strasznie mi smutno......

25.01.06, 15:18
Cześć piszę do was żeby się troszkę pożalić. Jesteśmy 4 lata po ślubie i mamy
2 letniego synka bardzo się kochamy ale tak rzadko możemy być razem. Teraz też
nie jesteśmy bo mój mąż jest w delegacji 730 km od domu. Nie ma go już 3
tygodnie i nie wiadomo kiedy wróci. Dodatkowo te mrozy uziemiły ich już na 3
dni w ich kwaterze a przecież mogli być w domu w tym czasie prawda? No ale
szef kazał czekać na lepszą pogodę bo do domu to duże koszty. Strasznie za nim
tęsknimy i ja i synek on za nami też. Wczoraj mało się nie rozpłakał przez
telefon. Czy są tutaj mamy w podobnej sytuacji? jak sobie radzicie? sorry ale
musiałam się wyżalić!!!!!!!!!!!smile))))))
    • kachwi1 Re: strasznie mi smutno...... 25.01.06, 15:32
      droga agatko, pomyśl, jesteście zdrowi, kochacie się, nie ma co narzekać,
      prawda? a może z drugiej strony - chyba lepiej tak tęsknić, niż mieć siebie w
      domu dosyćwink
    • kakolina25 Re: strasznie mi smutno...... 25.01.06, 15:42
      Nie smuc sie kochana.Wiem ze chwile rozlaki sa straszne i ze serce peka z
      tesknoty.Ja z moim mezem zanim sie pobralismy widywalismy sie dwa, gora trzy
      razy do roku.Bylo ciezko ale przetrwalismy.Przed nami jednak kolejna rozlaka na
      conajmniej pol roku. Drze na sama mysl o tym ale wierze ze to tylko umocni nasz
      zwiazek.Juz mysle o chwili kiedy znow sie spotkamy po tak dlugim oczekiwaniu na
      siebie i wiem ze dla takich chwil warto cierpiec i wyc z tesknoty. Uszy do
      gory smile))))
    • olvi Re: strasznie mi smutno...... 25.01.06, 15:56
      hej, wyslalam ci maila na priv.
      • agata801 Re: strasznie mi smutno...... 25.01.06, 16:03
        Jesteście kochane dzięki za słowa otuchy!!! Postaram się to jakoś przetrwać mam
        nadzieję że te delegacje wreszcie się skończą pozdrawiam!!!!!!!!!
Pełna wersja