kasiuncia25
05.01.06, 01:54
Nie wiem co mam ze sobą zrobić.
Mój synek ( w sobote skonczy roczek) dostał dziś wieczorem gorączki (wszystko
wskazywało na przeziebienie). Czopek pomógł ale po czterech godzinach
goraczka wróciła. Do tego wyglągał tak jakby trzasł sie z zimna. Wezwaliśmy
karetke, mały ma niewydolność nerek więc nie ryzykujemy z czekaniem. Ja
jestem w śiódmym miesiącu ciązy więc maz kazał mi zostać a on pojechał z
małym do szpitala.
A ja? Siedze i płacze i nie wiem co mam ze soba zrobić. Pojechali 15 minut
temu. Dziewczyny ratunku napiszcie mi coś bo zaraz osiwieje. Staram sie nie
denerwowoać ale jest to niewykonalne. Czekam na telefon od męża. Takie
czekanie jest najgorsze. Nie wiem czy zostawią go w szpitalu czy wrócą do
domu, nic nie wiem. Kurcze a mały był dzis cały dzień taki pogodny a nagle
bach.
Przepraszam ze tak bez ładu i składu ale to nerwy.