niania w ciazy ! - co robic ?

12.01.06, 20:01
*to samo pytanie zadalam na forum Klubu Mam pracujacych*
Drogie Panie, heelp!!! mam bardzo trudna sytuacje. Oto wlasnie moja niania
oswiadczyla mi ze jest w ciazy i bardzo chce , abym ja zarejestrowala.
Na moje pytanie, dlaczego mam ja zarejestrowac, wszak jest studentka zaoczna
i
ma ubezpieczenie z tego tytulu odpowiedziala mi,ze wlasnie skreslila sie z
listy studentow, gdyz nie da rady w obecnej sytuacji oplacac sobie studiow.
Boze, a ja mam w tej sytuacji dac rade placic za jej ZUS i ryzykowac,ze za
chwile jej nie bedzie ! Z drugiej strony nie znam szczegolow zatrudniania
niani i swoich obowiazkow jako "szefa"- jesli rozchoruje sie ( co teraz jest
baardzo
mozliwe a juz za 7 m-cy na pewno sie z nia pozegnam), to ja nadal bede
musiala
placic skladki ? Bardzo prosze osoby biegłe w tym temacie o rade... Mam malo
czasu, obiecalam niani,ze zbadam sprawe. Jestem naprawde jej zyczliwa i pelna
zrozumienia dla jej polozenia ale nie wiem,czy stac mnie bedzie na takie
rozwiazanie. Juz wiem,ze nie moge liczyc na zwrot w podatku gdyz nie zapewnie
jej (z oczywistych wzgledow) nieprzerwanego zatrudnienia prze 12 m-cy.
Zreszta pal szesc podatek...
    • mamamonika Re: niania w ciazy ! - co robic ? 12.01.06, 20:04
      Ja miałam kiedyś nianię, która zaszła w ciążę - pracowała jeszcze przez
      miesiąc, później ze względów zdrowotnych zrezygnowała. Raczej pożegnajcie się
      teraz sad
    • ania.freszel Re: niania w ciazy ! - co robic ? 12.01.06, 21:27
      Zrob tak, jak sama bys chciala aby szef postąpil wobec Ciebie. Proste.
      • inia25 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 12.01.06, 21:31
        Zadzwon do ZUSu oni ci wszystko dokladnie powiedza.

        a tak swoja droga, ja bym chyba zrezygnowala z niani w ciazy, przeciez w sumie
        mozesz z dnia na dzien zostac bez opiekunki, przeciez nie wiadomo jak bedzie
        znosila ciaze. no i dzwigac nie powinna....
        • kasiaxxx4 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 12.01.06, 22:08
          Podziekowac niani i poszukac innej.
    • kornelcia75 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 12.01.06, 22:12
      pogratulować!smile))
    • kosheen4 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 12.01.06, 22:15
      mam nadzieję, że te panie które ochoczo podsuwają rozwiązanie pt. zwolnienie
      niani w ciąży równie ochoczo spakują swoje rzeczy bez słowa komentarza, kiedy
      pracodawca wypieprzy je za zajście w ciążę. a także nie były/nie będą
      komentowały z oburzeniem pytania o plany macierzyńskie podczas rozmowy
      kwalifikacyjnej.
      mentalność kalego. jak mnie zwolnią z powodu ciąży to ostatnie sukinsyństwo, ale
      niania to zupełnie inna bajka i z czystym sumieniem można doradzać wywalenie.
      jasssssne...
      • sowa_hu_hu Re: niania w ciazy ! - co robic ? 12.01.06, 22:29
        ja bym sie bala aby moim dzieckiem zajmowała sie ciężarna kobieta... tak samo
        jak i osoba starsza... np pra babcia... względy zdrowotne... przy moim żywywm
        bardzo dziecku trzeba mieć końskie zdrowie , całą moc siły i cierpliwośc
        prze-wielką smile
        • kosheen4 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 12.01.06, 22:59
          sowa_hu_hu napisała:

          > ja bym sie bala aby moim dzieckiem zajmowała sie ciężarna kobieta... tak samo
          > jak i osoba starsza... np pra babcia... względy zdrowotne... przy moim żywywm
          > bardzo dziecku trzeba mieć końskie zdrowie , całą moc siły i cierpliwośc
          > prze-wielką smile

          no i wychodzi na to, że pilnujemy głównie własnego ogona. po co pianie o
          paskudnych krwiopijczych pracodawcach, którzy śmią pytać o plany związane z
          ciążą, po co jęki o dyskryminacji płci żeńskiej przy zatrudnieniu, skoro gdy
          tylko sprawa przenosi się na nasze podwórko natychmiast zjeżdżamy do poziomu
          codzienności i wysuwamy Bardzo Rzeczowe I Słuszne Argumenty.
          nie traktuj tego personalnie, sowa - wypowiadam się o ogóle sytuacji.
          zastanawiam się, jak pogodzić te dwa stanowiska. z jednej strony - precz z
          dyskryminacją kobiet przy zatrudnieniu, ale tylko do momentu kiedy to nie ja
          jestem szefem ciężarnej kobiety. bo w takim przypadku a kysz. hipokryzja do
          sześcianu.
          • lakimi Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 00:04
            kosheen, przyznasz jednak, ze dochody nawet malej firmy a dochody rodziny to
            dwie rozne sprawy i pewnie stad ta roznica w podejsciu do ciezarnej pracownicy.
            nie nazwalabym tego hipokryzja a koniecznoscia zyciowa czy realiami. z pustego
            i salomon nie naleje wink
            • kosheen4 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 00:17
              lakimi napisała:

              > kosheen, przyznasz jednak, ze dochody nawet malej firmy a dochody rodziny to
              > dwie rozne sprawy

              przyznam że istnieje różnica w dochodach

              > nie nazwalabym tego hipokryzja a koniecznoscia zyciowa czy realiami. z pustego
              > i salomon nie naleje wink

              konieczność życiowa? realia? BULSZYT NA KÓŁKACH! decydując się na angażowanie
              niani wchodzi się z nią w relacje pracodawca-pracownik.
              gdyby oprócz ustawy o zalegalizowaniu pracy opiekunki nasz mądry rząd czy
              ktokolwiek ruszyłby głową jak to wprowadzić w życie i kontrolować, to jakby
              salomon nie miał z czego nalać to by niani nie posiadał. proste.

              opierając się na założeniu że opiekunka to _pracownik_ i teoretyzując li tylko,
              przykładam sytuację z niańką do sytuacji takiej chociażby krawcowej. jak jej na
              to nie stać, to nie zatrudnia sobie szwaczek do pomocy.
          • ajk10 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 12:58
            kobiety pracujace fizycznie lub w niezdrowych warunkach, kiedy zachodza w ciążę powinny zostac oddelegowane do innych zajec. Gwarantuje im to kodeks pracy. Niania pracuje fizycznie i w warunkach niezdrowych dla kobiety w ciąży (podnoszenie dziecka, schylanie się, w zaawansoweanej ciązy ciężko z dzieckiem siedziec w pisakownicy czy biec za nim jadącym na rowerku itp.). Czyli po zatrudnieniu jej oficjalnie powinno się ją oddelegowac do innych zajęć.

      • lakimi Re: niania w ciazy ! - co robic ? 12.01.06, 22:53
        kosheen, masz swieta racje, ale co zrobic, gdy budzet domowy nie pozwala na
        legalne zatrudnienie tej niani?
        • kosheen4 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 12.01.06, 23:03
          lakimi napisała:

          > kosheen, masz swieta racje, ale co zrobic, gdy budzet domowy nie pozwala na
          > legalne zatrudnienie tej niani?

          akurat w mojej wypowiedzi nie odniosłam się do problemu jaki poruszyła autorka,
          ale gul mi śmignął na lekką rączką podane sugestie żeby się pozbyć baby w ciąży
          już teraz.
          a co do sprawy ubezpieczenia. miło byłoby poczuć się kryształowym charakterem i
          stwierdzić że jak nie stać na ubezpieczenie to niech się wypchają i sami sobie
          radzą z dzieckiem oraz popchnąć wszystkie nianie w kraju do ogólnego strajku i
          szturmu na PIP celem złożenia skargi na pracodawców. myśl miła ale nierealna,
          więc póki co cieszę się że sama nie użeram się z mamuśkami jako niańka i mam
          komfort że nie muszę zastanawiać się nad ubezpieczeniem opiekunek.
      • lola211 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 09:05
        Kosheen- dokladnie to samo chcialam napisac.Mentalnosc Kalego.
    • inia25 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 12.01.06, 23:25
      a czy niania przygotowana jest na taka ewentualnosc, ze jesli zatrudnisz ja
      legalnie i bedziesz ponosila koszty zusu itd, to mozesz jej o te koszty obnizyc
      pensje? czy oczekuje ze "na reke" bedzie miala tyle samo, a wszelkie koszty
      poniesiesz ty?
      • kosheen4 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 12.01.06, 23:44
        inia25 napisała:

        > a czy niania przygotowana jest na taka ewentualnosc, ze jesli zatrudnisz ja
        > legalnie i bedziesz ponosila koszty zusu itd, to mozesz jej o te koszty obnizyc
        >
        > pensje? czy oczekuje ze "na reke" bedzie miala tyle samo, a wszelkie koszty
        > poniesiesz ty?

        nieśmiało pragnę zauważyć że nikt by nie znalazł pracownika, gdyby pracodawcy
        wysuwali taki argument. za (przypuśćmy) 200 złotych plus ubezpieczenie bardziej
        opłacałoby się sprzedawać na bazarze przemycane papierosy raz w tygodniu i dymać
        co miesiac do pośredniaka żeby zachować prawo do ubezpieczenia.
        argument o obniżeniu pensji jest poniżej pasa niańki i godności pracodawcy. nie
        stać na ubezpieczenie - no to szczerze powiedzieć o tym kobiecie, a nie bawić
        się w takie gierki. argument może pozornie i logiczny, ale zarazem perfidny i
        wredny.
        • inia25 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 12.01.06, 23:56
          nie uwazam zeby to byl cios ponizej pasa. Stawka ustalona to ustalona, a teraz
          prosba o legalne zatrudnienie, dla mnie oczywiste jest ze pracodawca za to nie
          placi. Wielu ludzi pracuje na czarno, bo wola wiecej dostawac na reke. W duzych
          firmach tez sie to praktykuje: czesc pensji normalnie opodatkowana a czesc pod
          stołem
          • denay Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 00:05
            hmmm... to, ze system ubezpieczen w naszym kraju jest chory to jedno.
            Drugie... chcialabys Iniu, zeby Twoj pracodawca nagle stwierdzil, ze odciagnie
            z Twojej aktualnie pobieranej pensji skladke na ZUS???

            Tak tak ja wiem, ze on ja placi, ale.. tak dla zasady.
            • inia25 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 00:08
              denay napisała:

              > hmmm... to, ze system ubezpieczen w naszym kraju jest chory to jedno.
              > Drugie... chcialabys Iniu, zeby Twoj pracodawca nagle stwierdzil, ze
              odciagnie
              > z Twojej aktualnie pobieranej pensji skladke na ZUS???
              >
              > Tak tak ja wiem, ze on ja placi, ale.. tak dla zasady.


              przy zatrudnianiu mnie pracodawca zapytal sie czy chce cala pensje miec
              opodatkowana i ozusowana, czy czesc tak a czesc (powiekszona o podatek i zus)
              dostawac w kopercie.
              • triss_merigold6 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 10:49
                Ale to byłoby nielegalne.wink I w praktyce byłabyś zatrudniona na czarno bez
                prawa do świadczeń.
                • inia25 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 10:56
                  nie do końca, bo część pensji miałabym normalnie ozusowaną i opodatkowaną,
                  czyli miałabym prawo do swiadczen.
        • inia25 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 12.01.06, 23:57
          kosheen4 napisała:

          nie
          > stać na ubezpieczenie - no to szczerze powiedzieć o tym kobiecie, a nie bawić
          > się w takie gierki.

          a ja nie napisałam ze to ma ukrywac przed niania prawda? >
          • kosheen4 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 00:10
            inia25 napisała:

            > kosheen4 napisała:
            >
            > nie
            > > stać na ubezpieczenie - no to szczerze powiedzieć o tym kobiecie, a nie b
            > awić
            > > się w takie gierki.
            >
            > a ja nie napisałam ze to ma ukrywac przed niania prawda? >

            ale ja też nie napisałam żeby cokolwiek przed nianią ukrywać. tylko postawienie
            jej przed taką alternatywą że albo nie ma ubezpieczenia albo jest a dostanie
            mniejszą pensję jest dla mnie perfidią. jasne, że w firmach które ubezpieczają
            pracowników też ubezpieczenie jest odcinane od pensji ale na litość boską, nie
            zostaje z tego 200-300 złotych! oczywiście, prawo jest chore, ale to nie powód
            żeby z sobie z tego robić wygodną broń. taką propozycję ja bym odczytała jako
            kpinę a nie propozycję ugody.
            już słuszniejsze wydaje mi się zaproponowane przez ciebie rozwiązanie z
            rejestracją jako bezrobotna. możliwe że ktoś powie że to też oszustwo, ale
            pozbawione odrażającej - jak dla mnie - próby wyśmigania się od ubezpieczenia,
            zasłaniane prawem.
            • mamamonika Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 12:38
              Kosheen - sorry, ale NIANIA PRACUJE NA CZARNO, tzn nie odprowadza podatków na
              ten przykład, osoba zatrudniająca nie płaciła za nią ZUS, ona ze swojej pensji
              też nie miała potraceń na ta okoliczność... Przykro - dostawała więcej "do
              ręki", ale "socjal" się jej nie należy. Obie strony zawierając taką umowę miały
              pełną świadomość, że ma ona dobre i złe strony. Zła strona to właśnie
              brak "chorobowego", macierzyńskiego itp. Przykro - albo rybki, albo akwarium.
              To tak jakby po wypadku pójść do ubezpieczyciela i powiedzieć: ja się chce
              ubezpieczyć, ale z datą sprzed tygodnia i poprosic o odszkodowanie wink. Albo
              więcej w kieszeni co miesiąc, albo zabezpieczenie na tzw "czarną godzinę"
              Wg mnie nieuczciwe ze strony niani by było domaganie się teraz rejestracji
              i "socjalu"
        • mkolaczynska Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 10:03
          ależ moja niania dostaje na ręke za 9-10h pracy ok 800-900zł???? płacąc jej ZUS
          miała by pensje brutto ok 1300-1400zł!! Kogo stać na takie rozwiązanie to
          lepiej pójść na wychowawczy i pracować za te marne 400zł.
          Poza tym dziewczyna zrobiła wielki błąd. Trzeba było napisać podanie o urlop
          dziekański! Sama się w dupe pokopała.
    • inia25 a moze 12.01.06, 23:58
      zaproponowac niani zeby zarejestrowala sie w urzedzie pracy, nawet bez prawa do
      zasilku, tak zeby tylko miala ubezpieczenie?
      • denay Re: a moze 13.01.06, 00:02
        a jak ja scigna, ze pracuje na czarno???
        to co wtedy...
        • inia25 Re: a moze 13.01.06, 00:05
          a jak udowodnią? przeciez moze kolezance przysługe wyswiadczyc i czasem z
          dzieckiem posiedziecsmile))
          • fra_mauro Re: thank you za opinie :) 13.01.06, 06:04
            Dziekuje bardzo wszystkim zaangazowanym w odpowiedzi na moj watek. Problemem nr
            1 mojej niani jest w tym momencie brak ubezpieczenia, a musi je miec gdyz
            wymaga tego jej stan smile Myslalam o rozwiazaniu pt zatrudnienie na 1/3 etatu i
            odprowadzanie skladki od 1/3 kwoty , ktora dostaje. Ale moj problem jest inny.
            Tak jak zauwazyla jedna z odpowiadajacych- nie wiem jak dlugo niania bedzie w
            stanie pracowac i dojezdzac ( mieszka ok 10 km ode mnie).A dziecko (2,5) mam
            tez wielce zywotne, ruchliwe i doprawdy trzeba miec dobra kondycje i odpornosc
            aby z nim wytrzymac.
            • wieczna-gosia Re: thank you za opinie :) 13.01.06, 06:41
              w duzej mierze pracuje na umowy zlecenia, od ktorych zusu nie ma i nie
              przysluguja zadne urlopy i zwolnienia.

              I- odpowiadajac na twoje pytanie kosheen- tak, gdy jestem w ciazy pracodawce od
              owych umow informuje, po czym on zaczyna szukac zastepcy, a jak tylko znajdzie,
              to ja sie pakuje ochoczo jak to nazwalas. Co wiecej, jest to dla mnie zupelnie
              naturalne rozwiazanie.

              I uwazam, ze praca niani niestety tez jest jakas praca z cyklu jestem w ciazy to
              pakuje manatki. KObieta zatrudniajaca nianie w Polsce nie robi tego dla wygody
              zeby sobie manicure w spokoju zrobic tylko dlatego, ze pracuje i nie chce sobie
              pozwalac na trzytygodniowe zwolnienie majac dziecko w zlobku. I taka niania no
              sorki sorki- powinna sie z tym liczyc. Ja w kazdym razie bym sie liczyla.
              Poinformowalaym pracodawczynie co najwyzej nie z mety, ale po paru miesiacach (
              w koncu ciaza nie choroba) i ewentualnie powiedzialabym, ze czuje sie ok i mam
              zamiar pracowac do konca czy cos- ale gdyby kobieta doszla do wniosku, ze ma
              zbyt male poczucie bezpieczenstwa- jej prawo.

              Mam tez lekcje (na czarno a jakze)- poinformowalam swoich uczniow o moim stanie
              i realnei liczylam sie z tym, ze powiedza mi papa. No i kilku podziekowalo. Z
              tego samioego powodu bedac w ciazy nie bralam juz zadnych maturzystow do
              nauczania- bo termin mialam na maj smile ale majac go na jakikolwiek inny miesiac-
              tez bym nie brala... no na listopad... byc moze smile

              i totalnie cie kosheen nie rozumiem- powieszmi ze niania pracujaca na czarno w
              polskich warunkach nie powinna sie spodziewac ze jej podziekuja jak jest w
              ciazy? co, ona dziecko jest??
              • cruella Re: thank you za opinie :) 13.01.06, 08:38
                Dziwna jest trochę ta dyskusjasad((

                1. umowa między tymi kobietami była taka, że niania ma ubezpieczenie i pracuje
                na czarno za określoną kwotę (a iluż to osobom szef proponuje różne formy pracy
                w zależności od tego, ile chcą wziąć na rękę??? dzięki temu są umowy o dzieło,
                umowy na czas określony...Czy to jakaś niecywilizowana forma zatrudnienia???)

                2. w obecnej chwili jedna ze stron chce tą umowę zmienić na własny użytek, choć
                dobrym wyjściem jest rejestracja w UP i byłoby po kłopocie

                3. nikt nie zagwarantuje mamie, że po tygodniu od zarejestrowania nie zostanie z
                nianią na chorobowym...co wtedy? poszuka nowej niani i ją też zatrudni??

                4. mamy takie realia jakie mamy, kobiety się w pewnym sensie dogadały, to też
                była jakaś umowa!!! do końca nie wiemy, czy niani kiedyś taki układ nie pasował
                (może miała stypendium)

                Ja zostawiłabym sprawę tak jak jest. Dalej zatrudniałabym nianię na zasadach,
                które na samym początku ustaliły. To niania zrezygnowała ze studiów, to ona
                przerwała w pewnym sensie ciągłość ubezpieczenia. Dlaczego tą decyzją chcecie
                obarczyć mamę dziecka???

                Przypomina mi się sytuacja sprzed roku. Do mojego męża przyszedł pracownik i
                zarządał niemal 60% podwyżki (od i tak niemałej pensji) bo...kupił sobie
                mieszkanie i zaciągnął wielgaśny kredyt. Pamiętam również, że mąż wyraźnie
                podkreślił, że gdyby inaczej argumentował tą podwyżkę (realizacja celów,
                podniesienie kwalifikacji, sukces w pracy) to by ją dostał. Ale on musiał dostać
                BO TAKsmile
                • inia25 Re: thank you za opinie :) 13.01.06, 08:45
                  cruella napisała:

                  To niania zrezygnowała ze studiów, to ona
                  > przerwała w pewnym sensie ciągłość ubezpieczenia. Dlaczego tą decyzją chcecie
                  > obarczyć mamę dziecka???



                  i to jest najtrafniejsze spostrzeżenie! Niania SAMA zrezygnowała z
                  ubezpieczenia na uczelni, czemu mama dziecka ma za to odpowiadać i ponosić tego
                  konsekwencje. Dziewczyna mogła wziąć dziekankę i byłaby nadal ubezpieczona!
                  Albo eksternistyczny tok studiów, wychodzi taniej i płacisz za każdy przedmiot
                  oddzielnie. Nie trzeba od razu opłacać 10 przedmiotów, można jeden...
                • cruella Re: thank you za opinie :) 13.01.06, 08:51
                  "żądanie" z rządzeniem mi się chyba pomyliłosad(
              • kosheen4 Re: thank you za opinie :) 13.01.06, 13:17
                wieczna-gosia napisała:
                > I- odpowiadajac na twoje pytanie kosheen- tak, gdy jestem w ciazy pracodawce od
                > owych umow informuje, po czym on zaczyna szukac zastepcy, a jak tylko znajdzie,
                > to ja sie pakuje ochoczo jak to nazwalas. Co wiecej, jest to dla mnie zupelnie
                > naturalne rozwiazanie.

                czyli - istnieją zawody lepsze i gorsze? i niektóre matki powinny być choronione
                zachodząc w ciążę, a niektórym się to w ogóle nie należy z racji wykonywanego
                zawodu?
                punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. nie będąc ani nianią ani matką patrzę
                na tą sytuację i widzę że dopóki rozmawiamy _ogólnie_ o prawach kobiet to jest
                pięknie i ładnie i musimy się bronić przed niesprawiedliwością ze strony
                zatrudniającego. ale już przechodząc do poszczególnych przypadków - stajemy się
                wyrozumiali dla czegoś co dla nas jest wygodniejsze.
                • mamamonika Re: thank you za opinie :) 13.01.06, 13:29
                  Błąd...
                  Tu nie chodzi o zawód, a o zasady zatrudnienia i dotyczy całej grupy osób
                  pracujących "na czarno", nie tylko kobiet. Wszystko jest dobrze, jak jest
                  dobrze, ale w razie "zonka" boleśnie wychodzi na jaw brak ubezpieczeń i
                  zabezpieczeń. Tak jak napisałam wcześniej - to była umowa między dwiema
                  świadomymi osobami na określonych zasadach, ktore teraz zadziałały na
                  niekorzyść niani.
                • wieczna-gosia Re: thank you za opinie :) 13.01.06, 13:41
                  kosheen,

                  jeszcze raz po kolei. Niania zazwyczaj w rozumieniu prawa nie jest zatrudniona.
                  Tak wiec o chronie jej w ciazy nie moze byc mowy, zalezy ona tylko od dobrej
                  woli drugiej strony.
                  niania byla dorosla i wiedziala o czyms takim.

                  Ja - zatrudniajac sie na umowe zlecenie nie zatrudniam sie do pracy tylko do
                  wykonania konkretnej pracy. Jesli ciaza mi to unimozliwia- pracodwaca powinien
                  mnie zwolnic, bo nie wykonuje pracy do jakiej zostalam zatrudniona, nie
                  odprowadza on ode mnie zusu.
                  Kobieta w pracy na umowie o prace- ma placony zus. Czyli- jak sama nazwa
                  wskazuje jest UBEZPIECZONA. Od sytuacji awaryjnych takze.

                  ja jestem dorosla, i swiadoma tego, ze w ciazy byc moze nie wykonam pracy do
                  ktorej mnie wynajato. Jesli jej nie wykonam, to nalezy mnie zwolnic.

                  Oczywiscie ze sa zawody lepszei gorsze, umowy bardziej i mniej korzystne w
                  okreslinych sytuacjach. Wczoraj sie urodzilas?

                  Sama mam nianie, ktora- jesli zajdzie w ciaze- dostanie de mnie szanse. Bo lubie
                  babe- to raz, a dwa- tryb mojej pracy pozwala mi na swobodniejsze potraktowanie
                  godzin pray na przyklad. I poniewaz ja sama w ciazy zajmiowalam sie mlodszymi
                  dziecmi i nic mi sie nie stalo- patrze na to juz z innej perspektywy i jak mi
                  kobieta mowi- dam rade- to nie mam objekcji ze bedzie dwulatka nosic smile ja tez
                  nosilam smile

                  zadna mentalnosc Kalego, raczej zrozumienie pewnych praw i konsekwencji
                  dokonywanych wyborow.

                  Autorke watku niania niejako postawila przed faktem dokonanym. Nie mam zusu masz
                  mnei zatrudnic. No to masz kicia problem smile
    • karolcia801 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 08:51
      od umowy-zlecenia ,jeżeli dana osoba nie jest studentem, trzeaba odprowadzać
      składki na ZUS!!!!
      Nianka może też zarejestrować sie w Urzedzie Pracy jako bezrobotna i bedzie
      mieć ubezpieczenie-pisze tylko oświadzcenie że niegdzie nie pracuje..ale kto to
      sprawdzi..nikt!
      Nianka może tez załozyć własną firmę-bedzie płacic ZUS i skarb.tylko 250zł a i
      potem dostanie macierzyński..(tylko nie wiej jak z innymi kosztami-otworzenia
      działanosci itd itp.)
    • magdalenkaaa78 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 09:06
      Zastanawiam się, co ja bym zrobiła... I tak sobie myślę, że zatrudniając nianię
      ustalamy pewne warunki: Płacę Ci tyle a tyle, pracujesz od - do, jest to praca
      na czarno, bo mnie nie stać , żeby Cię zatrudnić. Poza tym zatrudniam Cię, bo
      sama nie mogę zajmować się dzieckiem - pracuję, zatem zatrudniam dyspozycyjną
      kobietę do opieki.
      Gdzy niania zachodzi w ciązę powinna być swiadoma tego, że :
      - nie zatrudnię jej bo zwyczajnie nie mam za co ( tu co do niektórych mam -
      część składek pokrywa pracownik )
      - po co mi opiekunka, ktora z dnia na dzień może nie przyjśc - jakieś poranne
      mdłości, złe samopoczucie, wiadomo, że już dziecka nie podniesie, nie będzie
      się z nim bawić w berka, nie będzie się z nim kotlować na łóżku - a ja właśnie
      po to ją zatrudniłam
      - poza tym, zatrudniając nianię na etat trzeba liczyć się z tym, że jak niania
      pojdzie na zwolnienie za pierwszy miesiąc trzeba będzie jej zaplacić z wlasnej
      kieszeni a jednoczesnie na gwałt szukać innej niani.
      Każde rozwiązanie będzie dla kogoś krzywdzące. Albo skrzywdzimy nianię
      wymawiając jej pracę, albo w pracodawcy pozostanie poczucie, że jest
      wykorzystywany i nie spelnia się jego oczekiwań. Poza tym nalezy pamiętać, że
      pracownica po wychowawczym ma prawo do nas wrocić...a przez ten czas dziecko
      może już dawno opiekunki nie potrzebować...
      Ja bym zaproponowala zarejestrowanie się w UP i niestety nie zatrudnila...
    • m_sl Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 09:38
      Moim zdaniem zatrudniając nianię nie jestem pracodawcą ale usługobiorcą.
      Pracodawca działa dla zysku, rodzina zaś nie działa dla zysku a jedynie kupuje
      usługę w postaci opieki nad dzieckiem. Nie ma powodu, aby w takiej sytuacji
      ponosiła koszty w chwili, gdy usługa nie jest wykonywana.

      Wyjściem z sytuacji jest założenie przez nianię firmy i sprzedaż usługi (czyli
      opieki nad dzieckiem) na podstawie rachunku. To forma też jest całkowicie
      legalna.

      Pozdrawiam
    • mkolaczynska Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 09:56
      Pytanie zasadnicze czy niania bierze pod uwage że łacąc za nią ZUS odejmiesz
      jej to z wypłaty????
      Poza tym gdyby poszła na L4 to ty przez całe 30 dni jesteś zobowiązana płacić
      jej pensje potem dopiero ZUS przejmuje te obowiązki. No i wtedy masz kobiete z
      głowy ze tak powiem smile
    • oxygen100 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 10:06
      Jestescie przeurocze i czarowne kobiety!! Szacunek!! Czyli zeby byc godna
      wycierania gila Waszych dzieci nalezy byc absolwentka Harvardu, najlepiej
      Wydzialu Medycznego, miec specjalizacje z pediatrii i psychologii kliniecznej,
      buc przed 40-tka bo po tym wieku kobieta moze zaczac przekwitac i miec problemy
      ze zdrowiem i co gorsza zaburzenia nastroju i podczas rekrutacji na nianie
      okazac zaswiadczenie o podwiazaniu jajowodow tak?? Tak.... fra_mauro mozesz
      zawsze w ramach premii wyslac nianie na wycieczke aborcyjna. W koncu do porodu
      jeszcze 7 miesiecy.
      • inia25 oxy 13.01.06, 10:13
        chyba nie przeczytany został ten watek przez ciebie! proponuje jeszcze raz
        przestudiowac go uwazniesmile))
    • mlody_zonkos Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 10:18
      fra_mauro - a porozmawialas z nia tak szczerze?
      Bo moze jest tak, ze ojcem tego jej dziecka jest Twoj maz - tak wiec jej
      zadania sa wtedy jakby jak najbardziej zrozumiale i powiedzialbym, ze wrecz
      niewygorowane!
      Pozdrawiam cieplutko
      • alba27 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 12:42
        Ja bym nie zatrudniała. Nie uważam że w ciąży nie da rady zajmować sie twoim
        dzieckiem bo jak ja zaszłam w ciążę z drugim ,moje pierwsze dziecko miało pół
        roku i nie miałam problemów z wnoszeniem wózka na 3 piętro, ale po prostu
        niania może bywać dużo na zwolnieniu a ty będziesz musiała zatrudnić drugą
        nianię. No chyba zę cię na to stać i różnica kilkuset zł nie robi problemu.
    • 18_lipcowa No popatrzcie- niania ŚMIAŁA zajść w ciążę....!!! 13.01.06, 12:34

      > Boze, a ja mam w tej sytuacji dac rade placic za jej ZUS i ryzykowac,ze za
      > chwile jej nie bedzie ! Z


      hehhee,,,,ach Ci niedobrzy, nieczuli, nieuczciwi pracodawcy !!!
      • mamamonika Re: No popatrzcie- niania ŚMIAŁA zajść w ciążę... 13.01.06, 12:48
        To, czy o pracodawcy można mówić, że jest uczciwy lub nie, zależy od tego, jak
        była zawarta umowa i czy obie strony są śwadome jej skutków. Tu układ jest
        jasny, a że niewygodny dla niani - tak jak pisały dziewczyny - jej własna
        zasługa, mogła sprawę rozegrać sprytniej. Teraz kwestię ubezpieczenia załatwi
        jej rejestracja w UP, dlaczego tym obciążać jej zleceniodawczynię?
        • 18_lipcowa Re: No popatrzcie- niania ŚMIAŁA zajść w ciążę... 13.01.06, 13:26
          mamamonika napisała:

          > To, czy o pracodawcy można mówić, że jest uczciwy lub nie, zależy od tego,
          jak
          > była zawarta umowa i czy obie strony są śwadome jej skutków. Tu układ jest
          > jasny, a że niewygodny dla niani - tak jak pisały dziewczyny - jej własna
          > zasługa, mogła sprawę rozegrać sprytniej. Teraz kwestię ubezpieczenia załatwi
          > jej rejestracja w UP, dlaczego tym obciążać jej zleceniodawczynię?


          No jak to?
          Jak dlaczego?
          Nagle taka poszkodowana.
          Widac jak na dloni ze punkt widzenia zalezy do punktu siedzenia.
          Niania be bo musimy za nia placic i smiala zajsc w ciaze, ale jak my zachodzimy
          to szef nam musi dywan czerwony rozlozyc.....hehe
          • mamamonika Re: No popatrzcie- niania ŚMIAŁA zajść w ciążę... 13.01.06, 13:31
            Sorry, ale policz sobie, jaki haracz odprowadza za Twoje ewentualne ciążowo-
            chorobowe przywileje ów szef i ty sama, ile chudszą masz przez to kieszeń.
            Ciężko OBOJE za taka przyjemność płacicie (mówię o sytuacji, jesli pracujesz na
            etacie ;-0) Tu masz całą kasę do ręki, ale bez takich udogodnień i z
            konsekwencjami w razie czego.
            • wieczna-gosia Re: No popatrzcie- niania ŚMIAŁA zajść w ciążę... 13.01.06, 13:45
              dokladnie monika trafila w sedno- ptacodawca zgarnia mi okolo 40% mojej pensji w
              imie haraczow. niania dostaje 100% do kieszonki- za cene ryzyka.
    • g0sik Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 12:43
      Na warunki zatrudnienia opiekunka zgodziła się w momencie podjęcia pracy, a w
      obecnej sytuacji znalazła się na własne życzenie - przerywając studia.
      Zatrudnienie jej teraz to strzał do własnej bramki. Autorka wątku nie jest
      instytucją dobroczynną żeby własnym kosztem rozwiązywać problemy innych. Jeśli
      niani chodzi wyłącznie o ubezpieczenie dlaczego nie zarejestruje sie jako
      bezrobotna?

      Pomijam fakt kosztu ZUS-u bo tu oczywiste dla mnie jest, że płaci go opiekunka -
      z jakiej racji autorka wątku mam ponosić większe koszty opieki w sytuacji kiedy
      z dnia na dzień może zostać na lodzie? Ot, tak po prostu, bo dziewczyna jest w
      ciąży?

    • sofi84 i to kobiety ktore sie skarza na dyskryminacje 13.01.06, 13:31
      w pracy a same chetnie pozostawia nianie bez ubezpieczenia jak pospolity ch*j
      pracodawca na ktorych tak pluja! gratuluje drogie kobiety!
      • 18_lipcowa Re: i to kobiety ktore sie skarza na dyskryminacj 13.01.06, 13:35
        dokladnie
        pracodawca jest be
        ale my juz ok heehehehe
        • wieczna-gosia Re: i to kobiety ktore sie skarza na dyskryminacj 13.01.06, 13:44
          pracodawca zatrudnia na innych zasadach. Niania sie mogla zatrudnic u
          pracowdawcy i pojsc na zwolnienie drugiego dnia.

          A poniewaz mam dokladnie taki sam poglad w momencie gdy to ja jestem w ciazy a
          nie jestem pracodawca- bede go glosic z podniesionym czolem. Nie mowiec juz o
          tym, ze ch... pracodawcy jeszcze nie mialam, chociaz jak pisalam pare osob
          powiedzialo mi papa na wiadomosc zem w ciazy. W pelni ich rozumiem, nauczycielka
          angielskiego, ktora nie przyjdzie na lekcje jest zupelnie zbedna smile
    • mynia_pynia Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 13:51
      Hmmm, a jak często trafia się pracodawca który przyjmuje do pracy osobę w ciąży
      i to na stanowisko które wymaga dyspozycyjności i dźwigania ciężarów.
      Bo przecież teraz niania pracuje na lewo.
      Ja nie znam tak cudownego pracodawcy.
    • g0sik Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 14:11
      sofi84 napisała:

      > w pracy a same chetnie pozostawia nianie bez ubezpieczenia jak pospolity ch*j
      > pracodawca na ktorych tak pluja! gratuluje drogie kobiety!

      Jest subtelna różnica między firmą dla której 300-500 zł to pryszcz, a matką
      która zatrudniając opiekunkę ustala maksymalną stawkę na jaką może sobie
      pozwolić. Zresztą jeśli firma nie podpisuje z pracownikiem umowy od początku to
      na pewno nie zrobi tego na wieść o ciąży!

      Oczekujecie, że autorka wątku na wieść o ciąży opiekunki zatrudni ją i lekką
      ręką poniesie dodatkowe koszty? Niby z jakiej racji? Kto tu jest nieuczciwy? To
      opiekunka zmienia warunki umowy żądając więcej w zamian nie dając gwarancji
      podniesienia jakości pracy i jej ciągłości(chociażby z przyczyn od niej
      niezależnych).

      Autorka wątku byłaby nie fer w sytuacji gdyby umówiła się z nianią od początku,
      że zatrudni ją w razie ciąży a teraz nie chciałaby tego zrobić!

      • kosheen4 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 14:28
        g0sik napisała:

        > sofi84 napisała:
        >
        > > w pracy a same chetnie pozostawia nianie bez ubezpieczenia jak pospolity
        > ch*j
        > > pracodawca na ktorych tak pluja! gratuluje drogie kobiety!
        >
        > Jest subtelna różnica między firmą dla której 300-500 zł to pryszcz, a matką
        > która zatrudniając opiekunkę ustala maksymalną stawkę na jaką może sobie
        > pozwolić.


        wiesz co gosik? wszyscy jesteśmy ludźmi. i znakomita część z nas zgarnia pod
        siebie to co się da, niespecjalnie oglądając się na innych. tylko szkoda że
        nawet na forum zachodzi trudność w zdobyciu się na refleksję: no cóż, postępuję
        tak samo jak ci którzy dyskryminują ciężarne kobiety w zakładach pracy. a -
        uważam - sytuacja jest taka sama, tylko sprowadza się do mniejszych kwot. już
        nawet nie o to chodzi, że jest to nie w porządku - rzeczywistość skrzeczy, że
        nie ma szans żadna niania która zażąda tego samego co dostałaby chociażby w
        jednoosobowej firmie jako sekretarka. cóż, rynkiem zatrudnienia opiekunek rządzą
        prawa dla nich niekorzystne i rodzice z tego korzystają. ale na litość, nie
        dorabiajcie do tego usprawiedliwienia. fakt pozostaje faktem, niania zatrudniona
        jest na czarno najczęściej - no to ponośmy tego (moralne) konsekwencje.
        nikt tu do tej pory nie powiedział: tak, zatrudniłem ją na czarno bo na inaczej
        mnie nie stać, a więc skorzystam z mojej przewagi i jak przestanie mi się to
        opłacac to ją zwolnię i cieszę się że żadnych umów nie było.
        nieeee, lepiej poszukać usprawiedliwienia i zasłaniać się tym, że daliśmy jej
        alternatywę w postaci zarobków uszczuplonych o podatek. no miała przecież taką
        opcję, więc o co chodzi???
        • cocollino1 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 14:34
          No to co piszesz faktycznie ma sens, tak jest, ale z drugiej strony...
          Pani niania zatrudniajac sie jako opiekunka na czarno, wiedziala co robi,
          wiedziala ze jest na czarno, wiedziala, ze inaczej niz na czarno pracy jako
          opiekunka razcej nie znjadzie. Wiec ja, albo w takiej sytuacji
          przekwalifikowuje sie, albo zatrudniam sie na czarnio z calymi tego
          konsekwencjami, czyli ze swiadomoscia, ze nie jestem ubezpieczona i ze jak
          zajde w ciaze to niestety ubezpieczenia niet. Takie samo myslenie towarzyszylo
          by mi gdybym zatrudniala sie w firmie "krzak" jako sekretarka na czarno.
          • kosheen4 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 14:37
            cocollino1 napisała:

            > No to co piszesz faktycznie ma sens, tak jest, ale z drugiej strony...
            > Pani niania zatrudniajac sie jako opiekunka na czarno, wiedziala co robi

            owszem. wiedziała. rodzice też wiedzieli że zatrudniają na czarno i w tym rzecz;
            tylko zamiast napisać wprost że mam kurde szczęście że ją zatrudniam na czarno
            bo mogę wywalić na zbity pysk bez konsekwencji, to lepiej dorobić do tego ideologię.
            • mamamonika Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 14:49
              A niania też miała świadomość: pracuję na czarno, zarabiam więcej na rękę, ale
              nie mam ubezpieczenia...
              Gdybyś tej samej niani zaproponowała: tak, dostaniesz 600 na rękę, ale będziesz
              pracowała legalnie, będę płaciła za ciebie ZUS a ty/Pani (w zaleznosci od
              układów) podatek - niania by cie wyśmiała zapewne...
              Spróbuj przetestować.
              P.s. nie zwolniłabym niani w ciąży tylko z powodu ciąży, gdybym wiedziała, że
              da radę jeszcze jakiś czas popracować- tak jak napisałam w pierwszym poście -
              taka osoba pracowała u mnie dalej. Ale za miesiąc wystąpiły u niej plamienia i
              musiała pracę przerwać. Rozstałyśmy się w największej zgodzie życząc sobie
              wszystkiego najlepszego... Załatwiła mi zastępczynię na swoje miejsce
            • cocollino1 Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 15:51
              Wiesz prawda jest taka, ze napewno mamy maja szczescie, ze sytacja opiekunek
              jest taka, ze sa zatrudniane na czarno, tzn. mozna je zatrudnic za mniejsza
              kase. Ale...
              gdyby chetnych na taka sytuacje nie bylo, nie byloby zatrudniania na czarno i
              kolko sie zamyka.
        • g0sik Re: niania w ciazy ! - co robic ? 13.01.06, 15:08
          kosheen4 napisała:
          >wiesz co gosik? wszyscy jesteśmy ludźmi. i znakomita część z nas zgarnia pod
          > siebie to co się da, niespecjalnie oglądając się na innych. tylko szkoda że
          > nawet na forum zachodzi trudność w zdobyciu się na refleksję: no cóż,
          >postępuję tak samo jak ci którzy dyskryminują ciężarne kobiety w zakładach
          >pracy.

          W tym przypadku dyskryminacją ciężarnej byłoby zwolnienie jej na wieść o ciąży,
          a tego autorka wątku nie bierze pod uwagę. Absolutnie dyskryminacją nie jest
          odmowa zatrudnienia jej skoro nie było takich ustaleń. Serce, sercem ale nie
          każdego stać finansowo na ludzkie odruchy. Takie są realia. Ja nie dostanę
          podwyżki tylko dlatego, że mam większe wydatki. Nie mogę mieć o to pretensji do
          swojego pracodawcy ale mogę zmienić pracę.....
    • sowa_hu_hu kosheen 13.01.06, 18:07
      troche sie nie zrozumiałysmy... gdyby chodziło o inny rodzaj pracy nie
      zwalniałabym! ale nie chciałabym żeby kobieta w ciązy opiekowała sie moim
      dzieckiem - które trzeba wziąśc na ręce , za którym trzeba biegać... to chyba w
      ciązy nie wskazane prawda???
    • ania.freszel A ja mam nadzieje.... 13.01.06, 19:35
      ...ze przelozeni tych mam co są ZA wywaleniem niani na bruk, równie elegancko
      im podziekują w przyszłosci dowiedziawszy sie o ich ciazy. Bo tylko na to,
      takie osoby zasluguja. Kompletny brak serca i empatii. Szkoda gadac, fajne
      jestescie NIEKTÓRE mamusie.
      • sowa_hu_hu Re: A ja mam nadzieje.... 13.01.06, 19:44
        ania o mnie mówisz? smile

        ja naprawde nie wyobrazam sobie ciężarnej kobiety latającej za moim rozbrykanym
        dzieckiem... bałabym sie o nią o o swoje dziecko!

        co innego jakby ciężarna byla moją krawcową... ale nie opiekunka do dziecka...
        tu nie chodzi o kase tylko o bezpieczeństwo dwóch a w zasadzie trzech osób!
        • ania.freszel Re: A ja mam nadzieje.... 13.01.06, 21:26
          Sówko, ok masz racje i ja mam racje. Kazdy po trochu, ale przeciez kobiety w
          ciąży tez maja jedno dziecko a nawet wiecej małych dzieci. Jesli z ciążaą niani
          wszystko ok to czemu ma nie pracowac?
          • wieczna-gosia Re: A ja mam nadzieje.... 13.01.06, 23:12
            jak juz napisalam aniu na wiesc o mojej ciazy niektorzy moi przelozeni- ci
            zwiazani ze mna na czarno badz na zlecenie mi podziekowali. Inni nie. Natomiast
            do tych co mi podziekowali- nie zywie urazy- w koncu mogli oczekiwac ze np bede
            sie zle czula, nie wywiaze sie z obowiazkow jakich sie podjelam.

            Ja swojej niani na wiesc o ciazy nie zwolnilabym.
            Ale:
            ]a nie prcuje na pelen etat
            jestem swobodna dosc w wyborze dni i godzin pracy
            mam dwie babcie kompletnie niewykorzystane oraz meza, ponadto nie mam oporow
            zagadac ze znajomymi mamusiami- ej ty posiedz z moim dzieckiem dzisiaj. No i mam
            sie kiedy odwdzieczyc i posiedziec z czyims dzieckiem smile

            slowem dla mnie nagla zapasc niani w ciazy nie bylaby klopotem.

            inna sprawa jest jak rozwazana niania zalatwila sprawe- cyk i sie zwolnila ze
            studow bedzac w ciazy i nie ma ubezpieczenia. I masz mnie zarejestrowac. Uwazam,
            ze postawienie sprawy- ok ja cie rejestruje, ale ty de facto ponosisz koszty
            zuzu0 jest uprzejmoscia. Nie podoba sie? to pa.
            • sowa_hu_hu Re: A ja mam nadzieje.... 14.01.06, 09:46
              ale wiesz aniu jak to w ciązy jest... raz sie czujesz dobrze , raz źle... zaczną
              sie np wymioty , mdłości i bda trwały miesiąc - i co ja wtedy na gwałt mam
              szukać nowej opiekunki?
              poza tym jak kobieta jest w ciązy i ma jeszcze jedno swoje dziecko to ona ponosi
              odpowiedzialnośc za swoje dzieci , zajmuje sie nimi jak chce...
              a ja np chciałabym żeby chodziła z małym na spacery a nie siedziała w domu - a
              wiem że za nim trzeba dosłownie biegac , wziąśc na ręce... - nie sądze zeby to
              było wskazane dla kobiety ciężarnej...
              ja bym poprostu sie ciągle martwiła i zastanawiała jak ona sobie radzi z moim
              dzieckiem , jak sama sie czuje...
              • beata132 Re: A ja mam nadzieje.... 14.01.06, 11:00
                Mam wrażenie, że niektóre dziewczyny powinny póść na ku5rs czytania ze
                zrozumieniemsmile

                1) Wątek dot. konkretnej niani i konkretnej sytuacji.
                2) Niania (jak już kilkakrotnie było wspominane) sama zgodziła się pracować na
                czarno.
                3) Nie jestem w położeniu autorki wątku (mam dziecko w żłobku), ale nie
                zmieniałabym warunków jakie ustaliłam na początku współpracy.
                4) Wg mnie to opiekunka nie zachowała się w porządku.
                5) Teksty o empatii i zrozumieniu nijak nie mają się do opisywanej sytuacji.
                Dlaczego obrończynie niani nie martwią się o dziecko autorki wątku? Ją macie w
                głębokim poważaniu.

                Niania jest zatrudniona po to, aby dobrze opiekować się powierzonym mu
                dzieckiem. Jeśli nie jest w stanie tego robić niestety nie wypełnia pracy za,
                którą ma płacone. Rodzina to nie firma i jej fundusze są ograniczone.

                I już tak zupełnie na koniec. Ciekawa jestem czy wszystkie babki, które stanęły
                o obronie niani, będąc w takiej samej sytuacji jak autorka wątku opłacałyby Zus-
                y, podatki za osobę, która np. po paru dniach idzie na zwolnienie. Pewnie
                napiszecie, że tak, przecież forum to takie fajne miejsce, gdzie można napisać
                o każdej fantazjismile
              • fra_mauro Re: 14.01.06, 11:02
                Dziekuje raz jeszcze za wszystkie opinie ( zwlaszcza wiecznej-gosi, inie25,
                g0sikowi i mamiemoniki), nawet za te "konstruktywne inaczej". Pozwolily mi
                ponownie ocenic sytuacje i wybrac rozwiazanie. Sowo hu-hu, Twoj powyzszy post
                ma charakter proroczy i calkowicie pokrywa sie z moimi watpliwosciami. Oto
                wlasnie niania jest w fazie zlego samopoczucia, drecza ja przypadlosci ciazowe-
                ostatnie 2 dni jakos "przekulała". Wczorajszy dzien miala -jaj zazwyczaj kazdy
                piatek- wolny, miala jednak przyjechac przy okazji "po cos-tam". Zadzwonila, ze
                nie dotrze, bo sie zle czuje. Widzac co sie swieci, wzielam 2 tygodnie urlopu,
                choc nie jest to dla mnie najdogodniejszy moment na siedzenie w domu- zbyt
                wiele dzieje sie w pracy wlasnie teraz i po czesci czuje sie jak kierownik-
                dezerter.
                Tym ktorym wydaje sie,ze rodzice zatrudniaja nianię po to, aby spelnic swoje
                ambicje pracodawcy-krwiopijcy i przy pierwszej lepszej okazji wywalic ja,
                mijaja sie z istota sprawy. Zatrudnilam nianie -studentke bardzo swiadomie:
                jest (raczej byla sad ) ubezpieczona, zarobki pozwalaly jej na oplacenie
                studiow, obie bylysmy swiadome ,ze opieka nad moim dzieckiem to nie spelnienie
                jej marzen zawodowych tylko zajecie przejsciowe. Wszystkie warunki pracy i
                placy zostaly uzgodnione ze szczegolami na samym poczatku. Ba ! w trakcie
                naszej wspolpracy poznalam -nie wypytujac zreszta - jej poglady na temat
                zakladania rodziny. Wiedzialam ze nie planuje jeszcze dzieci (bo studia), malo
                tego- zabezpiecza sie hormonalnie. Czegoz mozna chciec wiecej ? Co dwa tygodnie
                pieniazki jak w zegarku, liczne zaliczki, premie na swieta, prezenty na
                urodziny. Nie jestem z gatunku wyzyskiwaczy i wszystkie ww. rzeczy traktowalam
                jak sprawe normalna, a nie dowod mojej wielkiej wspanialomyslnosci. Ale
                rozwiazanie z zatrudnieniem jest dla mnie niekorzystne i nic nie wnosi do mojej
                sytuacji-musze szukac nowej osoby i juz, niezaleznie od tego czy bedzie to za 2
                tygodnie czy 2 m-ce.
                • pandora_ Re: 14.01.06, 12:01
                  Ja właśnie w tej sprawie. Niania w sumie tak bardzo na czaro nie pracowała, bo
                  była ubezpieczona jako studentka. I zdaje się, że miałąyście jakieś ustalenia.
                  Ja bym nie zatrudniła studentki właśnie z powodu różnych pomysłów na życie. Pół
                  biedy ciąża, ale są takie, co po pół roku nagle jadą do Anglii i co wtedy? smile
Pełna wersja