barbami
05.02.06, 10:15
Moja córka wkracza właśnie w okres czołgająco-raczkujący.W związku z tym
ubranka po jednym dniu wyglądają okropnie, zwłaszcza stopy i rękawy. Piorę
jej ubranka w pralce w 50 stopniach, ale ubranka się nie dopierają.Obawiam
się prać w wyższej temperaturze, bo nie wiem czy kolory "nie puszczą". Piorę
w Jelpie. A jak Wy dopieracie ubranka?