belina5
23.02.06, 22:08
witam chcialabym abyscie mnie z gory nie potepialy za to co teraz napisze i
tak jest mi ciezko!! kiedy wyszlam za maz (przez ciaze) mialam niespelna 20
lat, chodzilam wtedy z dwoma chlopcami. podchodzilam do zycia raczej "luzno".
kiedy dowiezialam sie o ciazy bylam tak spanikowana ze dalam innym ulozyc
moje zycie. chlopak z ktorym bylam dluzej nie pozwolil mi usunac ciazy, choc
tak chciala moja matka! zaproponowal malzenstwo, wtedy nie myslalm o tym ze
ojcem moze nie byc wlasnie on. i tak bylo do kiedy sie nie urodzil synek,
totalnie nie podobny ani do mnie ani tym bardziej do meza! oczy brazowe a my
obydwoje mamy niebieskie. tamten chlopak z ktorym wtedy sie przespalam ma
takie oczy i chyba ten wyglad sama nie wiem. moze sobie juz to wmawiam, tak
naprawde to zatarlam juz w pamieci twarz tamtego i dokladnie nie pamietam jak
wyglada! jedyne co synek ma "po mezu" to taki znak w tym samym miejscu na
ciele. co o tym myslicie???