do mam studentek broniących sie w tym roku:)

21.03.06, 09:47
witamsmile chciałam się spytać jak sobie radzicie, jak Wam idzie pisanie pracy
mgr? bo mój maluch tak mnie absorbuje, że póki co mam jedynie plan pracy i
wypożyczone książkiwinkczy Wam też jest chwilami ciężko, że wszyscy znajomi
teraz na zajęciach a Wy z maluszkami dzień w dzień w domuwink? pozdrawiam
    • olamortel Re: do mam studentek broniących sie w tym roku:) 21.03.06, 10:03
      studiuje zaocznie.Mam wymagającą Panią promotor która nas cisnęła i dzieki temu
      pod koniec wakacji mialam juz rozdzial teoretyczny.Obecnie zestawiam badania
      ankietowe, teoria jest sprawdzana przez promotorke i do 1 maja musze miec
      wszystko napisane do oddania do sprawdzenia, apotem to juz tylko poprawki,
      obłozenie i obrona czyli do konca czerwca.musi sie udać
    • anet81 Re: do mam studentek broniących sie w tym roku:) 21.03.06, 11:37
      ja własnie zabrałam się za pisanie. Tzn jeden rozdiał już mam - w zeszłym roku,
      zeby zaliczenie dostać trzeba było conajmniej jeden rodział przynieść. Więc 30
      stron już jest.
      Wczoraj miałam pierwszy dzień pisania- wywiozłam mojego dwuipółletniego synka
      do dziadków i próbowałam pisać. Oj, kiepsko mi to szło... Ale moze będzie
      lepiej...
      Pozdrówki!
    • antosia.mama Re: do mam studentek broniących sie w tym roku:) 21.03.06, 11:55
      Ja wprawdzie bronię tylko licencjat, ale tez mi idzie jak krew z nosa. Pierwszy
      rozdział napisałam w styczniu, jeszcze w ciąży, ale teraz Mała nie daje mi
      wielkiego pola do PO-PiSusmile) Mama ją będzie zabierała na 2h na spacer, a ja
      będę pisać. Z tym ,że ja mam jeszcze normalnie zajęcia, nie ma przerwy na
      pisanie pracy i nie jest lekko przy maluchu, oj nie jest (studiuję zaocznie).
      Ale nikt nie obiecywał, ze bedzie. Obrona w lipcu, pewno w maju trzeba oddać. A
      1 czerwca z powrotem do pracy, jak nic do lipca będe 40kg ważyć...smile)
      • madziajab Re: do mam studentek broniących sie w tym roku:) 21.03.06, 13:44
        hej ja mam 8 mc synka, jestem na etapie stosowania Usnij wreszcie- bo inaczej
        nie skoncze tej pracy, ogolnie to czasme nie chce mi sie zebrac do tego
        wsyztskiego, ale trzeba...teraz zostalo mi : ankiety i wywiaday- czyli duzo
        biegania, wiec bedzie gorzej, bo maly bedzie zostalwal z tata lub ewcia-
        przyjaciolka, ale jakos bedzie, teraz ma juz 8 mc, wiec jet duzo
        lepiej,wczensije bal sie zostawac bez mamy, pozdrawiam i 3majmy sie, damy rade!
    • slodziutka23101 Re: do mam studentek broniących sie w tym roku:) 21.03.06, 16:15
      hej w czerwcu sie bronie! Jestem mama 7.5 miesiecznego Nikosia! Do tej pory mam
      napisane 3 rozdzialy na 5! daje sobie rade! jak pisze prace wsadzam malego do
      lezaczka daje mu pelno zabawek i pisze. pozdrawiam
    • gosiula81 Re: do mam studentek broniących sie w tym roku:) 21.03.06, 17:44
      Ja to mam o tyle gorzej, że powinnam sie juz obronic w czerwcu ... tamtego
      roku! A nawet pracy nie mam napisanej. W ciazy pisac mi sie nie chcialo
      (wazylam prawie 100kg, a zeby miec jakies ksiazki musialam jezdzic do
      biblioteki prawie 40km i to busem albo autobusem, wiec sama rozumiesz. A potem
      w czerwcu urodzilam mojego skarba i juz przepadlo. Teraz odwlekam obrone z
      miesiaca na miesiac, ale najpierw musze napisac prace. Niestety tez mam
      absorbujace dziecko. O, np teraz - 10 min temu ja uspilam i juz mi wyje. Musze
      wiec isc. Pozdrawiam i powodzeniasmile
      • anet81 Re: do mam studentek broniących sie w tym roku:) 21.03.06, 21:26
        kurczę, Gosia, bierz się za to pisanie, bo kiedyś stwierdzisz, ze 5 lat studiów
        poszło na marne - nie masz magistra. No, powiedz sobie, ze musisz się w czerwcu
        obronić i koniec.
        Życzę powodzenia!
        Anet
    • agusiaa1_mama_ignasia Re: do mam studentek broniących sie w tym roku:) 21.03.06, 22:32
      do lipca napisalam 2,5 rozdzialu z planowanych czterech- właśnie w lipcu miałam
      sie bronic, ewentualnie na poczatku wrzesnia- ale moj synek spłatał figla i
      zamiast urodzić sie w wrześniu przyszedł na świat już w lipcu. od lipca do
      stycznia nie kiwnęłam nawet palcem by dokończyś tę pracę. w styczniu ostro
      wzięłam się do roboty, pisałam jak mały spał długopisem na papierze (tak było
      mi łatwiej bo ze wszystkich stron byłam zawalona książkami) a później mój
      cudowny mąż przepisywał to na komputerze, również mąż doprowadził pracę do ładu
      i złożył ją w jedną całość, zajął się też drukowaniem. pracę oddałam 27.01., od
      09.03. jestem magistrem. kiedy uczylam sie do obrony przy dziecku bardzo
      pomagali mi rodzice bo mąż był już wtedy za granicą.

      życzę wytrwałości i powodzenia.
    • ediolajar Re: do mam studentek broniących sie w tym roku:) 22.03.06, 10:59
      ja właśnie oddałam moją pracę (co prawda licencjacką) Mam 4 miesięczną córeczkę,
      która do najspokojniejszych dzieci nie należy (śpi racej na spacerkachsmile). Pracę
      pisałam od stycznia. Łatwo nie było, ale się udało, głównie dzięki pomocy męża,
      który zajmował się małą gdy ja pisałam. Wszystko można zrobić jeśli ma się choć
      trochę pomocy. życzę powodzenia!!!
    • anulkau Re: do mam studentek broniących sie w tym roku:) 22.03.06, 11:41
      Taaak, ja też bronię się w tym roku. Jeszcze nie zaczęłam pisać, ale to z powodu
      mojej pani promotor, która ciągle mnie zbywa twierdząc, że mam jeszcze duuużo
      czasu... Taaak, tylko ciekawe co będzie, jak tego czasu zrobi się bardzo mało, a
      moje 17 miesięczne dzieciątko nie da przysiąść się porządnie! Nie wiem co to będzie!
Pełna wersja