ela.30
24.02.06, 15:18
Dwa miesiące temu moja babcia (83l) miała czwarty udar muzgu w zasadzie
lekarze nie dawali szans na przeżycie ale stał się cud. Wyszła z tego,
zaczyna sama chodzić, wróciła jej mowa, można się prwie bez problemów
dogadać. Ale stan babci mimo wszystko nie pozwala na to aby dalej sama
mieszkała w swoim mieszkaniu. Moja mama zmarła 13 lat temu babcia ma tylko
mnie i siostrę niestety nie byłyśmy w stanie tak zmienić swojego życia aby
zająć się babcią na stałe obie mamy rodziny,małe dzieci, pracę. Z wielkim
bólem serca znalazłyśmy prywatny dom opieki w którym babcia zamieszkała. Mimo
iż jesteśmy tam bardzo często i co tydzień zabieramy babcię na weekend bardzo
nam trudno, przecież babcia nie zasłużyła na taki los powinna być w domu
wśród swoich pamiątek i rzeczy które kocha. Babcia zawsze była dla mnie
oparciem pomagałą w każdej sytuacji, mam okropne wyrzuty sumienia że my
poszłyśmy na łatwiznę zbyt mało dałyśmy z siebie. Tak bym chciała aby mogła
wrócić do domu wiem że nie dzieje jej się krzywda ale starych drzew się nie
przesadza. Nie chcę żeby czekała na śmierć ale aby wykorzystała swój czas
najlepiej jak można. Mam nadzieję że uda mi się znaleść inne rozwiązanie
teraz jak widzę uśmiech na jej twarzy gdy wokól niej biegają moje dzieci wiem
że muszę to zmienić, trzymajcie za nas kciuki mam nadzieję że się uda.
pozdrawiam ela