Zabawki militarne - kupujecie?

09.02.06, 09:56
jak wyzej... ja jakoś nie mam przekonania, zeby moje dziecko latało z
karabinem i bawiło się w zabijanie, ale chyba jestem sama w swoim otoczeniu,
bo w każdym domu jaki znam, gdzie jest synek - są karabinki i innesmile)) I
zastanawiam się co będzie, jak moje małe dorośnie i ZAŻĄDA tego typu
osprzętu, "bo wszyscy mają"?
    • triss_merigold6 Re: Zabawki militarne - kupujecie? 09.02.06, 10:00
      Jeszcze nie, ale jak będzie chciało to kupię. Byle nie naturalistyczną kopię
      RKM-u. Niezależnie od tego czy kupisz czy nie chłopak i tak będzie się bawił w
      gry sytuacyjne ze strzelaniem, wojną, atakiem, pościgiem. To element nauki
      społecznie akceptowanego kontrolowania agresji.
      • wesolek11 Re: Zabawki militarne - kupujecie? 09.02.06, 10:03
        Nie, bo nie interesują jeszcze dzieci, ale sama bawiłam się i chyba to nic
        złego.
    • chimba Re: Zabawki militarne - kupujecie? 09.02.06, 10:01
      Nie wiem - na razie nie co będzie za jakis czas - trudno orzec - na razie
      jestem na takie zabawki nastawiona na nie - ale maluch ma 2 i pół roku - więc
      na takie zabawki ma jeszcze czas - co prawda teściowa kiedyś kupiła szkrabowi
      czołg, ale go schowałam i nie wiem czy bardziej dlatego, iż to czołg, czy
      dlatego, ze wykonanie tej zabawki było tragiczne - a atestów też brak - taki
      czołg kupiony po 5 zł na rynku...
    • anna-pia Re: Zabawki militarne - kupujecie? 09.02.06, 10:06
      Tak - moja córka, mając 3,5 roku, zażyczyła sobie na bal karnawałowy byc
      przebrana za żołnierza, to jej kupiłam p.o.r.z.ą.d.n.ą. kopię pistoletu, z
      efektami dźwiękowymi, rzecz jasna wink

      Ale my pasjonaci jesteśmy smile

      Kiedyś była juz dyskusja na ten temat - ile mam, tyle poglądów
      • kas2 nie nie nie 09.02.06, 11:21
        ...i jeszcze raz nie bez tego mozna sie obyc wychowac a kontrolowac agresje w
        inny sposob fakt
        2-ch 3 latkow pod przedszkolem jeden przystawia pistolet do glowy drugiego i
        mowi..rozwale ci lep......
        • anna-pia nie zgadzam się 09.02.06, 12:57
          cóż, to tylko źle świadczy o rodzicach, że pozwalają dzieciakom oglądach filmy
          nie dla nich
          ja mojej córeczce wyjasniłam, co i jak, i strzela tylko w ściany, co panie w
          przedszkolu potwierdziły

          to nie zabawka jest zła, tylko jej uzycie!
    • e_r_i_n Re: Zabawki militarne - kupujecie? 09.02.06, 10:08
      Mój czterolatek nie wyraził na razie checi posiadania jakiegos militarnego
      sprzetu, wiec dylematu nie mam. Jedyne, co ma, to malutke amfibie (ale to efekt
      zobaczenia tej maszyny na zywo).
      Jak bedzie chcial, to sie zastanowie.
    • malgosiek2 Re: Zabawki militarne - kupujecie? 09.02.06, 10:09
      U nas nie ma czegoś takiego jak opisujesz.
      Syn ma 7,5 lat i wogóle od początku nie kupowaliśmy i nadal nie zamierzamy
      kupować podobnych zabawek czy podobnego typu.
      Akurat my mamy mnóstwo znajomych którzy mają podobne poglądy.
      Owszem kiedyś pytał o takie zabawki,ale po wytłumaczeniu i powiedzeniu,ze
      takich zabawek w domu nie będzie po prostu przyjął do wiadomości.
      Nawet gierek z neta nie pozwalamy tam gdzie są "strzelanki".
      U nas nie ma pojęz=cia bo wszyscy mają.
      Życze powodzenia w realizowaniu zamierzenia i bycie konsekwentym.
      Pzdr.Gosia
    • husasia Re: Zabawki militarne - kupujecie? 09.02.06, 10:28
      Nie i zamierzam jak najdłuzej wytrwać w tym postanowieniu. Ale moje dzieci to
      jeszcze maluszki, które nie maja zbyt duzego kontaktu z innymi dziećmi.
      Zobaczymy, co będzie latem na placu zabaw.
    • malgra Re: nie 09.02.06, 10:42
      mój starszak ma już prawie 8 lat i nigdy nie mial nawet czolgu nie mówiąc o
      innych podobnych zabawkach. Owszem czasem robil sobie pistolet z kija ale okres
      tego typu zabaw szybko mu minąl,pewnie dlatego,że cierpliwie mu tlumaczyliśmy,
      dlaczego nie powinien bawić sie takimi zabawkami.
      • asaroth Re: nie 09.02.06, 11:17
        A dlaczego nie można się bawić takimi zabawkami ??
        • mamadacja Re: tak:) 09.02.06, 11:33
          Mój synek ma takie zabawki - nie jest specjalnie zafascynowany ale czasami się
          nimi bawi. Ja bawiłam się w indian i kowboi (nie jestem pewna pisownismile),
          czterech pancernych - i było fajnie, agresywna nie jestemsmile Ale uczę synka
          stosować jedną zasadę - nie wolno celować do ludzi. I synek akceptuje tą zasadę.
          Celuje do tarczy, puszek, klocków. Wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem i
          rozsądkiemsmile
          • anna-pia Re: tak:) 09.02.06, 12:58
            mamadacja napisała:

            > Mój synek ma takie zabawki - nie jest specjalnie zafascynowany ale czasami się
            > nimi bawi. Ja bawiłam się w indian i kowboi (nie jestem pewna pisownismile),
            > czterech pancernych - i było fajnie, agresywna nie jestemsmile Ale uczę synka
            > stosować jedną zasadę - nie wolno celować do ludzi. I synek akceptuje tą
            zasadę
            > .
            > Celuje do tarczy, puszek, klocków. Wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem i
            > rozsądkiemsmile

            Otóż to, jakbym siebie czytała!
        • malgra Re: nie 10.02.06, 03:07
          u nas jest to kwestia przekonań religijnych mojego męża.
    • twinmama76 Re: Zabawki militarne - kupujecie? 09.02.06, 13:20
      Nie kupuję, nie kupię, a tego typu prezenty będę konfiskować. Nie cierpię
      militarnych zabawek i strojów i na pewno nie będę zachęcać dzieci do bawienia
      się w taki sposób.
      Jeżeli natomiast same zaczną strzelac z patyków odgrywając jakieś scenki, to
      nie będe sie wtrącać, przynajmniej wyćwiczą wyobraźnię. Podobnie, jeśli zrobią
      sobie kostium komandosa z tego, co mają pod ręką.
      Ale pistoletom i kurtce moro mówię stanowcze NIE.
      ---
      Strach pisać, strach czytać i strach być docenionym. Strach nie mieć sukcesu,
      ale mieć sukces strach jeszcze większy. Strach traktować poważnie. Strach
      umierać. Strach żyć. J. Pilch
    • sowa_hu_hu Re: Zabawki militarne - kupujecie? 09.02.06, 13:46
      jak dziecko będzie chciało to kupie choc dawniej mówiłam że absolutnie nie...
      nie kupie mu ja to pójdzie do kolegi i bedzie sie bawił... to jest moim zdaniem
      nieuchronne...
      trzeba dziecku tylko tłumaczyć że to jest zabawa...
    • 76kitka Re: Zabawki militarne - kupujecie? 09.02.06, 13:48
      mój synek na razie nie wie, że cos takiego istnieje, przyznam, że ja nie pochwalam tego typu zabawek i najchętniej bym ich nie kupowała, aczkolwiek jestem pewna, że mały napewno w przedszkolu, albo u kolegów spotka się z takimi zabawkami, sama w dzieciństwie miałam zestaw szeryfa z kajdankami i pistoletem. Wytłumaczę synkowi jak przyjdzie czas dlaczego takich zabawek z tatą nie lubimy. Nie znam chłopca, który by nie zabił kosmity w grze komputerowej. Trzeba tłumaczyc, samo niekupowanie nie pomoże.
    • babka71 Re: Zabawki militarne - kupujecie? 09.02.06, 14:22
      kupowałam i wyrzucałam na smietnik, ponieważ po jednorazowym użyciu były
      połamane ..
      kupuję miecze, pistolety, karabiny, korkowce itp..
      Jak banda wyjdzie z nimi na podwórko, to zostaje z nich tylko połamany chiński
      plastik...do wyrzucenia..
      świecący miecz lorda wadera syn załatwił w ciągu 2 godzin
      wymarzony "bajonikl" za 45 zł , tak na niego mówił został, zepsuty po dwóch
      tygodniach od gwiazdki, i już przestał męndzić o innych tego typu...zabawkach
      teraz woli rozwiązywać krzyżówki i grać w gry planszowe, pisać , czytać itp..
      wszystko ma swój czas i miejsce...
      tak jak przechodzi dziewczynkom przebieranie lalek..
      Chłopcy powinni mieć czas na dorastanie z pistoletem w ręku i strzelaniem paf
      paf do siebie nawzajem..ała nie żyjesz!, pokonałaem cię itd..
      kolega odpowiada, a właśnie , że zyję..
      tak samo jak zabawy z mamą czy z tatą w walkę na przepychanki pokonałem Cię
      Hurra!!itd
      Wszystko jest dla ludzi tylko w odpowiedniej formie, wytłumaczone przez
      dorosłych i pod kontrolą, tak samo z TV , komputerem, internetem etc.
      Wiadomo, że nawet patykiem można wydłubać sobie oko prawda??, i nie potrzeba do
      tego zabawki militarnej, może być widelec, łuk z patyka lub zwykły nóż..!!
    • wieczna-gosia Re: Zabawki militarne - kupujecie? 09.02.06, 14:30
      na razie przeszlam tylko przez etap swietlnych mieczy z klockow lego.

      proszona kupie aczkolwiek musze przyznac ze miecz z tarcza kupie chetniej niz
      karabin z efektami dzwiekowymi smile
    • onika27 Re: Zabawki militarne - kupujecie? 09.02.06, 14:31
      zawsze powtarzałam ze nie kupie ale efekt był taki że na podwórku mój wtedy 3 i
      pół latek bawil sie w wojne pozyczonymi od kolegów pistoletamismile i co w koncu
      kupilam taki swiecący za całe trzy złote i skonczyła sie fascynacja szczelaniem
      pistolet lezy gdzieś zapomniany i mlody nawet o niego nie pyta czasem lepiej
      cieszy łamanie zakazów i zabawa pozyczonym niz własnym A ja zawsze uważałam ze
      zakazany owoc zawsze lepiej smakuje Pozdrawiam zmilitaryzowane mamysmile)
    • niepytana Re: Zabawki militarne - kupujecie? 09.02.06, 16:14
      Hehehehehe, ale temat smile Moj 9latek nic tylko armia. W jego pokoju poligon.
      Helikoptery, hummvies, mapy, gry strategiczne, globus itd. Tv w jego pokoju
      jest caly czas na History Channel. O drugiej wojnie swiatowej wie wiecej ode
      mnie. Zna wiekszosc generalow Stalina i co zrobili. Uswiadamia nas gdzie Hitler
      popelnil blad taktyczny, zdajac sobie oczywiscie sprawe z jego szalenstwa i
      okrutnosci wobec cywilow. Teraz znowu jest na etapie walk w wojnie Mexik-US.
      Alamo i takie tam. Wie gdzie miesci sie najblizszy recruitment center (nie wiem
      jak to jest - biuro poborowe?) a nawet nie jest Amerykaninem. Tlumaczymy mu, ze
      jest Kanadyjczyk i ze niech lepiej idzie do kanadyjskiej armii. Wtedy mowi ze
      nie bedzie w armii po to zeby rozdawac koce i goraca czekolade. Od tego, mowi,
      jest Slavation Army - (Armia Zbawienia?). Tlumaczymy mu nawet ze jak pojdzie do
      armii to bedzie musial brac udzial w takich akcjach jak Iraq. Na co on, ze
      dobrze bo on bedzie pilnowal zeby nie gineli cywilni ludzie. Taaaa... Ale poza
      tym to daje mu ten jego swirek motywacje do nauki, bo mu tlumaczylismy ze jak
      sie nie bedzie uczyl to bedzie szorowal szczoteczka do zebow lazienke
      pulkownika wink)) Nie wiem co z tego mojego chlopa wyrosnie. Czasem az strach
      pomyslec smile
      • astra161 Re: Zabawki militarne - kupujecie? 09.02.06, 23:34
        No własnie,byłam przeciwna kupowaniu karabinów,i broni wszelakiej masci do
        momentu kiedy przeczytałam bardzo mądry artykuł,gdzie napisano że oczywiście
        można nie kupować chłopcu militarnych gadżetów,ale w momencie kiedy pójdzie do
        przedszkola czy zetknie sie z rówiesnikami to w zabawie w wojne (a wiadomo jak
        świat światem dzieci bawią się w wojnę, ja sama miałam karabin)będzie tylko
        jeńcem....zastanawiajace prawda?
    • marychna31 Re: Zabawki militarne - kupujecie? 09.02.06, 23:39
      Ja nie kupuję ale mój mąż tak i to sporo- ale dla siebie -jest pasjonatem
      paitballawink Dziecku nie będę i nie sądzę, zeby zapragnęło takich zabawek samo z
      siebie. Nasze pokolenie tak się bawiło bo bez przerwy było karmione bohaterami
      typu "Czterej pancerni i pies"....

      Mam nadzieję, ze moje dziecko znajdzie sobie innych bohaterów -przynajmniej ja
      innych będę mu podsuwacsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja