emwu55
21.02.06, 19:23
Zaparłam się i gotuję zupy i obiadki synkowi sama z własnych warzyw. Jest
tylko jeden szkopuł - on ich nie chce zjeść. Kupny "chemiczny" słoiczek, na
który na codzień mnie nie stać wciąga jak odkurzacz a miomi - w moim odczuciu
doskonałymi w smaku, z mięskami i różnymi warzywkami nie chce za skarby
świata. To co się robi w takich sytuacjach??