Dodaj do ulubionych

Podrywa mnie uczeń

23.03.06, 11:06
Jestem nauczycielką w liceum i ostatnio moje życie wywróciło się do góry
nogami. Jestem żoną i matką jestem też atrakcyjną, zgrabną kobietą. Faceci
zawsze się mną mocno interesowali. Ostatnio dość intensywnie "uderza" do mnie
jeden z moich uczniów. Jest on już dorosły (ma skończone 18 lat). Podrywa
mnie bardzo subelnie, zostawia mi bukieciki kwiatków na biurku, liściki.
Udaję że tego nie widzę ale chłopak ten jest bardzo atrakcyjny i kurcze już
sama nie wiem co robić. Z jednej strony dziecko i mąż, i praca, a z
drugiej.... wiosna, miłość...
Obserwuj wątek
    • kiwaczek72 Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 11:21
      Odpowiedz sama sobie, czy widzisz szansę na coś głębszego z jego strony, czy
      też chłopak jest po prostu zafascynowany Twoim ciałem. I ważne jest też to, co
      Ty sama byłabyś gotowa mu zaoferować?
    • lola211 Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 11:30
      FAscynacja nauczycielka/nauczycielem to czeste zjawisko.
      Sama jej kiedys uleglam( i bylo to obustronne), ale do nie doszlo- na szczescie-
      tak mysle z perspektywy czasuwink.Facet raczej by mnie nie zainteresował, gdyby
      nie był moim wykladowca, nawet nie był w moim typie.Poflirtowac bylo fajnie,ale
      nic wiecej.
      • kiwaczek72 Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 11:39
        No a jak sytuacja wymknie się spod kontroli? I do głosu dojdą uczucia?
        Chyba, że się od razu umówicie, że w grę wchodzi tylko niezobowiązujący seks.
        Wtedy będziesz musiała tylko zadbać, żeby nikt się o tym nie dowiedział.
        Niemniej - ryzyko istnieje zawsze. Ja bym się chyba bała.
        • mat.teacher Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 11:54
          No właśnie.
          Oni teraz wszystko nagrywają na te telefony, dyktafony. Człowiek się boi
          krzyknąć.
          Ale z drugiej strony chłopak naprawdę taki spokojny jest, dobrze się uczy,
          pochodzi z dobrej rodziny.
          Mi bardzo pochlebia to jego zainteresowanie. Chociaż nic mi nie brakuje smile
          • karina210205 Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 12:06
            dla mnie to obłęd, masz męża i dziecko!!! kobieto, każda lubi być adorowana ale
            są jakieś granice. poza tym jest bardzo duże prawdopodobieństwo że to się
            bardzo szybko wyda a wtedy możesz stracić wszystko i pracę i rodzinę. zastanów
            się czy dla chwili przyjemności zresztą nie dokońca wiadomo czy to by była
            przyjemność, warto ryzykować. Co byś zrobiła gdyby twój mąż wdał się w taki
            niewinny romansik?
          • kiwaczek72 Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 12:08
            No to wyjedźcie na weekend, wynajmijcie pokój w jakimś hoteliku...Upewnij się,
            że on nie ma dyktafonu, wyłączcie telefony.
            I wtedy możesz krzyczeć do upadłegosmile
            Aż się rozmarzyłam...
      • tojaola2 Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 13:04
        Wiesz co,też uczę w liceum,jestem mężatką,mam dzieci.Doświadczyłam podobnych
        atrakcji ze strony przystojnych uczniow,ale nie zdecydowałabym się na romans.Po
        pierwsze to dla mnie nieetyczne-póki jest uczniem,jest pod twoją
        opieką,bynajmniej nie seksualną.Po drugie,pamiętaj,że chłopak ileś lat od
        Ciebie młodszy pozostanie takim już na zawsze,obojętnie czy starzejesz się
        wolniej czy szybciej.A po trzecie-za co bedziesz mu wystawiac oceny?smile))No i w
        końcu najważniejsze-nie kochasz męża???!!!Wiosna,wiosną-taka adoracja poprawia
        samopoczucie i u mnie na tym się kończy.Pozdrawiam
        Ola
      • neon1987 Re: Podrywa mnie uczeń 25.03.06, 18:19
