Niemiłe zaskoczenie w przedszkolu...

24.03.06, 13:47
Słuchajcie,chce zapisać syna 3,5 letniego od września
do przedszkola. Poszlam tam dzisiaj,rozmawiam z panią,
ale kątem oka obserwuję leżakujące dzieci...
Kołderki to koce złożone na dwie części,obleczone
"białymi" poszwami (jak w szpitalu takie sprane).
Dodatkowo pani mnie informuje,że nie ma możliwości
przychodzenia z dzieckiem w sierpniu,żeby się zaklimatyzowało,
tylko po prostu przyprowadzam je 1 wrzesnia,całuję klamkę
i wracam za 9 godzin!!!
Syn był do tej pory ze mną,nie wiem jak przeżyje
tak nagły zwrot akcji,jest dość wrażliwy.

Jak to było u was?Co robić?
    • oxygen100 Re: Niemiłe zaskoczenie w przedszkolu... 24.03.06, 13:51
      ja rzygalam przez 4 miesiace CODZIENNIE i rodzice w koncu zabrali mnie z
      przedszkola. Tez w najmlodszej grupie. Do dzis to pamietam i bylo niefajnie. Do
      przedszkola zaczelam chodzic jak bialy czlowiek gdy skonczylam 5 lat. Masz
      jakas alternatywe?? Np. inne przedszkole w poblizu??
    • be.em Re: Niemiłe zaskoczenie w przedszkolu... 24.03.06, 13:51
      wybrać inne przedszkolesmile
    • karambol45 Re: Niemiłe zaskoczenie w przedszkolu... 24.03.06, 13:57
      chyba lepiej zmień przedszole
      myślę że dziecku potrzebny jest czas zapoznanie się z nowym miejscem zabawkami
      panią itd.
      a tak w ogóle to dziwi mnie taka postawa przedszkola czyżby to było jedyne
      przedszkole w tym mieście?
      • mamakubusia10 Re: Niemiłe zaskoczenie w przedszkolu... 24.03.06, 14:02
        Ja też popieram temat zmiany przedszkola, ale.....
        Nie rozumiem tego?
        "Syn był do tej pory ze mną,nie wiem jak przeżyje
        tak nagły zwrot akcji,jest dość wrażliwy"

        Nie ma nigdzie w pobliżu zajęć dla maluchów. Może warto posłać go, a wtedy
        przedszkole nie będzie takim szokiem.
    • bea.bea Re: Niemiłe zaskoczenie w przedszkolu... 24.03.06, 13:58
      uwazam , ze powinnas rozejżec sie za innym przedszkolem....
      w przedszkolu do którego chodzi mój syn ,,,,,i tym do którego mam zamiar go
      przenieśc nie ma najmniejszego problemu by rodzic przyprowadził dziecko
      wczesniej....z zostawaniem z nim to róznie...nie na cały dzień...bo przeciez to
      kłopot, gdyby wszyscy chceli zostać...ale zostawić na godzinkę i posiedzieć pod
      drzwiami nie ma problemu....przeciez dziecko powinno się zaaklimatyzowac...

      prywatnie poecam ci tez taką forme,,,,kiedy będzie juz ciepło, pchodzic z
      dzieckiem na przedszkolny plac zabaw....zwykle obecnośc rodzica wtedy jest mniej
      kłopotliwa, a dzecko powoli się przyzwyczaja...moze o tym porozmawiaj z pania
      dyrektor...

      jednak rozglądałabym się za inna placówką..
    • ethomas Re: Niemiłe zaskoczenie w przedszkolu... 24.03.06, 14:10
      (sorry nie mam polskich znakow)

      dokladnie zmienic przedszkole
      u nas tydzien maly chodzil na godzinke,w nasepnym tygodniu w kazdy dzien
      wydluzalismy pobyt o 20 minut pol godzinki i po dwoch tygodniach nie bylo
      problemu

      poszukaj... to naprawde nie wyjatek fajne predszkole
    • weronikarb Re: Niemiłe zaskoczenie w przedszkolu... 24.03.06, 14:14
      Kuleczka to i tak masz mały problem.
      Tu gdzie ja mieszkam jest 1 przedszkole. Ostatnio powiedzialam teściowej że
      chciałabym aby mi pzowoliły pochodzic z małym np. w czerwcu na plac zabaw do
      dzieci, troche na zajęcia aby siei przyzwyczaił. Teściowa popatrzyła na mnie
      jak na warjatke która spadła co najmniej z kosmosu. Powiedziala ze to
      niemożliwe, wychowawczynie sie nie zgodzą, bo niech mu sie coś stanie, albo
      niech skrzywdzi inne dziecko to będą kłopoty. I że ja wymyślam dziecko
      zaprowadza się i zostawia, pare dni i sie nauczy.

      Mam pietra, boję się września jak ognia sad
    • jusytka Ja zaprowadziłam synka za pierwszym razem tylko .. 24.03.06, 14:14
      Ja zaprowadziłam synka za pierwszym razem tylko na kilka godzin, nikt cię
      przecież nie zmusi by był tam aż 9 godz. To niewątpliwie stras dla każdego
      dziecka i jego rodziców. Adaptacja jest ważna, skoro pani dyrektor nie
      przewiduje takich adaptacyjnych dni to może zgodzi sie by twoje dziecko pobawiło
      się z innymi dziećmi na przedszkolnym podwórku? Moze będziecie mogli wziąć
      udział w pikniku z okazji Dnia Dziecka? itp
    • aleksandrynka Re: Niemiłe zaskoczenie w przedszkolu... 24.03.06, 15:18
      Jak to było u was?Co robić?

      u nas jeszcze nic nie było, bo my też na wrzesień się szykujemy. Póki co
      złożyłam podanie, wiem, że są zajęcia adaptacyjne, ale o szczegółach będzie po
      wywieszeniu list.
      A co robić?
      Nie wiem, jak Ty, ja bym na pewno na to nie pozwoliła. Instytucja nie będzie
      decydować o tak ważnych sprawach, jak samopoczucie mojego dziecka, "bo tak".
      Jeśli nstytucji brakuje wiedzy o rozwoju i potrzebach trzylatków, o
      specyficznej sytuacji przejścia z domu do przedszkola, o adaptacji, integracji,
      jeśli jest niewrażliwa na to, co się dzieje w małych dzieciach, to ja tej
      instytucji mówię NIE.
      A ja radykalna jestem dość w podejściu do tych spraw...
    • lola211 Re: Niemiłe zaskoczenie w przedszkolu... 24.03.06, 15:27
      JA swoja córke po prostu zaprowadzilam i juz.Zadnych wczesniejszych
      przygotowan, oswajania nie bylo.I zaden problem sie nie pojawil.Miala wowczas 4
      lata.
      • michalamama Re: Niemiłe zaskoczenie w przedszkolu... 24.03.06, 15:38
        Oczywiście każde dziecko reaguje inaczej, ale u nas problem powstał dopiero
        wtedy, gdy syn zobaczył, że inne dzieci sie awanturują.
        Całe wakacje czekał na przedszkole z wypiekami na twarzy, liczył dni w
        kalendarzu itp. Opowiadaliśmy o tym, jak będzie wyglądał dzień, że Pani bedzie
        ustalać zasady, że będą inne, nowe dzieci itd.
        I poszedł, został, dobrze się bawił. Przez pierwsze dwa dni był odbierany
        wcześniej, przed leżakowaniem. Potem już na "pełen etat" - bo tak się chodzi do
        przedszkola i tyle smile Zaczął jak miał 3,5 roku.
    • agn Re: Niemiłe zaskoczenie w przedszkolu... 25.03.06, 07:28
      U nas nie było dni adaptacyjnych w sierpniu. Mimo to przedszkole jest naprawdę fajne. Pani dyrektor na zebraniu wyraźnie podkreśliła że przedszkole jest zawsze otwarte dla rodziców. Na początku września po prostuy byliśmy z dzieckiem, najpierw z nim, potem obok, nie wbyło z tym problemu. 2 godziny byliśmy z dzieckiem, potem zosatwialiśmy je na trochę samo i odbieraliśmy. Tak przez kilka pierwszych dni.
      • gabi683 Re: Niemiłe zaskoczenie w przedszkolu... 25.03.06, 07:39
        W pedszkolu do którego chodziła Nasza OLa ,nie było przymusu sania smileA poszewki
        kazdy z rodziców przynosił do przeszkola bo tak sie umówiliśmy z Dri nie było z
        tym zadnego problemy.Dni adaptacyjne w przeszkolu były caly tydzień smile
Pełna wersja