Jak dopieracie ubranka pobrudzone jedzeniem?

23.03.06, 12:58
Mam niezły problem z dopraniem ubranek i śliniaków po zupkach i deserkach.
Próbowałam już namaczać w Ace a potem prać w pralce w proszku dla dorosłych a
póxniej w proszku dla dzieci, ale nic to nie pomaga, plamy z marchewki,
jabłek i innych obiadkowych zestawów nie chcą się spierać. Może któras z Was
ma wypróbowany sposób. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • aniasek Re: Jak dopieracie ubranka pobrudzone jedzeniem? 23.03.06, 13:13
      Tylko namydlanie mydłem (lepiej dla dorosłych), miejsc poplamionych. Schodzi od
      razu, potem uprać w proszku dla dzieci. Ace wg mnie tylko niszczy ubrania.
      Powodzenia, Ania
      • kasia99332 Re: Jak dopieracie ubranka pobrudzone jedzeniem? 23.03.06, 14:19
        Bo oczywiście nie prałam w Ace, tylko w Vanishu do kolorów, pomyliłam nazwy
        pisząc tego posta. A za podpowiedź bardzo dziękuję.
        • shady27 Re: Jak dopieracie ubranka pobrudzone jedzeniem? 23.03.06, 15:05
          wedlug mnie AcE nie niszczy wcale ubran bo trzeba wiedziec ile wlac, a Vanish to dla mnie pomylka, a jak widze ich reklame zbiera mi sie na mdlosci....mam ochote rzucac meisem wink
    • iza9919 Re: Jak dopieracie ubranka pobrudzone jedzeniem? 23.03.06, 14:23
      bardzo dobry temat, ja też bym chciała wiedzieć jak dopierać rzeczy maluszka.
      Nie mogę doprać plamy z jagód i banana.
    • edyta34s Re: Jak dopieracie ubranka pobrudzone jedzeniem? 23.03.06, 14:38
      siem się nie przejmuję,bo to tylko do jedzenia zakładam,więc nie staram się go
      doprać na siłę,ale co do ubranek to używam przed każdym praniem takiego
      najtańszego jaki widziałam kupionego w Biedronce odplamiacza-nazywa się
      Spotless.Przed praniem nalewam na plamy ten specyfik ,lekko pocieram i wrzucam
      do pralki i wszystkie plamy pięknie schodzą.
    • shady27 Re: Jak dopieracie ubranka pobrudzone jedzeniem? 23.03.06, 15:04
      mam prosty sposob, poprostu nie dopuscic do ubrudzenia...wiadomo ze to nierealne wiec moj synek ma jedne ciuszki takie w ktore go ubieram do ejdzenia...jak sie juz uswinia na maxa wyrzuce je, bo marchewka nie zejdzie z ladnych ciuszkow i pozniej sa same plamy blee
Pełna wersja