mamakubusia10
24.03.06, 13:57
Cześć.
Być może część z Was mnie skrytykuje, jaka to jestem świnia. Może
rzeczywiście to nieładnie, ale taką podjęłam decyzję i już.
Mam tylko problem z wprowadzeniem jej w życie.
Otórz mam dwójkę dzieci różnej płci i sporo ładnie zachowanych ubranek.
Siostra mojego męża pracuje nad dzidzią i ma smaczka na ciuszki po naszych
dzieciach.
Problem w tym, że ja nie chcę ich oddawać (nie wykluczam, że może kiedyś
będzie jeszcze jedno dzieciątko u nas), to w końcu ubranka moich dzieci,
jestem z nimi trochę nawet emocjonalnie związana.
W grę nie wchodzi też pożyczenie, bo to straszne flejtuchy i stan w jakim
odzyskałabym je kwalifikowałby je na szmaty do samochodu.
I teraz pytanie do Was. Nie mogę przecież powiedzieć jej, że jest dla mnie
arcyflejtuchem, no a nie zamierzam ich oddać.
Jak jej to powiedzieć? Nie jesteśmy za bardzo zaprzyjaźnione, więc szczera
rozmowa nie wchodzi w grę.
Macie może jakieś sugestie?
pozdrawiam
aga