Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką

06.01.06, 11:44
Doświadczone podróżniczki!!! Liczę na Waszą pomoc! Za tydzień wyruszam w moją
pierwszą podróż samolotem. Trochę się stresuję wink Będę leciała z moją
dwulatką, może podpowiecie na co zwrócić uwagę, co wziąć do bagażu
podręcznego, czym zająć dziecko itp, itd. Wszelkie dobre rady mile widzianesmile
    • mada33 Re: Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką 06.01.06, 11:53
      Koniecznie coś do picia, przekąskę i lizaki lub mambę na zatkane uszy.
      Książeczka i ulubiona zabawka też się przyda, zwłaszcza jak będziecie czekać po
      odprawie na lot. Nie wiem czy zamierzasz wziąć spacerówkę, ale to dobry pomysł,
      dziecko może w nim spać do momentu wejścia pokład.
      Miłej podróży.
      • ula_max Re: Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką 06.01.06, 12:20
        Generalnie to tak jak wyżej,coś do zabawy, coś do picia, przegryzania,
        koniecznie weź jeszcze wilgotne chusteczki, wprawdzie daja na pokładzie, ale to
        z takim maluchem stanowczo za mało jeżeli zabierasz takze z sobą np. czekoladę,
        mambę, lizaki. U mojego młodego sprawdza się jakaś nowość zakupiona na lonisku:
        zabawka, książeczka zajmuje jego uwagę min. 1/2 lotu.
    • oxygen100 Re: Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką 06.01.06, 12:35
      wez cos co uchroniloby wspolpasazerow przed naglym pawiem. Kiedys taki dwulatek
      zrzygal mi sie pod nogi ni z gruchy ni z petruchy. Nie bylo to mile mialam
      ochote odwzajemnic sie tym samym ale po kilku glebszych wdechach mi przeszlo.
      Niemniej do konca lotu zostalam z nosem w swetrze
      • ell_anna Re: Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką 06.01.06, 13:03
        oxygen100 napisała:

        > wez cos co uchroniloby wspolpasazerow przed naglym pawiem.

        hmmm moja córka nie ma choroby lokomocyjnej, no nie wiem, myślicie, że dać jej
        coś profilaktycznie???
        • oxygen100 Re: Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką 06.01.06, 13:06
          tamto dziecko tez nie wygladalo na chore. Wypilo mleko a pozniej nagle paw. Nie
          zebys od razu cos jej dawala profilaktycznie ale raczej warto moze rozwazyc
          zeby miec cos w pogotowiu nie wiem recznik, pieluche itp. matka tego dziecka
          nie zdarzyla wyniesc go do lazienki i porzygalo sie w przejsciu.A byly to
          chlustajace wymiotysmile)
          • wesolek11 Re: Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką 06.01.06, 13:10
            A ja uważam, że należy zachowywać się normalnie, tak jakby jechało się np.
            autobusem. Jeśli my uwazamy lot za coś niezwykłego i niepokojącego, to dziecko
            też to wyczuwa. Oczywiście jest to dłuższa podróż, zwłaszcza odprawy na
            lotnisku, ale do przeżycia. Zabaweczka, książeczka, rozmowa i tyle.
            • oxygen100 Re: Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką 06.01.06, 13:13
              to jeszcze zalezy jak dlugi ten lot. Jesli dlugi to proponuje pobrac kilka dni
              przed profilaktycznie cwiartke aspiryny zmniejsza ryzyko zatorow zylnych.
              Dziecku aczej to nie grozismile
          • ell_anna Re: Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką 06.01.06, 13:20
            oxygen100 napisała:

            > tamto dziecko tez nie wygladalo na chore. Wypilo mleko a pozniej nagle paw.

            Współczuję, nie chciałabym zafundować współpasażerom takich atrakcji, mleko
            więc odpada. Mam nadzieję, że jakoś nam się uda dolecieć bez dodatkowych
            stresów, aha lecimy 4 godz.
            • oxygen100 Re: Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką 06.01.06, 13:23
              nie no spoko tylko uczulamsmile)
        • cruella Re: Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką 06.01.06, 13:13
          Nie musisz dawać leków profilaktycznie, jeśli nie ma choroby lokomocyjnej.
          Moje dzieci były ciut większe, każde zaliczyło pierwszy lot mając 4 lata.

          Zabrałam gumę do żucia (starszy pomimo tego miał problem z uszami), nowe
          książki, krzyżówki, przytulanka. Generalnie coś nowegosmile)

          Nie napisałaś, jak długo będzie trwał lot (albo przeoczyłam ten wpis). Nasze
          trwały średnio 4 godziny. Młodszy syn zdążył się zdrzemnąć.

          Koniecznie coś do picia (bez gazu), chusteczki wilgotne, coś do chrupania. Na
          pokładzie i tak dostaniesz napoje, na posiłek raczej nie licz, dorosły nie
          potrafi tego przełknąć, choć wszystko zależy od linii.
      • kiranna Re: Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką 06.01.06, 13:22
        oxygen100, nigdy nie masz pewnosci, ze sama nastepnym razem nie puscisz pawia
        komus pod nogi. i o ile dziecko ludzie sa w stanie zrozumiec i potraktowac
        ulgowo, to tobie moze byc znacznie mniej przyjemnie jak zobaczysz miny
        wspolpasazerow. nastepnym razem wykup biznes klase, tam fotele sa szerzej
        rozstawione, a pawie bywaja bardziej wysublimowane wink

        wracajac do tematu - my latamy kilka razy w roku, odkad synek skonczyl 3 mies.
        i jak na razie obylo sie bez "niespodzianek".
        jesli twoje dziecko nie uzywa juz pieluszek, to polecam wysadzic je przed lotem
        w normalnej toalecie. te w samolocie sa waskie i najczesciej brudne juz po
        godzinie od startu sad
        zawsze tez biore dodatkowa butelke wody dla siebie i dziecka, w samolocie jest
        bardzo mala wilgotnosc, wiec czesto pijemy, a stewardesy nie kwapia sie z
        noszeniem wody co 15 minut. zreszta przy rozbrykanym dziecku latwiej jest wypic
        z butelki i zakrecic niz co chwile lapac kubek z woda, zeby nie spadl wink
        zabawki - miej przygotowana jakas atrakcje, nie pokazuj wszystkich zabawek
        naraz. przyda sie niespodzianka, gdy maluch zacznie troche rozrabiac czy
        plakac.
        no i przygotuj sie psychicznie na "zyczliwe uwagi" czy piorunujace spojrzenia
        wspolpasazerow i obslugi, jesli lecisz polskimi liniami. dziecko jak dziecko
        jest ciekawe wszystkiego, a tu tyle nowosci w samolocie, ktore trzeba
        podotykac, wyprobowac wink polakom wszystko przeszkadza, a juz dzieci w
        szczegolnosci, dlatego przestalam latac naszymi liniami. niech zarobia na nas
        ci, ktorzy wiedza, ze dziecko to tez pasazer, tyle, ze troche bardziej
        wymagajacy. w koncu tez placisz za jego bilet i to niemale pieniadze.
        • betty_julcia Re: Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką 06.01.06, 22:36
          Witaj. Ja lecialam z moją coreczką jak była kilka dni przed ukończeniem 2
          latek. Od drugiego roku zycia dziecko ma swój fotel co jest baaardzo wygodne.
          JAk nie ukończyło 2 latek to ma wspólny fotel z rodzicem i jest przypięte
          pasami do rodzica.
          Możesz przy odprawie poprosić że gdyby były jakieś wolne miejsca to czy mogliby
          zostawić jedno koło ciebie z dzieckiem. JA w drodze powrotnej nauczona
          doświadczeniem poprosiłąm i znalazło się bez problemu. To była ogromna wygoda
          bo małą spała całą drogę i mogłyśmy sie rozłożyć.
          Jeżeli się takie nie znajdzie to na pewno weż miejsce od przejścia nie od okna.
          Moje doświadczenia:
          raz miałam miejsce od okna. Julce dwa razy pampers puścił więc musiałam w nocy,
          kidy sąsiedzi chcieli się ułożyć ze zdenerwowanym dzieckiem przeciskać się i
          jeszcze grzebać w torbie. Można tego uniknąć. No i przede wszystkim bardzo
          trudno Julce było na moich kolanach przy tym oknie bo dla jednej osoby jest
          mało miejsca a co dopiero dla osoby z dzieckiem.
          Powrotna droga to był luksussmile
          TAk więc pytaj o wolne miejsce, jak nie to przy przejściu.
          A reszta to coś do przekąszenia, picie, Julka jak nie spała to był tak
          zaaferowana i zainteresowana otoczeniem ze zabawki nie były potrzebne i nam
          tylko przeszkadzały. Ponieważ przed lotem jechaliśmy dość długo autokarem po
          serpentynach dałam małej aviomarin. Nie obudziłą sie nawet na lotnisku, gdzie
          przeciskało się koło nas setki ludzi, ani przy wsiadaniu do samolotu. Na
          troszkę przebudziła się w samolocie po to żeby się napić, coś zjeść i spać
          dalej.
          Generalnie było ok, leciałyśmy same bez tatusia, z walizami i torbami. Ale małą
          spisała się świetnie więc nie było najgorzej, choć z tatusiem byłoby łatwiejsmile
          ------------------------------------------------------
          Betty to mama a to jestem ja:
          GWIAZDECZKA
    • pimenta Re: Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką 07.01.06, 14:04
      Aspiryny nie dawajsmile nie ma potrzebysmile
      wez cos do zabawy bo sie wynudzi.Mozesz dac aviomarin pol godz przed, to
      powinno was ustrzec przed pawiem niespodzianka a i ma efekt lekko usypiajacy.
      Jak nie dasz to w razie czego stewka ma.Niunia ponizej dwuch lat siedzi z toba
      na fotelu przypieta dopinaczem ktory stewka badz stewek ma obowiazek ci
      dostarczyc. Cukiereczki na przelykanie slinki i odtykanie uszek.Jesli ma katar
      to koniecznie wez afrin.Bo jak jej sie uszka i nosek zatkaja to bedzie bardzo
      cierpiec..Bylam stewardessa i w chwilach ostatecznosci przy zatkanym uchu
      wlewalam afrin nawet tamsmile
      Poza tym dziewczyny na pokladach sa raczej mile zwlaszcza dla dzieci i jesli
      bedziesz czegos potrzebowac to ci napewno chetnie pomoga.
      milej podrozy
    • misiaczkowamama Re: Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką 07.01.06, 18:56
      Żadnej aspiryny. Aspiryny nie wolno podawać dzieciom do 12 lat. Czy ktoś wie,
      czy rodziców z małymi dziećmi wpuszczaja do samolotu w pierwszej kolejności?
      Pozdrawiam, misiaczkowamama
      • matkatrojgadzieci Re: Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką 07.01.06, 19:41
        Tak, wpuszczają. Powinnaś w miarę wcześnie zgłościć się do odprawy bagażowo-
        biletowej, wtedy dostaniecie miejsce w pierwszym rzędzie.
        • kiranna Re: Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką 08.01.06, 20:57
          nie ma reguly ani na wpuszczanie matek z dziecmi w pierwszej kolejnosci ani na
          to gdzie bedziesz siedziec, choc teoretycznie tak powinno byc jak piszesz.
          poprzednim razem wystalam sie z rozbrykanym dwulatkiem w kolejce do gate'u,
          gdzie trwala odprawa pasazerow na kilka lotow. razem ze mna staly inne matki.
          za to faktycznie wpuszczono nas jako pierwszych do samolotu.
          z kolei do odprawy bagazowej przyszlam dokladnie 2 godziny wczesniej i juz nie
          bylo wolnych miejsc w pierwszych rzedach. podobno w ogole dostalam 2 ostatnie
          wolne miejsca obok siebie, mimo ze bilet mialam wykupiony miesiac wczesniej i
          wiadomo bylo, ze pasazerem bedzie dziecko wink
    • matkatrojgadzieci Re: Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką 07.01.06, 19:43
      W samolocie choroba lokomocyjna występuje znacznie rzadziej niż na statku czy w
      samochodzie. Wymioty mogą zdarzyć się np. na skutek przekarmienia słodyczami
      tak samo w samolocie jak i w każdym innym miejscu.
      Leciałam z trójką dzieci do Stanów
    • ese1 Re: Zbieram dobre rady na pierwszy lot z dwulatką 09.01.06, 12:26
      nagorszy jest start i ladowanie, a zwlaszcza ladowanie. Uszy strasznie bola,
      dziecko nie potrafi sobie z tym poradzic. Najlepiej, zeby cos w tym czasie
      ssalo, ale moja corke ciezko bylo do tego zmusic. Dostawala histerii, a nawet
      zwymiotowala przy ladowaniu.
Pełna wersja