Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dzieci?...

25.02.06, 09:39
Postanowiłam poruszyć nowy temat (chyba jeszcze niekt go nie podejmował?), bo
zdarzyło mi się coś bardzo przykrego.
Jak zapewne same wiecie z własnych doświadczeń, wiele znajomości jakoś
przestaje się utrzymywać, kiedy wychodzi się za mąż (koleżanka dowodzi, że
Twój wybranek to kretyn i chyba na mózg ci padło, że go wybrałaś), a jeszcze
inne pękają, iedy na świat przychodzi Wam dziecko.
Nie twierdzę, że moje dzecko to 8 cud świata - dla nas, jej rodziców, tak, jak
najbardziej, ale osoby postronne mogą mieć inne zdanie.
Ale, słuchajcie. Jestem osobą po 30-tce, mała pojawiła się 5 lat po ślubie
jako dziecko wytęsknione i wyczekane.
A tu od mojej kleżanki, mocno nielubiącej dzieci (przynajmniej tak twierdzi)
usłyszałam, że:
- jesteśmy nieodpowiedzialni
- ZA WCZEŚNIE to dziecko mamy
- dziecko zrujnuje nas finansowo
- na pewno obniży mi się poziom intelektualny, bo teraz NA PEWNO zajmuję się
tylko kupkami i zupkami
- NA PEWNO wyglądam po ciąży fatalnie i mężowi się już nie spodobam
- choćbyśmy stawali na głowie, to i tak nie wiadomo co z dziecka wyrośnie, ale
najczęściej nie wspaniały dzieciak, tylko degenerat, który przeputa nasze
pieniądze a nas wsadzi do domu starców i pryśnie w świat
Argumentów przeciwko posiadaniu dzieci było jezcze więcej, ale daruję już sobie...
Wiecie co, poryczałam się, jak przeczytałam jej mejla. Po prostu wylała na
mnie wiadro żółci. Nie rozumiem, skąd taka zawiść i chęć dokopania mi na całej
linii???
Mąż mnie pociesza, że przez koleżankę przemawia żal - niemożność posiadania
własnych dzieci (jej mąż już posiada z poprzedniego związku i odżegnuje się od
następnych). Możliwe. Ale dlaczego zieje od niej taka nienawiść?... Toż nie
wymagam, żeby się naszą córką zachwycała, wystarczyłoby krótkie stwierdzenie:
"OK, fajnie, wasza decyzja, co do mnie, to ja nie lubię dzieci i nie będę ich
miała" I temat byłby zamknięty.
Zrobiło m i się bardzo przykro i w takiej sytuacji chyba nie ma sensu
kontynuować znajomości... sad
    • lilleg Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 25.02.06, 10:13
      Witam,
      aż ciarki mi przeszły po plecach, jak przeczytałam Twojego maila. Uważam, że
      ktoś, kto mówi w taki sposób nie może się nazywać przyjacielem. Ja również w
      swoim otoczeniu mam przyjaciółkę, która nie lubi dzieci, ale nigdy od niej
      czegoś podobnego nie usłyszałam. Ostatnio powiedziała mi nawet, że mi zazdrości
      tego że tak uwielbiam mojego synka, bo ona to chyba nigdy nie będzie czuła
      czegoś takiego. Jest wygodna i tyle, ale nikogo nie potępia za posiadanie
      dzieci! Inna moja koleżanka straciła swoje maleństwo na początku ciąży ale
      zawsze pyta o mojego synka z uśmiechem na twarzy. Twój mąż ma rację, nie warto
      się przejmować taką osobą. Pamiętaj, że masz teraz wspaniała rodzinę i ona jest
      najważniejsza. Koleżanki są różne, sama bardzo dobrze o tym wiem (niestety) i
      nie warto za bardzo się do nich przywiązywać (przynajmniej do niektórych).
