Niania widmo

10.01.06, 20:00
W czwartek znalazłam ogłoszenie na niania.pl, że dziewczyna (doświadczona w
niańkowaniu)zaopiekuje się dzieckiem w mojej miejscowości. Z nieba mi spadła
bo właśnie szukam nowej niańki. Za telefon, aktualne, do zobaczenia jutro na
rozmowie. Przyszła, nawet przed czasem, młoda, fajna, miła, zainteresowana
Kevinem, same plusy. Umówiłyśmy się na stawkę godzinową i miała zacząć od
poniedziałku. Przyszła, pokazałam co i jak, pobawiła się z Kevinem, nakarmiła
go, wypytywała o wszystko co związane z dzieckiem, dużo rozmawiałyśmy, i po
południu z uśmiechem sie pożegnałyśmy, do jutra, będę na pewno, super papa...
Dzisiaj rano pojechałam załatwiać swoje sprawy, mąż został z Kevinem, mieli
zaczekać na niańkę a mąż zaraz do pracy. Po godzinie telefon od męża: wracaj,
niańki nie ma a ja muszę wychodzić... przyjechałam, zawaliłam wszystkie
dzisiejsze sprawy, wydzwaniam do niani, smsuję... nic, cisza!
I tu mam zagadkę: czyżbym aż tak nie znała się na ludziach? Kobieta 30 lat
mama sześciolatka a tak kompletnie nieodpowiedzialna? Jeśli cokolwiek jej
nieodpowiadało mogła powiedzieć, jeśli coś wypadło - telefon, sms, cokolwiek!
Cholera sama już nie wiem co myśleć, do tej pory trudno mi uwierzyć! A
wydawała się idealna! Taka mała wada - nie przychodzi do pracy sad(((
    • 18_lipcowa Re: Niania widmo 10.01.06, 20:04
      TO moze jej sie co stało?
    • mamipatryka Re: Niania widmo 10.01.06, 20:05
      Może i dobrze, ze tak się stało... Skoro tak się zachowala, to pomyśl, co
      moglaby zrobic pod Twoja nieobecność. A jakby jej sie nagle znudziło opiekowanie
      dzieckiem, zabrałaby się i poszła, a dziecko zostalo same....
      Znajdziesz kogoś odpowiedniego smile) A tą pseudo-nianią nie zawracaj sobie głowy.
      Cóż, niektórzy nie maja wpojonych podstawowych zasad wychowania... Ciesz sie, ze
      nie ona zajmuje sie Twoim dzieckiem.
      Pozdrawiam Jola
    • mamakevina1 Re: Niania widmo 10.01.06, 20:07
      Byłoby to najlepsze (dla niejsmile) wyjasnienie ale absolutnie nie życzę, to już
      lepiej niech sobie będzie nieodpowiedzialna, chociaż zdążyłam ją polubić i
      szkoda... ech!
      • mamakevina1 Re: Niania widmo 10.01.06, 20:08
        to do Lipiec of korssmile
        • sowa_hu_hu Re: Niania widmo 10.01.06, 20:12
          miałam to samo , opiekunka zajmowała sie małym pare tygodni , po czym na drugi
          dzien sie nie poajwiła , bez zadnych wyjaśnień - nic!!!
          a powiem że nie było jej u nas źle , obiadki , kawki , czasami tez obiady z nami
          jadała... nie była rewelacyjną opiekunką ale nie miałam wtedy wyboru...
          jakbym ją teraz na ulicy spotkała to chyba bym zabiła wzrokiem grrrr sad
          co za beznadziejny typ!!! zeby nawet smsa nie napisac!
          • mamakevina1 Re: Niania widmo 10.01.06, 20:16
            Ja na ulicy spotkam ją na pewno, mieszkamy w małym mieście, kilka ulic od
            siebie. Tylko co jej wtedy powiedzieć? Czy w ogóle coś mówić?
    • cruella Ja miałam jeszcze lepiej:) 10.01.06, 20:45
      Mieliśmy ważną sprawę w sądzie, nie mogłam ciągnąć rocznego dziecka z sobą.
      Zadzwoniłam do "profesjonalnej" agencji, zgodziłam się na ich stawkę, zresztą
      zgodziłam się na inne ich warunki...
      Pani nie stawiła się na umówioną godzinę.
      Zadzwoniłam do agencji i usłyszałam "widocznie jej się nie chciało".

      Dodam, że agencja była wówczas na topie, na górze wśród polecanych przez jakąś
      gazetę dzieciową.

      Szlag mnie trafił, kilka godzin męczyliśmy się z 6-latkiem i rocznym maluchem.

      Szkoda słów....
    • triss_merigold6 Re: Niania widmo 10.01.06, 21:24
      W tym kraju nie ma bezrobocia po prostu. Bezrobocie jest medialnym mitem.
      • mamolka1 Re: Niania widmo 10.01.06, 23:46
        i tu sie myliszsmile
        bezrobocie w Polsce polega na tym że nie ma komu przcować
    • sylwii32 Re: Niania widmo 11.01.06, 07:36
      Tak sie składa ze obecnie szukam pracy jako niania
      Nie dlatego ze musze ale chce-smile)
      Moje dzieci juz nie sa maleńkie
      niechce mi sie siedziec w domku
      a mieszkac miedzy polami to niby gdzie wyjsc?
      W tym jednak problem ze znam sytuacje z drugiej strony
      Umówiłam sie z kilkoma osobami
      Raz zachorowałam tak ze musiałam lezec i zadzwoniłam
    • sylwii32 Re: Niania widmo 11.01.06, 07:41
      Tak sie składa ze obecnie szukam pracy jako niania
      Nie dlatego ze musze ale chce-smile)
      Moje dzieci juz nie sa maleńkie
      niechce mi sie siedziec w domku
      a mieszkac miedzy polami to niby gdzie wyjsc?
      W tym jednak problem ze znam sytuacje z drugiej strony
      Umówiłam sie z kilkoma osobami
      Raz zachorowałam tak ze musiałam lezec i zadzwoniłam
      pani uznałą to za wybieg-sad((
      Ale po co miałabym to robic???tego nie dodała
      Innym razem dostałam maila ze nie spotkaja sie bo juz zatrudnili
      Inni znów ze nie ma pracy wiec jeszcze nie zatrudnia
      ale beda miec na uwadze po czym nawet na tym forum widze nadal ogłoszenie


      Wiec moze chodzi o cos innego?
      Ja chce zajmowac sie cudzym dzieckiem bo
      chciałąbym miec malca którego miec juz nie moge
      Czy zatem moja motywacja to grzech ze mam chęci
      byc kims bardzo bliskim dla maluszka?
      Ze chce z nim brkac,spiewac karmic i łazic po placach zabaw?



      • mawena Re: Niania widmo 11.01.06, 07:56
        > Wiec moze chodzi o cos innego?
        > Ja chce zajmowac sie cudzym dzieckiem bo
        > chciałąbym miec malca którego miec juz nie moge
        > Czy zatem moja motywacja to grzech ze mam chęci
        > byc kims bardzo bliskim dla maluszka?
        > Ze chce z nim brkac,spiewac karmic i łazic po placach zabaw?

        Hmm, ja bym Ciebie też raczej nie zatrudniła. Twoja motywacja wydaje mi sie
        niepokojąca. Nie chciałabym, żeby moje dziecko zastępowało niani "malca, którego
        nie może mieć sama".
        • sylwii32 Re: Niania widmo 11.01.06, 08:12
          Ja mam dzieci i nie mam swira ani chceci byc jego mama
          Dziec ko ma matke i basta!!!!!!!!
          Ale nie powiesz mi chyba ze w byciu z dzieckiem
          musze sie odsunac uczuciowo od niego co?
          • mawena Re: Niania widmo 11.01.06, 08:18
            > Ale nie powiesz mi chyba ze w byciu z dzieckiem
            > musze sie odsunac uczuciowo od niego co?

            Jasne, że nie. Ale w Twoim poprzednim poście zabrzmiało to trochę dziwnie.
            Jeśli uderzasz w takie tony w rozmowach z rodzicami albo piszesz takie rzeczy w
            ofertach, to nie dziwię się, że masz problemy ze znalezieniem pracy.
            • sylwii32 Re: Niania widmo 11.01.06, 08:24
              Tylko i wyłacznie napisałam to teraz!!!!
              Bo porostu az mi sie cisnie

              Nie wykłocam sie tez z rodzicami bo wiem sama ze musze
              komus ufac by powierzyc mu swoje dziecko

              Chodzi generalnie o to ze nie dochodzi do spotkan
              chociaz jak pisza czy mówia to szukaja

              • pomme Re: Niania widmo 11.01.06, 10:28
                sylwii wyobraź zobie ze pewnie nie jednej z nas zdazrało sie szukać pracy nie
                koniecznie jako niania i:
                zdarzało sie ze odoływano spotkania bo juz kogoś zatrudnili
                obiecywali ze oddzwonia - nie oddzwaniali
                spóźniali sie ( rekord 1,5h - a Ty czekasz bo Ci zależy)
                i tym podobne
                nie jestes wiec osamotniona w tego typu przypadkach
                • sylwii32 Re: Niania widmo 11.01.06, 11:01
                  Ja wiem ze tak bywa
                  Ale jak sie jest druga strona to czasem ciezko cos czytac-smile))
                  A nie napisac swojego-smile
                  • ewa2233 Re: Niania widmo 11.01.06, 11:10
                    Kiedy szukaliśmy niani do dziecka, powiedzieliśmy jednej kobiecie, ze mamy
                    jeszcze jedno spotkanie i zadzwonimy jaka jest nasza decyzja. Wybraliśmy inną
                    nianię. Mąż zadzwonił do tej pierwszej, że bardzo dziękujemy, ale wybraliśmy
                    kogo innego. Zdziwienie jej nie miało granic, że oddzwoniliśmy.
                    ------------------------------------------------------
                    çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • kachwi1 Re: Niania widmo 11.01.06, 11:20
      do triss: popieram w stu procentach.
      między innymi zajmuję się rekrutacją w pracy. wiecie co? 50% osób umówionych na
      spotkanie nie przychodzi bez żadnego telefonu, sms-a, mejla, czegokolwiek.
      50&!!! telefon z informacją, że ktoś nie przyjdzie, zdarza się baaaaardzo
      rzadko. nie jesteśmy firmą krzak - tylko poważną międzynarodową kancelarią.
      czasem próbuję zadzwonić do takiej delikwentki, ale do tej pory zawsze telefony
      były w takich chwilach wyłączone. więcej nie próbuję - szkoda mojego czasu.
      stanowiska różne, różne wymagania i osoby - wysyłają życiorysy, umawiają się, i
      zero znaku życia. przy pierwszym takim zdarzeniu - byłam autentycznie
      zaszokowana, uważałam to za skandal! przyzwyczaiłam się.
      a raz - przyszła dziewczyna umówiona na spotkanie, tylko dlatego, żeby
      powiedzieć, że bardzo dziękuje, ale już gdzieś indziej dostała pracę. miałam
      ochotę dać jej medalsmile
    • ania.freszel Re: Niania widmo 11.01.06, 14:43
      Moze cos jej sie nie spodobalo, nie wiem co, i zdecydowala ze nie chce, ale nie
      umiala Ci powiedziec ze rezygnuje i pa. Po prostu brak asertywności albo ....
      diabli wiedzą czego. Niektorzy ludzie tak mają. Szukaj dalej. Powodzenia
    • emi1777 Mamokevina 12.01.06, 12:21
      No i co, wyjaśniło się coś?
      A nic w domu nie zginęło?
      Wiem, jestem świnia, ale to samo życie, panie tego.
    • mamakevina1 Re: Niania widmo 12.01.06, 18:28
      Niestety, żadnej wiadomości od "niani" juz nie dostałam, chyba faktycznie coś
      jej nie odpowiadało i wybrała najgłupszy sposób aby to wyrazić sad.
      Zrozumiałabym, gdyby pani miała lat 15 a nie 30. A z domu chyba nic nie
      zginęło, w każdym razie nic na pierwszy rzut oka, sama niestety też o tym
      pomyślałam. Zraziłam się do nianiek, i do własnych osądów - podobała mi się,
      chyba nie znam się na ludziach sad. A Kevin pójdzie do żłoba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja