ciąża a rozwód

28.02.06, 14:56
Trudno mi się pozbierać. Jestem w czwartym miesiącu ciąży z dzieckiem o które
z mężem staraliśmy się od roku. Wreszcie się udało. On po dwóch miesiącach
powiedział, że już mnie nie kocha i chce rozwodu. Obecnie wyprowadził się, w
ogóle się ze mną nie kontaktuje i nie interesuje się dzieckiem. Powiedział,
że się wypalił!!!Zostawił mnie z dnia na dzień. Zostawił mnie bez pomocy
finansowej a ja zostałam z dwoma kredytami za mieszkanie (wprowadziliśmy się
niecały rok temu)i meble. Na szczęście zarabiam ale to za mało aby pokryć
wszystkie zobowiązania. Pomagają mi rodzice. Nic nie zapowiadało takiego
obrotu sprawy. Wydawało mi się że jesteśmy zgodnym małżeństwem. Oboje
leczyliśmy się aby posiadać dziecko. Boję się sprawy rozwodowej. Czy ktoś ma
jakieś doświadczenia w tego typu sprawie. Boję się, bo mąż powiedział że
będzie chciał sprzedać mieszkanie a ja nie mam gdzie się podziać. Mieszkanie
jest na kredyt i jest naszą współwłasnością.
    • bary14 Re: ciąża a rozwód 28.02.06, 15:09
      Sprobuj sie z nim skontaktowac. Jesli obydwojgu Wam zalezalo na dziecku to moze
      wystarczy rozmowa. Moze po prostu wystraszyl sie odpowiedzialnosci?
      • olcia301 Re: ciąża a rozwód 28.02.06, 15:18
        Już próbowałam z nim rozmawiać.Nie mogę się z nim skontaktować bo nie odbiera
        telefonów ode mnie. Nie wiem gdzie mieszka. Za każdym razem jak chciałam z nim
        porozmawiać jeszcze zanim się wyprowadził to odpowiadał, że to dokładnie
        przemyślał i nic jego decyzji nie zmieni a poza tym już mnie nie kocha. To
        straszne słyszeć coś takiego zwłaszcza w momencie jak nosi się dziecko tego
        człowieka. Tak na marginesie o rozwodzie powiedział mi dzień po wyjściu ze
        szpitala. Bo przez te stresy wylądowałam w końcu w szpitalu. Ani razu mnie nie
        odwiedził. Najdziwniejsze jest to, że on sam pochodzi z rozbitej rodziny i do
        tej pory nienawidzi ojca za to, że ich (mąż ma brata) opuścił
    • umasumak Olcia 28.02.06, 15:26
      To nie takie proste, jak się mężowi wydaje. Po pierwsze, nie unoś się ambicją i
      zabezpiecz sie finansowo. Rozumiem, że jesteście małżeństwem, wieć mąż wobec
      prawa jest ojcem dziecka. Wobec tego ma zobowiązania finansowe wobec Was. Po
      drugie, jeśli nie zamierza współspłacać rat za mieszkanie, niech swoją część
      przepisze na Ciebie. Po trzecie, a właściwie to powinno być po pierwsze,
      skontaktuj się z dobrym prawnikiem i dowiedz się, co jeszcze możesz uzyskać. Po
      czwarte, trzymaj się. Ściskam serdecznie.
    • mamaoskarka Re: ciąża a rozwód 28.02.06, 15:29
      Bardzo Ci wspolczuje, nie wiem jak Ci pomoc. Moze popros o pomoc szwagra, niech
      porozmawia z bratem, moze to pomoze wyjasnic Wasza sytuacje.
    • michalina7 Re: ciąża a rozwód 28.02.06, 16:22
      Na pierwszej sprawie rozwodowej, tzw. pojednawczej sędzina zapyta czy się
      jeszcze kochacie i czy nie widzicie szans na pojednanie. Możesz powiedzieć, że
      kochasz męża. Bardzo prawdopodobne, że sąd skieruje Was do poradni małżeńskiej.
      Może tam dowiesz cię czegoś więcej od swojego męża, o swoim meżu i co skłoniło
      go do podjęcia decyzji o rozwodzie.
      • sowa_hu_hu Re: ciąża a rozwód 28.02.06, 16:38
        bardzo ci współczuje... az mnie zatkało jak to przeczytałam sad
        uma ma racje to nie ejst takie proste z tymi finansami - on sie od tego nie
        wywinie... mozecie sprzedac mieszkanie i wtedy ty za połowe pieniędzy kupisz
        sobie malutkie dla siebie i dziecka... albo w ostatecznosci wynajmiesz...?
        alimenty bedzie musiał płacić...
        naprawde nie rozumiem takiego zachowania - tak nagle przestał cie kochac?
        niemozliwe... staraliście sie o dziecko przecież... mam uwierzyc ze przeszło mu
        w ciągu kilku miesięcy?
        ja mysle ze on jest tchórzem i nie potrafi sie przyznać - cos sie za tym kryje ,
        byc moze inna kobieta...
        to okropne nie wiedziec dlaczego odszeł , mógł sie zdobyc chociaz na szczera
        rozmowe - dla mnie to benzadziejny przypadek , kawał chama i tyle!!!
        ja bym o niego juz na pewno nie walczyła...
        przykro mi bardzo ze cie to spotkało , mam nadzieje ze rodzina i przyajciele ci
        pomogą!!!

        sciskam
      • adsa_21 żartujesz?? 28.02.06, 17:33
        chciałabys byc z takim co Cie porzucil jak zbitego psa w momencie kiedy w ciaze
        zaszlas???

        • michalina7 Re: żartujesz?? 01.03.06, 14:38
          chciałabym wiedzieć dlaczego!! nienawidzę niedopowiedzianych sytuacji,
          milczenia.
    • magmi3 Re: ciąża a rozwód 28.02.06, 17:23
      No niestety, mnie też pierwsze, co przyszło do głowy, to że znalazł sobie inną
      kobietę. I chyba nie ma co walczyć do upadłego pod prąd, bo skoro postawił
      sprawę tak przeraźliwie jasno i stanowczo, to raczej wszystko już sobie dobrze
      przemyślał i zdecydował.
      Natomiast w żadnym razie nie odpuszczaj spraw finansowych. Tak jak pisały
      dziewczyny, idź do dobrego prawnika! Nawet jeśli Wasze dziecko urodzi się przed
      rozwodem, masz prawo do alimentów na nie. A co do mieszkania - jest Waszą
      wspólną własnością. Jeśli je sprzedacie, trzeba będzie spłacić kredyt, pytanie,
      czy to zostanie, po podzieleniu na pół, wystarczy, żeby myśleć choćby o
      maleńkim mieszkanu dla Ciebie i i dziecka?
    • adsa_21 Re: ciąża a rozwód 28.02.06, 17:30
      cos czuje ze Twoj maz do jakiejs baby sie wyprowadzil - i mysle ze znal ja
      dlugo wczesniej a Ciebie w konia robil. to jest dranstwo!
      i wiesz co?
      pokaz mu teraz.
      Jest nadal Twoim mezem, bedzie musial placic alimenty na Ciebie i dziecko.
      Od tego sie nie da uciec.

      Tak jak ktoras napisala idz do prawnika a mezowi pokaz na co sie stac i walcz o
      to co ci sie slusznie nalezy!!
    • niania40 Re: ciąża a rozwód 28.02.06, 19:06
      Mnie tez zatkalo.
      Przede wszystkim do dowiedz sie o bezplatna pomoc prawnicza. W duzych miastach
      organizacje kobiece to organizuja, mozesz zapytac sie w Mopsie.
      Jesli sie nie myle, oprocz alimentow na dziecko, moga ci od meza przyslugiwac
      tez pieniadze na utrzymanie sie w czasie ciazy.
      Skoro ty zostalas z kredytem,on najprawdopodobniej nie ma prawa do sprzedazy.
      czym predzej zloz pozew, bo w takiej sytuacji mieszkaniowej sad dzieli
      mieszkanie do uzytkowania np. on jeden pokoj, ty drugi . Sad nie zostawi cie bez
      dachu nad glowa.Ale koniecznie musisz zlozyc pozew. Maz nie moze sprzedac
      mieszkania bez twojej zgody.
    • sutra Re: ciąża a rozwód 28.02.06, 19:20
      Po pierwsze, natychmiast zwróć się o zasądzenie alimentów. Jeszcze przed sprawą
      rozwodową. Nie pozwól, żeby twój mąż myślał, że uda mu się od wszystkiego
      bezboleśnie wymigać. Po drugie, jest to rozpad małżeństwa ewidentnie z winy
      męża i staraj się o orzeczenie winy przy rozwodzie. Po trzecie, mąż nie ma
      prawa sprzedać mieszkania bez twojej zgody, jeśli jest waszą wspólwłasnością.

      Zbieraj dowody dokonywanej przez ciebie spłaty kredytu na meble i mieszkanie -
      maż będzie musiał w tym partycypować albo sąd uwzględni twój wkład przy
      podziale majątku.

      Tu masz listę organizacji, które udzielają porad prawnych:
      www.oska.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=54&Itemid=82
      www.oska.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=129&Itemid=110
      I bardzo, bardzo ci współczuję sad Ale głowa do góry - poradzisz sobie i jeszcze
      będziesz mieć kochającego mężczyznę u boku.
      • olcia301 Re: ciąża a rozwód 01.03.06, 08:18
        bardzo dziękuję za słowa pociechy i porady. Ja też coraz bardziej zaczynam
        zdawać sobie sprawę, że poszedł do innej baby. Nie rozumiem tylko dlaczego mimo
        wszystko starał się i leczył aby mieć dziecko. On chciał abym to ja składała
        pozew o rozwód bez orzeczenia o winie ale powiedziałam, że w żadnym wypadku nie
        zgadzam się. Z tego co mi ostatnio powiedział (jak przyszedł po akt ślubu), że
        w tym tygodniu będzie składał pozew i, że chciał z mojej winy ale nie będzie
        mnie stresował i złoży bez orzekania o winie!!!! Myślałam, że go przez okno
        wyrzucę. Mieszkanie jest bezwartościowe bo w całości na kredyt nawet jak
        sprzedamy to grosze z tego zarobimy i napewno nie starczy nawet na budę dla psa.
        Wiem, że powinnam walczyć o finanse i w ogóle o byt ale z drugiej strony
        potrzebuję spokoju aby nie zaszkodzić dziecku i wreszcie zacząć cieszyć się
        ciążą bo ten jedyny w swoim rodzaju czas minie już bezpowrotnie. Ostanie
        miesiące to pasmo niekończących się stresów. Byłam również na kilku wizytach u
        psychologa aby zrozumieć to co się dzieje i nawet mi pomogły te wizyty.
        • monia323 Re: ciąża a rozwód 01.03.06, 08:23
          Jesteśmy z Toba ,trzymaj się.
          Dbaj o siebie, reszta jakoś sie ułoży.
        • adsa_21 Re: ciąża a rozwód 01.03.06, 09:02
          A to niby czemu rozwod mialbybys z Twojej winy??

          on chyba oszalal..

          nie rozumiem takiego postepowania, co on niby chce osiagnac??


          wiem ze to trudne ale powinniscie usiasc tak na spokojnie i wszystko sobie
          wyjasnic, bez emocji bo taka szarpanina niczego dobrego nie przyniesie.

          Twoj maz jest ci to winny, przynajmniej szczerosc!

          • lila1974 Re: adsa_21 01.03.06, 09:10
            Jej mąż najwyraźniej jest nieodpowiedzialnym szczeniakiem, więc nie poczuwa się
            do niczego.
            Pewnie jeszcze myśli, że jej łaskę robi, że rozstaje się z nią teraz a nie np.
            za 2 lata.

            Baba - ewidentnie - stad ten pospiech.
        • be.em olcia 01.03.06, 09:15
          strasznie mi przykro, że Ciebie to spotkałosad moja przyjaciółka byla w
          identycznej sytuacji, wprawdzie nie byli małżeństewm, ale zostawił ją w 5-mcu
          dla innej niestetysad złóż pozew do sądu o zabepieczenie finansowe. moja
          przyjaciółka kupowała wszytskie rzeczy dla dzidzi na rachunek - obciązyła go
          polową kwoty za całą wyprawkę i dostała alimenty na siebie i dziecko jeszcze w
          ciąży. poza tym niech on składa pozew (bo wtedy on płaci) i nie zgadzaj się na
          orzeczenie bez winy - eweidentnie żadaj z orzezceniem jego winy- otrzymasz
          alimenty również na siebie. Mieszkanie radzę sprzedac i kupić coś co dźwigniesz
          finansowo.
          Może nie będzie to zbyt popularne na tym forum ale ja Ci najpierw życzę, żeby
          on się opamiętał. Jesli go kochasz - długa i bolesna droga przed Tobą - gdy
          dojdzie to tego rozwodu. Nie naszą sprawą jest czy chcesz z nim być czy nie,
          czy warto, czy nie. Kazdy z nas jest dorosły i podejmuje samodzielne decyzje.
          Niech się stanie dla Ciebie jak najlepiej. trzymam kciuki!
          • umasumak Olciu, słońce 01.03.06, 09:47
            be.em napisała:

            > Może nie będzie to zbyt popularne na tym forum ale ja Ci najpierw życzę, żeby
            > on się opamiętał. Jesli go kochasz - długa i bolesna droga przed Tobą - gdy
            > dojdzie to tego rozwodu. Nie naszą sprawą jest czy chcesz z nim być czy nie,
            > czy warto, czy nie. Kazdy z nas jest dorosły i podejmuje samodzielne decyzje.
            > Niech się stanie dla Ciebie jak najlepiej.


            Sytuacja kiedy facetowi odbja w tak drastyczny sposób, że odwraca się nie tylko
            od żony, ale też od dziecka może świadczyć o dwóch rzeczach - albo jest złym
            człowiekiem i wtedy chwała opatrzności, że się odkrył teraz, a nie za lat 10
            np, albo coś (wiadomo co) zakręciło nim do tego stopnia, że chłop zgłupiał.
            Przyjmując wariant nr 2, obstawiam, że za jakiś czas wróci z pokulonym ogonem
            skomląc o przebaczenie.

            Jednak za nim to nastąpi, pamiętaj, że to co zrobił, jest określane przez prawo
            jako opuszczenie i jest JEDNOZNACZNYM powodem do rozwodu z orzeczeniem jego
            winy. Poza tym już teraz złóż pozew o alimenty, pokrycie kosztów wyprawki w
            50%, kosztów terapii, wizyt u ginekologa i tym podobnych spraw, które by
            współfinansował, gdybyście mieszkali razem.
            Mieszkania NIE MOŻE sprzedać bez Twojej zgody. Dowiedz się u prawnika co
            jeszcze możesz zrobić, bo możesz bardzo wiele i pamietaj, że działanie w takiej
            sytuacji ma moc terapeutyczną. Poza tym możesz tylko zyskać, bo albo pomożesz
            mu w ten sposób się opamiętać, albo zabezpieczysz byt dziecka i swój, na
            wypadek jego dezyzja o odejściu była nieodwołalna. Pzdr
            >
        • sutra Re: ciąża a rozwód 01.03.06, 10:32
          olcia301 napisała:

          On chciał abym to ja składała
          > pozew o rozwód bez orzeczenia o winie ale powiedziałam, że w żadnym wypadku
          nie
          >
          > zgadzam się. Z tego co mi ostatnio powiedział (jak przyszedł po akt ślubu),
          że
          > w tym tygodniu będzie składał pozew i, że chciał z mojej winy ale nie będzie
          > mnie stresował i złoży bez orzekania o winie!!!!

          Chyba go Bóg opuścił. Jego wina jest ewidentna, a ty nie masz żadnych powodów,
          żeby z orzeczenia rezygnować.
          Bardzo dobrze, ze chodzisz na terapię. I nie liczyłabym na jego powrót. Możesz
          nawet sama złożyć pozew o rozwód, oczywiście z orzeczeniem o winie. Daje to,
          jak już ktoś napisał, tyle, ze alimenty sąd moze zasądzić równiez na ciebie. A
          będziesz tego bardzo potrzebować z niemowlakiem u boku.
    • llilly Re: ciąża a rozwód 01.03.06, 10:34
      Jak znam życie to ma kogoś na boku.Mężczyzna to stworzenie wygodne, nie
      odchodzi w próżnię...Wina jego, walcz o kasę, dbaj o siebie i dziecko, takie
      życie.Ściskam mocno.
    • niania40 Re: ciąża a rozwód 01.03.06, 10:37
      Ja wiem ze to trudne, ale prosze-pod zadnym pozorem nie zgadzaj sie na rozwod
      bez orzeczenia o winie. Bo to bedzie dla niego rozgrzeszenie na cale zycie i
      argument nie do podwazenia, no bo przeciez sad uznal ze nie ponosi winy.
      I tak dzielna jestes i madra, bo z psychologiem masz kontakt od wtedy, kiedy
      trzeba, to bardzo wazne i da ci duze wsparcie. Wiem, bo sama korzystalam i
      zawsze zalowalam, ze nie zrobilam tego wczesniej.
      Trzymam za ciebie kciuki mocno.
      P.S.
      Wiem, ze to marne wsparcie, ale mam kolezanke w podobnej sytuacji tj. tez ja
      rzucil ojciec dziecka. I nie jest zle, jej synek ma juz 5 m-cy, ona ma nianie i
      pracuje.
    • palka_zapalka Re: ciąża a rozwód 01.03.06, 10:49
      Bardzo mi przykro, ze Cię to spotkało.
      Walcz o swoje i dziecka prawa.
      Skup sie na ciąży i dziecku i nie sresuj sie. Wiem łatwo mi sie pisze, ale nerwy
      tylko zaszkodzą.
      Powiem jedno Twój facet to kawał drania bez sumienia!!!
      Trzymam za Ciebie kciuki Bądz dzielnasmile
      • olcia301 Re: ciąża a rozwód 01.03.06, 11:42
        Bardzo Wam dziękuję. Aż się boję co mnie czeka. Najbardziej mi przykro, że
        zamiast cieszyć się ciążą muszę się martwić i myśleć o walce z ojcem dziecka.
        Jeszcze poczekam, bo mąż wyprowadził się trzy tygodnie temu, może to jeszcze
        zbyt krótki okres czasu. Na szczęście siostra zabezpieczy mnie w wózek, kołyskę
        i inne równie ważne rzeczy dla dziecka ale z pewnością kosztów przy dziecku
        będzie ogrom. Właśnie nie wiedziałam czy mogę już teraz dopóki jestem w ciąży
        ubiegać się o jakieś prawa od niego ale już wiem, że mogę. Serdecznie dziękuję.
        • ajk10 Re: ciąża a rozwód 01.03.06, 11:55
          i nie spiesz się z niczym. To ON chce rozwodu, Ty nie musisz się z tym spieszyć. Musisz spokojnie poznać przepisy, wiedzieś, co należy się Tobie i dziecku, jak wszystko załatwić, aby było to dla Ciebie jak najbardziej korzystne. No i niczego mu nie ułatwiać. Wiem, że to dla ciebie bardzo cieżka sytuacja, być może w pewnym momencie będziesz chciała mieć wszystko za sobą i zapomnieć, ale od decyzji jakie podejmiesz teraz zależy sposób zabezpieczenia Ciebie i dziecka, które przecież dopiero pojawi sie na świecie. Myślę, że Twój mąż to wyjątkowo nieodpowiedzialny człowiek i takie pełne wyrachowania przypomnienie mu o jego obowiązkach może być najlepszą zemstą za to, co WAm zrobił.
          • umasumak Re: ciąża a rozwód 01.03.06, 14:22
            ajk10 napisała:

            Myślę, że Twój mąż to wyjątkowo nieod
            > powiedzialny człowiek i takie pełne wyrachowania przypomnienie mu o jego
            obowią
            > zkach może być najlepszą zemstą za to, co WAm zrobił.

            O to, to! Moze nie tyle o zemstę chodzi, a o zimny prysznic. Niech sobie facet
            nie myśli, że skoro postanowił rozpocząć nowe życie, to nic nie będzie go to
            kosztowało. W sensie materialnym i nie tylko...
        • michalina7 Re: ciąża a rozwód 01.03.06, 14:45
          możesz starac się o alimenty nawet jezeli nie będziecie po rozwodzie. Umotywuj
          swój wniosek tym, że mąż z Wami (Tobą i dzieckiem jak się urodzi) nie mieszka i
          nie łoży na utrzymanie. Zapytaj w MOPSie o bezpłatne porady prawne, gdzie są
          udzielane i zgłoś się do prawnika. Podpowie Ci, jak się zachowywać i
          wyegzekwować pieniądze.
          • amularska Re: ciąża a rozwód 01.03.06, 21:56
            to mąż was opuścił nie ułatwiaj mu niczego rozwód załatw koniecznie z jego winy
            wtedy masz szanse na alimenty również na siebie jak będziesz w trudnej sytuacji
            materialnej. co do kredytu to uzmysłów męzowi że musi pomóc ci go spłacać
            przynajmniej do załatwienia rozwodu ponieważ jak nie będziecie płacić to on
            będzie miał kłopoty. ja bym na twoim miejscu przeciągała sprawę rozwodową - duzy
            brzuch albo noworodek na ręku to duży atut w sądzie. nie miej skrupułów dla
            drania zostaw go w skarpetkach. jak możesz to zbierz dowody na jego zdradę.
            pogadaj z koleżankami niech go trochę pośledzą i zrobią jakieś zdięcia
            zaswiadczą w sądzie - pomoze ci to wywalczyć duże alimenty. mysl o sobie i
            dziecku on się już nie liczy. dasz sobie radę.
    • alba27 Re: ciąża a rozwód 02.03.06, 09:54
      Nie wiem co ci napisać. Dziewczyny chyba już wszystko napisały. Przede
      wszystkim bardzo ci współczuję, ale pamiętaj że jeszcze zaświeci słońce. Urodzi
      sie bobasek i będziesz najszczęśliwsza na świecie i ciebie też jeszcze ktoś
      pokocha!!!! Teraz myśl tak jak piszą dziewczyny o zabezpieczeniu finansowym.
      Powodzenia.
      • polka3 Re: ciąża a rozwód 02.03.06, 10:24
        Pamiętaj że najważniejsze jest dziecko, nie rób niczego w interesie swojego
        męza-funta-kłaków-niewartego!
        Jakiekolwiek kroki podejmiesz niech przyświeca Ci myśl,ze to dla dobra Twojego
        i maluszka...a mąż jak nie ten to inny-świat się na tym na szczęście nie kończy-
        powodzenia, bądź silna i konsekwentna, twarda jak skałasmile)))))


        POMÓŻ KACPERKOWI
        serce dla Julci
    • polka3 Re: ciąża a rozwód 02.03.06, 10:29
      A tekstem,że nie bedzie Cię stresował i daruje Ci rozwód z orzeczeniem Twojej
      winny-naprawdę mnie powalił,spojrzeć bym na niego nie chciała, zagrywka to
      poniżej pasa, manipulacja i żenada,chamstwo, swiństwo i GŁUPOTA w jednym-on
      chyba myśli, że ma z dzieckiem do czynienia,a może korzysta z usług jakiegoś
      czwanego adwokata-ach chcialabym zobaczyć jego minę jak pokażesz mu jak bardzo
      sie pomyliłsmile
      • olcia301 Re: ciąża a rozwód 02.03.06, 15:28
        bardzo się boję tego wszystkiego co mnie czeka. Normalnie jestem bardzo silna i
        potrafię walczyć o swoje ale chyba pod wpływem hormonów teraz nie potrafię
        nawet porządnie się zezłościć. Staram się być radosna i uśmiechnięta i właśnie
        czuję się taka słaba a jak ktoś okaże mi choć trochę czułości ze względu na
        ciążę np. abym czegoś nie nosiła to płakać mi się chce. Mam nadzieję, że po
        ciąży wróci mi dawna siła i rozszarpię go na strzępy.
        • be.em Re: ciąża a rozwód 02.03.06, 15:30
          wróci, bo będziesz was dwojesmile
    • a.lenard Re: ciąża a rozwód 02.03.06, 15:36
      przeczytałam twój list i jestem w szoku !!! DUPEK i tyle. Nie wiem co nim
      kierowało, ale nic go nie tłumaczy. Ja bym najpierw wszystkimi siłami próbowała
      z nim porozmawiać, niech cos powie co go skłoniło do tego zeby cie zostawić i
      to w ciąży!!! Jak to nic nie da to nie rób nic zanim nie skontaktujesz się ze
      swoim prawnikiem. Jeśli twój mąż naprawde cie zostawi, to zrób wszystko aby
      zabezpieczyc siebie i dziecko. Bo to ono jest teraz najważniejsze. A go możesz
      mieć w d....
      • a.lenard Re: ciąża a rozwód 02.03.06, 15:37
        a co do powrotów, to nie wiem czy bym go przyjeła spowrotem. Jestem pamietliwa,
        jak raz mnie ktoś mocno zrani to ma przechlapane
    • umasumak Olcia, napisałam na priff ;-) 02.03.06, 17:40
    • iziula1 Re: ciąża a rozwód 02.03.06, 17:51
      Nie musisz zgadzać sie na rozwód.
      Możesz na chwile obecną złożyć wniosek o zabezpieczenie potrzeb rodziny.
      Wrzucam Ci link z wzorami pism
      www.jmc.icpnet.pl/tato/wzory.htm
      prawo.hoga.pl/pisma_procesowe/start.asp
      i koniecznie udaj się do prawnika.
      Nie wiem co się stało z twoim mężem ale teraz najważniejsza jesteś Ty i dziecko.
      Zadbaj o swoje bezpieczeństwo finansowe i mieszkaniowe.
      Musisz znaleść na to siły.
      Pozdrawiam
      Iza
      ps możesz zajrzeć na forum SM

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=571
Pełna wersja