miirabelka
13.03.06, 13:23
Na początku link do artykułu
kobieta.gazeta.pl/rodzicpoludzku/1,70807,3203295.html#dalej
Przyznam, że trochę zdziwiła mnie opinia jednego z panów wspominających swój
poród z żoną, pierwszy raz spotkałam się z aż tak negatywną opinią.
A jak jest z Waszymi mężami, czy wspólny poród dla któregoś z nich był również
trochę traumatycznym przeżyciem?
U nas były dwie cesarki, więc wspomnienia są bardzo miłe(ale wiem, że nie
zawsze takie są, szczególnie wtedy kiedy poród jest naturalny), przyjemna
muzyczka, żarty lekarzy i pielęgniarek i mąż (w zielonych spodniach, bluzie
chirurga, okrągłej czapeczce i maseczce rozśmieszjący mnie do łez)który bardzo
przejęty trzymał, maluszki na rękach w chwilę po tym jak przyszły na świat.
Uśmiecham się na samo wspomnienie

♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