mycha231
19.03.06, 11:14
Jest mi źle.Nie mam sie komu wyżalić Ostatnio wiele złych żczy dzieje się w
moim małżeństwie.Podam przykład z dzisiejszej nocy.Nasz córka jest chora
bierze antybiotyk .Zaczęła sie dzisiaj dusić mąż mnie wyzwał że dusi sie przez
to ze jaj nosa nie zakropliłam .A nie zakropliłam bo casły dzień miała
czysty.Położyliśmy małą z nami do łóżka.Było mi niewygodnie więc usiadłam przy
łóżku na poduszce i okryłam sie kołdrą.Nie chciałam przesuwać małej żeby sie
nie obudziła.Mąż gdy to zobaczył powiedział że mnie jeb..e w łeb.Za jakis czas
mała znowu zaczęła sie dusić ja byłam akurat w łazience.A on zamiast się
podnieść i odwrócić małą posadziła ją tylko.Kied mu ja wyrwałam i zwróciłam
uwage że co robi powiedział ze mam spier...lać.Przepłakałam całą noc.On
jeszcze mnie wyzwał że czego rycze ,że całe życie tylko ryczę ,że ma mnie
dosyć, że po co sie ze mną ożenił itd.Owszem mam do niego żal że mało czasu
spędza z nami, wiem że pracuje.Kiedy zwrócę mu uwagę krzyczy że to on
utrzymuje całą rodzinę i zapie..dala całe dnie, a ja tylko mam zajmowac sie
dzieckiem.Nie brakuje nam niczego w sensie materialnym,ale co z tego...chęć
zysku przesłoniła mu wszystko.On ma do mnie żal chyba że zaszłam w ciążę i że
wzieliśmy ślub.Owszem mieliśmy sie ożenić ale za kilka lat a wyszło jak
wyszło.Uważa że rodzina go ogranicza.Kiedy ma już czas to zamiast z nami
posiedzieć wychodzi z kumplami a ja jak jakiś kołek cały czas jestem w
domu.Dobrze że mieszkam z rodzicami i mam chociaż do kogo sie odezwać.Ja
pomimo wszystko tak bardzo go kocham ,zrobiłabym dla niego wszystko.Nie
mogłabym go zostawić...jest dla mnie całym życie.
Proszę poradzcie mi jak mam sie zachować po tej dzisiejszej awanturze.Teraz go
nie ma wróci ok 13.....
Przepraszam za błędy ale jestem zdenerwowana.