agatha_mama
04.01.06, 19:46
Piszę do Was bo musze się wyżalić, czy tylko ja mam tak durnego ojca??Jestem
jego córką z pierwszego małżeństwa z moją mamą, z drugą żoną ma syna i córkę,
dorośli już ludzie.Mój ojciec mieszka w Niemczech, nam się nie przelewa, więc
czasem prosze go, żeby załatwił jakąś pracę dla mojego męża, tatuś owszem
załatwia, mój mąż zawsze jedzie z torbą jedzenia, tatuś nie musi do niczego
dokładać, ale za każdym razem słysze ileż to kasy musi wydać jak mój mąż jest
u niego, do tego przycina po 2 euro na każdej godzinie pracy.Wylicza nas ze
wszystkiego, nie chce pamiętać, że tak naprawde mój mąż zawsze dodaje mu do
benzyny i nigdy nie przyjeżdża z pustymi rękoma. Mało tego ojciec "obrabia mi
dupę do mojej babci, a jego matki, która pomaga wszystkim finansowo, mój tata
jest zazdrosny o każde euro, które dostanę od babci, doszło do tego, że
babcia daje mi w tajemnicy przed ojcem......to nie koniec...tatuś zmienia
zdanie co 5 minut, wypiera się wszystkiego co mówił nawet dzień wcześniej,
nie raz mieliśmy przez niego kłopoty.Najgorsze jest jednak to, że przy mnie
wychwala pod niebiosy dzieci ze swojego obecnego związku, jego pupilką jest
moja przyrodnia siostra, która ma 23 lata, a tatuś śpi z nią kiedy hani
usunęłi ząb i biedna cierpiała. tatus potrafi zadzwonić do mnie z prośbą o
pożyczenie pieniędzy, które musi dać SWOIM dzieciom, dokładnie tak mi
mówi.....Jutro jedziemy do niego z moim malutkim synkiem, dziś mój tatuś
zadzwonił i powiedział mi, że nie wie jak to będzie bo on musi oszczędzać i
nie włączy ogrzewania.... nie wiem na co liczył, że niby co zrobię z
dzieckiem?????Nigdy nic złego mu nie zrobiłam.......czemu mnie tak traktuje
jak intruza, nienawidzę go !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!