"nie chcę do mamy"...a mi jest smutno!

05.02.06, 19:13
z takim tekścikiem "wyjeżdza" mój mały kiedy ma opuścić dom swych dziadków po
3 dniowym pobycie a mi jest smutno jak cholera, bo to znaczy ,że jest żle
mojemu 3- latkowi w domu. Tylko co ja źle robię , staram się wychowywć bez
stresu, czasem krzyknę ale poślę do pokoju za karę , ale na Boga chyba nie
jestem potworem
    • ciociapolcia Re: "nie chcę do mamy"...a mi jest smutno! 05.02.06, 19:19
      No bo wiesz jak to jest - dziadkowie rozpieszczaja, a rodzice wychowuja...
      Dlatego moze stad taki tekst.
      A potworem pewnie nie jestes, przynajmniej nie wiekszym ode mnie wink.
    • sylwia80-80 Re: "nie chcę do mamy"...a mi jest smutno! 05.02.06, 19:22
      Porozmawiaj z małym dlaczego tak mówi. Małe dzieci zazwyczaj u dziadków mają
      raj. Dużo im wolno, dziadki raczej nie stosują kar, u babci są ciekawe rzeczy (
      mam na myśli to, że w domu prawie wszystko się opatrzyło). Nie koniecznie takie
      słowa muszą oznaczać, że w domu jest mu źle.
    • agawa43 Re: "nie chcę do mamy"...a mi jest smutno! 05.02.06, 19:30
      raj u babci - piekło w domu. Skąd my to znamy?
    • moofka Re: "nie chcę do mamy"...a mi jest smutno! 05.02.06, 19:30
      ależ usmiechnij się
      to dobrze
      dla mnie to sygnał, że u dziadków czuje się świetnie i jest kochany
      dla trzylatka nie poźniej czy za chwilę
      jest tu i teraz - to znaczy mniej więcej tyle, że czuje się tu dobrze, ze jest
      super, nie chce nigdzie iść
      a za godzinkę, już w domu będzie zadowolony i najszczęśliwszy na kolanach u
      mamusi i też nie będzie chciał nigdzie iść
      wolałabyś, żeby wczepił się w Ciebie kurczowo, że wreszcie przyszłaś? chyba
      nie smile
      • mamciaa Re: "nie chcę do mamy"...a mi jest smutno! 05.02.06, 20:28
        Dobrze napisałaśsmile
    • scania81 i tak masz dobrze.... 05.02.06, 19:50
      moją opiekunka rozpieszcza i jak wracam to czasami słyszę: już przyszłaś;/
      no i ostatnio się zapomina i mówi do mnie ciociucrying
    • sowa_hu_hu Re: "nie chcę do mamy"...a mi jest smutno! 05.02.06, 20:09
      ja mam to co tydzień... "nie chce mamy ,nie chce taty , idź mama , mama be "
      itd...
      mnie nie jest smutno... mały kocha do szaleństwa babcie , dziadka też... i tak
      wyraza swój smutek jak wyjeżdża...
      przeciez to nie znaczy że nie kocha swoich rodziców...
    • andzina Re: "nie chcę do mamy"...a mi jest smutno! 05.02.06, 21:19
      stały tekst mojego syncia, kiedy wracamy od dziadków (teściów, notabene). na
      początku miałam ten sam odbiór co Ty - dlaczego? czy w domu mu źle? potem
      zaczęłam na jego powrót zawsze szykowac jakąś niespodziewajkę, coś słodkiego,
      jakiś miły drobiazg - ogromny błąd! za każdym razem jak go odbierałam pytał "a
      co masz dla mnie?" teraz jest ciut lepiej bo w domu jest coś, czego u babci nie
      ma - komputer, i kiedy marudzi, że nie chce do domu, wystarczy, że szepnę
      magiczne słowo a mały już w butachsmile cieszę się, że mały tak super się u nich
      czuje, że kiedy muszę na kilka dni wyjechac nie będzie tak strasznie tęsknił.
      jest w tym chyba więcej dobrych stron, ale niestety - duma do kieszeni... myslę
      też, że mniej bym mi było przykro gdyby to u moich rodziców tak chciał
      zostawac, ale że to teściowie... było mi podwójnie przykro, bo moja teściowa
      napawała się ta sytuacją! wszystkim dookoła trąbiła, że małemu tak u niej
      dobrze, że do własnego domu nie chce wracac. ale kiedy ja przestalam się tym
      przejmowac, ona przestała sie pastwic.
      spróbuj mimo wszystko się nie zamartwiac. a rodzice i tak zawsze pozostaną
      rodzicami.
      pozdrawiam

      Andzina
    • edorka1 Re: "nie chcę do mamy"...a mi jest smutno! 05.02.06, 23:30
      Normalne smile. Moja córa też od babci nie chce wracać i mówi, że ona teraz będzie babci coreczką i z babcią będzie spaćsmile. I cieszę się, że umie kochać nie tylko mnie smile.
    • m.online Boshe, jaką byłam wyrodną córką! 06.02.06, 06:39
      Zawsze jako dzieciak wyłam, jak wracałam z weekendu u dziadków. Rodziców
      kochałam i kocham, ale pamiętam, że u dziadków był taki luuuuzik wink)).

      pzdr
      • wesolek11 Re: Boshe, jaką byłam wyrodną córką! 06.02.06, 09:11
        Chyba u wszystkich tak jest. Tylko jak krzywda się dzieje, uderzy sie,
        przewróci to nikt nie pomoże tylko mama. Mama wówczas jest niezastąpiona. A
        zobacz jakie szczeście mamy, ze babcie istnieja!
        • beata985 Re: Boshe, jaką byłam wyrodną córką! 06.02.06, 09:19
          przesadzasz.moje są na feriach ,mała od kilku dni sygnalizuje,że chce do domu-a
          ja nic.młody z kolei nie chce jeszcze wracqać-i z tego powodu też się nie
          zamartwiam.Kolejny dzien odpalam kompa i upajam sie każdą wolną chwilą
    • e_r_i_n Re: "nie chcę do mamy"...a mi jest smutno! 06.02.06, 09:22
      Naprawde masz z tym problem? smile
      Moje dziecko po tygodniowym pobycie u dziadkow ryczalo w nieboglosy i
      prosilo 'mamusiu, nie zabieraj mnie stad', po czym co chwila pytalo, czy juz
      jestesmy w Warszawie smile
      Ciesz sie, ze dziecku dobrze u dziadkow smile
    • chimba Re: "nie chcę do mamy"...a mi jest smutno! 06.02.06, 09:23
      Uważam, iż po prostu czasami dziecko potrzebuje nie tylko mamy a kogoś innego.
      I na pewno jest tak, iż u dziadków jest dziecko rozpieszczane. a Ty przecież je
      wychowujesz i pewnie czasami zdarza się, iz je ukarasz - dziadkowie pewnie
      przymykają oczy na pewne niedoskonałości dziecka.
    • weronikarb Re: "nie chcę do mamy"...a mi jest smutno! 06.02.06, 13:34
      Teścciowa zajmuje sie synkiem w sumie na codzień (ja chodze na rano, a mezowi
      nieraz wypadna sluzby caly dzien lub jest po nocy) i baaaaardzo chetnie od niej
      ucieka jak tylko usłyszy mame smile
      Natomiast od mojej mamy za nic niechce wyjsc. Pierwszy raz 2 tyg. temu spal
      poza domem (2,3 l) u babci. Ja z mężem bardziej to przeżyliśmy niż nasz synuś,
      który nie chciał wracać do domku
Pełna wersja