Mam wyrzuty:-(

08.03.06, 13:15
Postanowiłam tu napisać bo gnębią mnie wyrzuty.
Mam przeświadczenie że nie jestem dobrą matką,dlaczego?
-bo moje dziecko prawie wcale nie wychodzi na dwór na spacerysadcała zime
siedzielismy w domu ( dosłownie)
mam obecnie duze problemy ze zdrowiem i boje sie wychodzic z domu sama z
dzieckiem ( niech zasłabne , zakreci mi sie w głowie i co wtedy?)niestety
cierpi na tym dziecko.Czekam na wiosne z utesknieniem licząc ze pomimo
osłabienia moze bedzie łatwiej.Inne mamy biegaja ze swoimi maluchami pchaja
wozki a moj skazany jest na domsadprzezy kilka zimowych miesiecy w 4
scianachsad
uprzedzam pytania- nie,nie ma nikogo kto mogłby mi pomoć.
    • ewcialinka Re: Mam wyrzuty:-( 08.03.06, 13:20
      to naprawde przykra sparawa.Na pewno dziecko na tym traci w końcu siedzieć
      tylko w 4 ścianach to nic przyjemnego ale akoro zdrowie ci nie pozwala to
      faktycznie masz problem...Hm nie wiem co ci doradzić..szkoda że nie ma kto ci
      pomóc...nie wiem jaka jest twoja sytaucja materialna ale może opiekunka
      wynjaeta na godzinkę tylko na spacerek byłoby jakims rozwiazaniem ??
      • hunter56 Re: Mam wyrzuty:-( 08.03.06, 13:24
        Chciałam zapytac czy któras z mam była w podobnej sytuacji,
        z jakiś przyczyn ograniczała spacery lub całkowicie ich zaprzestała?
    • a.lenard Re: Mam wyrzuty:-( 08.03.06, 13:21
      nos przy sobie komórkę, w razie jak ci się zrobi słabo to zadzwoń do
      kogokolwiek. Ja też byłam bardzo słapa po porodzie, ale znosiłam wózek z
      dzieckiem z czwartego pietra, bo za cel wyznaczyłam ze mała bedzie codziennie
      po 2-3 godziny na spacerze. Teraz ma rok i nadal noszę dzieciaka na 4 pieterko,
      chodz bez wózka, bo go podpinam do kaloryfera na pierwszym piętrze. Ale tak
      robię od czasu jak wskoczyła w spacerówkę. Czasami myślę ze ducha wyzionę.
      Zakupy, dzieciak pod pachę, jeszcze jakas podręczna torba z drobiazgami malca.
      Ale cóż, trzeba sobie jakoś radzić. Dzieci muszą byc codziennie na dworze,
      chociaż pół godziny, w ten sposób nabieraja odporności. To naprawde bardzo ważne
      • niutaki Re: Mam wyrzuty:-( 08.03.06, 13:54
        bardzo Ci współczuję i rozumiem po części, co prawda moje dziecko wychodzi na
        spacery codziennie, a poza tym ma już 3,5 roku skończone, więc rozumie dużo
        rzeczy, ale ja bardzo czesto mdleję, mam gwałtowne ataki migreny i już ją
        uprzedziłam co ma robić, jak mamusia straci przytomność, ale współczuję Ci
        naprawdę i tak naprawdę nie wiem co Ci doradzić, a może masz jakąś sąsiadkę lub
        znajomą, z którą mogłabyś razem wychodzić na spacerki? Nie rób sobie wyrzutów,
        przecież to nie Twoja wina, że jesteś chora. Pozdrawiam serdecznie.
    • 76kitka Re: Mam wyrzuty:-( 08.03.06, 13:55
      Ty znasz swój organizm, nie wiem na co chorujesz, ani jakie są tago objawy, ale może warto zaryzykować choć krótki spacer. Mnie też się zdarza zasłabnąć, mam wadę serca. Z reguły czuję, że zaraz zemdleję, siadam wtedy byle gdzie, pochylam głowę i głęboko oddycham i nauczyłam się jakoś nad tym panować, od prawie dwóch lat tylko raz zemdlałam, ale to było zaraz po porodzie, więc zrzucam to na karb zmęczenia. Jeśli Twoja choroba ma wpływ na dziecko to trudno, nie wybierałaś sobie takiego losu, nia ma sobie co robić wyrzutów.
    • babsee Re: Mam wyrzuty:-( 08.03.06, 14:03
      A macie możliwsoc posiedzenia chocby na balkonie?ja ze swoja siedzialam na
      balkonie jak padał deszcz.Albo może wyjdz na ławkę tuż kolo domu?nie wiem ile
      ma Twoje Dzieciatko, ale jesli jest możliwośc ,to Ty sobie siedziesz na ławce a
      Dziecko sobie pooddycha świeżym powietrzem.Wcale nie musiesz biegać z wózkiem.
      Jak moja Mała była calkiem mała, to wystawilam fotel na balkon, przytachalam
      zabawki, i siedzialam na tym fotelu,trzymalam ja na kolnach i "czytałyśmy"
      bajke.Albo pootwieraj okna-ubierzcie sie ciepło ale zawsze to inne powietrze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja