Dodaj do ulubionych

podtrzymajcie na duchu..moze doradzcie..co robic??

15.01.06, 21:25
drogie emamy,pisze na tym forum bo zawsze potraficie wesprzec na duchu w
nawet najgorszych sytuacjach,a w takiej sie znalazłam. mianowicei chodzi o
moja siostrę i jej chłopaka. zacznę od początku,poznali sie latem zeszłego
roku i wszystko byłoby ok,ale po 1 nikt nie znał tego chłopaka tzn skąd jest
gdzie mieszka siostra na wszystkie prosby o powiedzenie o nim czegokolwiek
odpowiadała,ze jest dorosła i moze spotykac sie z kim chce. az w koncu
przedstawiła go całej rodzinie.i nadal było ok.ja przyznam szczerze bardzo go
polubiłam,kilka razy spotkalismy sie na rodzinnych imprezach i naprawde był
ok. święta spędził z cała nasza rodziną gdyz swoja ma zagranicą.i było ok do
zeszłego tygodnia kiedy to dowiedzielismy sie ze zatrzymała go policja i
został aresztowany za handel narkotykami!!!!!!!!! od tego dnia nie mozemy
znależć sobie miejsca,siostra jest załamana,najgorsze jest to ze on został w
to doskonale wrobiony czego jestesmy pewni na 99% ale 1 % niepewnosci
zostaje. sa swiadkowie na to ,że handlował. ja osobiscie w to nie wierzę.po
przesłuchaniu przez prokuratowa został osadzony w areszcie śledczym na 3
miesiące,najgorsze jest to ,że nie ma z nim żadnego kontaktu. siostra była
tam jak go pzrzsłuchiwali,widziała go ale nie mogli zamienic ani słowa.ja
coraz bardziej sie wczuwam w to wszystko coraz bardziej zapadam w jakis taki
dziwny stan ajkby dotyczyło to bardzo bliskiej mi osoby,ale nie wiem dlaczego
od początku dażę go wielką sympatia i jest mi naprawde cięzko. wiem ze
napisałam to bardzo nieskładnie,ale nawet nie miałam siły tego
przemyślec,przerasta mnie ta sytuacja. nie wiem o o tym myslec co robic jak
mu pomóc.robimy paczke dla niego,ale co to da??????? wiem,że pisze długo i
moze nudno ,ale naprawdę mi to pomaga choc tu moge się wygadac,bo przeciez
nie będe o tym rozmawiac ze znajomymi bo nie zrozumieją
pozdrawiam i przepraszam za te nudy
Obserwuj wątek
    • gagunia Re: podtrzymajcie na duchu..moze doradzcie..co ro 15.01.06, 22:05
      Nikt nie idzie na 3 miesiace do puchy za niewinnosc. Takie jest moje zdanie.
      Dowody musialy byc wstarczajace, zeby chlopaka zatrzymac. Jesli sam nie dilowal
      to musial przebywac w towarzystwie itd.
      Daleka jestem od osadzania, ale uwazam, ze sam fakt ukrywania pochodzenia i
      szczegolow z przeszlosci chlopaka powinien dac wam do myslenia.
    • tennessee Re: podtrzymajcie na duchu..moze doradzcie..co ro 15.01.06, 22:09
      Jak mu pomóc - pytasz. A czy on o tę pomoc prosił? W sensie, czy pomoc jakaś mu
      potrzebna?? ;-(

      Swoją drogą - słyszałam baaardzo podobną historię. Wrobiony chłopak w
      ograbienie mieszkania. 99%
      W areszcie się nie siedzi za byle co. A Twojej rodzinie własciwie nikt nie ma
      prawa udzielac informacji, bo nie jesteście JEGO rodziną.
      To, co możecie w tej sytuacji ( w której NIC nie wiecie), to czekać.

      Pomyśl spokojnie: prawym ludziom, takim, co się z daleka trzymają od takich
      miejsc i produktów, to jakoś się nie przydarza, że ich ktoś wrobi. Na przykład
      Ciebie.

      Pozdrawiam i życzę spokoju.
    • gemmavera Re: podtrzymajcie na duchu..moze doradzcie..co ro 15.01.06, 22:12
      Przepraszam, że może to, co napiszę, nie będzie zbyt optymistyczne, ale mam
      pytanie: skąd ta 99% pewność, że facet został wrobiony? Znałam i znam dwie
      bardzo miłe i fajne osoby, które handlowały narkotykami (jedna z nich to mój
      krewny) - chociaż nikt by ich nie podejrzewał... Stąd właśnie moje pytanie.
      Rozumiem, że polubiliście chłopaka - ale czy macie podstawy sądzić, że został
      wrobiony?

      Współczuję ciężkiej sytuacji i mam nadzieję, że wszystko się szybko wyjaśni.
      Trzymajcie się
      gemma
      • procesor Re: podtrzymajcie na duchu..moze doradzcie..co ro 15.01.06, 22:16
        w tej sytuacji nie da sie powiedzieć czy uczciwy czy wrobiony

        ale co do niewinnych w areszcie - nie bądzcie naiwne
        zdarza sie że nie tylko w areszcie ale i w więzieniu

        kuzyn mojej siostry - został zatrzymany .. bo go facet zidentyfikował (facet
        stary, wzrok niezbyt dobry a napastnicy ponoć byli zamaskowani..)
        tyle że niesłusznie
        jak go wypuścili - nie pozbierał sie już
        nie zyje
        samobójstwo sad

        ale narkotyki - bywa że dilerka zajmują sie juz małolaty w podstawówce..
      • mandziola Re: podtrzymajcie na duchu..moze doradzcie..co ro 16.01.06, 11:43
        No tak Lipcowa, tylko niektórzy faktycznie mówią prawdę. Mojej bliskiej
        koleżanki brat został zatrzymany za gwałt zbiorowy - ofiara go rozpoznała.
        Przesiedział prawie pół roku, bo tyle zajęło policji sprawdzenie, że nie było
        go wtedy na miejscu przestępstwa. A później dostał odszkodowanie. Ale co z
        tego - pół roku wyjęte z życiorysu.
        Pozdr.
    • tuskas Re: podtrzymajcie na duchu..moze doradzcie..co ro 16.01.06, 11:45
      Oj, znam taką parę. Mają dwójkę dzieci. Kłócą się, jak nie wiem co. I wiem, że
      facet handluje prochami. A jak rozmawiamy z Mężem z nimi czasami (zwykle są
      oddzielnie), to właśnie jemu bardziej wierzymy, niż jej. On wygląda dużo
      lepiej, mówi logiczniej, starsze dziecko lgnie do niego jak nie wiem co.
      Po handlarzach często nie widać, że handlują i świetnie potrafią to ukryć.
      Ale mimo to życzę Wam, żeby mimo wszystko ktoś go wrobił, a on sam okazał się
      niewinny!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka