kalina81
21.03.06, 10:29
Nie wiem gdzie najlepiej taki wątek założyć, więc postanowiłam tutaj.
Jedziemy na urlop w trzy pary, jedna z nich ma dziecko, dziecko wychowywane
cudownie, grzeczne, w dodatku rodzice zdający sobie sprawę, że w razie
humorowej niedyspozycji potomka reszta urlopującego towarzystwa może nie mieć
ochoty na słuchanie wrzasków, wtedy z reguły idą sobie na spacer itd. Ogólnie
towarzystwo sprawdzone nikt się nikim nie męczy, każdy wypoczywa na maksa.
Problem w tym, że o naszych planach dowiedzielu się znajomi mający dziecko
wychowywane bezstresowo, włączające syrenę z powodu zabrania noża z łapek, lub
bez powodu, oczekujący wyrozumiałości do zachowań dziecka, typu :podejdzie i
cię uszczypnie, uderzy itd i wszyscy się cieszą, lub rzucają bez przekonania
"nie wolno". Znajomi ci ucieszyli się niezmiernie, stwierdzili, że jadą z
nami, że dzieci będą miały towarzystwo i może sie jeszcze ta grzeczność ich
dziecku udzieli. Nasze wakacyjne towarzystwo zbladło, potem zsiniało, a teraz
tylko intensywnie myśli jak powiedzieć, że nie chcemy z nimi jechać. Czy
powiedzieć o co nam chodzi? Tak szczerze to wolałabym nie, bo nie zrozumieją
absolutnie i się obrażą na amen. Wymyślić inny powód? Jaki? A może jednak dac
delikatnie do zrozumienia, że dziecko ich jest zbyt męczące? tylko jak
delikatnie coś takiego powiedzieć???
Proszę o rady poważne i te mniej poważne też

kalina