mamanati
28.01.06, 21:44
Niedawno zmieniśmy miejsce naszego zamieszkania. Wyjechaliśmy z naszego miasta
"za pracą". Mój mąż szybko znalazł dobrą pracę.
Ja siedzę z dziećmi w domu.
I szczerze mówiąc wkurza mnie zwyczaj w jego firmie tzw. imprez
integracyjnych!!!. Żeby jeszcze były one rzadko, ale mój mąż spotyka się mniej
więcej raz w tygodniu... Wychodzi oczywiście sam - bo takie zwyczaje tam
panują... A siedzę jak ten ciołek w domu i czekam na niego. Szczerze mówiąc,
też mam czasami chęć gdzieś wyjść. Nie mamy jednak babci "pod ręką" która by
została z moimi dziećmi a są one jeszcze za małe, żeby zostawiać je na noc z
jakąś opiekunką. Prawde mówiąc, to za bardzo tu nikogo nie znam...
Siedzę sobie właśnie sama w tej chwili w domu i ciekawa jestem jak wy radzicie
sobie z tym problemem. Bo słyszałam, że takie zwyczaje "imprez integracyjnych
bez osób towarzyszących" jest coraz bardziej powszechny w dużych firmach...
A może to ja tylko robię problem z rzeczy która problemem nie jest???
Asia