      Spróbuj zaprzyjaźnić się z kimś, kto też ma malutkie dziecko, na pewno
      znajdziesz z taką osobą nić porozumienia. Popatrz teraz na swojego Skarbusia -
      jesteś wielką szczęściarą !!! Pozdrawiam serdecznie i nie martw się !!!
      • smoczek5 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 25.02.06, 10:52
        Wiesz, dobrze Cię rozumiem. Ja też jestem w podobnym wieku i wiem, że o
        przyjaźnie jakoś teraz coraz trudniej. Przykre jak coś takiego wychodzi z
        człowieka, kttórego nazywałaś przyjacielem. Łatwo powiedzieć olej, ale
        trudniej wykonać. Ja bym chyba nie odpuściła i porozmawiała z delikwentką.
        Jeśli do tej pory było między Wami ok to może warto??? Może coś wyjaśni i
        przyzna, że dopadła ją zwykła zazdrość, bo to przecież takie czytelne. A jak
        nie, to podziękuj córeczce, ze dzięki niej pozbyłaś się ze swojego otoczenia
        takiej idiotki.
    • gosia_1985 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 25.02.06, 10:16
      Też tak sądzę. Lepiej nie spotykaj się z tą koleżanką. Po co masz się
      denerwować.
    • moni.l1 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 25.02.06, 10:21
      Nie zwracaj uwagi-ZAZDROŚĆ.Ja też mam podobne koleżanki.Niektóre przestały mnie
      zauważać na ulicy.Z mojej klasy szkolnej została garstka "starych panienek"-
      mamy po 30 l.-i tylko one dziwaczeją.Jesteś kobietą,żoną i MATKĄ.Spełniaj się w
      tym co masz,to jest najcenniejsze.A z "przyjaciółką" unikaj kontaktów żeby ci
      nie podnosiła ciśnienia,to źle wpływa na dzidzie.Wszystkiego dobrego!Głowa do
      góry!Wiosna idzie!
    • mart44 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 25.02.06, 10:30
      Chora osoba i tyle. Głupia i złośliwa. Jeśli nie jesteś zmuszona się z nią
      spotykać, to nie dzwoń, nie umawiaj się, a jak sama zadzwoni, to powiesz, że
      niestety, ale jestś zajęta swoją ukochaną córeczką.
      Normalna, przyjazna Ci osoba albo przyznałaby się, że Ci zazdrości albo by
      umiała się cieszyć Twoim szczęściem (mimo osobistej awersji). Wokół mnie jest
      kilka bezdzietnych koleżanek, w tym moja bliska przyjaciółka, która jest
      zakochana w Ignasiu i nie ukrywa, że bardzo by chciała już mieć swojego dzidziusia.
    • tolka11 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 25.02.06, 10:32
      Mam grupę przyjaciół od 17 lat, w tej chwili to 8 małżenstw. dzieci w wieku od
      1 roku do 8 lat jest 14-ścioro. Hałas i ryk straszny, a po imprezie mieszkanie
      do remontu. Ale jest cudownie! Znjdź taki układ, a koleżnakę olej. tolka
      • ata0904 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 25.02.06, 10:35
        Po prostu ją olej!
    • iwa11 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 25.02.06, 10:37
      Tez mysle, ze to zazdrosc, ta kolezanka czuje sie po prostu gorsza od Ciebie,
      nigdy sie do tego nie przyzna, ale ten bezinteresowny jad w jej wykonaniu jest
      bardzo czytelny, w skrytosci ducha pewnie tez chcialaby miec dziecko, nie bierz
      tego, co napisala do siebie, pewnie tak samo napisalaby do kazdej kolezanki,
      ktora zostalaby mama, milego dnia!smile
    • b.bujak Zawiść 25.02.06, 11:09
      sa ludzie, ktorzy nie moga patrzec na to, ze inni maja lepiej, wtedy robia
      wszystko, zeby zmącić szczęście, które im nie jest dane - tez tego nie
      rozumiem...
      jak kupilam sobie pierwszy samochod - ktos na przydomowym podworku wybil mi
      kamieniem szybe... drugie auto ( prosto z salonu ) po dwoch dniach zostalo
      porysowane ostrym narzędziem - taką dziwna przyjemność znajdują niektórzy w
      dokuczaniu innym;
      wiem, zbita szyba nie rani tak uczuc, jak fala goryczy, którą Ty zostałaś
      potraktowana - postaraj sie jak najszybciej o tym zapomniec a kolezanke zostaw
      samą sobie - skoro nie potrafi zaakceptowac Twojego szczescia, niech sie sama
      kotłuje ze swoimi złymi uczuciami
    • saskiaplus1 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 25.02.06, 11:50
      Prawdę mówiąc nie mam takich koleżanek (o przyjaciółkach nie wspominając). Nie
      możesz pogonić zarazy?
    • sila81 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 25.02.06, 11:59
      ja niestety tez mam przykre doświadczenia...

      przez wiele lat miałam przyjaciółke która była dla mnie nieocenioną osobą, mozna
      z nią było "konie kraść" wiele przeszłyśmy razem, spędzałyśmy wspólnie mnóstwo
      czasu...ale kazda miała również swoje oddzielne życie. mimo że miałyśmy
      partnerów to bez problemu utrzymywałyśmy przyjaźń, wyszłam za maz - bawiał się
      jeszcze u mnie na weselu...potem zaszłam w ciąze, ona przeżywała kryzys swojego
      związku i wtedy kontakt powoli zaczał zanikać....aż całkowicie go
      zerwała....Kiedy urodziłam dziecko nawet do mnie nie przyjechała (mieszkamy w
      tym samym mieście) Właściwie kontakt zerwała kiedy byłam w 7 miesiącu ciązy.
      Wiem że jest ze swoim chłopakiem, a kiedy sie spotykamy na miescie- udaje że nie
      widzi....NA NIKIM SIĘ TAK NIE ZAWIODŁAM JAK NA NIEJ.....PO WSZYSTKICH BYM SIĘ
      SPODZIEWAŁA TAKIEGO ZACHOWANIA ALE NIE PO NIEJ....może kiedyś bedę miała okazje
      jej to powiedziec....mam nadzieję...
      • koteczka12 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 25.02.06, 12:31
        Wiesz co? Biedna ta Twoja koleżanka ... Moim zdaniem na siłę chce SIEBIE
        przekonać, że dzieci sa do niczego, bo sama akurat ich nie może mieć. Zależy
        jak jesteście blisko - jeśli poza tym jest ok, może się ulituj nad nią? I tak
        masz lepiej wink
    • kira_koslin Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 25.02.06, 12:30
      W zaszdzie jak Ci sie bedzie chciało to mozesz jej napisać, ze bardzo jej
      wspolczujesz i czy mozesz jej w czymś pomoć.....
      Nie wiem dla mnie to bezsensu tak sie pastwic nad druga osoba tyak jak Ona to
      zrobiła. olac to trzeba i tr4udno, zycie idzie do przodu i na pewno pojawia sie
      normalne i zyczliwe osoby w Twoim otoczeniu.....
    • polarna77 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 25.02.06, 17:26
      Doskonale rozumiem. Tyle, że ja już z moją "przyjaciółką" nie utrzymuję
      kontaktów. Czuję się zdradzona, oszukana i jestem wściekła, że przez tyle lat
      dawałam się tak robić w konia. Wszystko było cudnie, ślicznie, ale kiedy
      zaszłam w ciążę to nagle zaczęła po mnie jeździć jak po przysłowiowej "łysej
      kobyle". Ale co tam, mam wiele innych, o wiele przyjemniejszych spraw na
      głowie smile.
      Pozdrawiam
      • mysunieczka Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 25.02.06, 19:37
        moja kolezanka wieloletnia powiedziala mi, ze na obecnym etapie zyjemy w
        roznych siwatach i nie mamy nic wspolnego ze soba. dlatego narazie sila rzeczy
        nasz kontakt musi byc ograniczony. dobre sobiesmile czy nie lepiej wiec olac takie
        osoby?
    • anet81 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 25.02.06, 20:38
      Reeety, co za chamidło z tej koleżanki. Nie odpisuje jej czasem na tego maila.
      Po prostu go zignoruj! Tak samo koleżankę. Moze zrozumie, ze przesadziła....
      trzymaj się!
    • jakw Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 25.02.06, 21:02
      Możesz odpisać, że na szczęście dziecko będzie "ruinować" Was, mężowi się
      podobasz, że jej poziom intelektualny i tak nie ma jak się już obniżyć, no i do
      zobaczenia w domu spokojnej starości
      PS
      Daruj sobię tę "przyjaciółkę"
    • melena2 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 25.02.06, 21:23
      Dzięki za słowa otuchy. Macie rację - po co mi nerwy??? A ja już rozhuśtana
      przez trzy dni chodzę, że można się tak zachować, jak ona się zachowała. No, jak
      widać - można. Babka może i rzeczywiście nie lubi dzieci, może jest za wygodna,
      ale gdyby to było tylko to - nie zalewałaby mnie takim potokiem argumentów
      przeciwko posiadaniu dzieci, dodając, że "argumenty na posiadanie dzieci NIE
      ISTNIEJĄ" (!)
      Może to jest nieuświadomiony żal do losu,że nie będzie mieć własnego potomstwa -
      bo jej facet już takowe posiada i dodatkowego nie pragnie. Może strach przed
      utratą pracy? Pogorszeniem się warunków materialnych (jednym z argumentów kontra
      było "bo nie będzie mnie stać na leczenie zębów, tam, gdzie je leczę teraz ")
      Nie ma sensu utrzymywać kontaktu, ona jest przekonana, że posiada monopol na
      "jedyną, słuszną linię postępowania" i koniec.
      W gruncie rzeczy, to mi jej żal... Ale skoro spokojne wyjaśnienie raz i drugi,
      że jestem dorosła, to moje dziecko i wiem co robię - nie odnosi skutków, facetka
      nadal na mnie wylewa jad - to koniec ze znajomością, na groma sobie nerwy psuć...
      Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie, miłej niedzieli smile Na pewno jeszcze nie
      raz się spotkamy na forum!
      • krusonek Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 26.02.06, 22:48
        Kochana meleno2, na świecie są ludzie i parapety!
    • kamea78 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 26.02.06, 10:48
      Odpisz jej we mailu - NIKT NIE KAZE PRZECIEZ TOBIE MIEĆ DZIECI. I odpuść sobie.
      Ja też zerwałam kilka przyjaźni. Ze względu na przykre dogryzki w stylu - Na
      pewno będzie coś z Twoją ciazą nie tak, a jesli dobrze, to na pewno coś
      dzieckiem i inne folklory tych kretynek. Odseparowaliśmy tez znajomych, którzy
      dzieci nie maja, nie lubią ich, a przychodzili tylko do nas, aby nas
      autorytarnie pouczać jak zajmować sie dzieckiem. Te znajomości sobie
      odpusciliśmy. Postawiliśmy na jakość.
    • aneta_mil Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 26.02.06, 11:10
      Masz Kobieto zdrowie, żeby się przejmować taką tępą krową. Niestety, jestem
      wredna jeżeli ktoś mi zajdzie w sprawach mojego dziecka. Robię szybkie cięcia i
      po sprawie. Parę pseudo koleżanek już nie przychodzi a ja mam lepszy humor. Też
      dodam od siebie, co jej najchętniej bym odpisała - że ma syndrom niedop...a i
      nie mogę narażać dziecka na toksyczne dziwadła.
    • niewinna Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 26.02.06, 11:31
      Bardzo mi się podoba poruszenie takiego tematu. Sama się zastanawiam , dlaczego
      niektóre koleżanki po urodzeniu przeze mnie dziecka zapomniały o moim istnieniu.
      Wasze wypowiedzi wyjaśniły dlaczego tak się dzieje. Przykro mi z tego powodu ale
      okazuje sie , ze jak się nie można włóczyć co noc po pubach to już sie nie
      zasługuje na uwagę smile))) A co wypowiedzi Twojej "koleżanki" to przemawia przez
      nią taka gorycz istnienia , że psychoterapeuta miałby nie lada problem żeby to
      wyprostować. Szanuję wybory ludzi , którzy nie chcą mieć dzieci ale podważanie
      sensu posiadania potomstwa zasługuje jedynie na współczucie. Niech ta Pani
      porozmawia ze swoją matką i zapyta jej dlaczego ona ma dziecko??? Żenujące.
    • feema-to-ja Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 26.02.06, 11:32
      moja (juz teraz byla znajoma) tez rzucila pare durnych komentarzy na temat
      mojej ciazy (zreszta jej facet-duren tez). Powkurzalam sie pare dni, potem mi
      przeszlo i skreslilam ich z listy znajomych. Tobie radze to samo, pozdrawiam.
      • falka32 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 26.02.06, 13:30
        ciekawa jestem, co jej odpiszesz?

        Jedyna nieprzyjemna sytuacja, jaka mnie spotkała, to kiedy urodziłam pierwsze
        (co prawda nieplanowane) dziecko na 3 roku studiów, mając 22 lata, mieszkając z
        ojcem dziecka, więc sytuację miałam dość stabilną, na uczelnię nadal chodziłam,
        zaliczając na dziekance jakieś zajęcia awansem. Zresztą na moim roku było
        mnóstwo dziwczyn dzieciatych i w ciąży, niektóre z drugim dzieckiem i nikt nie
        potrzegał tego jako jakiejś przeszkody, obciążenia, problemu. Wręcz przeciwnie,
        panował dość trafny pogląd, że studia można bez problemu skończyć z dzieckiem a
        idąc potem do pracy ma się już odchowane dziecko w wieku przedszkolnym. I tak,
        zadowolona i dumna, zaprosiłam swoją przyjaciółkę z liceum, taką, z którą
        "chodziłam w parze", jeżeli wiecie o co chodzi big_grinDD
        A ona przyszła z miną, z jaką odwiedza się osobę umierającą na raka i zadała mi
        wprost pytanie "czy tobie nie przeszkadza, że jesteś teraz udupiona i uwiązana
        do dziecka, kiedy inni bawią się i uczą?"
        Wtedy bardzo mnie to ubodło, potraktowała mnie, jakbym puściła się z nieznanym
        facetem mając 16 lat i teraz ja w pieluchach a koleżanki na dyskotece.

        Ale przyszła koza do woza. Parę lat później ona sama urodziła dwójkę dzieci
        jedno za drugim i jak jej przypomniałam złośliwie ten jej tekst, to obie się z
        tego obśmiałyśmy a ona stwierdziła, że jednak punkt widzenia zależy bardzo od
        punktu siedzenia.
        • krusonek Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 26.02.06, 22:41
          nie odzywać się do krowy, przepraszam krowę! i gotowe!!!!
    • mamka22 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 26.02.06, 17:56
      Ja właśnie znajomość z taką koleżanką niedawno zakończyłam.
      Takie osoby nie są warte Twojej uwagi.
      A ich cel?? Hmm, może zazdrość, może rzeczywiście tak uważają.

      Olej na maxa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • melena2 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 26.02.06, 20:45
      Wiecie, odpisałam naprawdę delikatnie... ale babsko chyba się obraziło i
      zamilkło - no i dobrze.
      U niej sytuacja jest tego typu: kobieta bez rodziny (akurat tak się trafiło, że
      w wieku dojrzeewania potraciła kolejno bliskich, a jest jedynaczką), po latach
      samotności trafił jej się facet sporo starszy, rozwiedziony, z nastoletnim
      dzieckiem. Facet nie ma ochoty na dalsze dzieci, a ona ciągle żyje w strachu, że
      straci i jego i znowu będzie cieprieć. Facetka nadaje się rzeczywiście na długą
      psychoterapię, ale jakbym jej napisała i to, to chyba by przyszła wylać mi
      pomyje na wycieraczkę...
      Przez nią po prostu przemawia straszny żal do losu, no i nie umie tego opanować
      - stąd ta żółć i jad w wypowiedziach. Szkoda. sad
    • bogusia.woj Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 26.02.06, 22:30
      Ta osoba z pewnością nie zasługuje na miano twojej koleżanki, bo koleżanka to
      osoba, która doradzi a nawet jeśli kiedyś krytykuje to robi to w sposób w miarę
      dyskretny. Ja uważam ,że po prostu jest jej żal, że dzieci nie posiada i być
      może posiadać nie będzie. Na twoim miejscu nie przejmowałabym się nią i
      posłuchała rad męza. W duchu pewnie ci zazdrości . Więc nie ma czym się
      przejmować. Głowa do góry. Miej na uwadze że twój zły nastrój może udzielić się
      też dziecku. A jeśli chodzi o poziom intelektualny to wystarczy zajrzeć na forum
      aby go wystarczająco podnieść , bo przecież tutaj nie tylko o zupkach i kupkach.
      Więc nie przejmuj się bo nie ma czym.
      • melena2 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 27.02.06, 08:41
        Ano właśnie - dlaczego wszyscy uważają, że jak się komuś powiększy rodzina, to
        od razu tylko o "zupkach i kupkach" będzie gadał? Co za myślenie schematami!
        • bogusia.woj Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 27.02.06, 10:07
          No właśnie , zawsze możemy pogadać o pogodzie. U mnie dziś pięknie mróz i
          słońce, a ja mam doła głowa mi pęka jestem niewyspana a tu córka od godziny gra
          na organkach a synuś piszczy z radości, a mnie chce się wyć od tego hałasu. Ale
          tak odbiegając ja mam koleżanki całkiem w porządku, przynajmniej nie negują jak
          w pobliżu rodzą się kolejne dzieciaki. Przez długi czas to ja czułam się
          niezręcznie bo miałam tylko jedno dziecko a wokoło po dwójce a nawet trójce /
          moja córka ma 7 lat a synek w sobotę kończy 6 m-cy/ ale nigdy żadna z nich nie
          dała mi odczuć że mam się z drugim spieszyć lub dać sobie spokój.
          Mam dwie najbliższe przyjaciólki ,z którymi spotykam się bardzo często, zawsze
          się wspierałyśmy i zawsze mogłyśmy o wszystkim pogadać a to bardzo dużo. Nigdy
          się nie zawiodłam i obym nie musiała. Przyjażnimy się od 25 lat czyli mniej
          więcej od zerówki/ O BOŻE ALE JESTEM STARA/. Jedna ma dwójkę dzieci/ miałaby
          trójkę ale los ją skrzywdził/ ja mam dwójkę a druga już w maju będzie miała
          dwójkę. Gdy ja byłam w ciązy to bardzo podtrzymywały mnie na duchu. Po porodzie
          /koszmarnym i z przeżyciami/ przyszły w odwiedziny z prezentami. Kupiły mi
          mopa,żebym nie musiała się schylać i super stringi, żebym przy sprzątaniu
          wyglądała atrakcyjnie. Zresztą te prezenty to maja już swoją historię bo za
          każdym razem po porodzie każda z nas dostawała coś super z bielizny żeby nie
          miała doła . To już taka babska solidarność. Tak więc nie rozumiem jak można
          przyjaciółkę skrytykować ,że zakłada rodzinę czy rodzi dzieci, bo to tak już
          poza przyjażnią sprawa całkiem indywidualna każdego czy chce mieć dzieci i kiedy.
          Pozdrowionka. Jak będziesz chciała pogadać to zapraszam na gg 5897159 mogę być
          niedostępna lub niewidoczna ale zawsze próbuj bo jestem.
    • kicia031 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 27.02.06, 10:15
      Twojej kolezance brak kultury. Niezaleznie od tego, co mysli o waszym wyborze,
      nic nie upowaznie jej do wyrazania takich nietaktownych opinii. Niezależnie od
      tego, co nia kieruje, czy to zawisc, czy obawa przed utrata przyjaciol,
      przesadzila. Odpuściłabym sobie te znajomość – po co zadawac się z chamka?
    • aga2008 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 27.02.06, 11:35
      Strasznie to przykre i niedojrzałe. Dziwna ta Twoja "przyjaciółka". Ja też to
      przerabiałam> U nas moja była przyjaciółka zazdrościała mi męża, bo sama go nie
      miała i była dla mnie bardzo niemiła, nastepnie zerwała z nami kontakty. Było
      mi bardzo przykro, ale jakoś to przebolałam. Wyobraź sobie,że miała odwage do
      mnie zadzwonić, po dwóch latach milczenia, kiedy to dowiedziała się o
      narodzinach naszej córeczki. Z rozmowy wywnioskowałam,że zrozumiała swój błąd,
      chciała odnowić naszą znajomość, poniewaz czuje się bardzo samotna. Zawiodła
      mnie i ja już nie mam ochoty się z nią przyjaźnić. Tak więc rozumiem Cię
      doskonale i też uważam, że nie ma sensu kontunuowac tej znajomości, a tego e-
      maila pozostawiłabym bez komentarza. POzdrawiam.
    • lenka_style Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 27.02.06, 12:44
      fajny wąteksmile
      u mnie wczoraj była przyjaciółka zobaczyć moje maleństwo (2 tygodnie). Trochę
      mnie zdziwiła, bo nie powiedziała nawet: "jaka słodka mała", wiecie, takie
      zdawkowe coś, co się mówi młodej mamie...
      potem doszłam do wniosku, że jest mi jej naprawdę szkoda. Moja przyjaciółka
      jest moją rówieśniczką (28 lat), nie ma męża, rozstała się z kolejnym
      chłopakiem, nie ma oczywiście dzieci, żyje pracą, ma niewielu przyjaciół bo
      boryka się z poważną chorobą w rodzinie i jest smutna i zabiegana. Wcześniej
      tego nie zauważałam, ale teraz widzę, że staje się coraz bardziej zgorzkniała.
      To jest okropnie smutne.
      Moja siostra też nie ma męża ani dzieci i też nie jest w związku, ale nie
      ukrywa swoich uczuć, zachwyca się naszą Malutką i innymi dziećmi znajomych, nie
      ukrywa, że chciałaby założyć rodzinę i nie interesują ją przelotne związki,
      jest szczera - i dlatego chyba nie jest taka zgorzkniała jak moja przyjaciólka.
      Dzieli je rok różnicy wieku (moja siostra jest młodsza).
      • bogusia.woj Re: Do lenka_style 27.02.06, 13:08
        Nie każda kobieta nadaje się do "Uczuć wyższych". Ha ha to żart. Po prostu nie
        każda nadaje się na matkę i od razu widać że twoja przyjaciółka do nich należy.
        Bo nie można tłumaczyć brak entuzjazmu na widok dziecka kłopotami i zabieganiem,
        wręcz przeciwnie jak się widzi takie maleństwo to wszelkie kłopoty odchodzą na
        bok / no chyba że jest się matką tego maleństwa to wtedy dopiero te kłopoty się
        zaczynają i trwają jakieś 18-20 lat a może i dłużej/
      • shady27 Re: Jak reagują Wasze przyjaciółki na Wasze dziec 27.02.06, 21:31
        no i co w tym zlego??? ja tez nigdy nie jajczylam sie nad niczyim dzieckiem i wcale tego nie oczekuje od innych....malo tego, czulabym sie glupio jakby co krok mi ktos mowil "jaki cudny maluch" itd....bo mialabym wrazenie ze mowia tak bo wypada.....to powinno byc szczere, a jesli ktos nie ma na to ochoty lepiej ze nic nie mowi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja