Nie lubię Sylwestra

29.12.05, 09:27
No właśnie nie lubię Sylwestra, bo znowu nigdzie nie pójdę, a znając mego
męża, to całego Sylwestra będzie chiał spędzić przed komputerem....
Informatyk jeden... Może chociaż wyrwę się do moich rodziców... Jest kilka
powodów dlaczego nigdzie nie idę... Do koleżanki która blisko mnie mieszka
też nie mogę iść, bo mają malutkie dziecko, więc i tak nic nie robią. I tak
co roku coś mi przeszkadza, aby pobawić się w Sylwestra....
    • chimba Re: Nie lubię Sylwestra 29.12.05, 09:27
      Kto jest ze mną?
      • karolcia801 no ja... 29.12.05, 09:42
        ja od 3 lat nie chodzę: córka za mała, potem nie było gdzie (mąż pracuje na
        noce w sylwka), rok temu poszłam do szwagierki z córka.Dzieciaki posżły spać a
        my przy jedzonku, winku oglądałysmy tv ale tez tylko do 1.00 bo o 6.00 rano mi
        mała wstaje sad no a w tym roku to sama nie wiem.Sama nie chcę siedzieć w domu
        więc jak szwagierka zaproponuje to sie wybierzemy a jak nie to pewnie do
        rodziców..i znów jedzoenko (jakby mało było w świeta smile), winko, szampan i TV.
        Co prawda na wielkie przyjecia sylwestrowe to juz mi si.e nie chce chodzić ale
        na jakąs prywatkę do znajomych to chetnie....no ale wszystcy wyjeżdżają...ech...
      • karolcia801 Re: Nie lubię Sylwestra 29.12.05, 09:43
        ale dodam że ja w zasadzie lubię sylwestra...bo się krócej pracuje w pracy smile
      • wesolek11 Re: Nie lubię Sylwestra 29.12.05, 09:44
        Dla mnie to noc, jak każda inna. Małe dzieci, do tego chore, kolejny rok w domu
        z mezem przy piwku i tv. Ale nie narzekam, bo lubie. A balów nie, takie
        kameralne spotkanko ze znajomymi tak, ale wśród naszych znajomych prawie
        wszyscy mają małe dzieci i spędzają w domu!
        • kas2 ej trochę inwencji dziewczyny 29.12.05, 09:57
          sorrki ale narzekacie i narzekacie. ja tez mam 2 maluchów jedno ma 1,5 roku
          drugie 3,5 i od 3 lat kazdy sylwester jest oki 2 w tamtym roku robilam u siebie
          i wtym roku tez nie mam palacu tylko 2 pokoje 48m2 do tego jedni ze znajomyh
          ktorzy u nas beda tez maja dzieci 2,5 i 4 latka i przychodza z nimi dzieciaki
          polozymy spać w osobnym pokoju a my bedzimy witac nowy rok . Wiem ze to nie
          jest wymarzona impreza ale bedzie pyszne jedzonko winko tequila muzyczka tance
          i fajerwerki wzystko sie da trzeba sie troche postarac
          • ewcialinka Synuś obchodzi 1 urodzinki :) 29.12.05, 11:06
            Taka piekna data ale wyprawiamy 7 stycznia wiecie jak to jest wszyscy gdzies
            ida czyli nie pasuje rodzince przyjśc 31 na 1 urodzinki.będziemy z mężem
            siostrzenicą 10 letnią i z moimi rodzicami bo chwilowo u nich mieszkamy,o 20.30
            otwieramy szampana bo wtedy wyjeli mi go z brzuszka smile mamy fajerwerki ale to
            bardziej z okazji urodzinek niż samego Sylwestra.w przyszłym roku może gdzieś
            wyjdziemy albo do nas ktos przyjdzie ..bo wszyscy gdzies wychodzą
          • cruella kas2 29.12.05, 17:23
            Akurat masz takich znajomychsmile))

            Nasi dzielą się na : bezdzietnych i tych, którzy dzieci podrzucają do rodzicówsmile
            a sami wyskakują na imprezkęsmile
            My od lat stoimy z bokusmile)))
    • 18_lipcowa Re: Nie lubię Sylwestra 29.12.05, 11:21
      A co Ci przeszkadza pobawić się fajnie w ciągu roku?
      Co to jeden Sylwester na rok to okazja do zabawy?
    • agacz2905 Re: Nie lubię Sylwestra 29.12.05, 13:09
      Jak ktoś bardzo chce, to wszystko się da. Ja nie łażę na żadne imprezy odkąd
      wyszłam za mąż. Mąż aż przesadny domator, a mi nie zależy. Wieczór przy
      szampanie i telewizji bądź jakimś filmie na dvd w zupełności mi (nam)
      wystarcza. W codziennym życiu jesteśmy wystarczająco niewyspani i pomijając
      kwestie logistyczne (z kim zostawić dzieci?)nie mielibyśmy ochoty
      na "zarywanie" nocy. Dla nas 31.12. to data taka jak każda inna. Szkoda tylko,
      że w tym roku i w wigilię i w sylwestra "przepada nam" cotygodniowy sobotni
      basen (pływalnia zamknięta). Ponsdto - my też mamy (no, może nie wielu, ale
      kilku) znajomych z dziećmi mniejszymi lub większymi. "Manie" dzieci nie jest
      dla nas jakąś wielką przeszkodą do zaplanowania spotkania - jeśli obu stronom
      zależy, a dzieci zdrowe - czemu nie.... Pozdrawiam. Nie ma co obrażać się na
      Sylwestrasmile, można go spróbować "oddemonizować" - ot, wieczór jak każdy.
    • julia246 Re: Nie lubię Sylwestra 29.12.05, 15:59
      Ja też już nie lubię, przez mojego męża.
      Będę siedzieć sama, ale mam nadzieję że gdzieś pójdzie, to chociaż święty
      spokuj mi zostanie.
    • cruella chimba 29.12.05, 17:22
      Dawaj Twojego chłopa do mojego, pogadają sobie jak informatyk z
      informatykiem...a my wyskoczymy na jakąś imprezkę do białego ranasmile))))
    • kama_mama Re: Nie lubię Sylwestra 29.12.05, 17:28
      Dla mnie dzień-noc jak każda inna.Nie zależy mi na imprezie ani balu.
      • agysa Re: Nie lubię Sylwestra 29.12.05, 18:20
        Ja przez poprzednie lata byłam tylko z rodzicami, mąż w pracy ale w tym roku
        dziecko oddajemy do rodziców a sami zaszalejemy..............we dwójkę
        • kamelia37 Re: Nie lubię Sylwestra 31.12.05, 00:02
          A ja lubię, bo spędzę go z najbliższymi przyjaciółmi. Jak nie odwołają!!!
          heheheehe
    • julia246 Kamelia37-spoko, nie odwołają:)) n/t 31.12.05, 00:44

Pełna wersja