        hm co o tobie myślec? na pewno jesteś nie dojrzała! myśle że masz min26 lat z
        18 latkiem to gó..arz. Skok w bok z uczniem kobieto a co z twoim życiem
        rodzinnym? osoby które ci doradzają zdrade to na pewno k"Kaszaloty" co biorą co
        pod reke wleci. chyba że ty też jesteś kaszalot. Moralniak murowany do końca
        życia po takim wypadzie , mąż wczwśniej czy póżniej się dowie i przyjdzie czas
        na konsekwencje. PORADA PRYWATNA jak chcesz młode mięso to poszukaj tego poza
        szkołą , szkoła ma kształcic wychowywac. to co chcesz zrobic swiadzy o twojej
        niedojrzałości . i ty masz czelnośc nazywac się matką i żoną? to czyste
        ku.....o
      • szila_29 Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 12:53
        Jestem nauczycielką i jak dla mnie ten post-to prowokacja. Jesli nie, to po
        prostu brakuje mi słów, kalasz zawód nauczyciela. Jesteś nieodpowiedzialna, bez
        zasad moralnych, myslisz tylko o swojej przyjemnosci, nie myslisz, ze mozesz
        młodemu chlopakowi zmarnowac zycie. Martwisz się co ludzie powiedzą-oczywiscie
        na Twoj temat-a o nim nie pomyslalas??? Gdyby cos takiego mi się zdarzylo,
        porozmawialabym z chlopakiem w 4 oczy, wytłumaczyla, ze nie chcesz go zranic,
        ale Ty jestes nauczycielka, a on uczniem i tak musi zostac, ze nie zyczysz
        sobie bukiecikow itp, ze bardzo go lubisz, ale tylko jako ucznia, człowieka i
        zycz mu szczęśliwej mlodosci, znalezienia odpowiedniej w jego wieku dziewczyny
        itd
        A Ty-pomijajac fakt, ze jestes mężatką i masz dziecko-Twoje sumienie, Twoja
        sprawa-jesli masz ochotę na romans, rozejrzyj się za kims w swoim wieku, ale
        najpierw zastanow się czy warto............
        • kiwaczek72 Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 13:03
          A niby czym on ryzykuje, ja przepraszam? Dlaczego on miałby mieć zmarnowane
          życie?
          On będzie miał z tego wyłącznie dużo przyjemności, zyska nowe niezwykłe
          doświadczenie, pewno i czegoś się nauczy. Ryzyka praktycznie żadnego - no,
          chyba, że by wpadka - ale zakładam, że ona jest osobą doświadczoną i zadba o
          zabezpieczenie.
          Ona ryzykuje znacznie więcej. Ale cóż - kto nie ryzykuje...Może czasem warto,
          aby coś przeżyć...
          A może są sobie przeznaczeni? Kto wie?...
          • michalina7 Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 13:07
            Może chłopak sie w niej zakocha na zabój, nie podejmie studiów w innym mieście
            żeby nie być od "ukochanej" daleko (a np. ma spore szanse żeby być świetnym
            lekarzem, prawnikiem, ekonomistą...), pójdzie do jakiejś marnie płatnej roboty
            a pani nauczyciel dojdzie do wniosku, że jednak woli z mężem.
            • kiwaczek72 Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 13:13
              No faktycznie, teoretycznie tak, ale...Ciężko mi uwierzyć w to zakochanie na
              zabój. Coś niecoś jeszcze pamiętam z czasów wczesnej młodości - chłopcy w tym
              wieku i uczucia, i rozum mają w jednym miejscu, że tak powiemsmile
    • michalina7 Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 12:54
      Wiosna zaraz sie skonczy. Miłość? jaka miłość? to zauroczenie. Dziewczyno, masz
      męża i dziecko. Kwiatki przyjmuj, uśmiechaj się ładnie, ale daj se spokój z
      romansem. Chłopak zaraz wyjedzie na studia a Ty zostaniesz pośmiewiskiem (oby
      tylko) w liceum. Przewidujac najgorszy scenariusz - czeka Cie rozwód. Warto dla
      takiego szczeniaka?
    • adsa_21 Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 13:23
      chcesz zeby Cie ze szkoly wyrzucili??

      skoncz to natychmiast. Jestes dojrzala kobieta a chlopak pewnie zarty sobie
      robi i popisuje sie przed kolegami jak to "nauczycielka na niego leci".

      pamietam co sie dzialo w moim liceum a teraz pewnie niewiele sie zmienilo pod
      tym wzgledem.
    • sutra Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 14:17
      Zanim się na coś zdecydujesz, koniecznie przeczytaj sobie ten artykuł, jest
      niestety płatny, ale nie jest to takie drogie (2.44 zł):
      serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,3179982.html
      Nie potępiam cię, ale absolutnie nie powinnas decydować się na nic, póki jest
      on twoim uczniem. A i później mocno się zastanowić nad konsekwencjami dla was
      obojga i siłą uczuć. Jeśli okaze sie, że to naprawdę miłość - cóż... Życiorysy
      ludzi bywają bardzo różne.
    • mat.teacher Ja jeszcze ... 23.03.06, 14:55
      Ja jeszcze nic nie zrobiłam na razie. Udaję że nie zauważam go, ignoruję go
      oficjalnie. Staram się zachować zimną krew.
      Wcale nie uważam że kalam zawód nauczyciela.
      Chłopak jest dorosły, mieszkam w wojewódzkim mieście więc na studia sobie może
      chodzić ile chce. Zresztą on mieszka tylko dwa przystanki ode mnie.
      Od kilku tygodni czeka na mnie na przystanku i niby to przypadkiem jedzie tym
      samym autobusem co ja.
      Męża kocham ale romantycznie już między nami od jakiegoś czasu nie jest. Może
      lekka zazdrość by ożywiła nasz związek?
      Powtarzam że wciąż do niczego nie doszło.
      • zonka77 Re: Ja jeszcze ... 23.03.06, 15:37
        > Męża kocham ale romantycznie już między nami od jakiegoś czasu nie jest. Może
        > lekka zazdrość by ożywiła nasz związek?

        kochasz męża? I zastanawiasz się nad romansem z gó..arzem? dla podgrzania
        atmosfery? Chyba kpisz. Albo jesteś pusta i głupia albo perfidna - albo ten cały
        wątek to głupawa prowokacja. Wybacz ale jak czytam takie głupoty to mi się robi
        niedobrze.
        Po co takie kobiety wychodzą za mąż, znudzi im się i szukają gdzie by tu trochę
        seksu na wiosnę dostać bo mąż im już się znudził. Bo romantycznie nie jest. I
        będzie romantyczniej jak się puścisz Bo to o czym myślisz to zwykłe puszczanie
        się i tyle)
        Wogóle sam fakt że o tym myślisz dla mnie jest chory bo jesteś mężatką.
        Już nie wspomnę że jesteś nauczycielką a to Twój uczeń - dorosły czy nie ale uczeń.
      • sutra Re: Ja jeszcze ... 23.03.06, 18:08
        Dlatego naprawdę gorąco polecam ci ten artykuł. On jest bardzo wyważony i
        opowiada o bardzo różnych przypadkach, nie tylko o romansach nauczycielek z 15-
        latkami. Daje do myślenia, ale nie linczuje. Pozdrawiam
    • mama-nesika Życzenia dla Ciebie.... 23.03.06, 16:18
      Z okazji zbliżającego się Dnia Matki wszystkim Paniom będącym na tak, życzę doświadczenia zdrady przez męża z jakąś 18-stka, przelecenia w przyszłości syna przez napalona naluczycielkę, lub córki przez napalonego, żonatego nauczyciela i zyczyłabym Wam jeszcze, żeby wasza mamuśka koncertowo rozwaliła Wam rodzinę, z powodu romansu z uczniakiem i by potem mówili o was - ej, to córka tej nauczycielki, co sie puściła w szkole - ale na to juz niestety za późnosmile))
    • bea.bea Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 18:32
      uważam , że powinnas zostawic go na drugi rok w tej samej klasie.....
      no cóz...postaw mu p... nie dwóje...oj jedynkę...

      swoją drogą, dorosły facet...dorosła kobieta...moze byc fajnie...

      a moze jakieś korepetycje..i egzamin ustny..smile)
    • mat.teacher Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 19:48
      Dalej się zastanawiam.
      Chyba poczekam na jakiś jego bardziej zdecydowany krok.
      Na razie się przyczajam.
      A tak w ogóle...
      Tak sobie wspominam, że sama rozpoczęłam współżycie w wieku lat 16 więc myślę
      że Darek (tak nazywa się mój przystojniak) też już wie o co chodzi i jakoś
      specjalnie nie będę deprawować młodzieży. Teraz to pewnie jeszcze wcześniej
      się "seksi" niż za moich czasów. I młodzież jakoś lżej do tego podchodzi.
      Po świętach ta klasa jedzie na zieloną szkołę. Może pojadę jako opiekunka??
          • psylwia Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 21:19
            To , że dopuszczasz do siebie w ogóle taką myśl- jest już nieetyczne. Jeśli to
            zrobisz to z pewnością wszyscy się o tym dowiedzą , jeli już nie wiedzą , że
            coś się dzieje. U mnie w pracy był taki przypadek- dziewczyna bardzo szybko
            straciła pracę, tylko odbyło się to pocichu , bo dla nikogo taki rozgłos nie
            byłby dobry.
            Serio myślisz , że Twój mąż będzie tylko trochę zazdrosny i to polepszy wasze
            stosunki?Gdybym dowiedziała się , że mój mąż ma romans z uczennicą , to na
            pewno nie poprwiłoby to naszych relacji.(a wręcz odwrotnie)
            Ja porozmawiałabym z chlopakiem - powiedziała , że nie życze sobie liścików i
            kwiatów, traktowała go oficjalnie i starała się ograniczyć kontakt do minimum.
    • kiniozaur Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 21:38
      Ty walnięta jakaś jesteś??? A wzory moralności to od Urbana z "Nie"
      czerpiesz??? Boszeee , jeśli to podpucha , to idiotyczna. Ale jeśli prwada -
      to koniec...Nie dość ze w szkołach kradną , chleją , ćpają , piep...ą się po
      szatniach i kiblach, leją się , to jeszcze "grono nauczycielskie" jest
      wyposażone w taki "kwiatek" jak Ty...Obrzydliwość.
        • pampeliszka Moze i podpucha 23.03.06, 21:50
          ale takie rzeczy sie dzieją. Moja znajoma zaczela uczyc w LO, kiedy była na
          ostatnim roku studiow i zaczal ja podrywac uczen z IV klasy. I ona sie dała
          poderwac, do tego stopnia, ze zaszła z nim w ciąze (nie wiem, czy o
          antykoncepcji nie słyszeli)i sie pobrali. On nie poszedl na studia tylko do
          pracy i miał coraz bardziej dosc. Zaczął ją tłuc, a kiedy wyszła z dzieckiem ze
          szpitala, się nad nią znęcał i teksty, ze mu zycie zmarnowała, były ciągle. No i
          sie rozwiedli, na szczescie nie była matka-męczennica.
          Gdyby nie to dziecko, to moze byłaby fajna przygoda...
    • kawka74 Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 21:53
      mam lepszy pomysł - poczekaj, aż ciacho skończy szkołę, i do roboty. Tylko
      musisz podtrzymywać płomień miłości jeszcze te parę miesięcy, ale powinnaś i
      tak wyjść na plus smile
        • przepio Re: Podrywa mnie uczeń 23.03.06, 23:55
          Uwazaj- parę temu miałam sytuację,że zakochał się we mnie mój wychowanek z
          internatu. Mnie się to podobało -młody przystojny chłopak nie widział świata
          poza mną. Rozmowa z jego matką- bardzo mądrą kobietą- otworzyła mi oczy na to
          co się dzieję i co może się stać. Pojawiła się możliwość przejścia do szkoły-on
          nie był jej uczniem- i to zrobiłam. Po roku spotkaliśmy się na studniówce, na
          którą przyszedł jako osoba towarzysząca. Tańczyliśmy, a on mi powiedział,że był
          bliski obłędu i sam nie wiedział jak z tego wybrnąć. Chłopaki ( dzieci???) w
          tym wieku są naprawdę nieobliczalni i wbrew pozorom bardzo łatwo ich zranić.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka