michiko 06.02.06, 14:28 baby są głupie. Te maltretowane szczególnie Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kosmitos Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 06.02.06, 14:32 nie przesadzaj; jeżlei baby są głupie to ty też; a co do maltretowania to chyba wyznajesz filozofię życiową tych facetów, którzy biją żony-jest głupia i należy jej się; Odpowiedz Link Zgłoś
michiko ależ skąd: powinny podjąc odpowiednie kroki a nie 06.02.06, 14:35 wylewać żale na forum i czekac aż im krzywdę facet zrobi Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa Re: ależ skąd: powinny podjąc odpowiednie kroki a 06.02.06, 14:36 michiko napisała: > wylewać żale na forum i czekac aż im krzywdę facet zrobi Zgadzam się. Temat był szeroko nie raz komentowany tak samo jak postawy kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmitos Re: ależ skąd: powinny podjąc odpowiednie kroki a 06.02.06, 14:41 ja tego nie oceniam; gdyby mnie mąż uderzył (zwłaszcza pierwszy raz) to podejrzewam, że długo bym z szoku nie wyszła; oczywiście, że teraz łatwo mi powiedzieć, że na policję, szybko rozwód itp, ale w życiu często jest inaczej, a będąc ofiarą człowiek czuje się tak bezradny, że często nic nie robi Odpowiedz Link Zgłoś
ania.freszel Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 06.02.06, 14:34 Nie Michiko, nie przesadzaj. Nie one są głupie, tylko ilu z naszych "cudownych" facetów to zwykli sadysci i sk.....y? Strach pomysleć co w tym rodzaju (męskim) drzemie. Glupie są tylko te kobiety które po pierwszym takim wyskoku nie mówią "żegnaj" Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 06.02.06, 14:35 Tak są głupie. Nie wtedy kiedy dostają, tylko wtedy kiedy nie odchodzą od takich. Dostać może każda, głupia bedzie wtedy kiedy nic z tym nie zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla_sky7 Łatwo powedzieć... 07.02.06, 22:13 .Syty głodnego nie zrozumie. Jak sie ma maleńkie dzicko i pomocy znikąd, nie ma dokąd pójść, to wam się wydaje, że tak sobie można trzasnąć dżwiami i wyjść? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa Re: Łatwo powedzieć... 07.02.06, 22:27 vanilla_sky7 napisała: > .Syty głodnego nie zrozumie. Jak sie ma maleńkie dzicko i pomocy znikąd, nie ma > > dokąd pójść, to wam się wydaje, że tak sobie można trzasnąć dżwiami i wyjść? Jaaaaaasne nie ma to jak dawać się prać i tłumaczyc wygodnictwo malenkim dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Łatwo powedzieć... 08.02.06, 00:30 vanilla_sky7 napisała: > .Syty głodnego nie zrozumie. Jak sie ma maleńkie dzicko i pomocy znikąd, nie ma dokąd pójść, to wam się wydaje, że tak sobie można trzasnąć dżwiami i wyjść? Można. Wnioskuję ze swojego przykładu. Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 06.02.06, 14:37 że to faceci jako trolle wasz podpuszczają?? Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Ponieważ nie wierzę, że: 06.02.06, 14:40 normalna zdrowa na umyśle Kobieta ciągana za włosy,po schodach, duszona za szyję , bita i kopana w dupe , potem siada do kompa i o tym pisze!! i tyle na temat Odpowiedz Link Zgłoś
niutaki Re:i tu muszę się zgodzić z babką:) 06.02.06, 14:46 po po raz pierwszy, ale jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
