:11
        Tak samo my - w ostatniej chwili kupilismy córce kasę fiskalną, bo mieliśmy
        laptopa, ale jak go obejrzelismy okazało się, że za poważny dla Niej. A kasa
        ładnie wyglądała, ale jak była zapakowana. Po wyjęciu tandetny plastik,
        szuflada otwiera się tak, że wszystko z niej wylatuje, czytnik do katr zaraz
        przestał działać, a banknotów papierkowych w ogóle nie było choć na pudełku są
        narysowane. I zabawka niezbyt tania...
      • aleksandrynka Re: tandetne zabawki czyli swiateczny 28.12.05, 13:13
        podejrzewam, że zamiast "gdzie jest" miało być: "pokaż", ale komuś się pomyliło
        i... zabawka do bani smile
    • mruwa9 Re: tandetne zabawki czyli swiateczny 28.12.05, 12:38
      Bezdzietni faceci, lub tacy, ktorzy wlasne dzieci odchowali (lub tylko
      splodzili bez czynnego udzialu w wychowaniu) nie maja bladego pojecia, czym
      interesuja sie dzieci, jakie zabawki beda dobre, a jakie nie. Moj tesc robi
      podobne prezenty, ale ja zrzucam to na karb jego totalnej niewiedzy w tej
      materii, dla niego lalka to lalka, wiec po co przeplacac? wink Zwlaszcza, jesli
      w okolicy ma jeden stragan z tandeta lub jeden kiosk, w ktorym mozna kupic
      wylacznie takiego pokroju zabawki. Same pewnie wiecie, jak trudno jest znalezc
      cos naprawde atrakcyjnego dla dziecka, zwlaszcza, jesli nie bywa sie w
      hipermarketach. Jesli moje dzieci dostaja takie zabawki, dziekujemy uprzejmie,
      dzieci moga sie nimi pobawic w obecnosci doroslych (zeby sobie krzywdy nie
      zrobily), a jesli sie zepsuja, wedruja do smieci i po sprawie. W kazdym razie
      dzieci zwykle choc przez chwile maja troche uciechy, a ja doceniam intencje
      ofiarodawcy.
    • kama_mama Re: tandetne zabawki czyli swiateczny 28.12.05, 14:06
      Zabawki zabawkami a mnie najbardziej denerwują produkty czkoadopodobne,które
      moje dzieci dostają.Odrazu kosz przecież to jest obżydliwe a może to dobrobyt?
      • karolcia801 oooo taaak obrzydlistwo!!! 28.12.05, 14:10
        Te produkty czekoladopodobe są obrzydliwe!! Mnie tez one denerwują! Ja w życiu
        nigdy nie kupiłam tego świństwa!!! Fakt że teraz przed zakupem trzeba się
        wczytywać w małe literki czy to czekolada mleczna czy wyrób czekoladopodobny!
        Ale cena też juz chyba wskazuje odpowiedź. A fuuuuj.....
    • lidka73 Re: tandetne zabawki czyli swiateczny 28.12.05, 23:12
      Jeśli chodzi o nietrafione prezenty to mój dwulatek dostał puzzle ze 150
      kawałków przedstawiające alpejski widoczek.Gotuje z nich zupę dla misiów w
      dużym garnkusmile)
      • karolcia801 :) 29.12.05, 09:20
        smile doobre...no chociaż prezent sie nie zmarnuje smile
Pełna wersja