sowa_hu_hu
29.01.06, 11:56
wczoraj co by sie oderwać od innych spraw poszłam sie walnąć przed tv...
włączyłam disovery - szedł akurat program o ludziach którzy CHCĄ SOBIE
AMPUTOWAĆ NOGI... zdębiałam! pierwszy raz słyszałam o czymś takim!
ci ludzie twierdzili że źle sie czują z nogami , że one do nich nie należą...
że czują sie zdeformowani... jeden facet (psychoterapeuta) chciał żeby mu
odcieli jedną noge nad kolanem , a kobieta chciała oderżnąc sobie dwie nogi
wysoko nad kolanami!!! juz nawet przystosowała sobie dom dla osoby jeżdżącej
na wózku... co weeken jeździła na wózku , nie schodząc z niego , co by sie
przyzwyczaić... najlepsze jest to ze te osoby były badane przez psychiatrów i
oni stwierdzali że sa zupełnie zdrowi psychicznie... z resztą ten facet wiele
lat chodził na terapie która nic nie dała... ci ludzie odczuwali to od
dzieciństwa (jak mieli ok 4 lat) - ta babka np poodcinała nogi lalkom
barbie... pewien chirurg zgodził sie odciąc noge temu facetowi ale władze
zakazały (czy szpital w ktorym to mialo być zrobione , nie pamiętam) - ten
chirurg mówił że już wykonywał takie operacje i że były najbardziej udane w
jego życiu , że przyniosły tym ludziom ulge , radość...
podobno jest więcej takich osob , niektórzy to desperaci , przestrzeliwują
sobie nogi albo podkładaja sie pod pociąg , żeby tylko odcieło im nogi , żeby
im je amputowali...
szczena mi but rozbiła - słowo daje...
tzn uwazam że powinni im podcinac te nogi , skoro to miałby ich uszczęśliwić
(oczywiście po wielu badaniach itd) - ale zrozumiec to jest mi ciężko...