mal20 Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 06.02.06, 15:08 to jest niestety wychowanie, matka, która całe zycie była na usługach ojca, taki wzorzec przekazuje córce, i ta powiela ten schemat w swoim małżeństwie, sprzata, gotuje, pierze i do głowy jej nie przyjdzie,że połowe z tych obowiazków pwinien wykonywać pan mąż, nawet jesli on pracuje a ona <tylko> wychowuje dziecko, spotkałam kobiete, która pobita przez swojego męża mówiła, że jej mąż nie jest wcale taki zły, bo jak była w ciązy to ani razu jej nie uderzył... Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 06.02.06, 15:21 ludzki czlowiek byl Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 06.02.06, 16:24 michiko napisała: > baby są głupie. > Te maltretowane szczególnie Michiko i Ty to piszesz? Bo Twój mąż do świętych nie należy a dalej z nim jesteś. Coś mi się o źdźble i belce w oku kojarzy.... Odpowiedz Link Zgłoś
michiko Tyle że u mnie przemocy domowej nie ma. Owszem 06.02.06, 18:05 czasem ja mojemu przygrzmocę, ale mnie wolno jemu nie. Więc czasem on moze krzyczeć "przemoc domowa" Moj M. moze miec kochanki, ale od tego do przemocy daleko więc nie trafiłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
sutra Re: Tyle że u mnie przemocy domowej nie ma. Owsze 06.02.06, 22:41 Ale te baby głupie że siedzą z facetami, którzy mają kochanki. NIe mogę sie nadziwić. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Tyle że u mnie przemocy domowej nie ma. Owsze 07.02.06, 08:03 Ja też nie o przemocy pisałam. Ogólnie podciągnełam to pod trwanie w chorych związkach. Odpowiedz Link Zgłoś
szwedka_kredka Re: Tyle że u mnie przemocy domowej nie ma. Owsze 07.02.06, 09:26 jesli Ty bijesz swego meza to tez jest przemoc domowa agresja to agresja sorry za brak polskich znakow Odpowiedz Link Zgłoś
janet3 Michiko 07.02.06, 23:33 Jeśli maltretowane kobiety według Ciebie są glupie to ty do nich też nalezysz (co musze przyznać nie jest dla mnie odkryciem roku)pozostając w związku z mężem który ma kochanki.Ech michiko za ten wątek masz medal)) Odpowiedz Link Zgłoś
majutka3 Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 06.02.06, 22:38 dokladnie tak jak napisalas-baby sa glupie! Odpowiedz Link Zgłoś
halszkabronstein Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 07.02.06, 21:37 Ja się poważnie dziwie i zastanawiam z kim te kobiety ślub brały . Ja sobie jakoś wyobrazic nie moge , ze mnie mój partner katuje . To po prostu nie jest taki człowiek... a łączy nas coś wiecej niż tylko to , ze sie sobie 'spodobaliśmy' z wyglądu i już. W ogóle nie pozwoliłabym na to by mnie ktokolwiek uderzył . Wiele lat uprawiałam sporty walki i gdyby nawet jakaś kobieta się na mnie rzuciła z łapami w sklepie to bym jej szybko uświadomiła , że sobie nie życze agresji wzgledem własnej osoby . Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 07.02.06, 21:41 Jak trenowałaś to nikt się na Ciebie nie rzuci, zapewniam Cię. Masz w postawę wpisane coś co każe trzymać się na dystans z odpowiednim respektem. D Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 07.02.06, 22:06 nie chodzi tylko o bicie ale tez o burackie odzywki nie wyobrazam sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 07.02.06, 22:27 halszka czy ty na prawde myslisz ze oni tluka te babki od samego poczatku zwiazku? to bardziej zlozony problm niz nam sie wydaje ale swoja droga ostatnio fakt plaga jakas jest - chyba zima i sie bokserom w domu nudzi wiec tak dla rozrywki malenki wpie..k zonie nie zawadzi Q... zabilabym gnoja we snie Odpowiedz Link Zgłoś
halszkabronstein Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 08.02.06, 00:26 Hmm wątpie , że leją po mordach na pierwszej randce . Większość moich znajomych to faceci i jakoś żaden z nich nie bije swojej kobiety . Wydaje mi sie po prostu , że sami stawiamy pewne granice i zadajemy się z typem osób które mają pewne zachowania w standardzie . Ludzi trzeba dobrze poznać zanim się o nich powie 'przyjaciel' czy 'partner' mimo , że często te słowa są nadużywane i używane potocznie . Gdy się z kimś sprawdzi w wielu sytuacjach , zaobserwuje jak reaguje na stres i jak się zachowuje podczas kłotni czy awantury z kimś czy Tobą i wiesz czy jest to osoba odpowiednia ( mówiąc w pewnym uproszczeniu ). Z drugiej strony jak czasem widze na dworzu jak matki potrafią uderzyć swoje bezbronne dziecko mocno za byle co to sobie myśle , że jeśli są równie denne w kontaktach z mężem to może poczują jak to jest być słabszym heh .... Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 08.02.06, 05:12 halszkabronstein napisała: > Większość moich znajomych to faceci i jakoś żaden z nich nie bije swojej > kobiety . cicha woda brzegi rwie, masz 100% pewnosci? Odpowiedz Link Zgłoś
halszkabronstein Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 08.02.06, 10:35 Tak mam 100% pewności bo w przeciwieństwie do co po niektórych znam dobrze swoich przyjaciół oraz ich kobiety i wiem , że nie pozwoliłyby bić się komukolwiek....Równie dobrze przyjaciółka może się znęcać nad mężem psychicznie albo go bić albo bić swoje dziecko ... Nie zadaje się z agresywnymi ludzmi , choc przyznać musze , że jak kuzyn miał upierdliwą babke która histeryzowała z byle powodu , ciągle mu zawracała dupe pierdołami , miała jakieś pretensje non stop i ciągle wrzeszczała w piskliwy sposób i machała mu rękami przed oczami chcac chyba uderzyć (?) to się sama dziwiłam , że ją tyle znosił i ani razu nie trzepnął , ja bym chyba nie wytrzymała przebywając z nią dłużej.... Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 08.02.06, 14:56 edytkus ja ci powiem ze tacy kolesie "smierdza" tym na odleglosc, ja doskonale moglabym cie powiedziec ktory na ulicy bylby zdolny do bicia swojej kobiety, po krotkiej rozmowie, ale oczy sie otwieraja wtedy kiedy cos takiego przezyjesz, taki gosc ma to w oczach zwyczajnie... stad jesli kobieta nie wyciaga wnioskow z poprzedniego zwiazku to laduje sie w drugie gowno, bo zwyczajnie wybiera podobnego typa... Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa Elza 08.02.06, 16:04 dokładnie sie z Tobą zgadzam widać jak na dłoni, nawet po krótkiej rozmowie czy bliższym poznaniu czy facet ma zadatki na damskiego boksera Ja rozpoznaję, to widac - wlasnie w spojrzeniu, w zachowaniu, potem w tym jak się zachowuje, jak sie o kobietach wyraża i ostatecznie przy pierwszym laniu ktore zdarza się dość szybko, nie wierzę w 1 cios po 10 latach a wczesniej to anioł. TO wychodzi od razu a wina kobiet że nie uciekajaą od takich Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 08.02.06, 14:52 halszka to troche nie tak, ja wychodze z zalozenia ze wiesz "shit happens", ja mialam osobiscie do czynienia z takim typem i na prawde kazdemu moze sie zdarzyc, kazdej wlasciwie, bo takich gnojow jest wiele niestety, wazne jest co kobieta z tym robi, czy biernie siedzi na dupie i nic nie robi czy cos dziala. powiem z doswiadczneia, ze nie jest latwo odejsc bo w pewnym momencie zwiazek staje sie taka relacja oparta na strachu, boisz sie zwyczajnie czy jesli powiesz mu zeby spieprzal to nic ci nie zrobi, ja sie balam, szczescie ze sprawa rozwiazala sie sama z moja pomoca heh... co do samoobrony jestem za tym aby kobiety sie na tym znaly, ale sama wiesz jak to jest ze najlepsza metoda obrony sa dlugie nogi, bo nie ma tak zeby w walce jeden przeciwnik ucierpial a drugi nie, sa tez rozne aspekty walki, jak koles wyskoczy ci z nozem, to pozamiatane, nozownikowi nic nie da machanie nozka przed nosem... co do facetow ktorych znasz, to jezeli obracasz sie w gronie mezczyzn trenujacych sztuki walki, to raczej takie kwiatki jak damscy bokserzy sie tam nie zdarzaja, to dosc specyficzne srtodowisko z kodeksem, wiem cos o tym bo mam trenujacego sztuki walki meza miedzy innymi dlatego jest moim mezem ze ma zasady co do bicia dzieci to fakt przemoc rodzi przemoc, ale czasem klapa w pieluche sie przyda przylac jak patrze na to co sie dzieje np w supermarketach przy polce z zabawkami Odpowiedz Link Zgłoś
halszkabronstein Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 08.02.06, 23:55 Zgadzam się - wszystko się może zdarzyć , to fakt . Jednak chodziło mi o to , że można zminimalizować ryzyko trafienia na takiego typka omijając z daleka pewne typy osób . Jeśli jednak już mamy pecha to dokładnie jak piszesz -ważne co kobieta z tym zrobi a reakcja powinna być natychmiastowa . Gdy on ją bije na początku związku a ona to akceptuje to naprawde jest spory problem . Naprawde ucieszyłam się , że napisałaś tak pozytywnie o ludziach trenujących sztuki walki ! To prawda , choc nistety nadal tacy ludzie są czasem postrzegani jako agresywni czy chamscy a przecież nie o to chodzi ;/. Człowiek paradoksalnie uczy się tam kontroli i spokoju , schodzi z maty i jest potulny jak baranek , zna swoje możliwości i nie rzuca się jak dzieciak na ekipe 20 skinów hehe. No i kodeks to prawda - ludzie często trenuja by międzyinnymi obronić siebie oraz inne słabsze osoby . Na swój sposób to uwrażliwia itp. Pozdrowienia dla męża ! A propos dzieci to klaps nie jest czymś złym , mi jednak chodzi o to gdy ktoś naprawde mocno uderzy dziecko co jest kompletnie nie adekwatne i do wieku dziecka i do 'przewinienia' . Pozdrawiam !! Odpowiedz Link Zgłoś
anias29 Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 08.02.06, 09:03 Mam dwie zanjome, które rozwiodły się, bo mężowie je bili. I obie w chwilach szczerości przyznały, że już przed ślubem "obrywały", tylko "delikatniej" :\ Odpowiedz Link Zgłoś
sutra Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 08.02.06, 21:09 halszkabronstein napisała: > Ja się poważnie dziwie i zastanawiam z kim te kobiety ślub brały . Ja sobie > jakoś wyobrazic nie moge , ze mnie mój partner katuje . To po prostu nie jest > > taki człowiek... a łączy nas coś wiecej niż tylko to , ze sie > sobie 'spodobaliśmy' z wyglądu i już. No to masz dobrze, halszka. > W ogóle nie pozwoliłabym na to by mnie ktokolwiek uderzył . Wiele lat > uprawiałam sporty walki i gdyby nawet jakaś kobieta się na mnie rzuciła z > łapami w sklepie to bym jej szybko uświadomiła , że sobie nie życze agresji > wzgledem własnej osoby . No to jesteś debeściara, możesz czuć się dumna z siebie. Poprawiłaś już sobie samopoczucie tym wpisem? Odpowiedz Link Zgłoś
halszkabronstein Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 08.02.06, 23:59 A czy wpisami powinnyśmy sobie poprawiać samopoczucie ? Po prostu uważam , że każda kobieta zasługuje na szacunek , powinna znać swoją wartość i nie powinna godzić się na bicie i katowanie . Nie lubie gdy ktoś jest wzlegem mnie agresywny , po prostu tego nie toleruje... A propos bycia dymnym to owszem z mojego partnera jestem dumna i bardzo go kocham ( mam nadzieje , ze nie jest to nic złego ), nie bije mnie ale nie uważam by był to sukces ale standard . Odpowiedz Link Zgłoś
sutra Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 09.02.06, 18:19 halszkabronstein napisała: > A czy wpisami powinnyśmy sobie poprawiać samopoczucie ? Uważam, że nie. Dlatego zupełnie nie rozumiem, czemu piszesz post w stylu: "Zdolna jestem niesłychanie, Najpiękniejsze mam ubranie, Moja buzia tryska zdrowiem, Jak coś powiem, to już powiem, Jak odpowiem, to roztropnie, W szkole mam najlepsze stopnie, Śpiewam lepiej niż w operze, Świetnie jeżdżę na rowerze, Znakomicie muchy łapię, Wiem, gdzie Wisła jest na mapie, Jestem mądra, jestem zgrabna, Wiotka, słodka i powabna, A w dodatku, daję słowo, Mam rodzinę wyjątkową: Tato mój do pieca sięga, Moja mama - taka tęga Moja siostra - taka mała, A ja jestem -" ... Odpowiedz Link Zgłoś
halszkabronstein Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 09.02.06, 20:11 Naprawde aż żałosna jesteś , wiem , że powinnam pisać jaka to jestem beznadziejna , nienawidze męża i on ciągle mnie bije bo jak napisze czasem , że coś potrafie to od razu wzbudzam niechęć.. typowe zaściankowe myślenie... P.S. Napisanie , że ktoś ćwiczył sztukiwa walki nie oznacza pieknego śpiewania itp... rozumiem , że jak niektóre mamy piszą , że wykładaja na uczelni bądz mają firmy czy wysokie stanowiska to też by sobie poprawic humor na takich jak TY czujacych się dennie , widać własnych osiągniec nie masz żadnych - współczuje... smutne... Odpowiedz Link Zgłoś
sutra Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 09.02.06, 20:19 halszkabronstein napisała: > Naprawde aż żałosna jesteś , wiem , że powinnam pisać jaka to jestem > beznadziejna , nienawidze męża i on ciągle mnie bije bo jak napisze czasem , że > > coś potrafie to od razu wzbudzam niechęć.. typowe zaściankowe myślenie... > No wiesz, pisanie o tym, że masz wspaniałą rodzinę, jesteś wspaniała i nigdy byś sobie na to czy tamto nie pozwoliła niewiele wnosi do tematu. I jeśli ośmielam się to zauwazyć, to nie ma to nic wspólnego z zazdrością i zaściankiem, moja droga. Nie projektuj na mnie swoich motywów pisania na forum. > P.S. Napisanie , że ktoś ćwiczył sztukiwa walki nie oznacza pieknego śpiewania > itp... Naprawdę zrozumiałaś to dosłownie??? Odpowiedz Link Zgłoś
halszkabronstein Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 09.02.06, 22:00 Poważ mi fragment mojej wypowiedzi w której pisze ' jestem wspaniała ' . Ja rozumiem , że czytanie ze zrozumieniem bywa problematyczne , ale troche denerwuje mnie taka nadinterpretacja . Pisze , ze mam wspaniałego partnera co nie jest tożsame z posiadaniem całej wspaniałej rodziny - chociażby za teściową już nie przepadam... ponadto gdybym nie uważała partnera za wspaniałego to jaki sens byłby w tworzeniu z nim związku ?! A propos śpiewania to nie zrozumiałam tego dosłownie natomiast cieszy mnie niezmiernie Twoja znajomość literatury na poziomie przedszkola . Chciałam poprzez śpiewanie podkreślic , ze jest wiele rzeczy które mnie nie interesuja i których nie potrafie ( w tym chociażby śpiewanie.... ) i potrafie się do tego bez bicia przyznać . Jeśli nie wiesz co wnosze postem do tematu to no cóż.. zapomniałam, że jedynie Twoje posty są tak treściwe jak chociażby ten : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=36468818&a=36474390 Zdradz mi swój sekret jak można tak wiele wnieść do dyskusji to może dzięki temu już nie bede tak zaśmiecała forum .... Postaram się brać przykład . Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 09.02.06, 11:18 > > No to jesteś debeściara, możesz czuć się dumna z siebie. Poprawiłaś już sobie > samopoczucie tym wpisem? że co?????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: ilośc wpisów maltretowanych kobietek dowodzi 08.02.06, 20:53 I tu masz michiko rację. Z wielu względów. Popieram. Odpowiedz Link Zgłoś