Co Wy z tymi teściowymi????

10.01.06, 11:52
Ja nie rozumiem.Codziennie wątek o złej teściowej.Jak tak bardzo
narzekacie,to nie możecie nie utrzymywać po prostu z nimi kontaktu???Bo ja
nie kumam,jak można pozwolić,jeżdzić po sobie jak po łysej kobyle?Przeciez
jesteście dorosłe,zazwyczaj dzieciate- macie swoje rodziny, swoją dorosłość-
dlaczego pozwalacie żeby was ktos traktował jak nieznośne smarkate,które
można opieprzać?Być może jest coś o czym nie piszecie,co sprawia,ze
przyzwalacie na takie zachowanie.Ale powiem Wam jedno-mój mąż,jak kiedyś
opowiadałam mu jedną z historii z forum, powiedział,że gdyby jego Matka
odstawiała takie numery,to by do niej nie pojechał i dzwonił raz na miesiąc z
pyatniem czy i jak żyje.I na tym koniec.Bo ja teraz jestem żoną.I należy mi
sie szacunek.
Ja moją Mamę kocham nad życie- ale gdyby źle traktowała moego męża, to też
bym tak zrobiła.
Czy Wasi mężowie już wogole jaj nie mają?
    • dagmama Re: Co Wy z tymi teściowymi???? 10.01.06, 12:02
      E, to tylko takie odreagowanie.
      Ja tak dzwonię do moich rodziców, czy i jak żyją, bo właśnie źle traktowali mi
      męża. Polecam takie rozwiązanie.
      A z mężem mam układ, że w razie wątów ze strony jego rodziców, automatycznie
      bierze moją stronę.
      I działa.
    • kaaari Re: Co Wy z tymi teściowymi???? 10.01.06, 12:09
      U mnie jest podobnie - coś nie gra to kontakt się urywa.
      Mamy swój świat ,swoje życie.
      Mamusie miały swoją szansę na wychowywanie dzieci dwadzieścia lat temu. Teraz
      nasza kolej.
    • jobeel Re: Co Wy z tymi teściowymi???? 10.01.06, 12:14
      Zatem witajcie w klubie!
      U mnie też teściowie mają swoje zycie, my swoje.
      Nie wtrącamy się do nich, oni nie wtrącają do nas, a w razie zatargów - chwila
      przerwy w kontaktach.
    • anik801 Re: Co Wy z tymi teściowymi???? 10.01.06, 18:08
      To fajnie macie!Bo ja niestety od kilku miesięcy muszę mieszkać z teściowąsad A
      miałam takie spokojne i poukładane życie 400km dalej.
      • ajka1 Re: Co Wy z tymi teściowymi???? 10.01.06, 19:37
        bo tak to jest jak się mieszka z teściami lub rodzicami ja nie wiem co to znaczy z moimi rodzicami mieszkaliśmy tylko rok po ślubie ( a jesteśmy 11 ) a z teściami w ogóle a na dodatek teraz z teściami mam o wiele lepszy kontakt niż z własnym ojcem ( bo mamy już niestety nie mam ) i nigdy teściowej nie pozwoliłam sobie wejść na głowę a mało tego jak teściowa przychodzi do nas to się pyta czy może np. małą wziąć na ręce ( młodsza córa 6,5 miesiąca ) bo wie, że my tego nie robimy.
        Jednak rozumiem, że nie wszystkie macie to szczęcie na własne mieszkanie.
    • 18_lipcowa czesto jest tak ze szukają dziury w calym 10.01.06, 19:47
      bo to tak fajnie poczepiac sie tesciowej, w ogole miec zlą tesciową to super,
      to integruje, mozna ponarzekać i wiesz...jest super
      • 18_lipcowa Re: czesto jest tak ze szukają dziury w calym 10.01.06, 19:52
        A najlepsze jest to ze kazdy ma wady i wkurza i tesc i tesciowa i maz i brat i
        brat meza i kuzynka ale zawsze biednej tesciowej sie dostaje
        • anik801 Re: czesto jest tak ze szukają dziury w calym 10.01.06, 19:58
          Mnie tam teść nie wkurza!Uważam go za bardzo porządnego i dobrego człowieka!
          Dziury w całym na pewno nie szukam!A teściowa taka biedna nie jest,nie
          przesadzajmy-całkiem dobrze się ma.Stwierdzam po prostu fakt,że z teściową
          fajnie mi się nie mieszka.A porównanie mam,bo przez pięć lat mieszkałam"na
          swoim".No i teraz mam zamiar dążyć do tego by znów tak było.
    • babsee Re: Co Wy z tymi teściowymi???? 11.01.06, 11:48
      ja nie kumam panienek, ktore pytaja tu na forum " bo z kim ja mam o tym
      pogadac? z mężęm?" No raczej!
      Albo tysiąc pięćset narzekań i dodaje na końcu "bo ja bym sie chciala
      zaprzyjażnić" albo " byłam u niej wczoraj na kawie". Chryste!!!Odrobine
      konsekwencji.Jak mi ktos sra na głowe, to raczej z nim nie gadam!To chyba jest
      proste?
      • ledzeppelin3 Re: Co Wy z tymi teściowymi???? 11.01.06, 11:53
        Są kobitki, które pragną, aby je "wszyscy lubili" i cały świat akceptował. Z
        jednej strony teściowa je wk..rwia, z drugiej łakną jej akceptacji, tak jak
        mamy, taty i koelżanek.
        • babsee Re: Co Wy z tymi teściowymi???? 11.01.06, 11:56
          tak w ogole to nie wiem dlaczego mnie to zbulwersowalo.To chyba objaw @.Ale
          taka już nasza narodowa cecha- musimy koniecznie kogoś nie lubieć( jak słusznie
          zauważyła Koleżanka Lipec)i to najlepiej z rodziny.I narzekać.bo jeszcze nie
          daj Boże ktoś by pomyślał że nam dobrze i pozawiścił( co nomen omen, jest także
          naszą narodową specjalnością)
      • edyta28_04 Re Kumasz teraz? 11.01.06, 14:02
        Skoro masz wszystko tak super poukladane to proponuje abys napisala watek o
        dobrych tesciowych i dala sobie upust ich zachwalaniom. A jesli chodzi o
        rozmowe z mezem to niczego przed nim nie ukrywam, mowie mu wszystko z progu.
        Nie wymagam od niego porad, bo niby jakich (w tym celu odezwalam sie na forum).
        Mam na uwadze ze to jego matka i ze ja bardzo kocha. Nie jest mu milo sluchac
        tylu zlych rzeczy o niej Czy teraz troche wiecej kumasz???
        • babsee Re: Re Kumasz teraz? 11.01.06, 14:26
          Ale ja wcale nie mam poukladane!tzn mam na tyle,ze kontakt ograniczylam do
          minimum.Wychwalac tez nie mam za co.Mężowi też już nie mowi i rozumiem Twoj
          argument- ja też mu nie mówie,bo to jego bądz co badz Matka i niewątpliwe to
          przykre dla niego.
          I prosiłabym o mniej znaków zapytania- sugeruja agresję.A mój wątek nie zrodził
          sie z agresji.Pozdrawiam.
          • edyta28_04 Re: Re Kumasz teraz? 11.01.06, 14:59
            Twoje zdziwienie co wy z tymi tesciowymi zasugerowalo mi ze nie masz takich
            problemow jak my "zle synowe". Wiesz, jak tak sobie czytam te wszystkie opinie
            (przez ostatnie kilka dni faktycznie "watkow tesciowych" troche sie uzbieralo)
            to dochodze do wniosku ze bardzo malo jest chwalebnych opinii na temat mam
            naszych mezulkow. Nie jestem z natury czepialska i nie szukam dziury w calym.
            Staralam sie jedynie za Wasza pomoca wymyslec jakis zloty srodek na wspolne
            zycie(nie kazdy ma to szczescie mieszkac osobno). Nic nie wymyslilam ,bo
            zamiast sobie doradzac przepychalysmy sie ( "dobre " synowe kontra"zle")chcac
            udowodnic ktora strona ma racje.
            Pozdrawiam Babsee!
            Edyta.
    • aiwilo1 Re: Co Wy z tymi teściowymi???? 11.01.06, 12:36
      jak teściowa się mnie czepia a nie robi tebo za często to urywam kontakt na
      jakiś czas mąż z córką sam chodzi do mamy, a jak dzwoni to grzecznie odpowiadam
      na pytania i nic poza tym żadnych wylewności a po jakimś czasie wszystko wraca
      do normy u mnie to działa ale nie u wszystkich nie które teściowe są nie
      reformowalne
Inne wątki na temat:
Pełna wersja