Niania nas terroryzuje!

    • jabw Re: Niania nas terroryzuje! 11.02.06, 23:09
      A może mamy tę samą Nianię ?
      Albo podobną
      Moja też jest bardzo dobra do dziecak. Powiem wręcz, że na osiedlu nie ma
      takiej drugie zaangażowanej niani. Ale wszystko wie najlepiej. Ciągle mnie
      krytykuje i poucza. Robi za 5 teściowych. Jak wracam do domu nie chce wyjść,
      tylko przez 20 do 40 minut mówi co mam z dzieckiem robić przez resztę dnia a
      czego nie robić.
      Staram się puszczać to momo uszu, ale czasami wychodzę już z siebie. Z drugiej
      strony prasuje nam i gotuje dziecku.
      Ostatnio niemal posłałam małą do żłobka, ale w ostatniej chwili się
      rozmyśliłam. Rozumiem cię. Zanim podejmiesz decyzję spróbuj sobie wyobrazić
      inną sytuację, np żłobek albo inną nianię. Może się okaże , że może być
      gorzej...
      Justyna
    • pandora_ Re: Niania nas terroryzuje! 12.02.06, 10:24
      Nianie są różne i trzeba bardzo uważać. Kiedy musiałam zmieniać naszą nianię ze
      wzgledu na zmiane moich godzin pracy, spotkałam się chyba z 30-toma
      kandydatkami. Kurczę, nie rozumiem czasem, jak można chcieć być nianią, kiedy
      nie ma sie do tego predyspozycji. Zapraszałam je zazwyczaj w porze albo obiadu
      młodego albo po drzemce i w porze zabawy. Szczególnie utkwiła mi w głowie jedna,
      która przyszła ze swoim synkiem (nawet fajnie, myślałam - dzieciaki w podobnym
      iweku, nie miałabym nic przeciwko) i poświęciła swojemu synkowi całą uwagę smile
      Były też takie, którym na pierwszym spotkaniu wyrwało się "chodź do mamusi" i
      tym od razu dziękowałam. Była jedna, która na wstępie oceniła szacunkowo naszą
      "wartość majątkową" ("o, taka szafa do zabudowy to pewnie dużo kosztuje...a te
      meble to chyba ze cztery pensje").
      Aż przyszła nasza obecna niania, która zachowywała się bardzo, hm, naturalnie. I
      myślę, że tu jest Wasz problem z nianią - ona na pewno czuje, że jesteś z niej
      bardzo zadowolona i próbuje Tobą sterować. Pamiętaj, niania powinna być dla Was
      osoba zaufaną - jeśli grozi, stroi fochy, a postronne osoby zauważają, że Was
      nie lubi - trzeba się z nią pożegnać. Lepiej to zrobić, niż żyć w ciągłym
      stresie i martwić się, co dzieje się w domu pod Twoją nieobecność.
      Poszukaj na www.niania.pl i poumawiaj się z kandydatkami smile
      • verdana Re: Niania nas terroryzuje! 12.02.06, 11:19
        Nigdy w życiu nie oceniłabym kobiety, która posuwa sie do szantazu,
        jako "dobrej dla dziecka". Osoba, która robi takie rzeczy, moze równie dobrze
        szantazować dziecko "Jak powiesz, że ogladałam telewizję, to zobaczysz, mamusia
        umrze", "Jak bedziesz niegrzeczny, to sobie pójdę i zostaniesz sam, albo oddam
        cię kominiarzowi i nigdy już mamusi nie zobaczysz." Skad masz pewność, ze nania
        tego nie robi? Dziecko nic ci nie powie, jeśli jest naprawdę zastraszone - a
        wyniki takiego wychowania mogą być na pozór całkiem niezłe - grzeczne,
        posłuszne dziecko.
        W gruncie rzeczy Twoje dziecko wychowuje osoba o zachowaniach przestępczych.
        Nie martwi Cię to?
        • sowa_hu_hu verdana zgdzam sie 12.02.06, 11:21
          z ust mi to wyjęłaś!
    • kasiunia62 Re: Niania nas terroryzuje! 12.02.06, 11:30
      Jezeli zdecyduje się Pani na zmianę niani, a widac że jest już Pani u kresu
      wytrzymałości to chciałabym nieśmiało zaproponować swoje usługi
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=722&w=36245924&a=36591987
      Zapewniam że nie będę "strzelała fochów" smile
      • kasiunia62 Re: Niania nas terroryzuje! 12.02.06, 11:43
        wysłałam wiadomośc Prywatną
        • grzalka Re: Niania nas terroryzuje! 12.02.06, 21:53
          tak, miałam nianię, która "strzelała fochy"- juz u nas nie pracuje, mimo, że
          dzieci za nią przepadały, a na oko zajmowała się nimi świetnie

          dla mnie moje stosunki z nianią sa tak samo ważne jak stosunek niani do dziecka,
          nie da się mieć niani, która nie lubi rodziców, bo to sie prędzej czy później zemści

          poszukaj nowej
          • tunizjana Re: Niania nas terroryzuje! 13.02.06, 09:12
            Tak, właśnie o to chodzi. Stosunek niani do dziecka jest tak samo wazny jak
            niani do rodziców
      • tunizjana Re: Niania nas terroryzuje! 13.02.06, 09:12
        Niestety, nie jestem z Warszawy-(
    • niania40 Re: Niania nas terroryzuje! 12.02.06, 21:49
      Jestem niania i ...
      Boszszsz...
      No nie wyobrazam sobie, zebym mogla sie tak zachowac. Mimo tego, ze mam parwe
      wad i np. uprzedzam moich pracodawcow, ze jestem autorytatywna i mam mentorski
      ton glosu, ale zawsze dodaje, ze rowniez stosuje sie scisle do polecen moich
      pracodawcow.;-PPP
    • tunizjana sytuacja bez zmian 13.02.06, 10:23
      Sytuacja bez zmian, niania ma nadal focha..Dziś z mężem zaspaliśmy i padł na
      nas blady strach...Nie, nie dlatego, ze oboje spóźnimy się do pracy i nasi
      szefowie zrobia nam awantury, ale dlatego, że niania nas na tym nakryje.
      Zaspali! a potem oczekują, że ona będzie punktualnie! Tak, jej wzrok dziś rano
      mówił wiele. Czulismy sie po stakroć winni wstania o 7.10.
      Pewnie jutro niania przyjedzie spóxniona o pół godziny, no bo przecież ona też
      ma prawo zaspać (wcześniej zawsze jej móiłam, że jakoś mnie się to nie zdarza).
      Zastanawia mnie tylko jedna rzecz- dlaczego ta kobieta nie może przez 15 min w
      ciągu dnia kiedy mnie widzi, być dla mnie miła i uśmiechnięta. To jest jakiś
      fenomen!
      Zaczęłam oczywiście szukać niani. Ale tak jak pisały tu niektóre osoby- trudno
      jest znależź osobę, która uznam za idealną do zajmowania się moim dzieckiem. Bo
      idealna jest tylko matka. Raszta to namiastki.... No i żżyłam się z nasza
      nianią terrorysta przez te dwa lata. Tego nie da się ot tak przekreslić.
      Boję się czarnego scenariusza, któy przechodzą inne matki: kilka opiekunek w
      ciągu roku....
      Może to ja jestem za i nie doceniam mojej niani...a ona za to odpłaca mi
      fochem. w końcu zajmowanie sieczyms dzieckiem, to dla osoby odpowiedzialnej-
      ogromny stres.
      Wierzcie mi, cały czas o tym myśle i z uwagą czytam wasze wypowiedzi.

      Pozdrawiam.
      • wierzba_b Re: sytuacja bez zmian 13.02.06, 22:23
        Tunizjana, pozwoliliście swojej niani wejść w rolę teściowej, zamiast płatnej
        opiekunki. Toksycznej teściowej na dodatek. Kogoś, kto was kontroluje i -
        brzydko mówiąc - trzyma za jaja. I wykorzystuje tę sytuację na maksa, posuwając
        się do szantażu i gróźb. To wszystko świadczy o tym, że osoba ta nie posiada
        podstawowych zasad moralnych. W szczególności zaś nie ma dla was ani grama
        szacunku. Tak być nie może. Poza tym, tak jak napisała Verdana - nie możesz mieć
        żadnej pewności, że dziecka też nie szantażuje. Przy czym ona może wasze dziecko
        kochać szczerze i z wzajemnością - co nie zmienia absolutnie faktu, że może mu
        wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Toksyczna miłość też na tym świecie
        istnieje, niestety.
        Tunizjano - nie szukaj idealnej niani. Poszukaj takiej, która spełnia minimum
        wymagań, uprzedzając, że chcesz ją zatrudnić na okres próbny. I jak najszybciej
        rozstań się z dotychczasową nianią. Bo to jest jakiś chory związek - te fochy,
        groźby, wasze poczucie winy, że zaspaliście... Na miłość boską, kim ona dla was
        jest, że się tak nią przejmujecie, że jesteście do niej tak przywiązani, że do
        tego stopnia pozwoliliście jej wejść sobie na głowy?!

        ----------------------------
        A swoją drogą zastanawiam się, czy istnieje takie pojęcie jak dupa państwa wink
      • cerezanita Re: sytuacja bez zmian 15.02.06, 15:06
        Twój dom - Twoja twierdza. Jak można dopuścić do sytuacji, w której Ty źle się
        czujesz we własnym domu?! I zawstydzona "uciekasz" do pracy?! To żart? Tę
        pomyłkę trzeba przeciąć nożem, jak najszybciej, nie masz na to siły, niech zrobi
        to mąż. Zdaje się, że on nie jest pod tak silną presją.
      • cerezanita Re: sytuacja bez zmian 15.02.06, 15:12
        Dodam jeszcze, że powinnaś zdawać sobie sprawę, że Wasze dziecko widzi
        doskonale, kto rządzi w domu i że po prostu boicie się niani, jesteście dla niej
        niekonsekwentni, ustępujecie jej i nie wymagacie wykonania pracy. I wyciąga
        wnioski. Nie wiesz, jakie, bo jesteś w pracy, ale co czarniejsze scenariusze
        dostałaś od innych dziewczyn.
        A propos uśmiechu - skąd wiesz, że jest miła i uśmiechnięta przez cały dzień z
        dzieckiem, tylko jej się zmienia na 10 min. spotkania z Tobą? A może taka
        skrzywiona chodzi całymi dniami?
    • stokrotka19741 Re: Niania nas terroryzuje! 13.02.06, 12:11
      Wiesz co ja bym intensywnie poszukała nowej nianismile)
      Bo już sam tekst "Pani dziecko ze mną zostawia" dla mnie osobiście byłby nie do
      przyjecia - autentycznie bałabym się cały dzień o dzieckosmile)
      A już zeby zupełnie być materialnistą, to powiedziałabym że kto płaci ten
      wymagasad
      • hanna26 Re: Niania nas terroryzuje! 13.02.06, 15:19
        Wiesz, wydaje mi się, że jesteś po prostu masochistką. Więc męcz się dalej.
    • anek.anek Re: Niania nas terroryzuje! 14.02.06, 22:44
      dla mnie już by nie była 'cudowną nianią". Nie można być super w jednym, a
      beznadziejnym w czymś innym. Inaczej: takie szntaże i wychowywanie dziecka to
      jedność. Trudno byłoby mi powierzyć umysł mojego dziecka osobie, która nie jest
      w porządku.
      • grzalka tunizjano, a gdybyś tak.. 14.02.06, 22:59
        zapytała niani wprost, dlaczego Cię nie lubi?

        sytuacja faktycznie absurdalna, ale powiem Ci na pociechę, że nasza pierwsza
        niania, która strzelała fochy zwolniła sie sama, po tym, jak mąż ją obraził (mój
        mąż absolutnie nie wyłapuje takich niuansów jak oburzony wzrok, czy też
        zgorszone chrząknięcie) i nastepną znaleźliśmy cudowną, a teraz ta młoda z
        fochem co była do młodszych dzieci tez została zastapiona przez nieporównywalnie
        lepszą

        więc nie bój się zmian tylko szukaj intensywnie, w razie czego służę pomocą smile
    • a_weasley Pojechać po premii 14.02.06, 23:00
      tunizjana napisała:

      > każe mnie "nic nie robieniem" w domu (normalnie zawsze prasowała) i nie
      > odzywa się do mnie. A ja na koniec miesiąca mam jej oddać połowe mojej
      > pensji. I wzbiera we mnie wściekłość...

      Ile ona dostaje? 1000? To daj jej 970 i powiedz: Trzynastego nie wywiązywała się
      pani należycie ze swoich obowiązków.
    • w_ania Re: Niania nas terroryzuje! 15.02.06, 14:28
      Tak szukaj innej. Ja z moją nianią miałam też niezły układ - oczywiście do czasu
      gdy poczuła sie pewniej w swojej roli tj po jakichś 2,5 roku. Odkąd dowiedziała
      się przypadkiem ze budujemy dom. Potem tylko przychodziła po podwyzkę a w
      ostatnim czasie myslała chyba ze ma nas w szachu pisałam o tym w poście "Moja
      niania i co wy na to" Zaczela mi zwracać uwage i nakrzyczała na mnie ze jestem
      nie odpowiedzialna bo spóźniłam sie 10 minut do domu a ona miała koledę. Zresztą
      nie ważne kiedy zwróciłam jej uwagę to rzuciła robote z dnia na dzień. (ale
      czułam że coś wisi w powietrzu). Nie pozwoliłam żeby obca baba której płacę
      wchodziła mi na głowę. Czym sobie zasłuzyłam że miałam fuksa i mam fajna pracę
      że tyle lat sie uczyłam aby to osiagnąć??? Też była kochana dla dzieci. Dzieci
      czyste uczesane nauczyła sadać na nocnik i wiele innych ale NIE MA OSÓB
      NIEZASTĄPIONYCH.
      Lubisz sie tak stresować?? Kiedy ona odeszła poczułam ogromną ulgę - nawet nie
      wiedziałam że mi to tak lezy na żołądku i powoduje taki stres.
      Szkoda waszego zdrowia i w imę czego sie tak męczycie? życie w ciągłym stresie!!
      - dziecko wyczuwa nastroje.
      Przecież na codzień mamy dość stresu a jeszcze dodatkowo stresować się jakąś babą.

      Ania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja