Nie wiem co mogę zrobić....

17.02.06, 09:55
Dziewczyny muszę się Was poradzić w bardzo dla mnie wstydliwej sprawie,
dlatego zmieniłam na chwilę nick.
Od początku: w ciągu ostatnich kilku miesięcy byłam 3 razy u ginekologa
z "problemem: swędzącym, bolącym, piekącym itp." Za każdym razem wizyta 50zł,
leki minimum 100zł. Za każdym razem wywiad gina skąd mogłam "złapać"
bakterie, badania co to za bakteria itd, O higienę dbam do przesady, w
toaletach publicznych nie bywam. Więc skąd?? W końcu doszliśmy- mieszkam z
teściową. Niby wszystko jest ok, ale ona- kobieta w wieku średnim, na 100% po
menoauzie (czy tam w trakcie- jak to się ujmuje)- kilka już lat nie była u
lekarza. Gin wytłumaczył mi, że kobieta w tym wieku musi bywać u lekarza
średnio co pół roku, bo nie ma możliwości, żeby się jej różne grzybki nie
czepiały. Jednym słowem- zaraziła mnie teściowa i to trzeci raz. Problem w
tym, że za nic nie chce iść do lekarza!! A musi, bo ja będę tylko zaleczona i
za kilka tygodni znów wyląduję u gina z tym samym problemem. Pomijam już
ogromną kasę jaka na to idzie, ale też ból jest duży. Poza tym, to może
przejść w chorobę skóry!
Jak ją przekonać, zmusić, żeby poszła?
Szczerze mówiąc- jestem przerażona!
    • kasper68 Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 09:58
      A tam teściowa. Mąż też musi być przeleczony. Jest większe prawdopodobieństwo,
      że sie nawzajem zarażacie. A ginekolodzy często o partnerze pacjentki
      zapominają.
    • be.em Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 10:02
      a w jaki sposób teściowa przepraszam? macie wspólny ręcznik? czy jak? bo ja też
      miewam taki problem od czasu do czasu. i wtedy albo od basenu, albo od proszku,
      albo przez gumki. A może ta higienta Twoja jest przesadna? Bo jak się wytrze i
      wypłucze anturalną florę i faunęsmile to może się wszytsko przydarzyć. Generalnie
      współczuję, bo wiem co to znaczy i zgadzam się z przedmówczynią, że najpierw
      trzeba męża podleczyćsmile
      • zmieniamnick Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 10:08
        Mąż przebadany już dwa razy- jest czysty.
        Nie mamy wspólnego ręcznika z teściową, ale wspólną łazienkę i ubikację. Mimo
        że często wszystko myję- nie da się żyć w sterylnych warunkach. Poza tym, jak
        tłumaczył mi gin, to jest "babska" bakteria.
        • be.em Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 10:09
          No to postaw sprawę na ostrzu noża. Sorry, ale ja bym nie zamierzała cierpieć,
          leczyć się i kasę wydawać, bo pani teściowa ma w nosie higienę.
        • babka71 Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 10:33
          mąż tez sie musi leczyć smarować, nawet jak nic nie ma..
          A teściową jak sprawdzasz, że nie uzywa twojego ręcznika lub gąbki??
          p.s zmienić lekarza ewidentnie na Tobie zarabia cwaniak i teściowej powiedzieć
          wprost o co chodzi, musi iść i się przepadać
    • weronikarb Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 10:10
      tez popieram dziewczyny - moze przesadna higiena i napewno partner do
      leczenia, nie musi byc osobiscie, gin da mu leki poznajac po Twojej chorobie.
      Czy teściowa? Zachowuj poprostu taka higiene jak w toaletach publicznych i
      problem z glowy
    • ma.dzia Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 10:27
      Zmien lekarz na panstwowego to nie bedziesz tyle placic.
      • ciociapolcia Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 10:37
        Ja tam nie mam w domu tesciowej i tez mnie od czasu do czasu lapie...
        Zauwazylam, ze zwykle po gumkach, zaraz po okresie.
        • be.em Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 10:38
          no ja mam tak samo... do du..y te gumki nie do ... smile))
          • ciociapolcia Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 10:41
            Hehehe, wlasnie!
    • chimba Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 11:16
      A właśnie niedawno ginek mi powiedzial, iż przesadne dbanie o higienę miejsc
      intymnych nie jest dobre - bo tamto miejsce nie lubi wilgoci - oczywiście nie
      namawiam do tego aby w ogóle nie myć się tam - ale nie do przesady. I nie wiem
      jakie Tobie ginek przepisuje leki, ale nigdy aż tyle nie placiłam za moje
      problemy - a wierz mi mam je co jakiś czas.
      Co do teściowej - to sama nie wiem, no chyba, ze faktycznie korzysta z Twoich
      ręczników, ale aż wierzyćmi się nie chce - tak czy inaczej musisz to jakoś
      sprawdzić - co do toalety, są takie jednorazowe podkładki i możesz je nakładac
      na kibelek - a ja jełsi muszę skorzystać z toalety publicznej czy u dalszej
      rodziny - zawsze okladam go papierem toaletowym - bardzo szczelnie.
      Nie potrzebnie zmieniałaś nicka - przeciez to żaden wstydliwy problem...
      Pozdrawiam
      • leli1 Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 11:37
        ja bym tez raczej tesciowej dała spokój w tej sprawie. Mysle ze jakby miała taki problem to poszłaby do gina bo to uciążliwe i tyle.
        A co do higieny-jesli mozesz to zrezygnuj z kąpieli w wannie na rzecz prysznica, stosuj płyn do higieny intymnej, oczywiscie to co lekarz zaleci, ale dobrze tez robi irygacja z kefiru/jogurtu no i profilaktycznie mozna stosowac laktowaginal.
    • procesor Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 12:15
      wzmocnij ogólna odporność organizmu

      różne drożdżaki i tak są normalnie w pochwie - tylko że zdrowy organizm sobie z
      nimi radzi
      a problemy pojawiają sie przy chorobach - przy braniu antybiotyków zwłaszcza ale
      i przy ogólnym niskim poziomie odporności
      no i nie przesadzaj z higieną - może to wyjaławia za bardzo intymne rejony i
      stąd problemy?

      a gin cos za dużo forsy ciągnie - ciągle recepty na 100zł??
      globulki z bakteriami kwasu mlekowego nei sa takie drogie.. skoro leczy i leczy
      i wyleczyć nie może - zmień lekarza i zobacz co ci powie
    • burza4 Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 12:19
      skąd pewność, że zarażasz się od teściowej???
      przecież tyle się mówi, że ze względu na anatomię kobiety bakterie mogą się
      łatwo przenosić z odbytu i cewki moczowej. Zresztą - czy to bakterie, czy
      grzybica, bo to różne sprawy? grzybicy można się nabawić "samoistnie" np. po
      zażywaniu leków na inne sprawy, choćby antybiotyków (niszczy się naturalna
      flora bakteryjna która stanowi ochronę)
    • mruwa9 Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 12:48
      Nie masz prawa zmusic tessciowej do leczenia. Ona nie ma obowiazku sie leczyc,
      a lista chorob, ktore przymusowo podlegaja leczeniu, jest krotka, i infekcji
      drozdzakowe w nie sie nie zaliczaja. Zwlaszcza, jesli to Ty jestes gosciem w
      domu tesciowej, a nie odwrotnie. A nawet, jesli to tesciowa mieszka u Ciebie,
      to jakiekolwiek naciski zmuszajace ja do pojscia do lekarza sa zbyt daleko
      idacym naruszaniem jej intymnosci i prywatnosci. Sorry, taka jest moja opinia.
      A druga rzecz, ze prawdopodobienstwo zarazenia sie wlasnie od tesciowej, o ile
      nie uzywacie wspolnego recznika, wydaje mi sie mocno dyskusyjne. Byc moze sama
      zarazasz sie, stosujac nieprawidlowa technike podmywania i przenoszac bakterie
      z okolicy odbytu w okolice pochwy? Byc moze stosujesz zwykle mydlo o zasadowym
      pH, ktore sprzyja infekcjom drozdzakowym? Moze sprobuj zamiast pelnych kapieli
      brac tylko prysznic? Rezim higieniczny obowiazuje rowniez Twojego partnera, bo
      on jest bardziej prawdopodobnym zrodlem zakazenia, niz tesciowa (prysznic i
      porzadne mycie "przed").
    • honi_29 Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 13:04
      A ja powiem tak:teściową zostaw w spokoju.
      1)Gdyby miała jakieś dolegliwości,sama poszłaby do lekarza,bo
      pieczenie,swędzenie i inne dolegliwości w tym intymnym miejscu największego
      twardziela wygonią do lekarza.
      2)mąz może być nosicielem i nie ma objawów chorobowych( niech zróbi posiew z
      cewki moczowej,a nie np. posiew moczu,bo w moczu może wyjść ok,a bakterie mogą
      byćnp. w nasieniu
      3) leki,które zapisuje Ci gin są zbyt słabe i nigdy do końca nie wyleczysz
      infekcji.
      Wiem co mówię,bo punkt 2 i 3 przechodziłam na własnej skórze.
      • inez21 Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 14:02
        Po pierwsze przelecz męża,po drugie ogranicz spożycie słodyczy i rzeczy, które
        zawieraję drożdże, po trzecie zrezygnuj z noszenia stringów, po czwarte bierz
        doustnie np.Trilac a dopochwowo też pałeczki kwasu mlekowego np.Lactovaginal,a
        po piąte...gdybyś była moj synową i zarzuciła mi że nie dbam o higiene i kazała
        chodzić do ginekologa to pomimo,ze jestem tolerancyjna to kazałabym ci sie
        wyprowadzić gdzie pieprz rosniesmile)

        Pozdrawiam!
        • ledzeppelin3 Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 14:19
          Porozmawiaj z mężusiem!!! Pewno jest za blisko związany z mamą. I wszystko
          zostaje w rodzinie...
          • cocollino1 Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 15:22
            To byla fachowa rada pani dr. Dobrze sie czujesz?
            Moze lepiej nic nie pisac, niz takie bzdety.
            • ledzeppelin3 Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 16:27
              Teraz to mi się tak strasznie przykro zrobiło, tak przykrosad(((((((((((((((((((
              • cocollino1 Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 16:33
                Myslisz, ze ja to pisalam, zeby cie zezloscic???
                Wolne zarty.
                Mnie twoje posty wisza, bo sa durne.
                Ale ktos kto ma problem, moze poczuc sie niefajnie.
                No ale to ci do mądrej glowy nie przyjdzie.
              • ledzeppelin3 Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 16:34
                ..ale że pamiętliwa nie ejstem, to jeszcze z dobroci serca doradzę, żebyś po
                prostu upychała mężusiowi gumki po kieszeniach. Strzeżonego....i tak dalej.
                • cocollino1 Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 16:36
                  a teraz to chyba nie do mnie pisalas
                  ale wybaczam ci
                  z dobrego serca oczywiscie
                • mama_mulatki [...] 17.02.06, 16:46
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • marychna31 Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 19:06
                    mama_mulatki napisała:

                    I tak to się wydało z jakiego forum wypłynęła kolejna pacynkasmile
                    • ledzeppelin3 Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 19:31
                      Mama_mulatkismile już tu bywała, patrz wątek o cieniach macierzyństwa (nie chce mi
                      się szukać linka)smile. A pacynka tyczy jednorazowych ników, np. serafin czy owca
                      moof moof (cz jakoś tak).
                      smilesmilesmilesmile
                      Lubię, jak mamusie się dużo uśmiechają. smile
                      • marychna31 Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 20:26
                        pacynka nie musi być jednorazowa. Pacynka to nick jakiego się używa w "celach
                        specjalnych" kiedy się wstydzi (boi?) pisać pod nickiem, którego używa się
                        zazwyczaj. Celem specjalnym moze być np trollowanie. Ostatnio jedna pani
                        tropiła tu pedofila pod pacynkowym nickiem a następnie ostro potępiła
                        pacynkowanie na moderacjismile
                        > smilesmilesmilesmile
                        > Lubię, jak mamusie się dużo uśmiechają. smile
                        Dziwne. Ja lubie jak ludzie się uśmiechają. "Mamusie" to jakiś fetysz?
                        • ledzeppelin3 Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 21:56
                          No tak, o trollowaniu to chyba możecie sporo powiedzieć (wybacz liczbę mnogą,
                          podciągam Cię pod pewne forum)smile
                          Ostatnio też była tu jedna pani (a może nawet dwie!!!), co pod zwierzęcymi
                          nikami tropiły pewną ptaszynę-jakieś takie pacynki czy cośsmile
                          Mamusie to fetysz chyba głównie dla dziadzia Wandelta (lubi zwłaszcza karmiące
                          mamy).
                          • sowa_hu_hu ledzeppelin 17.02.06, 22:00
                            Ostatnio też była tu jedna pani (a może nawet dwie!!!), co pod zwierzęcymi
                            nikami tropiły pewną ptaszynę-jakieś takie pacynki czy cośsmile


                            czy ty chcesz żebym ja zawału dostała? ze smiechu oczywiście smile ubawiła mnie
                            twoja wypowiedź,,,
                            pierwszy raz spotykam sie z pacynkowym nazewnictwem - no po prostu mięęęę
                            urzekło smile
                            chyba sobie to w sygnaturke dam wink
    • jopowa Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 14:46
      ale spisz z tesciowa?
    • elza78 Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 15:07
      niekoniecznie zarazila cie tesciowa, mozna zarazic sie samemu drozdzakami,
      czasem bywa ze dostaja sie one do przewodu pokarmowego a stamtad w wiadome
      miejsce to juz dosc latwo je przeniesc, ja bym radzila raczej zadbac o siebie i
      swoja odpornosc
      poza tym ... maz tez sie musi leczyc tesciowa to chyba raczej watpliwe zrodlo
      zakazenia chyba ze wszyscy sie w ten sam recznik wycieracie smile
      • natkakoperku Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 16:37
        Deska sedesowa....Jest bodajże w aptece płyn do dezynfekcji,którym przecierasz
        deske przed siadaniem.
        Zmień lekarza-może specjalnie naciąga cię na leczenie.
        Teściowej możesz zasygnalizować że w okresie menopauzy jeśli się nie przepada
        szybko to może trafić na fotel na czyszczenie macicy.
        Nie dbaj przesadnie o higiene.
        • zmieniamnick Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 19:42
          "No to może ja to uproszczę":
          1. Jak już pisałam- mąż przebadany, jest ok.
          2. Dzięki za rady, z których w większości niestety nic nie wynika, bo nie
          przeczytałyście tego co pisałam wcześniej- mąż zdrowy.
          3. Pisząc o tym, że przesadnie dbam o higienę- może się źle wyraziłam, bo
          miałam na myśli to co każdy noramlny człowiek robi- myję ręce po wyjściu z
          toalety, zmieniam codziennie bieliznę, myję się normalnie- nie moczę tyłka
          godzinami w jakimś kwasie- o co mogłyby mnie niektóre z Was posądzić.
          4. Sterylnych warunków w domu, w którym mieszka 6 osób utrzymać się zwyczajnie
          nie da. Raczej nie mogę sobie wyobrazić, że we własnym mieszkaniu muszę się w
          Małysza zamieniać.
          5. Gin wcale nie naciąga mnie na kasę- sama muszę chodzić kiedy wszystko boli.
          6. Na temat niektórych wypocin spowodowanych nudą i zawiścią nie będę się
          wypowiadała- cieszę sie, że dałam Wam (niektórym) zajęcie. Możecie jeszcze
          ortografów i literówek poszukać, gdyby się nudziło bardziej.
          7. A na temat zdrad męża- życzę każdej z Was, takiego jakim jest mój.
          • koleandra Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 20:04
            A więc tak... niech się lekarz zdecyduje czy to grzybica czy bakteria...
            Grzybica narządów płciowych jest chorobą osób właśnie przesadnie dbających o
            higienę.
            Nie ma w tym nic wstydliwego... ja właściwie też teraz mam ten problem, brałam
            sporą ilość antybiotyków i to dlatego. Pimafucin wystarczy i Tantum Rosa, jakis
            Lactovaginal oczywiście też albo chciażby jogurt naturalny.
            Ale... jesli masz nawracające grzybice to trzeba by było pomyśleć o zmianie
            diety.
            Czy można się zarazic korzystając z tej samej łazienki? chyba jednak nie...
    • bea.bea Re: Nie wiem co mogę zrobić.... 17.02.06, 20:04
      nie czytałam wszystkich postów.....wiec moze zdubluje sie z kimś w temacie rady...

      osobiscie nie robiłabym teściowej ,zadnych awantur...zadnego sprawiania sprawy
      na ostrzu noza...
      odwróciłabym sytuacje tak by zaciagnąc ja do lekarza....
      czyli...porozmawiałabym z nia , że załapałam gdzies...okropna bakterie...bron
      boze nie od niej!!!...
      i mój gin pytał , czy nie mieszkam z kobietą, bo to swiństwo strasznie
      zaraxliwe, wiec teściowa mogła odemnie załapac....nawet napewno załapała....nie
      zawsze daje obiawy...
      mam wizyte ....tego i tego dnia...może wybrałaby sie ze mną....bo lekarz
      zasugerował , ze może przebadac i ją...
      to moja rada...

      pozdrawiam
    • lila1974 Re: Nie wiem jakie życie się w Tobie toczy 18.02.06, 21:15
      ale na przyszłość.

      Rzeczywiście to miejsce przesadnej higieny nie lubi, bo pozbywamy się wówczas
      kwasu mlekowego odpowiedzialnego za prawidłowy rozwój flory w pochwie.
      Jak czujecie, że swędzi i piecze, to można sobie poradzić zakwaszając pochwę.
      Można się podmywac wodą z cytryną a na noc zaaplikować sobie podpaskę nasączona
      jogurtem naturalnym.
      Dziwnie brzmi ale jest skuteczne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja