mniej chłopców, więcej chłopców

13.01.06, 08:26
co myślicie o tonie takich artykułów:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3109056.html
nigdy nie sądziłam, że taki feminizm drażniący się we mnie obudzi, a tu
jednak, było ich mniej to byli ważniejsi, teraz jest ich więcej i dalej
wielka zasługa, ja mam dwie córki i nie ma nic lepszego
ale biedny ten mój zestresowany mąż ...
    • rita75 Re: mniej chłopców, więcej chłopców 13.01.06, 10:31
      Bzdurny artykuł, ze strach...Fakt, rodzi się więcej chłopców, sama mam dwoch,
      ale żeby z tego wywodzić takie bezsensowne teorie dotyczace przyczyn tego
      zjawiska? Facet zestresowany- dziewczynka, wyluzowany- chlopiec- rodzi sie
      wiecej chlopcow, bo ojcowie sa wyluzowani-ale brednie.
      • lola211 Re: mniej chłopców, więcej chłopców 13.01.06, 10:36
        To zapodaj jakas sensowna według Ciebie..
        • rita75 Re: mniej chłopców, więcej chłopców 13.01.06, 10:45
          Należałoby zacząć od tego, od czego tak naprawdę zależy płeć dziecka. Na to
          jest wiele teorii, jak zapewne wiesz. Plec determinowana przez plemnik- jest
          jedną z wielu. Inną teorią jest to, że płeć zalezy od rodzaju, wzajemnego do
          siebie stosunku hormonow, ktore krążą w organizmie mamusi i ku tej teorii bym
          sie raczej sklaniala. Kazdy zarodek jest na poczatku kobieta, pozniej, pod
          wplywem hormonow mamusi zachowuje swoja kobiecosc lub staje sie malym
          facecikiem.
          • rita75 Re: mniej chłopców, więcej chłopców 13.01.06, 10:49
            Byc moze juz obalono te teorie, ale kiedys o niej czytalam, nawet podawano
            genotyp kobiety, ktora rodzi chlopcow.
          • wieczna-gosia Re: mniej chłopców, więcej chłopców 13.01.06, 10:54
            Plec determinowana przez plemnik- jest
            > jedną z wielu. Inną teorią jest to, że płeć zalezy od rodzaju, wzajemnego do
            > siebie stosunku hormonow, ktore krążą w organizmie mamusi i ku tej teorii bym
            > sie raczej sklaniala. Kazdy zarodek jest na poczatku kobieta, pozniej, pod
            > wplywem hormonow mamusi zachowuje swoja kobiecosc lub staje sie malym
            > facecikiem.

            ja bardzo poprosze o zrodlo tak radosnej teorii.

            Bo od podstawowki uczono mnie ze plec pod wzgledem biologicznym jest
            determinowana przez plemniki, gdyz kobbieta we wlanym garniturze chromosowmow ma
            dwa X a facet ma XY.Ale chetnie poczytam ktoz to twierdzi ze wszystkie zarodki
            sa kobietami na poczatku wink)))

            con do drugi i trzecia rzednych cech plcowych to sie zgodze, hormony moga miec
            wplyw, ale przy samym fakcie bycia kobieta czy mezczyzna? no nie....

            teoria ze plemniki meskie sa duzo wrazliwsze i latwiej gina tez jest dosyc
            stara- glownie dziewczynki maja piloci, kontrolerzy lotow, lekarze pewnych
            specjalnosci, szczegolnie anastezjolodzy. I tak w ofole ze wszystkich badan
            wynika ze chlopcow zawsze jest wiecej na 100 dziewczynek bo latwiej umieraja. I
            przy 18 te roznica sa juz znacznie mniejsze.
            • lola211 Re: mniej chłopców, więcej chłopców 13.01.06, 10:59
              I tak w ofole ze wszystkich badan
              > wynika ze chlopcow zawsze jest wiecej na 100 dziewczynek bo latwiej umieraja.
              I
              > przy 18 te roznica sa juz znacznie mniejsze.

              Ano to wlasnie pamietam ze statystyki- chlopców sie rodzi wiecej niz
              dziewczynek, ale i wiecej ich umiera, wiec statystycznie sie to wyrównuje.
            • rita75 Re: mniej chłopców, więcej chłopców 13.01.06, 11:02
              > ja bardzo poprosze o zrodlo tak radosnej teorii.

              Niezbyt precyzyjnie sie wyrazilam, jak cos znajdę , to ci podesle.
              • rita75 Re: mniej chłopców, więcej chłopców 13.01.06, 11:14
                Chodzilo mi przede wszystkim o maskulinizacja płodów żenskich, zachodzącą w
                lonie matki. Byc moze cos pomerdalam...wink
    • joaz Re: mniej chłopców, więcej chłopców 13.01.06, 12:34
      No proszę, a ja cały czas byłam przekonana, że rodzi się więcej dziewczynek.
      Dookoła widziałam tylko małe dziewczynki. Nawet się martwiłam za kogo za mąż
      wyjdą moje 2 panny smile). Ale jak widać niepotrzebnie.

      wieczna-gosiu - ciekawe co tak wyluzowało Twojego męża, że po dziewczynkach
      pojawił się Przemo wink.

      znam jednego pana co ma 6 synów - ten to musi być luzak
      j

      • wieczna-gosia synek wiecznej gosi 13.01.06, 23:15
        pojawil sie po 4 tygodniach urlopu od komputera, na wakacjach, maz byl baaardzo
        wyluzowany. I celowalam w tego synka swiadomie, wiedzac ze maz za synkiem lka.
        Chociaz owulacje olewalam smile))
    • ania970 Re: mniej chłopców, więcej chłopców 13.01.06, 16:09
      U nas w rodzinie jest "sprawiedliwie". Ja mam 3 córki, a siostra 3 synów smile
      • renka14 Re: mniej chłopców, więcej chłopców 13.01.06, 16:25
        rozumiem, że teraz obowiązkowo w cv faceci mają wpisywać czy mają córki czy
        synów a pracodawca sobie zinterpretuje, na kórym firma skorzysta bardziej ...
    • halszkabronstein Re: mniej chłopców, więcej chłopców 13.01.06, 16:48
      Teoria , ze wszystko zależy od stresu zalatuje brednią . Ciagle dochodzą do nas
      takie pseudonaukowe teorie szukjące związku między płcią dziecka a marką
      używanego szamponu itp .

      Choc ciesze sie ,ze rodzi sie wiecej chłopców bo bardzo chce mieć synka tongue_out.
      Pozdrawiam !
      • wedge1 Re: mniej chłopców, więcej chłopców 13.01.06, 18:01
        hehe a co powiecie na tę teorię?
        Chłopców rodzi się wiecej, bo coraz więcej rodzi sie dzieci zaplanowanych (no
        wiecie środek cyklu, owulacja i takie tam).Podobno tak jest, że jak pracujecie
        nad dzidziusiem w samym środku cyklu to duże prawdopodobieństwo, że będzie
        chłopak, a jak któtko przed albo po to raczej będzie dziewczynka. no cóż , my
        pracowaliśmy ochoczo smile)) nad naszym dzidziusiem jakiś tydzień po owulacjii i
        kogo dziś mamy?
        • halszkabronstein Re: mniej chłopców, więcej chłopców 13.01.06, 18:25
          Akurat ta teoria sprowadza się do tego , że w czasie owulacji i po niej łatwiej
          spłodzić syna gdyż plemniki męski są szybsze i bardziej ruchliwe - jednak
          krócej żyją . Wiec żeńskie maja wieksze prawdopodobieństwo zapłodnienia przed
          owulacja . Natomiast gwaracji 100% nigdy nie ma . Ja się nie zajmuje plamikami
          jednak ta zależność brzmi całkiem wiarygonie jeśli faktycznie istnieje taka
          różnica .
        • kssia Re: mniej chłopców, więcej chłopców 14.01.06, 19:58
          mój przypadek ja obala , dwoje dzieci planowanych , srodek cyklu iiii dwie
          dziewuchy tzn jedna juz jest a druga dopiero rozpoznana na usgsmile
          pozdrawiam
    • meg241 Re: mniej chłopców, więcej chłopców 13.01.06, 19:06
      Chyba musze zaczac stresowac meza bo własnie staramy sie o kolejna dzidzie a
      mamy juz synka wiec przydałaby sie dziewczynka. jak nic od jutra wprowadzam
      terror zeby mi sie maz czasem za bardzo nie wyluzował hihihihismile))))))))

      Magda
    • niepytana Re: mniej chłopców, więcej chłopców 13.01.06, 20:54
      Hehehehe, takie zabobony to by sie wstydzila szanujaca sie gazeta wygadywac. Mi
      jedna kobieta mowila ze znowu jak sex zainicjuje kobieta, to bedzie chlopiec, a
      jak mezczyzna to bedzie dziewczynka. Czyli jak facet ma wieksze libido beda sie
      rodzic dziewczynki, a jak kobita bardziej napalona to beda chlopcy. Sama
      powinnam napisac jakis szokujacy artykul, hehehehehe.
    • iwonka50 Re: mniej chłopców, więcej chłopców 14.01.06, 17:40
      Jedyna prawdziwa teoria to taka, że teraz większośc ludzi planuje dzieci (nie
      tak jak za komuny) a planowanych jest więcej chłopaków bo wtedy każdy stara się
      wstrzelić w owulację a wtedy - wiadomo - 80% szans na chłopca. Ja w to wierzę
      niezbicie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja