nie wiem jak nazwac watek

03.01.06, 19:57
jest tu taki watek "podejrzenie rdzeniowego zaniku mięśni " jedna z mam
podsunela owej mamie watku link do strony o chorch dzieciach lub stracie
dziecka przed chwila stamtad wrocilam ze lzami w oczach
patrze na te nasze watki o tym jak nauczyc spac, czemu harczy, czy budzic,
jak reagowac na tesciowa, czemu nie robi kupy itd itd i wydaja mi sie one
takie nagle smiesznie smieszne i niedorzeczne choc jeszcze godzine temu na
nie sama z zaangazowaniem odpisywalam

mamy duuuzo szczescia i choc jestesmy najszczesliwszymi na swiecie mamuskami
na tym forum to wydaje mi sie ze czasami o tym zapominamy bo wydaje nam sie
to takie oczywiste i z urzedu przypisane

ps. nie chce rozsiac zametu napisalam z potrzeby serca wiec prosze
oszczedzcie mi linczu


Nasz Oskar (3 miesiace)
    • buniulka Re: nie wiem jak nazwac watek 03.01.06, 20:14
      doskonale Cię rozumiem
      byłam tam dużo wcześniej
      i masz rację teraz potrafię o wiele bardziej docenić to co mam
      i jestem najszczęśliwsza
      życzę takiego szczęścia Mamom i Tatom z tamtej strony
      • pati775 Re: nie wiem jak nazwac watek 03.01.06, 20:16
        ufff dziekuje za te slowa
        ale jakos tak od razu inaczej sie na wszytsko patrzy
        z wieksza pokora i wdziecznoscia chyba
        • b.bujak Re: nie wiem jak nazwac watek 03.01.06, 20:31
          wlasnie przed chwila tulilam mojego Marka do snu, przedtem zajrzalam na
          wspomniane forum, i tak, kiedy go tulilam dziekowalam Bogu za to, ze jest taki
          cudowny i zdrowy, zreszta mysle tak co wieczor, ale dzis jeszcze myslalam o
          tym, jakie niewyobrazalne tragedie przezywaja rodzice ciezko chorych dzieci
      • happymom Re: nie wiem jak nazwac watek 03.01.06, 23:00
        Kocham Cię Mój Synku za to, że jesteś!!! Teraz patrzę jak słodko śpisz...i muszę
        Cię znowu pocałować! Mam wielkie szczęście- CIEBIE !!!
    • mamolivierka Re: nie wiem jak nazwac watek 03.01.06, 22:01
      Witajcie. I ja zajrzałam na to forum. I jest mi potwornie głupio, że zrzędziłam
      dziś że mój Olivierek marudził, rozrabiał i nie chciał zjeść całej zupki. To
      takie błahe problemy w porównaniu z tym co tamte mamy przeżywają. Już nigdy nie
      będę mówić że jestem zmęczona opieką nad chłopczykiem, ani klapsika mu nie dam,
      i w ogóle to płakać mi się chce. Boże, biedne maluszki. Cieszę się że zajrzałam
      na ten wątek. Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich szczęścia. Chyba zacznę
      doceniać to i owo.
    • mama_kotula Re: nie wiem jak nazwac watek 03.01.06, 22:27
      Ja jak zwykle się wam narażę.
      Słyszałam kiedyś takie zdanie "każdemu się wydaje, że jego cierpienie jest
      największe, a to zaledwie kropla w oceanie" i zgadzam się z tym
      Ale na dobrą sprawę, nie możemy czuć się winne, że piszemy o kupkach,
      pierdkach, teściowej i dupie maryni. Bo akurat w tym momencie ta właśnie kupka
      czy krostka na policzku jest dla nas najważniejsza, jest naszą osobistą
      tragedią, do której podchodzi się emocjonalnie, do której ma się osobisty
      stosunek (matko, o czym ja piszę, osobisty stosunek do kupki...), bo dotyczy
      m.o.j.e.g.o dziecka w tej chwili, mojego dziecka, które jest dla mnie
      najważniejsze na świecie.
      Nie piszę, iż problemy rodziców po stracie dziecka, czy borykających się z jego
      chorobą są porównywalne do problemu "niewłaściwego koloru kupy", bo byłoby to
      śmieszne. Ale - na litość boską - nie można czuć się odpowiedzialnym za całe
      zło tego świata.
      I przyznam, że gdy moje dziecko cierpi, choćby to było głupie przeziębienie -
      to będzie mnie obchodzić w danym momencie przede wszystkim jego kaszel, a nie
      cudza białaczka. Poniekąd wiem, że duże grono osób tak myśli, ale w życiu się
      do tego nie przyzna, bojąc się, że wezmą ich za egoistów. Ja się nie boję.
      • pati775 Re: nie wiem jak nazwac watek 03.01.06, 22:34
        masz absolutna racje mamo_kotulo nic dodac nic ujac
        ale musze przyznac ze patrzac przez pryzmat tamtego forum ranga problemu koloru
        kupy (jesli juz o niej mowa) nieco maleje
        i nie chodzi o poczucie odpowiedzialnosci tylko chwili refleksji
        wiadomo ze dla kazdej z nas nasz problem i nasze dziecko sa najwazniejsze
        • mama_kotula Re: nie wiem jak nazwac watek 03.01.06, 22:37
          Wiesz, co do tamtego forum - mam mieszane uczucia. W sumie sama powinnam się na
          nim znaleźć, ale nie chcę, nie lubię rozdrapywać ran.
          To niesamowite kłębowisko emocji, nie do uniesienia przez normalnego człowieka.
          Szczerze podziwiam te dziewczyny, bo ja osobiście nie potrafiłabym tam pisać,
          poza tym - jak już napisałam - nie chcę, nie lubię, nie widzę potrzeby.
          • pati775 Re: nie wiem jak nazwac watek 03.01.06, 22:43
            niektorzy nie chca, nie lubia, nie widza potrzeby jak Ty
            niektorzy potrzebuja jak nic takiego publicznego wygadania sie i jesli im to
            pomaga to niech im to forum sluzy
            zreszta zyjemy w czasach gdzie upublicznianie wszystkiego stalo sie norma chyba
            choc nie koniecznie przez mnie popierana
            a ze nie do uniesienia to fakt po dwoch watkach skapitulowalam i ucieklam
          • pampeliszka Re: nie wiem jak nazwac watek 03.01.06, 22:44
            a ja sie strasznie nie lubie pocieszac w ten sposob, ze ktos inny ma gorzej
            bo...
            to czyjś dramat i podejrzewam, ze gdyby ten ktoś zobaczyl, jak ludzie to
            odbieraja (jaki on biedny, dobrze, ze to nie ja) to chyba by sie wkurzył
      • mart44 Re: nie wiem jak nazwac watek 03.01.06, 22:48
        Hmm, właśnie zajrzałam na w/wym. forum. Nie chcę tam już więcej zaglądać, nie
        chcę się wczuwać, myśleć "co by było gdyby" bo wpadnę w histerię (mam do tego
        tendencjęsmile). Ale tak, to prawda, po takich wiadomościach (bo niestety nie
        trzeba wchodzić na specjalistyczne forum, żeby spotkać się z tragedią
        osierocanych rodziców) jeszcze bardziej doceniam mojego najukochańszego synka.
        Nigdy mi nie przyszło na myśl nie przejmować się jego zdrowiem, dlatego, że na
        świecie są dzieci śmiertelnie chore. Ale myślę, że każda z nas miewa (lub będzie
        miała) chwile, w których ma jakiś żal, że dziecko nie jest takie
        duże/małe/spokojne/energiczne/śliczne/mądre jakbyśmy sobie wyobrażały. I wtedy -
        gdy ten żal trwa dłużej niż parę sekund, można sobie uświadomić - to moje
        dziecko, może jest inne niż myślałam, ale przecież j.e.s.t., jest z nami. Myślę,
        że to pomaga przypomnieć sobie co jest najważniejsze w życiu.
        Pozdrawiam!
    • sabko Re: nie wiem jak nazwac watek 03.01.06, 22:56
      Też kilka razy weszłam na wspomniane forum, potem miałam zawsze ogromnego doła,
      czuję się taka bezsilna wobec nieszczęść tamtych rodziców. Sama wiem co to
      strach o życie i zdrowie maleństwa. Pamiętam kiedy Oliwka była bardzo chora cały
      czas mówiłam sobie, że jeśli tylko wszystko będzie dobrze to nigdy nie będę
      narzekał, że nie chce spać, że kaprysi bez powodu itp. oczywiście teraz często
      to robię. Tak to już jest, kiedy straszne chwile mijają człowiek musi dalej
      normalnie żyć bo inaczej się nie da.
    • jamile Re: nie wiem jak nazwac watek 03.01.06, 23:06
      Jest coś niezdrowego w tym, że żeby docenić własne zdrowe dziecko niektóre mamy
      potrzebują podglądać cudze dramaty.
      Gdybym była mama z tamtego forum, zabolałoby mnie to.
      • pampeliszka Re: nie wiem jak nazwac watek 04.01.06, 08:19
        o, Jamile, a juz myslalam, ze tylko ja mam takie zdanie na ten temat...
      • pati775 Re: nie wiem jak nazwac watek 04.01.06, 09:07
        jamile napisała:

        > Jest coś niezdrowego w tym, że żeby docenić własne zdrowe dziecko niektóre
        mamy
        >
        > potrzebują podglądać cudze dramaty.
        > Gdybym była mama z tamtego forum, zabolałoby mnie to.

        niektore to znaczy ktore ??? Bo nie wiem???
        zadna z nas nie miala na mysli tego o czym tu napisalas jesli inne wypowiedzi
        dobrze zrozumialam !!!
        • mama_kotula Re: nie wiem jak nazwac watek 04.01.06, 09:37
          pati775 napisała:

          > niektore to znaczy ktore ??? Bo nie wiem???
          > zadna z nas nie miala na mysli tego o czym tu napisalas jesli inne wypowiedzi
          > dobrze zrozumialam !!!

          Uderz w stół, a nożyce się odezwą... smile)))
          • pati775 Re: nie wiem jak nazwac watek 04.01.06, 11:00
            mama_kotula napisała:

            > pati775 napisała:
            >
            > > niektore to znaczy ktore ??? Bo nie wiem???
            > > zadna z nas nie miala na mysli tego o czym tu napisalas jesli inne wypowi
            > edzi
            > > dobrze zrozumialam !!!
            >
            > Uderz w stół, a nożyce się odezwą... smile)))

            Ty mama_kotula to potrafisz przywalic ale juz sie na szczescie przyzwyczailam
            do Twojego cietego jezyka smile))

            ps. ja na pewno nie - czuje to co napisalam w pierwszej wypowiedzi i tylko mi
            nie piesz ze winny sie tlumaczy wink))))
            • mama_kotula Re: nie wiem jak nazwac watek 04.01.06, 11:08
              pati775 napisała:

              > Ty mama_kotula to potrafisz przywalic ale juz sie na szczescie przyzwyczailam
              > do Twojego cietego jezyka smile))
              Chociaż ty jedna się przyzwyczaiłaś... dla reszty nadal jestem żałosna i
              współczują moim dzieciom smile))))

              > ps. ja na pewno nie - czuje to co napisalam w pierwszej wypowiedzi i tylko mi
              > nie piesz ze winny sie tlumaczy wink))))
              O, właśnie - z ust mi to wyjęłaś ;DDDDDDDDDDDDDDDD
              Pozdrawiam ciepło i obiecuję więcej nie żartować wink)))))
              • pati775 Re: nie wiem jak nazwac watek 04.01.06, 11:10
                wielkie dzieki smile)))
    • abajerek Re: nie wiem jak nazwac watek 04.01.06, 09:34
      witam, ja tez czytałam posty na tym forum, i mam takie same odczucia jak Wy,
      strasznie zal mi tych chorych dzieciaczkow, które tak cierpia, przez to forum
      weszlam na strone Misi - Aniołka, czytala jej historie, widzialam zdjecia na
      forum - Zobaczcie, i wiecie ze moja Julka jest teraz w wieku miej wiecej
      Michasi i nie potrafie sobie wyobrazic nawet "co by było gdyby..." jakos ta
      dziwczynka szczegolnie mi utkwiła w pamieci, sliczna usmiechnieta, i teraz juz
      na pewno szcześliwa
      nigdy nie odwazyłabym sie napisac na tamtym forum, bo uwazam ze nie mam do tego
      prawa chociaz bardzo tym rodzicom wspolczuje, sa tam watki dla czytajacych ale
      nie mam odwagi, dlatego dobrze ze tu powstal taki watek bo widac ze wiele z nas
      tak juz zajrzalo, teraz wiem ze nie jestem z tym sama, ale powiem wam szczerze
      ze po przeczytaniu niektorych tamtych watkow wpadalm w panike, wyszukiwalam u
      Julki jakis objawow wrecz na sile, balam sie kazdej goraczki, obejrzalam jej
      wezly chlonne, wpadlam w jakas paranoje, zastanawialam sie czy ja dalabym rade
      tak jak tamte mamy, staram sie juz tam nie zagladac bo zaczyma sobie wkrecac
      cos czego panicznie sie boje, wiem ze to jest nienormalne, powinnam sie cieszyc
      ze mam zdrowe dziecko i teraz to chyba bardziej doceniam, nie narzekam ze nie
      chce spac, ze marudzi, ze musze wstawac w nocy, bo moje problemy w porownaiu z
      innymi sa poprostu smieszne,
      pozdrawiam
    • b.bujak Re: nie wiem jak nazwac watek 04.01.06, 09:50
      kazdy wraca z wspomnianego forum z własnymi odczuciami; dla mnie nauka jest
      taka, zeby umiec docenic i cieszyc sie z tego, co mamy, bo zycie i zdrowie jest
      takie kruche; nie mam wyrzutow sumienia, ze przejmuje sie katarem mojego
      dziecka; wiem tylko, ze czasem narzekamy na normalnosc, ktora mamy a warto
      spojrzec na nia, jak na dar od losu i umiec cieszyc sie ta normalnoscia; mialam
      w zyciu pare traumatycznych wydarzen, po ktorych wychodzialam z domu i
      cieszylam sie, ze swieci slonce, wczesniej to slonce nie wzbudzalo u mnie
      zadnych uczuc - bylo, bo bylo; podobnie teraz codziennie ciesze sie swoim
      dzieckiem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja