nie wiem jak mam się zachować

11.03.06, 09:07
Może temat nudny, ale jednak jakże ciekawy - teściowa. Kolejny raz nawaliła i
zrobiła mnie w trąbę. Od tygodnia wiedziała, że ma przyjechać do dzieci, bo
ja mam wizytę u dentysty i przecie nie pójdę tam z dwójką. A ona godzinę
przed moim wyjściem wysyła mężowi sms, że nie przyjdzie, bo "korzonki ją
bolą". Te "korzonki" to impreza dzieś wcześniej. Mąż dzwoni do niej wkurzony
aż nim trzęsie, bo ja prawie wychodzę a on do pracy a teściowa skacowana tak,
że ledwo mówi (albo znowu pijana). Nie pierwszy to raz niestety... Kilka dni
później dzwoni jakby nigdy nic i pyta co słychać, albo wpada bez zapowiedzi i
przynosi prezenty dla dzieci. Tym razem postanowiłam jej powiedzieć co myślę
na ten temat i nie udawać jak zwykle że nie ma sprawy. Ale zaczynam
zastanawiać się czy to faktycznie ma sens...
    • pampeliszka Re: nie wiem jak mam się zachować 11.03.06, 09:22
      Wiesz co, jak tesciowa lubi popijać, to ja bym z nią dzieci nie zostawiała
      raczej.Nie mozesz kogos innego poprosic, zeby zosal z dziecmi? Albo tak umowic
      wizyte, zeby mąz był w domu? Bo z tego, co piszesz, to osoba nieodpowiedzialna i
      cholera wie, co jej do głowy przyjdzie nagle. Powie dzieciom, zeby sie same
      bawiły i śmignie do kolezanki na ploty. Jak juz kolejny raz nawala, to lepiej
      jej o pomoc nie prosic.
      • kalafior_tez_kwiat Re: nie wiem jak mam się zachować 11.03.06, 09:39
        Jak już jest z dziećmi to jest ok. Oczywiście że wolę zostać z nimi sama, ale
        są takie sytuacje, że trzeba... Jak jestem przyparta do muru to proszę rodziców
        o pomoc, ale oni mieszkają 40 km ode mnie i nie zawsze mogą przyjechać. Dziwna
        z niej kobieta i jeśli bym mogła to wcale nie prosiłabym jej o pomoc.Mąż
        pracuje od rana do wieczora nie może brać urlopu na mojego dentystę, bo go nie
        dostanie i tyle... Poza tym nie wiem czy jest dobrze ograniczyć zupełnie
        kontakty dzieci z babcią (jeśli o mnie chodzi to tak najchętniej bym zrobiła,
        ale nie chcę krzywdzić dzieci, bo lubią swoją babcię). Kompletnie nie wiem co
        zrobić. Najgorsze jest to, że planowałam wyjazd na miesiąc za granicę. Młoda
        miała iść na miesiąc do dziadków a u nas na ten czas miała zamieszkać teściowa.
        Nie wiem czy teraz nie zmienic całkiem planów. Przyznam szczerze, ze się boję
        • anoosia2 Re: nie wiem jak mam się zachować 11.03.06, 09:47
          JA bym się bała, ta kobieta jest raczej nieodpowiedzialna. MOże masz jakąs
          alternatywe, lepiej nie ryzykować. JA swojej teściowej nie specjanie ufam, na
          dłużej niż kilka godzin to bym nawet kota nie zostawiła.
          • kalafior_tez_kwiat Re: nie wiem jak mam się zachować 11.03.06, 12:27
            Dzieki dziewczyny. Ale podpowiedzcie mi mam sie awnturowac czy dac spokój?
            Awantura wiele nie zmieni, ale ja będę miała spokój wewnętrzny że nie trzymałam
            tego w sobie i poczucie że zrobiłam wszystko. Czy spokój wewnętrzny wart jest
            awantury rodzinnej? Pogubiłam się w tym wszystkim. Widzę jak cierpi mój mąż...
            • berecik7 Re: nie wiem jak mam się zachować 11.03.06, 19:15
              Ja bym jej powiedziała, co o tym myslę. Moja teściowa tez potrafi tak nawalić.
              Tylko jej problemy się liczą...
    • niania40 Re: nie wiem jak mam się zachować 12.03.06, 21:56
      Mozna powiedziec co sie mysli bez awanturowania.tongue_out
      A z tym wyjazdem to ja bym sie zastanowila.
      Mam uraz do osob, ktore przez alkohol nawalaja i uwazam, ze ufanie im i
      zostawianie na dluzej pod ich opieka dzieci to nie dobry pomysl.
      • scarletta84 Re: nie wiem jak mam się zachować 12.03.06, 23:04
        przemilczanie niczego nie zalatwi. mozna oko przymknac raz, no moze dwa, ale skoro nawala czesto i
        to jeszcze z takiego powodu jak alkohol to juz nie przelewki. albo wyjasnisz sytuacje i kazdy bedzie
        wiedzial na czym stoi, albo dalej bedziesz sie bujac z jej wybrykami. sama sie nie zmieni. mozna to
        oczywiscie zalatwic spokojnie i bez awantury, aczkolwiek stanowczo. trzeba tylko troche zimnej krwi. i
        tego ci wlasnie zycze.
        pozdrawiam,
        beata
    • yenna_m Re: nie wiem jak mam się zachować 12.03.06, 23:33
      bez awantury, ale na spokojnie wyjasnic
      nie przemilczac
      • emi1777 Re: nie wiem jak mam się zachować 13.03.06, 01:41
        A mi się wydaje, że dopóki pije to i tak nic nie zrozumie.
        dzieci też bym z nią nie zostawiła. Znajomi poszli na imprezę i zostawili
        dzieci z taką właśnie popijającą babcią. Zadzwonili i poznali przez tel., że
        nie jest normalna( właśnie słowem "normalny" zastępuje się często
        słowo "trzeźwy" w rodzinach alkoholików).
        Czym prędzej wrócili, a tu starszy w łożku głodny bez kolacji, młodszy płacze
        nieprzewinięty, a babula z wódeczką.
        A izolować też chyba nie musisz. Niech sobie babcia przyjdzie jak ma ochotę i
        się z dziećmi pobawi- pod twoim okiem. Ja tak pilnowałam teścia dopóki pił.
        Teraz nie pije od ponad roku i jest naprawdę fajnie- zupełnie inny facet.
        Może twoja teściowa też pewnego dnia zacznie się leczyć i okaże się zupełnie
        inna?
        A ten wyjazd na miesiąc... Chcesz wrócić i zobaczyć jak twoje dziecko chodziło
        przez miesiąc spać bez kolacji, albo leżało nieprzewinięte?
        • kalafior_tez_kwiat Re: nie wiem jak mam się zachować 13.03.06, 07:27
          Macie racje ze wszystkim. Przyznam szczerze, że się załamałam po jej ostatnim
          nawaleniu, bo uświadomiłam sobie, że nie wyobrażam sobie zostawienia z nią
          rocznego dziecka na tak długi czas. Właśnie obawiam się, że moje gadanie
          spłynie po niej jak po kaczce. A ona jak zwykle ludzie w takich sytuacjach
          będzie uważała, że "przecież nic się nie stało" a ja nie wytrzymam. Wczoraj
          dzwoniła z zaproszeniem "na ciastko". Kazałam mężowi odmówić. Naprawdę nie mam
          ochoty na spotkania towarzyskie... Niech wie, że tym razem przegięła
    • koleandra Re: nie wiem jak mam się zachować 13.03.06, 08:48
      Nie robić awantury, o pomoc na drugi raz nie prosić. Trudno... będziesz musiała
      sobie jakoś radzić sama.
      Tak ja uważam...
      Rozumiem, że obiecała a nie przyszła ale zadzwoniła wcześniej (no raczej
      później niż wcześniej ale zadzwoniła).
      Musisz się z tym pogodzić, że teściowa jest jaka jest i raczej się to nie
      zmieni i aby oszczędzić sobie na przyszłość rozczarowania i nerwów, radzę nie
      prosić ją o pilnowanie dzieci.
      • koleandra Re: nie wiem jak mam się zachować 13.03.06, 08:51
        Oj, sms-a wysłała a nie zadzwoniła, pomyłka... ale to nic, tak czy inaczej
        zawiadomiła.
        Wizyta u dentysty nie jest aż tak bardzo ważną sprawą aby nie można jej było
        przełożyć (no chyba że jest, boli ząb czy coś...).
        • kalafior_tez_kwiat Re: nie wiem jak mam się zachować 13.03.06, 12:18
          Kilka wcześniejszych numerów tego typu zlekceważyłam. Nie chciałam być
          upierdliwa, ale teraz trochę żałuję, że nie zareagowałam od razu. Wysłała sms,
          bo nie chciała pokazać, że ledwo mówi, ale fakt, dobrze że wogóle dała znać...
    • blou1 Re: nie wiem jak mam się zachować 13.03.06, 14:06
      No na odpowiedzialną to mi Twoja teściowa nie wygląda. Lepiej chyba poszukaj
      opiekunkę na dwie godziny i jej zapłać. Ja na codzień też nie mam z kim
      zostawić dzieci a mamę mam o 100 km.
Pełna wersja