leliwina
29.12.05, 16:50
Może to bez sensu, ale...
Mamy bardzo mało pieniędzy na każdy miesiąc (726 zł netto na 1 osobę - z tego tez płacimy za mieszkanie, prąd itd...), więc idąc na zakupy (np. takie "jedzeniowe") zawsze zastanawiam się ile dzisiaj pójdzie kasy. Nie kupuję nic szczególnego: wędlinę, ser, chleb, masło, coś na obiad i soczki dla córki. Zwykle idzie na to ok 30-40 zł. I tak codziennie...
Staram się, aby zawsze w lodówce było "coś" do zjedzenia, a nie tylko światło. Obiady gotuję sama, nie kupuję nic gotowego. A i tak pieniądze kończą się około 20-25 dnia każdego miesiąca.
Do tego dochodzą jeszcze leki dla mnie (astma) i dla małej (zwykle coś na przeziębienie i koniec kasy. Ubrań w zasadzie nie kupuję, chyba że coś sie podrze ze starości i nie da się już naprawić (w pracy dziwnie na mnie patrzą

Chce mi się wyć... Dlaczego życie u nas jest takie drogie???? Przecież i ja i mój mąż pracujemy uczciwie, a nie stać nas, żeby np.pojechać z dzieckiem na wakacje....
Porażka....
Chlip, chlip
dodam tylko że próbowaliśmy już różnych form oszczędzania, ale i tak kasy brakuje i trzeba stówke skądś pożyczyć...
Powiedzcie jak wy sobie radzicie z brakiem kaski (mam na myśli te mamy, którym naprawdę brakuje na życie, tak jak nam...)
Pozdr, Basia