Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią???

25.02.06, 16:50
AA ja nie karmię mojego prawoie 6
tyg.synka...karmiłam troszkę ale z racji lamp ,
żółtaczki i jego problemów brzuszkowych musiałam
dokarmiac..teraz przy przepuklinie podać mu pierś
byłoby horrorem..bo ledwo da się wcisnąć
butlę..synek biedny głodny zjeść chce ale ma
problemy z wypróżnieniem i co chwile wypluwa je i
wypluwa..do tego płacze preży się...staram się by
płakał jak najmniej ale to nie takie
proste...eściowa mówi że przez to że nie karmię mam
kłopoty./..a co im do tego.."baba" w oprzychodni
też pytała czy karmię..a co im do tego jeśli nie
karmię to co ja"gorsza"matka jestem????Przevcież
to mój wybór..uwielbiam synka..czy to mi uwłacza
że go nie karmię piersią????
    • koleandra Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 25.02.06, 16:59
      superslaw napisał:
      > proste...eściowa mówi że przez to że nie karmię mam
      > kłopoty./..a co im do tego.."baba" w oprzychodni
      > też pytała czy karmię..a co im do tego jeśli nie
      > karmię to co ja"gorsza"matka jestem????

      No bo dziecko trzeba karmić! Jak to nie karmisz? Z głodu umrze przecie... wink
      Jak mnie ktoś tak głupio pytał czy karmię dziecko to odpowiadam że "skąd!
      głodzę..."
      Co innego lekarz... on ma prawo spytać czym karmione jest dziecko, nawet jeśli
      jest już duże i je wszystko, tak samo się to odnosi do mleka czy z piersi czy z
      kartonu i z jakiego kartonu... no bo w końcu dziecko ma dolegliwości
      brzuszkowe, to jest ważne.
    • marripossa Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 25.02.06, 17:02
      Nie przejmuj się gadaniem innych. To tylko i wylącznie Twoja sprawa. Moj syn
      jak się urodzil w ogóle sobie nie dawal rady z ssaniem i musialam dokarmiać.
      Na początku też ściągalam mleko, ale za dużo bylo z tym zachodu, bo trwalo to
      ponad godzinę, a wolalam te godzinę pospać niż ściągać mleko. Po dwóch
      tygodniach sobie dalam spokój i dziecko dostalo butelkę.
      • superslaw Re: Marripossa 25.02.06, 17:16
        A jesli pytali vzxemu nie karmisz piersią to co
        odpowiadałaś?Napisz jeśli możesz..Ja tez uważam że
        ci innym do tego...Zamiast wisiec z dzieckiem przy
        cycku..mam więcej czasu na zrobienie innych
        rzeczy..z córką tez tak było..przez to wiszenie i
        ciągły jej głód trzepnęłam tym i byłam
        spokojniejsza no i dziecko też było najedzone i
        szczęsliwe..
        • superslaw Re: Marripossa 25.02.06, 17:18
          Bo zrobiłam się okropnie nerwowa przez to qwszystko
          i ciągle byłam głodna i niewyspana..bo na nic już
          czasu niwe miałamm..
        • maja_sara Re: Marripossa 25.02.06, 19:53
          ja karmilam piersia tylko do konca 2 mies. zycia mojego synka, tzn karmilam
          piersia "czesciowo" czyli tzw metoda mieszana troche cyca troche butli, maly
          przy piersi darl sie jak oparzony, ja nie umialam go przystawic , nikt mi nie
          pomogl, wszyscy byli wkurzeni( ja, maz, dziecko), nawet jak maly przespal cala
          noc przy cycy i niby bylo ok to jak zobaczyl butle z mieszanka to rzucal sie na
          nia jak wyglodnialy tygrys i zjadal 100 ml za jednym zamachem.
          kiedy dzis (moj synek wlasnie konczy 4 mies.) ktos z blizszych lub dalszych
          znajomych mnie pyta, czemu butla a nie piers, to jako odpowiedz podaje
          przyklady dzieci karmionych piersia( sa to wszystko dzieci moich znajomych),
          ktore sa wiecznie chore-przeskakuja z antybiotyku na antybiotyk, jako dowod na
          to ze piers to nie antidotum na choroby.
          wielu moich znajomych ma dzieci chorowite, do tego niejadki- i wtedy nikt mnie
          nie potepia, wszyscy za to mowia" no tak, masz racje" . i dyskusja ucieta.
          koniec.
          poza tym ja sama jestem przykladem dziecka karmionego piersia jedynie do 3
          mies. zycia i bylam i jestem okazem zdrowia. w zyciu nie mialam grypy( nie
          mowiac juz o anginie), i nie mam pojecia co to antybiotyk. a mam 30 lat.
          wiec glowa do gorywink)
        • marripossa Re: Marripossa 25.02.06, 21:36
          Ja mówilam prawdę, że dziecko nie umialo ssać od początku (urodzil sie maly,
          2.5 kg i byl pod lampą naświetlającą przez pierwsze 24 godz.)i musial byc
          dokarmiany a ja nie mam czasu siedzieć i ściągac mleka, bo mam inne zajęcia.

          "Zyczyliwym" znajomym mówilam, że to moja sprawa, a "zyczliwym" obcym, żeby się
          nie wtrącali w nie swoje sprawy, ale ja jestem asertywna i ludzi się nie boję i
          jak się ktoś wtrąca to uslyszy to i owo.
    • stamag Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 25.02.06, 17:20
      A ja mam wrażenie, wybacz, że jesteś zdecydowanie przewrażliwiona.
      Z samego pytania, czy karmisz piersią, nie wynika automatycznie, że pytający
      potępia karmienie butlą i że Ci to "uwłacza".
      Oczywiście, że to nie ich sprawa, tak samo jak nie ich sprawą jest, ile dziecko
      ważyło przy porodzie, jak ma na imię i czy dobrze śpi w nocy, a przecież takie
      pytania i pogaduszki wśród obcych sobie osób, np. mam czekających w przychodni,
      są na porządku dziennym (że o rodzinie już nawet nie wspomnę). Ich podłożem na
      ogół nie jest złośliwość bynajmniej.
      Trochę dystansu do samej siebie życzę.
    • hyris Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 25.02.06, 17:22
      Oh, dziecko powinno się do matury karmić piersią. Ja mojego (juz prawie 7
      miesięcy) odstawiłam w zeszłym tygodniu i od wszytkich obrywam, że za wcześnie.
      w nosie to mam, bo to ja, a nie prześwietne grono karmiłam młodego od 3 w nocy
      co 15 minut do rana, by potem iść do pracy. Każdy jest madry, gdy o cudze
      dzieci chodzi. A karmienie piersią to już zupełny schiz ostatnio. Zdrowia dla
      maluszka życzymy!
    • mamalgosia Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 25.02.06, 17:38
      abstrahując od tego, co uważam: karmienie piersią dobre itp., nikogo nie powinno
      interesować jak karmi dziecko inna mama. Na przykład mogę uważać, że kłamstwo
      jest złe, ale gdy spotykam sąsiadkę, to nie mówię: "dzie`n dobry. Ładna pogoda,
      a czy pani okłamuje kogos?". A pytanie o karmienie piersią naprawdę zadają
      bardzo przygodne osoby. Mnie np. zapytała ekspedientka w sklepie i sąsiadka ,
      która nie wie, jak dziecko ma na imię tylko od razu o tej piersi. Nie pojmuję
    • lola211 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 25.02.06, 17:44
      A ja sie w ogole dziwie ludziom, ze tak sie interesuja obcymi dziecmi.Ze im sie
      chce zagadywac.Dziecka nie widzieli czy co?
    • dominika8 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 25.02.06, 17:47
      bo jest terror laktacyjnysmile nie karmisz, znaczy jesteś wyrodną, egoistyczną
      matką, która nie myśli o dziecku, ani o jego zdrowiu.
      są też inne terrory-np terror posiadania dziecka-nie chcesz dziecka, znaczy
      nie jesteś kobietą, terror posiadania więcej dzieci niż jedno, bo jedno to
      wyrośnie egoistyczny jedynak itd
      najważniejsze to się nie dać!!!!
      tolerancja-trudne słowo
      • mika_p Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 25.02.06, 19:13
        Jest też terror butelkowy - jesli karmisz piersią kilkumiesieczne dziecko, a
        nie daj Boże kilkunastomiesięczne, to spotyka cię wieeelkie zdziwienie "jeszcze
        karmisz???".
        Jest też krowiomleczny - jeśli nie dajesz dziecku mleka z folii, kartonu, gdy
        tylko skonczy kilka meisiecy, to spotyka cie zdziwienie: "Ale przecież całe
        pokolenia wychowały się na krowim mleku i żyją, jaka alergia, nie przesadzaj!"

        Terror laktacyjny to w dużej mierze subiektywne odczucie kobiet, które chciały
        lub chciałyby karmić piersią, ale im nie wyszło i to je gryzie, albo się
        tłumaczą, albo atakują karmiące i popierające karmienie piersią.

        A mnie szlag trafia, jak ktoś się dziwi, czemu planuję karmic moja córke do
        lata, skoro wiosną skonczy rok!!!!
        • ledzeppelin3 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 25.02.06, 19:23
          Superslaw, Ty terrorystko!!
          big_grinD
    • maczkama Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 25.02.06, 19:33
      Zgadzam się panuje terror laktacyjny. Nie karmiłam ani starszego syna (teraz 12
      lat) okaz zdrowia, ani 2 -letniej córki. Nie karmiłam bo nie potrafiłam,
      okropnie mnie bolało, a poza tym nie lubiłam. Tych parę dni kiedy próbowałam
      było dla mnie koszmarem. I chociaż przy drugim dziecku byłam dojrzała, świadoma
      i całą ciążę próbowałam się pozytywnie nastawiać to jak przyszło co do czego to
      nie lubiłam, nie mogłam się przemódz. Mówiłam,że nie karmię piersią bo nie
      potrafię i nie chcę, że zdecydowałam że będę karmiła butelką. Moje dzieci nie
      są alergiczne, chorowite itd. Ale kiedy byłam z córką w szpitalu w wieku 6 mcy
      przeszła zap. nerek pani dr powiedziała mi, że moje dziecko jest chore bo nie
      karmię go piersią!
      Byłam podejrzewana o depresję, niedorozwój uczuć macieżyńskich, o to że byłam
      skrzywdzona w dzieciństwie...
      Każdy czuł się uprawniony do diagnozowania mnie i oceniania. Szczerze mówiąc
      nauczyłam się to ignorować i ucinać takie rozmowy. Ale słowa pani dr w szpitalu
      baaardzo mnnie zabolały.
    • ania.silenter Ludzie uwielbiają wtrącać się do nieswoich spraw 25.02.06, 20:59
      i krytykować za wszystkosad. Czują się wtedy lepsi. Nie dawaj się - rozumiem, że
      pyta o to lekarz, ale innym kij do tego jak karmisz swoje dziecko.
      pozdrawiam
      • kasiadove Re: Ludzie uwielbiają wtrącać się do nieswoich sp 25.02.06, 21:45
        No przecież się nie przejmuj! Ja karmiłam niecałe 2 mies. i to tylko
        odciągniętym mlekiem. Poprostu NAM TO nie pasowało i już. Miałam dość
        cieknących cycków, diet.
    • mruwa9 Przewrazliwiona jestes 25.02.06, 21:45
      albo az tak zzeraja Cie wyrzuty sumienia?.. Pytanie w przychodni o sposob
      karmienia niemowlecia jest jak najbardziej zasadne, jest istotna informacja
      medyczna, a nie przejawem rzekomego terroru laktacyjnego. Tesciowa ma racje:
      zaparcia i niemowlat karmionych piersia praktycznie sie nie zdarzaja (ze
      wzgledu na obecnosc duzej ilosci laktozy w pokarmie kobiecym). Zaparcia u
      niemowlat butelkowych to znacznie czestsza przypadlosc.
      • superslaw Re: Mruwa9 25.02.06, 22:12
        Nie mam wyrzutow sumienia uwielbiam synka i nie ma
        tu znacenia jak go karmię ...a zaparcia u synka to
        raczej nie mleko a przepuklina-synek na dość dużą
        operacyjn ą przepuklinę bez szans na wchlonięcie ze
        wskazaniem operacji(obyśmy dotrwali do 6 miesiąca)
        bo jeśli przepuklina uwiężnie musimy jechac na
        zabieg od razu....Problem w niej tkwi..mówię ci jak
        ją chirurg odprowadza to synkowi tak okropnie
        burczy cały brzuszek bo wraz z przepukliną
        sxchosdzi mu jelitko dlatego tak cierpi..w ogóle
        myślę o bebilonie pepti..może by mu pomógł w tych
        kolkowo-żołądkowych problemach???
        • ania.silenter Re: Mruwa9 25.02.06, 22:22
          superslaw napisał:

          >w ogóle
          > myślę o bebilonie pepti..może by mu pomógł w tych
          > kolkowo-żołądkowych problemach???


          zapytaj lekarza co on na to. Moje obie były na Beblonie Pepti. Kiedy Ada miała
          3 miesiące wiedziona wyrzutami sumienia (nie daję dziecko mleka tylko preparat
          mlekozastępczy - wprawdzie zalecony przez lekarza, ale zawsze - dałam jej
          NAN1). Żadne słowo nie opisze co się działo - megakolka, ból brzuszka,
          ulewania, śluzowe kupkisad((. Jadła NAN jeden dzień, dochodziła do siebie 2
          tygodniesad. Teraz ma 10 miesięcy, od 3 je Bebilon2 i jest ok. Ale, choć ma
          dopiero dwa zęby, najbardziej lubi zwykły obiad. Bo skoro jej 2-letnia siostra
          je to ona teżsmile.
          pozdrawiam
          • ania.silenter wcześniejszy post do Superslaw o B.Pepti n/t 25.02.06, 22:24

        • mika_p Re: Superslaw 26.02.06, 01:17
          Ale dlaczego się upierasz, że mleko jest niewinne? Sprawdzałas inne? Zaparcia
          były tez jak karmiłaś piersią?
          Statystyka jest niestety taka, ze dzieci na sztucznym mleku mają zaparcia i
          twarde kupy i tyle - wystarczyłoby ci poczytać F.Niemowlę, duuużo mam
          świezobutelkowych boryka się z tym problemem. Chcesz, to wrzuć w wyszukiwarkę
          słowo 'plastelina' i sprawdź.
    • aleksandrynka Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 01:02
      nie przejmuj się. To nie sa pytania przeciwko Tobie.
      Ja przeżyłam szok, kiedy po urodzeniu dziecka, gdziekolwiek się z nim
      pokazywałam (na przykład na spacerze) jednym z pierwszych pytań było: czy pani
      go karmi piersią? Wydawało mi się to bardzo nietaktowne bo karmienie uważam za
      coś intymnego, nie mniej jednak inni pewnie sądzą, że istnieje pewien
      uniwersalny zestaw pytań pozwalający na szybko zorientować się w sytuacji
      dziecka. Po co? Nie odpowiem smile
      Pamiętam jak spotkałam ojca koleżanki z podstawówki, który spacerował z wnukiem
      w wózku. Pytanie nr 2 - a jakże - karmisz piersią? (???)
      hehe
      A teraz z innej beczki (nie wiem, co pisali poprzednicy):
      To, że nie karmisz nie znaczy, że jesteś gorszą matką i Ty na pewno to wiesz smile
      Nie uwłacza Ci to i nikt nie szuka na Ciebie haka. Szczerze mówiąc, po tonie
      tego postu wyczuwam, że nikarmienie jednak jakoś Cię boli i to Ty sama w jakimś
      stopniu potępiasz się za to, że tak się to potoczyło. Być może jakies
      komentarze z zewnątrz dodatkowo Cię nakręcają.
      Spokojnie, miłości macierzyńskiej i oddania nie mierzy się, na szczęście,
      ilością mleka z piersi wlanego do ust niemowlaka smile Różne są sytuacje, być może
      w przypadku Twojego synka po prostu musiało być tak, jak jest. Przyjmij to i
      nie zadręczaj się. A pytania lekarzy (o ile "baba" była lekarką) są tu akurat
      na miejscu. Jeśli to nie lekarz pyta, to po prostu z ciekawości, nie umiem tego
      inaczej wytłumaczyć. Nie dobieraj tego jak atak na Ciebie, odpowiedź odmowna na
      prawdę nie jest wyrokiemani zamachem na Twoją "kompetencję macierzyńską" w
      oczach innych.
      • mamaemmy Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 01:51
        Nie przejmuj się,ja czasem mialam dosc,ludzie nie rozumieją co to znaczy skrajny
        wczesniak,690gram i czemu jej wtedy nie przykladalam hehehe.
        Mowiłam czasem na odpie... ze teraz jest moda na karmienie noga a nie piersia,że
        piersią to przezyteksmileI to byl koniec pytansmile
        A bliscy wiedzieli,że pokarm po prostu straciłam przez nerwy,bo bałam się,że ona
        umrze...
    • ewa2000 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 10:19
      w jaki sposób karmisz dziecko - Twoja sprawa. Lekarz pyta, bo nie jest to bez
      znaczenia na stan zdrowia dziecka - wspomniane bóle brzucha i ewentualne
      alergie. Musi o tym wiedzieć.
      Czy nie przyszło Ci do głowy, że ludzie pytają z życzliwości?
      Czy wszystko musi opierać się na wścibstwie czy chęci stosowania terroru ( w
      tym przypadku laktacyjnego)?
      Sama zapytałam o to koleżankę uprzedzając, że gdy wprowadzi mleko MOZE ( nie
      musi ale może) mieć problemy ze zdrowiem córeczki.
      Uznała, że mała nie chce mleka, bo koleżanka je czosnek, a z czosnku nie
      zrezygnuje, bo to świetne lekarstwo na przeziębienia.
      Dziś mała ma nieco ponad 6 lat. Jest uczulona doslłownie na wszystko, ma
      nawykowe zaparcia, bóle brzucha, łapie każdą infekcję, a do tego doszły
      problemy natury psychicznej.Matka czuje się winna odreagowuje to na dziecku,
      dziecko odreagowuje to na matce i koło sie zamyka.
      Oczywiście nie wiadomo co by było gdyby karmiła piersią. Może nic, może to
      samo, może alergie w mniejszym stopniu.
      Nie ma przymusu karmienia piersią- każda kobieta może wybierać, ale niech nikt
      nikomu nie wmawia, że cięcie cesarskie, niska waga urodzeniowa, czy przepuklona
      pachwinowa i operacja dziecka uniemożliwiają karmienie.
      Nic nie przychodzi łatwo - czasem trzeba spędzić z dzieckiem kilkanaście godzin
      przy piersi, ale czy to się per saldo opłaca zostawiam do oceny matkom.
      • jamile Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 10:27
        jacie

        cud że dziecko jeszcze żyje

        * * * * * * *
        Kuka
        mam Cięsmile
        • aprilia33 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 11:17
          Temat jest wałkowany ciągle i to od lat.Ale mimo to wypowiem się.
          Nikomu nic do tego jak matka karmi swoje własne dziecko.To jest jej prywatna
          sprawa i pytania na ten temat są wyrazem braku kultury i obycia.Jest to nie
          tylko bardzo prywatna,ale i intymna rzecz.I zapewniam Was,że działa to w
          obydwie strony.A więc pytają osoby,które uważają karmienie piersią za
          obowiązek,jak i za wstyd.Dlatego nie znoszę takich pytań,mimo,że karmię.Potem
          słucham komentarzy "na poziomie" surprisedjej,a po co karmisz?Przecież on właśnie
          skończył rok.
          Ano tak.Czekam aż sam się bezboleśnie odstawi,co właśnie czyni.Nigdy nie
          robiłam z karmienia cyrku,nie byłam matką polką.Nie uważam się za
          cierpiętnicę,ba nawet jestem babą wygodnicką,bo nie wyobrażam sobie kłopotów z
          butelką.Każda z nas ma swoje własne życie,sposób na macierzyństwo,karmienie
          dziecka i porozmawiać o tym można,owszem,ale z koleżanką,przyjaciółką.Nie
          zamierzam obcych bab,wścibskich bab informować na tematy dotyczące moich
          prywatnych spraw.Ciekawe kiedy zapytają-ile razy pani kocha się z mężem i w
          jakich pozycjach...
      • elf1977 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 28.02.06, 13:08
        Obcy ludzie nie pytają z życzliwości ( w większości przypadków). Poza tym nie
        mają prawa do zadawania takich pytań, ot co. Jeszcze jedna sprawa, na
        pytaniach się nie kończy, często matka jest oceniana i pouczana. A
        wcześniactwo, choroby dziecka i inne przyczyny, które wymianiasz, mogą
        spowodować, że niektóre matki nie będą w stanie wykarmić swoich dzieci, nawet
        jeśli spędzą mnóstwo czasu z nimi przy piersi. Niestety, nie zawsze chcieć to
        móc, a w tym, co napisałaś też zawarta jest negatywna ocena...Karmiłam
        piersią, ale byłabym ostrożna pisząc, że karmienie naturalne jest jedynie
        kwestią dobrej woli matki. Tak jak nie wszystkie kobiety mogą urodzić
        naturalnie, tak nie wszystkie mogą w ten sposób karmić.
    • gosiaczek7772 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 10:24
      Bo jest terror laktacyjny!!!Ja też nie karmię piersią, przecież butelkę też
      można podać z miłościa...czyż nie?
      • ewa2000 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 11:23
        Butelkę może podać z miłością tata, babcia, opiekunka- ktokolwiek. I nigdy nie
        wytworzy się między nimi taka specyficzna więż jaka wytwarza się między
        dzieckiem a matką własnie przy karmieniu piersią.
        Dlaczego po porodzie, gdy matka decyduje się na oddanie dziecka do adopcji ( z
        takich czy innych powodów) nie przystawi go do piersi, a gdy touczyni rezygnuje
        ze zrzeczenia się praw do dziecka?
        Skąd wzięło się powiedzenie, że ktoś coś wyssał z mlekiem matki?
        Skąd wzięły się badania na BARDZO DUŻYM MATERIALE, że dzieci karmione piersią
        są zdrowsze, spokojniejsze? Przecież nie sponsorują tego producenci odżywek i
        mleka dla małych dzieci.
        Mleko kobiece zawiera najlepiej przyswajalne białka, są w nim przeciwciała, ma
        odpowiedni skład. Co więcej- zawartość poszczególnych substancji w mleku
        zmienia się wraz z wiekiem i zapotrzebowaniem dziecka. I to jest cud natury.
        Można nie karmić piersią dziecka i dziecko będzie zdrowe. Może okazać się, że
        karmione piersią będzie chorować. Ale szanse, że tak będzie są mniej więcej
        takie jak w przypadku palaczy. Szybciej palacz zachoruje na raka płuc czy
        chorobę wieńcową niż osoba niepaląca. Choć zdarzają się i odwrotne przypadki.
        I jeszcze jedna uwaga - połóg karmiącej matki przebiega z reguły lepiej,
        bardziej fizjologicznie.
        • aprilia33 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 11:25
          Ewa,ale pytanie nie dotyczy tego,czy warto karmić piersią,tylko wścibskich
          ludzi.
          • ewa2000 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 11:33
            A jak odróżnisz wścibstwo od zwyczajnej życzliwości czy pytania o dziecko jako
            takie?
            Czy wścibstwem jest to, że sąsiadka zapyta ucznia co tam w szkole?
            • aprilia33 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 11:47
              Ewa,nie wiem,czy odróżniasz wścibstwo od ciekawości.I nie wiem,czy nie zmienisz
              zdania na temat owego wścibstwa,gdy pytana raz po raz czy karmisz piersią
              usłyszysz komentarzsurprisedjej,a po co pani tak długo karmi,przecież powinno się tyle
              a tyle.Albo-Ojej,nie wie pani,że od tego wisi biust,i że karmienie tak dużego
              dziecka to wstyd.
              Zobaczysz,że te pytania nie wydadzą Ci się już takie normalne.
              Myślę,że prawo do takich pytań mają osoby bliskie i życzliwe.Nie widzę nic
              złego w tym,że zapyta mnie kumpelka,ale już pani w sklepie to chyba przesada.
              • ewa2000 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 13:31
                Karmiłam syna piersią 3 lata. I było to kilkanaście lat temu.
                Oczywiście nie robiłam tego w miejscach publicznych- zwłaszcza wtedy, gdy
                dziecko było trochę starsze.
                Karmienie piersią nie było wtedy tak popularne jak obecnie.
                Zdarzały się pytania , ale raczej życzliwe.
                Pozdrawiam. Ewa
            • malwisienia Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 27.02.06, 08:47
              ewo2000, chciałam cię tak jak najzupełniej życzliwie zapytać czy masz bolesne
              miesiączki i czy twój mąż nie ma problemów z erekcją?
              • ewa2000 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 27.02.06, 10:53
                Na jedno i drugie pytanie odpowiem nie.
                • mariola314 Do Ewa2000 27.02.06, 10:55
                  Droga Ewo cały czas staram się z Toba skontaktować.
                  Wiem,że nie odbierasz emaila.Bardzo proszę puść mi sygnał na komórkę /mój numer
                  509740937/, to później zadzwonię i wyjaśnię dlaczego tak usilnie próbuję się z
                  Tobą skontaktować.
        • jamile To nie ma nic wspólnego z tematem wątku 26.02.06, 11:36
          Ale jak widzę, nie odpuścisz, póki nie przepiszesz całej książeczki o laktacji
          do tego wątku.

          * * * * * * *
          Kuka
          mam Cięsmile
        • tiya Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 11:39
          ewa2000 napisała: .
          Ale szanse, że tak będzie są mniej więcej
          > takie jak w przypadku palaczy. Szybciej palacz zachoruje na raka płuc czy
          > chorobę wieńcową niż osoba niepaląca.

          To ja proponuję umieszczać na puszkach z mlekiem strzeże4nia ministra zdrowia,
          analogicznie jak na paczkach fajek big_grinDDD
    • vharia Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 11:14
      Ludzie są skrajnie wścibscy.
      Mnie dobrze szło karmienie (8 mies) i nie o butelkę mi chodziło, ale pytanie
      typu "a karmi pani piersią" zawsze mnie doprowadzało do gorączki. G*no ich to
      obchodzi, co robię za swoimi piersiami.
      Raz się ciekawskiej w rewanzu zapytałam, czy dostała po porodzie hemoroidów i
      jak sobie z nimi radzi.
      • ewa2000 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 11:32
        Na tej zasadzie ludzie nie powinni ze sobą rozmawiać na jakikolwiek inny temat
        niż pogoda. Bo pogoda to temat bezpieczny.
        Wiadomo, że gdy urodzi się dziecko ludzie pytają - niekoniecznie ze wścibstwa-
        często z życzliwości- ile dziecko ważyło, mierzyło itp. Idąc Twoim tokiem
        rozumowania g...oich to powinno obchodzić. Nie ich dziecko!
        Zresztą jest potem cała długa lista tematów, na które nie powinno się
        rozmawiać, bo co kogo obchodzi czy dziecko siada, czy wstaje, czy mówi, jakich
        ma kolegów, czy uczy się angielskiego, do jakiego chodzi przedszkola, szkoły,
        co studiuje.
        A potem wśród dorosłych co kogo obchodzi gdzie kto pracuje, dokąd jeździ na
        urlop, jaki ma samochód, poglądy polityczne, znajomych.
        Więc może lepiej ograniczyć rozmowy do tematów związanych ze zmianą pogody?
        • ledzeppelin3 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 12:06
          Zawsze można spytać matki, jak ONA się czuje w związku z faktem zostania mamą
        • vharia Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 12:29
          No tak, a spotykając przypadkową osobę na ławce w parku zawsze mozna tak dla
          podtrzymania rozmowy zagadnąc, czy miewa problemy z wypróżnianiem albo nosi
          sztuczną szczękę. W końcu to też element życia i świadczy o większm
          zainteresowaniu niż rozmowa o pogodzie (cos w niej złego? mówimy o OBCYCH ludziach).
          I faktycznie, wypytywanie mnie przez pania w kolejce do lekarza jaki mam
          samochód, pracę i poglady polityczne uznam za wścibstwo.
          No ale jak widzę jest zapotrzebowanie społeczne na takie pytania i osoby, które
          chetnie poopowiadają. Co kto lubismile)))
    • mamaoskarka Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 12:24
      Niestety naszym spoleczenstwem rzadza stereotypy, a jednym znich jest to, ze
      kobieta musi karmic piersia a ta ktora tego nie robi jest wygodnicka i zla
      matka. Ja karmilam tylko 2 miesiace co spowodowalo ogolne zbulwersowanie i szok
      ale mialam to w d... Po 2 miesiacach koszmaru moje dziecko wkoncu bylo
      najedzone i zadowolone.
      • stamag Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 12:41
        Wiesz co? To Ty po prostu młoda jesteś... Podobnie jak wszystkie mamy, które
        piszą o "terrorze laktacyjnym".

        Ja jestem niestety starsza od statystycznej "forumki" o jakieś 10 lat i
        pamiętam, ile osób przy moim pierwszym dziecku (panna w połowie podstawówki w
        tej chwili) wydziwiało na to, że właśnie KARMIĘ PIERSIĄ. Amoja starsza siostra,
        jeszcze kilka lat wczeęnisj, to już z tego samego powodu była prawdziwym
        dziwolągiem.
        To się zmieniło na skutek szeroko zakrojonej akcji propagandowej w
        społeczeństwie, między innymi wiele w tym względzie ma zasług pierwsza
        edycja "Rodzić po ludzku".
        Teraz wahadełko tzw. opinii społecznej pewnie wychyliło się w drugą stronę-
        oczywiście, przesada zawsze jest niedobra. Ale ogólnie uważam, że teraz jest
        lepiej. Po prostu dlatego, że karmienie naturalne JEST lepsze dla niemowląt, i
        dobrze, że więszość ludzi już to wie.
        A to oczywiście wcale nie znaczy, że automatycznie matki, które karmią butlą,
        są gorsze. Na ogół mają do tego konkretne powody i nikogo to nie powinno
        interesować (poza lekarzem).
        • ewa2000 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 13:42
          Ja jestem jeszcze starsza- mam dziecko kończące gimnazjum.
          Pamiętam czasu - gdy studiowałam medycynę- pewna szanowana pani profesor
          głosiła tezę, że nie ma niczego gorszego od karmienia piersią. Cudem były
          odżywki i o zgrozo! mieszanki z dodatkiem mąki!!!
          Po latach ta sama pani profesor była zwolenniczką teorii - cyc i nic. Bardzo
          dobrze to pamiętam.
          Powodów dla których warto karmić piersią jest wiele - od finansowych (nic nie
          kosztuje, w przeciwieństwie do słoiczków), poprzez wygodę( zawsze pod ręką, bez
          przygotowania, w odpowiedniej temperaturze) po medyczno-psychologiczne.
          Porównywanie problemów z wypróżnieniem czy noszeniem sztucznej szczęki ze
          soposobem karmienia dziecka jest co najmniej problematyczne.
          Wydaje mi się, że cały szum spowodowany jest jakimiś wyrzutami sumienia (
          kocham dziecko, a nie mogłam, nie chciałam, nie dane mi było), że nie dało się
          dziecku tego co najlepsze.
          • malwisienia Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 27.02.06, 09:05
            ewo2000, ciekawa jestem czym żywisz teraz swoje superzdrowo wykarmione piersią
            dziecko, pewnie do Mc Donalda prowadzasz i poisz coca colą?
            do twojej wiadomości: stwierdzam że terror laktacyjny to fakt i nie jest to
            spowodowane wyrzutami sumienia, gdyż nie karmiłam piersią z premedytacją, jako
            że uważam tą formę za obrzydliwą, przereklamowaną i niewygodną;
            a pytania obcych ludzi i komentarze uważam za zwykłe wp.. się a nie życzliwość
            • ewa2000 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 27.02.06, 10:49
              Cholernie Cię zmartwię- moje dziecko dwa razy w życiu było w Mc Donaldzie - raz
              ze szkołą, raz ze mną za granicą. Coli również nie pija, podobnie jak innych
              napojów gazowanych.
              Czy żywię super zdrowo?Cała rodzina je normalne posiłki gotowane w domu, nie
              obżera się na noc, nasza dieta jest zbliżona do śródziemnomorskiej.
          • elf1977 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 28.02.06, 13:20
            To ciekawe, co piszesz. Gdy ja biorę książki z czasów, gdy byłam mała (np.
            leksykony medyczne czy encyklopedie), wszędzie widnieje na pierwszym miejscu,
            że pokarm matki jest najlepszy dla niemowlęcia. Owszem, metody i mody się
            zmieniały, ale poważne autorytety nigdy nie przeczyły, że mleko matki jest
            najlepsze dla dziecka.
            Może Ty masz inną odporność na pytanie, może w innym miejscu zaczyna się Twoje
            odczucie intymności swojego ja? Dla mnie komentarze obcych osób odnośnie moich
            cycusiów i karmienia były czyś niestosownym i źle tolerowanym. Dziwię się, że w
            takich kategoriach oceniasz matki niekarmiące. Pewnie mają wyrzuty sumienia,
            ale takie wypowiedzi jak Twoja, stale je powiekszają. Mam różne koleżanki,
            karmiące w różny sposób, ale nigdy komuś, kto karmił butelką, nie prawiłam
            kazań. Uznawałam, że kobieta miała jakiś powód, skoro nie karmi piersią.
        • maczkama Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 13:54
          Stamag mam 33 lata, mogę już pisać o terrorze laktacyjnym?
    • niania40 Olac wszystkich co pytaja! 26.02.06, 13:43
      • maczkama Re: Olac wszystkich co pytaja! 26.02.06, 13:57
        Amen
      • niania40 Re: Olac wszystkich co pytaja! 26.02.06, 14:01
        Podstawa zadowolonej rodziny jest zadowolona matka!
        Matka niewyspana, pod presja rodziny, glodna (bo na diecie, zeby
        dziecko...),rozdrazniona to - sfrustrowana i niezadowolona rodzina.
        I choc sama karmilam swoje dzieci piersia lat temu nascie, to w Twojej sytuacji
        wogole bym sie nie stresowala, ze butla.
        Jestem niania i zajmuje sie od kilku lat niemowletami i nie zauwazylam, zeby im
        zle robilo karmienie butla. Tu osobiscie bym polecila preparaty mlekozastepcze,
        oczywiscie po konsultacji z lekarzem. Owszem sa drogie ale dzieci raczej nie
        miewaja po nich klopotow z trawieniem lub kolka.
        Ty decydujesz o tym czy chcesz i mozesz karmic dziecko piersia.
        To TWOJE cialo, TWOJ dyskomfort psychiczny i fizyczny i TWOJA decyzja.
        Tak naprawde w czasie karmienia, oprocz skladu pokarmu rownie wazna jest
        fizyczna bliskosc i uczucia, jakie przekazuje mama swojemu dziecku.
        I najlepiej jesli przekazuje wtedy spokoj, czulosc i pewnosc niz strach,
        rozdraznienie, niepokoj i rozczarowanie (ze np.nie mozna karmic tak jak by sie
        chcialo, ze sie nie nadaje na matke itp.) Dziecko nawet kilkudniowe wyczuwa
        emocje i chlonie je jak gabka. Zestresowana mama funduje sobie zestresowane
        niemowle w ten sposob.
        Badz silna i konsekwentna jesli bedziesz karmic butla. Zrob to dla siebie i
        swojej rodziny. Pomarudza i przestana.
        I jestes dla swoich dzieci najlepsza matka jaka moga miec bez wzgledu na sposob
        karmienia. Bo liczy sie milosc i troska.
    • hevel1 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 13:57
      Ja karmię piersią już 21 miesięcy bo nam tak dobrze. Ale jak synek się urodził
      to przez trzy mies miał straszne kolki i wtedy wszyscy na mnie napadali, czemu
      nie przejdę na butlę, tylko męczę go przy piersi.
      Wścibskim wszechwiedzącym zawsze niedogoda, nie przejmuj się więc, ważne żebyś
      robiła to, co ty uważasz za najlepsze dla swojego synka.
    • ania.s10 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 26.02.06, 21:58
      ja karmię bardzo długo, bo już 20 miesięcy (ostatnio tylko 2 razy na dobę) i
      wydaje mi się że jest to dobre dla mojego synka. wszystkie moje koleżanki
      namawiałam do karmienia piersią, ale też w żaden sposób nie próbowałam
      potępiać, jeśli rezygnowały. Ostatni zaś namawiam jedną z nich by odzwycziła
      swją pijawkę od piersi, chociaż maly ma osiem miesięcy i wskazane jest go
      jeszcze karmić. Widzę że ją to męczy. Tak więc nic na siłę. Lepiej żeby mama
      była szczęliwa niż na zmuszała się do czegokolwiek.
    • adsa_21 znam to.. 27.02.06, 07:55
      mnie tez wszyscy o to pytali:///
      nie przejmuj sie, dbaj tylko o to by synek byl zdrowy.
    • dazzle Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 27.02.06, 09:07
      urodziłam zdrowe, śliczne dziecko. rodziłam przez cc.
      NIKT nie pytał jak się czuję, jak się miewa mała, czy zdrowe, czyśmy
      zadowolone, jaki ma kolor oczu.
      WSZYSCY jak jeden mąż pytali czy KARMIĘ...
      otóż karmię. a dziecko je. a pytających pytam "a ty byś głodził?" NIEWAŻNE
      jest, jak karmię, bo to moja sprawa. Owszem, z różnych powodów karmię piersią.
      Ale to nadal sprawa moja, dziecka i ewentualnie lekarza.
      Niestety, nauczyłam się asertywności i trochę złośliwości o parę osób za późno.
      Bo, jak się okazuje, karmienie piersią też może komuś przeszkadzać, nawet jeśli
      tylko o tym słyszy. Biust mi obwiśnie, dziecko się przyzwyczai i nie będzie się
      chciało odstawić, stracę włosy i zęby etc. to tylko kilka przykładów taktownych
      uwag i porad osób kompletnie obcych i na pewno nie najżyczliwszych.
      Nauczyłam się zbywać pytania, albo złośliwie odpowiadać np. "A nie zapytasz
      mnie, czy mam miesiączkę oraz czy sypiam z mężem?". Dla mnie to, w ustach
      obcych ludzi, ta sama kategoria pytań.
      Mierzi mnie roliczanie matek z tego jak się opiekują swoimi dziećmi przez tzw.
      opinię społeczną, która w żaden sposób tej opieki nie ułatwia, ani się do
      polepszenia sytuacji społecznej, ekonomicznej, a także samopoczucia matek nie
      przyczynia.
    • kkatie Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 27.02.06, 09:39
      ja tez od porodu nie karmilam piersia (no, moze ze dwa dni).
      o rany, jak mnie to wkurzalo, bo nawet ludzie, ktorych 'z widzenia' znalam
      tylko pytali o to. ja mowialam, ze nie i koniec. chociaz stresa mialam przez to
      potwornego wink
      teraz tez nie mam zamiaru karmic piersia. nie uwazam sie za zla matke, bo moje
      dziecko pieknie rosnie i w ogole nie choruje.
      i nie mam zamiaru odpowiadac wiecej na takie pytania. moja sprawa.
      mnie by do glowy nie przyszlo, zeby od razu na wstepie mloda mame o takie
      rzeczy pytac.
    • judytak z przyzwyczajenia 27.02.06, 11:08
      "baba w przychodni" (lekarz, pielęgnierka) pyta, bo ma taki obowiązek: czym
      niemowlę jest karmione, jest jednym z podstawowych danych "wywiadu" (jak dużo
      śpi? czy dużo płacze? czy regularnie robi kupki? itp. itd.)

      a cała reszta pyta, bo jest to jeden z "dyżurnych" tematów rozmowy towarzyskiej
      z mamą niemowlaka
      kilka tygodni temu był czas na "chłopiec czy dziewczynka? jak ma na imię? jak
      sie czujesz po porodzie?" itp.
      a niedługo będzie "czy już siada? ile ma ząbków? czy dostaje już biszkopty?"
      itp.
      potem "co już mówi? czy wracasz do pracy? jeszcze w pieluchach?" itp.

      ale jakby ludzie pytali tylko "czy widziałaś M jak miłość?" albo "jak ci się
      podoba nowy koordynator ds. służb specjalnych?" to byś pomyślała, że "ci ludzie
      w ogóle się moim dzieckiem nie ciekawią"...

      pozdrawiam
      Judyta
    • maczkama Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 27.02.06, 21:56
      Właściwie jak pytają to jeszcze nie taki ból, gorzej jak oceniają, a do tego
      nie mają prawa...
      • moni-bel Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 27.02.06, 23:21
        Mam doswiadczenie i z karmieniem piersia i z butelki.Starszy syn byl karmiony
        piersia, na poczatku dlatego ze taki sposob wybralam, a pozniej bo juz nie
        potrafil pic z butelki przez smoczek(wyprobowalismy wszystkie dostepne na
        rynku).Przy drugim dziecku zdecydowalam sie na butelke( po wielu klopotach ze
        starszym chlopcem)i bardzo sobie ten wybor chwale.A teraz po kilku latch(dzieci
        maja prawie10 i 8 lat)nie widze zadnej roznicy w zdrowiu .Obydwoje czasami sie
        przeziebia (jak to dzieci)ale powazniejszych problemow nie maja(odpukac)
        Takze radze wszystkim mamom:wybierzcie przede wszystkim sposob karmienia z
        ktorego wy bedziecie zadowolone, bo jak wszystkim wiadomo _szczesliwa
        mama,szczesliwe dziecko_.
    • melka_x Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 28.02.06, 15:11
      Mam wrażenie, że większość mam karmiących butlą reaguje alergicznie na
      jakąkolwiek wzmiankę o zaletach karmienia piersią. Co innego namolne
      namiawiania, czy oceny (zdarzają się, fakt), co innego zwykłe pytanie. Sama nie
      karmię piersią od momentu gdy syn skończył 2 miesiące - a i wcześniej karmiłam
      odciągniętym pokarmem - trudno, nie wyszło. Nie widzę jednak powodu by
      oczywisty fakt, że karmienie piersią jest dla dziecka znacząco lepsze traktować
      jako wymierzoną osobiście we mnie złośliwość.

      Acha - dzieci karmione piersią rzadziej mają problemy z wypróżnieniem,
      zaleganiami itd, bo generalnie jelita dziecka lepiej sobie radzą z kobiecym niż
      krowim mlekiem. I to również nie jest złośliwość wobec kobiet karmiących
      butląwink.

      A pediatra, który nie pyta o sposób karmienia nie powinien być pediatrą.
      • ledzeppelin3 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 28.02.06, 15:20
        A ja mam wrażenie, że zalety karmienia piersią, które bezsprzecznie zresztą
        istnieją, są przez większość mam i słynny oszołomski "Komitet Upowszechniania
        Karmienia Piersią" nadmiernie wyolbrzymiane i demonizowane.Choćby słynne
        przeciewciała, które obrosły już w legendę. Ciekawe, jak to sobie wyobrażacie
        (z czystej ciekawości pytam). Jka zdaniem mam karmiących wygląda przekazywanie
        dziecku przeciwciał matczynych i w jakiej przekazywane są formie? mam wrażenie,
        że większość mam uważa, że "w mleku są przeciwciała, które przez przewód
        pokarmowy dostają się do krwiobiegu dzidzi i chronią ją przed chorobami". No
        cóż, w praktyce wygląda to zupełnie inaczej- odsyłam do "Immunologii" pod red.
        M.Jakóbisiaka i lektur tego typu, a nie stronek www.laktacja.pl lub pisemek
        typu "Twopje dziecko".
        • ledzeppelin3 Re: Dlaczego wszyscy pytaja czy karmię piersią??? 28.02.06, 15:28
          ..kończąc poprzednią wypowiedź, przeciwciała w mleku nie są ochroną przed
          wszystkim złem tego świata i czymś na podobieństwo surowicy odpornościowej.
          Przeciwciała w klasie IgG, które wiążą antygeny chorobotwórcze i amją tak
          naprawdę kluczowe i zdecydowanie najważniejsze znaczenie w zapobieganiu
          chorobom, matka przekazuje dziecku TYLKO i WYŁĄCZNIE przez krew w okresie
          płodowym. pozostają one we krwi dziecka do około 6 miesiąca życia (największe
          stężenie do 3 m-ca). Natomiast w mleku znajdują się wyłącznie przeciwciała w
          klasie s-IgA, które chronią WYŁĄCZNIE błonę śluzową przewodu pokarmowego i nie
          dostają się do krwi dziecka. Dlatego karmienie piersią chroni głównie przed
          chorobami przewodu pokarmowego.
          To tylko mała dygresja, może nie do końca na tematsmile
Pełna wersja