Jak umieścić delikwenta w psychiatryku.

12.01.06, 11:12
Pisze do was z prośbą o rade, chce pomóc swojej cioci, bo niedługo wykończy
się psychicznie. Ma ona męża nie dość, że pijaka to jeszcze chorego
psychicznie. Jest to istny diabeł zatruwający życie mojej cioci jej synowi i
3 letniemu wnuczkowi. Robi im ciągłe awantury pełne wyzwisk nie ma rzeczy,
która by go nie denerwowała a wtedy potrafi się rzucić z pięściami lub nożem
na taką osobę bez względu trzy to jest dorosły czy 3 letnie dziecko. Nie mają
dnia spokoju wiele razy czekał na swojego syna z nożem i wszystko dokładnie
wszystko wyprowadza go z równowagi. W tym wszystkim jest 3 letnie dziecko
zupełnie zastraszone przez dziadka (mój kuzyn z synkiem mieszka z ciocią,
jego żona odeszła do innego i zostawiła małego). Chłopiec cały czas trzyma
się kurczowo babci lub ojca, bo dziadek nie raz już próbował go pobić, bo np.
małemu spadła zabawka. I tak ten psychol nie daje temu dziecku spokoju chodzi
za nim i go normalnie szczypie i mówi, „ale z ciebie głupie dziecko, ale z
ciebie strasznie głupie dziecko” i tak w kółko. Od roku dodatkowo dostał
prawdopodobnie padaczki pijackiej i od czasu do czasu rzuca go na ziemie.
Brakowałoby mi słów żeby opisać, co ten człowiek wyprawia, zgotował swojej
rodzinnie piekło na ziemi. Jak bierze tabletki to jest lepiej, ale on nie
chce ich brać i nie chce się leczyć. Co robić jak uwolnić moją ciocię i jej
rodzinę od tego psychola? Poradźcie. Dodam, że moja ciocia nigdy nie wzywała
policji, gdy biegał z nożem po mieszkaniu, bo bała się, że policja spisze
dane i pojedzie a on w odwecie poderżnie jej gardło we śnie. Bez jego zgody
nie można go oddać na leczenia a on oczywiście się nie zgadza. Co robić zanim
dojdzie do jakiejś tragedii?
    • triss_merigold6 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 11:16
      Najpierw wezwać policję.A potem to: trzeba złożyć "Wniosek o stwierdzenie
      zasadności przyjęcia do szpitala psychiatrycznego bez stosownej zgody osoby,
      której dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że z powodu zaburzeń
      psychicznych zagraża bezpośrednio swojemu życiu lub zdrowiu innych osób, a
      zachodzą wątpliwości, czy jest ona chora psychicznie".
    • sofi84 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 11:17
      moze jakas policja jedna i koniecznie pycholog dla brzdaca? moze psycholog
      wyciagnie z dziecka co sie dzieje w domu i idz na policje i powiedz co sie
      dzieje! jest tyle telefonow zaufanie niech ciotka gdzies zadzwoni! na litosc
      boska czy ktokolwiek z nich mysli o tym dziecku????
      • magdab311 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 11:23
        Niestety nie mogę iść na policje, bo nigdy nie była tego świadkiem. Mieszkamy
        150 km od mojej cioci a o tym, co się dzieje w jej domu wiem, bo ciocia dzwoni
        płaczem do mojej mamy i wszystko jej opowiada. Niestety ciocia jak i jej syn
        nie są osobami twardymi, które potrafią walczyć o swoje życie są idealnymi
        ofiarami psycholów. Cała rodzina się martwi i chcemy jakoś ciocie pokierować
        żeby wreszcie coś z tym zrobiła zanim dojdzie do tragedii.
      • magdab311 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 11:32
        W tym problem, że ona nie wezwie policji, bo się boji, że go nie wezmą i wtedy
        w odwecie mógłby ją zabić jej syna lub wnuka. A nie ma gdzie ani za co uciec.
        Ten człowiek jest naprawdę nieobliczalny. Czy można zrobić coś w taki sposób
        żeby on się nie, dowidział że jakieś kroki przeciw niemu są podejmowane i nie
        mógł się mścić na rodzinie lub żeby od razu go wdzieli????
        • triss_merigold6 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 12:34
          No to jak się boi to facet ich kiedyś pozabija. Krótka piłka: albo będę znosić
          szalonego alkoholika albo go unieszkodliwią. Tertium non datur.
          Tak żeby on nie wiedział (do czasu) to można złozyć wniosek o rozwód z
          orzekaniem o winie + wnioskiem o eksmisję, sprawę karną o znęcanie się z
          wnioskiem o zakaz zbliżania się.
    • umasumak Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 11:18
      nie miałam czasu przeczytać dokładnie, ale ciocia moze wnieść sprawę przeciw
      mężowi, a sąd może wydać nakaz lecznia, pod groźbą pozbawienia wolność w razie
      nie zastosowania się do wyroku.. Dopytam się siostry wieczorem jak ta procedura
      ma dokładnie wyglądać i dam Ci znać. Pzdr
    • weronikarb Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 11:21
      No i w takiej sytuacji nasze prawo leży.
      Bez zgody uzależnionego do leczenia nie można zmusić (wg mnie bardzo glupi
      przepis).
      Gdy wezwie policje, ta przyjedzie spisze ewentualnie wezmie delikwenta na izbe
      wytrzeźwieńlub tzw. chyba 24h.
      Zalozyc sprawe o fizyczne (musi miec obdukcje plus raporty z wezwan policji) i
      psychiczne (raporty z wezwan policji, raport dzielnicowego, opinia specalisty z
      poradni AA - tam go wezwa sami). Dostanie na bank w zawieszeniu.
      Wymeldowac nie mozna.
      Co mozna - albo syn zrobi z nim porządek - co dziwne tacy ludzie gdy stana
      przed silniejszym psychicznie lub fizycznie sa potulni jak baranki.
      Wzywac policje i porodzobic zamki w drzwiach swoich pokoi i w nich przebywac.
      Zalozyc sprawe w sadzie i czekac. Acha no i obowiazkowo rozwod.
      Pozniej do mieszkaniowki zlozyc dokumenty o rozwodzie, wyroku sadowym i czekac.
      Pozatym moze kuzyn zlozyc wniosek o mieszkanie w starostwie ze wzgledu na
      warunki panujace w domu plus dobrze jakby psycholog obejrzal synka i wydal
      opinie.

      Wszystko pisze na wlasnych doswiadczenia - czy prawo w ciagu ostatnich 4 lat
      sie zmienilo to watpie, pod tym wzgledem to jest dno
      • balba_77 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 12:13
        w tym przypadku facet stanowi zagrożenie dla dla otoczenia więc jeżeli z jego
        zachowaniem związana jest choroba psychiczna, można go zamknąć wbrew jego woli
        i bez długo trwającego procesu o ubezwłasnowolnienie.
        Tylko musicie mieć jakieś dowody tego że jest niebezpieczny, dobrze byłoby
        gdybyście nawiązali kontakt z jakimś psychiatrą.
        • polka3 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 12:24
          Cały świat nie pomoże jak najbliźsi nie wezmą sie w garść i do roboty,póki się
          boją ten szalony człowiek będzie miał władze w tym domu.......moim zdaniem
          powinni sami się wybrac do poradni po wsparcie...cała trójka- Twoja ciotka jej
          syn i wnuk....
        • natiz Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 12:28
          Niewyobrażalne! Dorosły mężczyzna-ojciec dziecka i babcia,która widzi strach
          wnuka i NIE POTRAFIĄ obronić małego chłopca???!!!
          Co robić? W razie furii wariata zawiadomić policję, wybiec na klatkę
          schodową,wołać na pomoc sąsiadów (świadkowie),zgłosić się z dzieckiem do
          psychologa, w przypadku rękoczynów - obdukcja, są też różne poradnie,telefony
          zaufania itp. Jak można byćtak biernym? Kto ochroni tego małego chłopca?
          • weronikarb Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 12:53
            natiz mnie też ponosi jak widzę taka bezczynności, takich ludzi słybych
            psychicznie, ale są niestety i do tego świetnie się nadaja na ofiary psycholów.
            W tym wypadku nic nie robi rodzina dopóki ta cioci i jej syn nie nabiora sily
            psychicznej aby móc się przeciwstawić. Gdy staną twardo to na ogól psychol
            łagodnieje, on potrzebuje słabych by sam poczuc sie wielkim
            • magdab311 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 13:21
              Sama tego nie rozumiem. Moja ciocia jest słaba psychicznie i bardzo
              zastraszona. Nie potrafię tego zrozumieć, ale ona mimo wszystko dobrze życzy
              swojemu katu. Wyobrażacie sobie coś takiego. Opiekuje się nim troskliwie w
              czasie choroby codziennie odwiedza w szpitalu jak znów rozwali głowę podczas
              ataku padaczki. Przyznam szczerze, że ja bym tak nie mogła ja w ogóle bym nie
              wytrzymała 30 lat z kimś takim. Nie było zawsze aż źle, ale nigdy też nie było
              dobrze a jest coraz gorzej. Najbardziej szkoda tego małego Kacperka . Nie
              zawsze tak go traktowa, o dziwo na początku bardzo go lubił dopiero pół roku
              temu coś mu szczeliło znowu do tego łba i znienawidził małego. Na szczęście
              mały większą część tygodnia spędza u drugich dziadków. Jego tata pracuje długo
              (i druga strona medalu ze jest też trochę podobny do swojego ojca i nie chce
              się nim opiekować) a nie można zostawić małego z dziadkiem sam na sam nawet na
              5 minut. Ale od piątku do niedzieli znajduje się w tym domu gdzie ten stary
              szaleniec stara się uprzykrzyć wszystkim życie. Macie racje, że rodzina nic nie
              zdziała, jeżeli ciotka nie będzie na tyle silna psychicznie żeby się
              przeciwstawić. Wszyscy z nią rozmawiamy podpowiadamy chcemy nawet podać jej
              wszystko na tacy żeby wreszcie znalazła na tyle odwagi by mu się przeciwstawić.
              Dlatego szukamy wszelkich rozwiązań i dlatego tu pisze z nadzieją, że ktoś mi
              podsunie jakieś genialne rozwiązanie całej sytuacji. Niewątpliwie Trzeba im
              pomóc, ciocia jest już na skraju załamania nerwowego i jak tak dalej będzie
              sama wyląduje w psychiatryku.
              • weronikarb Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 13:43
                Niestety wasze gadanie na nic sie zda. Moze zaczac od strony dziecka, pokazac
                przyklad syna co z nim zrobil ojciec ze ma szanse uratowac wnuczka. Sprobowac
                wejsc na ambicje, choc i to moze zawiesc. Najlepiej jakby ktos z rodziny
                poszedl do poradni i tam sie dowiedzial co robic, oni maja tam rozne przypadki
                i moze beda wiedzieli jak wplynac na ciotke. Jak bede kompetentni ludzie to
                moga im pomoc
    • 18_lipcowa Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 13:36
      Zwyczajnie - wzywa się karetkę - karetka odwozi pana do szpitala.
      Tam pozostaje na obserwacji jakieś 2 tygodnie, w tym czasie mozna dzialac.
      • weronikarb Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 13:43
        oj licowa w jakim swiecie ty żyjesz, w Polsce wezma akurat ci do szpitala na 2
        tyg. jasne
        • balba_77 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 14:29
          do psychiatryka nie biorą na krócej wink
        • 18_lipcowa Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 14:33
          To chyba Ty jestes zacofana.
          Bo na moich oczach kilka miesiecy temu zabrala karetka delikwenta prosto do
          szpitala psychiatrycznego na 10 dniową obserwację.ZA DARMO.
          Wiec nie pie.... mi tu głupot.
      • natiz Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 13:52
        Karetkę???? Najwyżej policję,która przyjedzie,"pouczy" gościa i pojedzie... Na
        leczenie w zakładzie zamkniętym pacjent musi SAM wyrazić zgodę! Nie znasz
        przepisów (polskich realiów)???
        • isma Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 14:15
          Nie no, przepisy dopuszczaja mozliwosc umieszczenia w szpitalu bez zgody
          pacjenta, jesli zagraza on swojemu zyciu i zdrowiu badz zyciu i zdrowiu innych
          osob, z tym, ze szpital musi wtedy powiadomoc o tym sad. Ale, oczywiscie,
          realia sa inne...
        • balba_77 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 14:21
          Natiz to nie jest tak, polskie prawo pozwala na zamknięcie chorego psychicznie
          człowieka wbrew jego woli w szpitalu lub klinice psychiatrycznej, jeżeli ma to
          związek z chorobą psychiczną (np. pacjenci z psychozami) i jeżeli stanowi on
          zagrożenie dla siebie lub otoczenia.
          Wiem o tym z własnego doświadczenia, bo niestety kiedyś musiałam kogoś w ten
          sposób zmusić do leczenia sad
          • balba_77 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 14:28
            Karetka na pewno pofatyguje się po kolesia, jeżeli np. chorego odwiedzi
            psychiatra, który stwierdzi niepoczytalność i będą dowody na to że jest
            niebezpieczny (ganianie z nożem siedo tego zalicza bez wątpienia). Lekarz
            wystawia wtedy taki rodzaj upoważnienia, który pozwale na zabranie kolesia bez
            jego zgody, na izbie przyjęć też nie musi wyrażać zgody na leczenie.
            Teoretycznie karetkę można wezwać i bez tego, tylko że wtedy istnieje ryzyko że
            go nie wezmą.
          • natiz Balba 12.01.06, 14:39
            No właśnie... Ja też piszę na podstawie doświadczenia (moja sąsiadka to osoba
            chora, w okresie poczytalności - wspaniała kobieta)i mąż dla jej dobra i dzieci
            nie mógł w żaden sposób umieśćić jej w szpitalu, bo nie wyrażała zgody (lekarze
            nie potrafią określić granicy kiedy chory stanowi zagrożenie -kpina według
            mnie!)
            • balba_77 Re: Balba 12.01.06, 15:46
              wiem Natiz jak to jest, bo w takiej sytuacji jaką opisujesz też byłam wink, ale
              zapewniam Cię że jeżeli są dowody świadczące o tym że ktoś jest na 100%
              niepoczytalny i to co robi zagraża czyjemuś życiu i zdrowiu (że tak powiem
              bezpośrednio, bo jest agresywny itp) to na bank go "odizolują".
            • balba_77 Re: Balba 12.01.06, 15:56
              no i wszystko zależy od konkretnego przypadku.
              Ja miałam do czynienia z osobą w ostrej psychozie i tu nie było miejsca na
              gdybanie i niedomówienia, bo w takich przypadkach po prostu liczy się czas i
              każdy lekarz to wie i raczej nie zignoruje takiego przypadku, kiedy towarzyszą
              temu tendencje samobójcze lub skłonność do agresji.
              Nie wiem co się działo u Twojej sąsiadki, ale wiem jaki sajgon jest jak dowody
              niby są ale tak nie do końca i jak kogoś trzeba ubezwłasnowolnić. Z tego co
              piszesz to np. sąsiadka mogła np komuś grozić, ale jeśli np. nie usiłowała
              go "zranić fizycznie", to się nie liczy uncertain
        • 18_lipcowa Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 14:34
          natiz napisała:

          > Karetkę???? Najwyżej policję,która przyjedzie,"pouczy" gościa i pojedzie...
          Na
          > leczenie w zakładzie zamkniętym pacjent musi SAM wyrazić zgodę! Nie znasz
          > przepisów (polskich realiów)???


          No tak ,tamten wyraził zgodę, nie doczytałam że on się nie zgadza,
          ale jak wyrazi kareteczka zawiezie pod same drzwi
          • natiz Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 14:47
            Wyobrażam sobie sytuację u nas w Polsce - kobieta dzwoni przypuśćmy po
            karetkę,kiedy facet jest agresywny, przyjeżdża lekarz (nie psychiatra, bo tacy
            dyżurów raczej nie pełnią)i gdzie gościa zabierają? Do zwykłego szpitala czy do
            psychiatrycznego (na razie bez żadnego orzeczenia o upośledzeniu umysłowym)?
            Gdyby kobieta zadzwoniła po policję, to w najlepszym przypadku zabraliby go "na
            dołek" A po wytrzeźwieniu facet mógłby się wszystkiego wyprzeć sugerując, że
            rodzina uknuła spisek. To tylko moje gdybanie,ale myślę, że poprawne w naszej
            rzeczywistości...
            • 18_lipcowa Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 14:51
              jak jest pijany inna sprawa
              jak ma szajbę bez picia to do szpitala zabierają
            • weronikarb Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 13.01.06, 09:30
              tak natiz - o ile wzieliby na "dolek" - ja pamietam jak użerałam się z policja
              bo mimo tego ze w ich obecnosci dana osoba grozila - to co zrobila pan
              policjjant? Poprosil nas o wyjscie aby nie denerwowac tej osoby bardziej
              brrrrrr dopiero jak poprosilam o nr sluzbowe i powiedzialam ze regularnie co 5
              min. bede dzwonic i pozniej pofatyguje sie do komendanta to wzieli na 24h.
              Paranoja, mam nadzieje ze wezma sie w koncu za obrone rodzin maltretowanych
              fizycznie jak i psychicznie.
    • lajlah Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 14:41
      Ja na ich miejscu złożyłabym do prokuratora pismo o znęcaniu się psychicznym i
      fizycznym nad rodziną, tegoż wujka. I na tej podstawie wszczyna się śledztwo.
      Jendak muszą na to być niezbite dowody, zeznania świadków, odnotowane wezwania
      policji, zeznania rodziny, dobrze teżbyłoby nagraćw "akcji" delikwenta. Jeżeli
      sprawa trafi do sądu, zbada go biegły psycholog i psychiatra. i zadecydujaco
      robić. Droga przed nimi trudna, ale nie mająwyjścia. Wiem co mówię, sama
      przechodziłam to z ojcem.
    • lajlah Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 14:57
      Aha, jeśli pije, to można także złożyć wniosek o przymusowe leczenie w Gminnej
      Komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Tam wzywają na rozmowedelikwenta
      i jeo rodzinę. Po zakwalifikowaniu najpierw zapisują alkoholika do grupy aa,
      jeśli nie uczęszcza na spotkania lub pije, mogą także skierowago na leczenie
      szpitalne zamknięte, na detoks. Teoretycznie, bo w praktyce różnie bywa.Ale
      warto spróbować. Muszą działać, nic samo nie przyjdzie. Przechodziłam straszne
      rzeczy z ojcem. Gdy policja przyjeżdząla na wezwanie i nie chciała go wziasc,
      to mówiałam , że musząbo boję sieo własne i mamy zycie i jeślki go nie wezmą to
      złożę na nich skargę, albo po ich wyjściu natychmiast dzwoniłam jeszcze raz.
      Byłyśmy tylko same z mamą, to było jeszcze przed moim ślubem i wyprowadzką z
      domu.
      • natiz Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 15:01
        Ale autorka pisze, że ciotka troszczy się o tego gościa, opiekuje nim gdy w
        amoku łeb sobie rozwali...
        Bosh, dlaczego kobiety tak są zapatrzone w tych durnych, agresywnych, tępych
        facetów i nie chronią przed takimi doopkami małych dzieci???
        • lajlah Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 15:02
          dobre pytanie Natiz.
          • 18_lipcowa Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 12.01.06, 15:15
            nie jestem w stanie sobie wyobrazic nawet CO mogloby mnie przy takiej osobie
            trzymac
          • weronikarb Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 13.01.06, 09:33
            niewiem mnie sie zdaje że to uzaleznienie. Mialam sąsiadke, jej mąż bił ja po
            trzeźwemy i to tak że posiniaczona chodzila. W koncu po 13 latach zalozyla
            sprawe o rozwod. I wiecie co ? On przyniosl na rozprawe obdukcje od lekarzy ze
            to ona nad nim sie zneca smile W rok po rozwodzie ona urodzila mu synka smile Teraz
            jest moze juz kolejne 10 minelo - nadal sie spotykaja
    • evee1 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 13.01.06, 02:54
      Z tego co piszesz, to ciocia juz jest chyba "stracona". Ale niechzesz jej syn z
      maluchem sie stamtad wyprowadza i z matka spotykaja sie tylko na miescie. Nawet
      jak syn ciotki to cieple kluchy, to jakos MUSI sobie poradzic poza tym
      toksycznym domem, zeby nie zmarnowac zycia synkowi!! Juz teraz przed tym
      dzieciakiem jest dluga droga powrotu do normalnosci.
    • kleonike Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 13.01.06, 09:42
      Ja na twoim miejscu jak najszybciej zaprosilabym malego do siebie na jakis czas
      (samego lub z opiekunem-wszystko jedno),ewentualnie do kogos innego z
      rodziny,byle by zabrac go chwilowo z domu.W tym czasie ciotka lub syn,powinni
      zalatwic leczenie niepoczytalnego meza.zadzwonic do opieki
      spolecznej,niebieskiej linii,czy innych telefonow zaufania,w kazdym razie
      wszelkich instytucji,krore pomoga i powiedza jak rozwiazc problem,Slowem
      wszedzie ,gdzie sie da.Jesli ciotka nie ma sily i jest zbyt slaba/zmeczona sama
      zadzwon i skontaktuj sie tymi instytucjami.Moze pomoze jakis zdecydowany facet
      z dalszej rodziny?W kazdym razie zrobcie cos ,przeciez nawet jesli malemu nie
      stanie sie krzywda fizyczna to psychiczna na pewno.Ratujcie to dzieko!
    • agakoza1 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 13.01.06, 10:43
      wezwac policje! opowiedziec co sie dzieje. A w rodzinie, niech sie kilku
      mezczyzn zbierze i wujka wyrzuci z domu zanim pozabija rodzina.
      • balba_77 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 13.01.06, 10:57
        Magdab a ten wujek faktycznie ma jakąś chorobę która powoduje niepoczytalność
        (poza alkoholizmem)? Czy on na padaczkę np. choruje?
    • magdab311 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 13.01.06, 11:21
      Tak ten psychol(inaczej nie potrafię o nim mówić) ma padaczkę od roku
      prawdopodobnie wywołaną alkoholem, co jakiś czas ma ataki ostatnio miał taki
      atak, po którym stracił pamięć nikogo nie poznawał niestety po 2 dniach
      odzyskała pamięć i wróciła ze szpitala do domu. Co do ojca tego chłopca żeby go
      zabrał i wyprowadził się z domu to nic z tego nie będzie niestety synek podał
      się do tatusia i w ogóle nie interesuje się małym? Jedyną nadzieją na normalną
      rodzinę dla tego dziecka jest jego babcia, czyli moja ciocia. Są bardzo ze sobą
      emocjonalnie związani on ja właściwie traktuje jak swoją mamę. Była z nim przez
      tydzień u moich rodziców na wakacjach, mały zachowuje się normalnie jak na
      trzylatka jedynie to nie opuszcza swojej babci nawet na minutę. Ogólnie to
      dziecko niestety nie ma szczecią w życiu matka go zostawiła jak miał rok teraz
      ma podobno jeszcze jedne dziecko, które zostawiła ze swoim nowym mężem i
      wyjechała do Anglii. Mały ma tylko babcie drudzy dziadkowie nie chcą go na
      stałe. Jest propozycja, że jak ciotka ureguluje swoje sprawy związane z
      emeryturą i na nią przejdzie to pojedzie z małym na jakiś czas do mojej babci,
      czyli swojej mamy wtedy będzie można coś działać. Tylko mam nadzieje, że jej
      nieobecność w mieszkaniu nie skomplikuje sprawy. Co do wyrzucenia tego psychola
      z domu to pewnie nie było by większych problemów (wyobraźcie sobie, że on
      właściwie jest niepozorny mały i chudy), ale pewnie policja by go przyprowadził
      z powrotem jest tam zameldowani i mieszkanie jest też jego własnością. Zresztą
      tak jak pisałam wcześniej, (choć nie potrafię tego zrozumieć) ciotka dalej mu
      dobrze życzy i nie zgodziłaby się żeby mu zrobić krzywdę chce go oddać na
      leczenie do psychiatryka żeby go wyleczyli. Głupie stare wychowanie, że mąż to
      na dobre i na złe nawet jak to jest psychol.
      • triss_merigold6 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 13.01.06, 11:26
        No to masz odpowiedź. Życz typowi, żeby się zapił i łaskawie uwolnił rodzinę od
        swojej obecności.
        • magdab311 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 13.01.06, 11:43
          Niestety tacy to sa niezniszczalni. Wyobraźcie sobie ze podobno nie jadł przez
          miesiąc żył samym alkoholem i papierosami i nic mu się nie stało. Co leprze jak
          był ostatnio w szpitalu to ma idealne wyniki w ogóle oprócz padaczki jest w
          idealnym stanie. Normalnego człowieka już dawno by powaliło. On pewnie przeżyje
          nas wszystkich.
      • magdab311 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 13.01.06, 11:31
        A zapomniałam napisać, że nadzieja na wyleczenie jest, ma jakieś pigułki, po
        których może nie jest wzorem cnót, ale zachowuje się spokojnie nie lata z nożem
        nie dostaje białej gorączki, nie robi awantur nie wyzywa wszystkich nie dokucza
        dziecku ….itd. Tylko, że ten psychol nie chce ich zażywać.
        • balba_77 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 13.01.06, 11:33
          a on z tymi nożami to gania jak jest pijany? Czy na trzeźwo też mu się zdarza?
          • magdab311 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 13.01.06, 11:47
            Z nożami biega i na trzeźwo i po pijanemu. Jego wszystko wkurza wkurzają go
            rzeczy zupełnie normalne typu, że ktoś sobie usiadł lub robi sobie kolacje
            doprowadza go to do szału. A czasami nic nie trzeba po prostu coś mu się uroi w
            tym chorym mózgu jak na przykład w sylwestra jak czekał z nożem aż wróci jego
            syn do domu.
        • triss_merigold6 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 13.01.06, 11:35
          Nie ma nadziei na wyleczenie, nie wmawiajcie sobie. Facet jest alkoholikiem z
          padaczką na tym tle + zlasowanym mózgiem. Pigułki nie pomogą. Pomoże całkowita
          abstynencja + leczenie farmakologiczne + terapia całej rodziny czyli nierealne.
          Radzę podać mu denaturat, może nie zauważy, wypije i zejdzie.
          • balba_77 Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 13.01.06, 12:16
            ja sobie nic nie wmawiam żeby była jasność wink

            tylko na to że pozbędziecie sie gościa zamykając go w szpitalu psychiatrycznym
            raczej nie macie szans.

            to jak tragiczny i beznadziejny jest taki układ widziałam codziennie przez
            kilka lat, po sąsiedzku. Mąż podobny "psychol", z tego co usłyszałam wynikało
            że parę lat wcześniej ganiał za żoną z siekierą i dostał wyrok w zawieszeniu :-
            / kiedy któregoś dnia w głowę żony tym toporkiem w końcu trafił.
            Babkę znałam dobrze, bo zawsze u nas szukała pomocy, jak mąż był na gazie. Sama
            niejednokrotnie dzwoniłam na policję, policjanci nie kwapili się za bardzo, bo
            pod ten adres musieli jeździć conajmniej raz w tygodniu. Teoretycznie to jakiś
            czas temu powinni go od razu zabrać, bo jeszcze miał te zawiasy, a lasce nie
            trzeba było nawet obdukcji robić, żeby stwierdzić że facet ciężko ją pobił.
            Ach no i oczywiście facet całkiem inteligentny, dla sąsiadów uczynny i
            grzeczniutki, po prostu miodzio. A sąsiedzi klapki na oczach uncertain mieli
            pozakładane, że aż miło.

            A teraz o lasce... wzbudzała we mnie mieszaninę współczucia i gniewu. Nabrała
            zwyczaju, przychodzenia do mnie i żalenia się. Wpieniało mnie na maksa to, że
            laska tak się nad sobą użala a nie robi nic z tym żeby sobie samej pomóc,
            zwłaszcza że też mieli dziecko (facet na szczęście dzieciaka się nie czepiał,
            ale to co ten Mariusz miała okazję oglądać zapewne zaowocuje w niedalekiej
            przyszłości). Rozwalił mnie tekst, o tym że jak mogła go wsadzić do paki to
            tego nie zrobiła bo jej się go szkoda zrobiło!!! Okazało się że jak miał
            zawiasy, to policjanci mówili jej że mogą go zabrać ale jej też się go żal
            robiło!!!
            Kurcze dla młodej dzieczyny, która nie miała nigdy do czynienia, z tego typu
            przemocą to był prawdziwy szok, nie byłam w stanie tego zrozumieć.

            Ta kobieta w końcu wyjechała do Włoch (siostra załatwiła jej pracę) i kurcze
            facet przeszedł totalną metamorfozę!!! Skończyły się awantury, przestał
            wyglądać jak ostatni menel. Przestałam widywać jego rozlicznych żulowskich
            kolegów z którymi zwykł pijać.... i jak tylko babka wróciła po dwóch latach, to
            się wszystko zaczęło od nowa.

            Mechanizm tej symbiozy to dla mnie totalna zagadka, ale wynika z tego jasno, że
            leczyć się powinny obydwie strony. Skoro więc nie jesteście póki co w stanie
            zrobić czegokolwiek z facetem, to zróbcie wszystko żeby ta ciotka zaczęła się
            leczyć.z "alkoholizmu".
    • miracll Re: Jak umieścić delikwenta w psychiatryku. 13.01.06, 14:48
      W tej wypowiedzi są trzy problemy.
      Alkoholizm: Niech ciotka złoży wniosek o przymusowe leczenie odwykowe. jeżeli
      mieszka w mieście robi to w prokuraturze rejonowej, jeżeli na wsi, to przy UG
      jest powołany pełnomocnik d/s przeciwdziałania alkoholizmowi.
      Znecanie sie psychiczne i grożby karalne: Powinna wezwać policję w trakcie,
      zażądać zalożenia "niebieskiej karty" i ścigania z urzędu . Musi w tej sprawie
      złożyć zeznania ona i jej syn. Dziecko może być przebadane przez biegłego
      psychologa lub Rodzinny Ośrodek Diagnostyczno Konsultacyjny działający przy
      Sądzie Okręgowym.
      Leczenie przymusowe psychiatryczne: Bardzo trudne do przeprowadzenia. Powinna
      wezwać psychiatre do domu, aby wystawił zaświadczenie o konieczności leczenia
      psychiatrycznego. W 14 dni od daty wystawienia zaświadczenia Sąd Rodzinny
      powinien wydac postanowienie w tej sprawie. Pomocy przy zorganizowaniu wizyty
      psychiatry powinien udzielić stosowny organ Na wsi Gminny Ośrodek Pomocy
      Społecznej lub przedstawiciel Punktu Konsultacyjnego dla Osób w Kryzysie. W
      mieście każda przychodnia Zdrowia psychcznego ( nie ma rejonizacji).
      I wreszcie : ciocia i jej syn powinni sie zgłosić na terapie dla osób
      współuzależnionych. Jest to syndrom osób żyjących z alkoholikiem i
      przstosowujących się do niemormalnej sytuacji, co w następstwie uniemożliwia
      podejmowanie działań przywracających normalność. Zycze powodzenia. Sprawa jest
      trudna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja