Jak odmówić ubranek po dzieciach ??????????

24.03.06, 13:57
Cześć.
Być może część z Was mnie skrytykuje, jaka to jestem świnia. Może
rzeczywiście to nieładnie, ale taką podjęłam decyzję i już.
Mam tylko problem z wprowadzeniem jej w życie.
Otórz mam dwójkę dzieci różnej płci i sporo ładnie zachowanych ubranek.
Siostra mojego męża pracuje nad dzidzią i ma smaczka na ciuszki po naszych
dzieciach.
Problem w tym, że ja nie chcę ich oddawać (nie wykluczam, że może kiedyś
będzie jeszcze jedno dzieciątko u nas), to w końcu ubranka moich dzieci,
jestem z nimi trochę nawet emocjonalnie związana.
W grę nie wchodzi też pożyczenie, bo to straszne flejtuchy i stan w jakim
odzyskałabym je kwalifikowałby je na szmaty do samochodu.

I teraz pytanie do Was. Nie mogę przecież powiedzieć jej, że jest dla mnie
arcyflejtuchem, no a nie zamierzam ich oddać.
Jak jej to powiedzieć? Nie jesteśmy za bardzo zaprzyjaźnione, więc szczera
rozmowa nie wchodzi w grę.
Macie może jakieś sugestie?

pozdrawiam
aga
    • aneta76 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 14:00
      Powiedz po prostu ze myslicie o jeszcze jednym bobasku i chcesz zostawic sobie
      ubranka na nie, zeby nie musiec wszytskigo kupowac od nowa. I tyle nie tlumacz
      sie za bardzo, bo w koncu to Twoje ubranka i Twoja sprawa co z nimi zrobiszwink
      • mamakubusia10 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 14:03
        A jak poprosi o pożyczenie??
        • buanitka Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 14:04
          powiedz, że już je komuś pożyczyłaś
        • aneta76 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 14:13
          Jak poprosi o pozyczenie, to powiedz, ze ubranka na dzieciach sie tak bardzo
          niszcza (jako przyklad podaj swoje dzieci, to sie nie obrazi), ze wolalabys nie
          pozyczac, bo pozniej bedziesz musiala nowe kupowac dla nastepnego dzieciaczka.
          Zreszta taka jest prawda, ze ubranka kupowane jako "wyjsciowe" na pierwsze
          dziecko sa raczej "na codzien" dla nastepnego. A jak ktos drugi raz uzywa
          tych "na codzien" to nastepnie nadaja sie raczej "na smietnik" a nie do
          przekazania dalej.
          Ostatnio moja sasiadka mnie zdziwila, ze myslala o oddaniu ubranek, ktore jej
          dalam po mojej corce. Jakbym chciala je miec to na pewno bym ich nie dala
          innemu dziecku, bo wiadomo w jakim stanie wroca...
          • kalina_p Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 14:17
            a wiesz, że ja dostalam od przyjaciółki ubranka po jej siostreznicy i synku,
            uzywałam (mala uzywała, hehe) i oddałam z powrotem. wiadomo - częśc sie
            zniszczy, no ale bez przesady, kilka par spiochów dziecko ma na sobie z 5 razy w
            sumie, a pranie ubrankom donrej jakosci nie szkodzi.
            Przyjaciółka odebrala ubranka i trzyma dla swojego drugiego.
            • aneta76 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 14:29
              Nie no pewnie, ze masz racje, ze nie wszystki ubranka nadaja sie
              do "dwukrotnego" uzycia. Czesc ubranek sie zniszczy, te ubierane zaledwie kilka
              razy sie nie zniszcza. Ale ja nie chcialbym dawac sasiadce ubranek i codziennie
              ogladac jej maluszka patrzac czy oby za czesto w moich ubrankach nie chodzi i
              czy przypadkiem na najlepsze nie wyleje sloiczka z marchewka. Dlatego uwazam,
              ze jak juz daje ubranka to niewazne co sie z nimi stanie. Dziecko to dziecko.
              czasem sie potknie i dziure zrobi na kolankach. I dlatego tez nie dalabym
              ubranek po moim dziecku jakbym chciala miec jeszcze jedno i nie kupowac
              nowych...
              • kalina_p Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 15:28
                no jesli tak sie podchodzi, to pewnie, że lepije nie dawac. U nas bylo to na
                zasadzie - macie, uzywajcie, niszczcie, a jak sie cos uchowa, to fajnie, może
                sie jeszcze przyda. Zero strasu, ze sie popalmi czy cos...najwyzej pójdzie na
                szmatki i tyle. A uchowało sie sporo, o dziwo!
                • aneta76 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 15:35
                  No ale mam wrazenie, ze Twoje podejscie jest podobne do mojego. Daje ubranka
                  nie liczac ze sasiadka bedzie stawala na glowie, zeby je uchowac. Poniewaz mi
                  na nich nie zalezy wiec jak cos sie uchowa to niech "poda dalej". Ale jakby mi
                  zalezalo tak jak autorce tego watku, zeby moje mlodsze dziecko chodzilo w tych
                  ubrankach (z roznych powodow - sentymentalnych czy finansowych - niewazne) to
                  bym nie dala ubranek innemu dziecku, bo jest duza szansa, ze wiekszosc wroci do
                  mnie jako szmatki nie nadajace sie do wyjsciowego ubrania dziecka. I wtedy
                  stanelabym przed faktem kupienia nowych ubranek, albo skombinowania innych
                  starych.
      • lakie Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 14:06
        właśnie, powiedz że myślicie nad jeszcze jednym maluchem smile

        lakie.bobasy.pl
        GG 1930647 smile Mam już WIZYTÓWKĘ!!! smile
      • kamila862 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 31.03.06, 13:03
        ale jak to ? ona sama cie o nie poprosila?
        to moim zdaniem brak wychowania!
    • ewelsia Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 14:05
      witam.
      skoro nie jesteście zbyt zaprzyjaźnione, to właśnie szczerość jest najlepszym
      rozwiązaniem. Po prostu powiedzieć, że na razie nie pożyczysz/oddasz, bo
      ubranka mogą Ci się przydać.Nie miej żadnych wyrzutów, a już na pewno nie
      jesteś żadną świnią. Ja mam takie samo podejście , na razie mam jedynaka, ale
      ciuszki zbieram i chowam, niewiem, czy kiedykolwiek będę mogła się z nimi
      rozstać. Jestem strasznie sentymentalna.
      pozdrawiam,Ewelina
    • justiniano Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 14:06
      Poprostu, że planujesz mieć jeszcze jedno dziecko i nie oddajesz na razie
      ubranek. W sumie nawet jeśli to nie prawda to możesz je posprzedawać na allegro
      i troche kasy wpadnie! Jeżeli oczywiście jej nie lubisz i nie chcesz dać. Ja
      swoich też nie oddałam nikomu, bo od razu mówiłam kolezankom, że ubranka to ja
      trzymam dla drugiej dzidzi i tyle.
      Albo powiedź, że większą część już oddałaś koleżance np. z pracy i zostało Ci
      kilka, ale chcesz je zostawić, bo jakoś tak jesteś z nimi emocjonalnie związana
      i tyle.Nic na siłę, skoro nie chcesz to nie oddawaj, myślę, że jak powiesz, że
      większą część oddałaś, bo np. myślałaś, że ona to bedzie chciała wszystko nowe
      i już!
      ja się takimi rzeczami nie przejmuje!
      Np. matę edukacyjną, fotelik chicco i inne sprzedałam na allegro, a mogłam
      oddać koleżance, ale chociaż trochę kasy mi się zwróciło.
      Jest jeszcze inne wyjście uszykuj kilka ubranek i jej daj, powiedź że to
      najładniejsze jakie ci zostały, bo resze juz oddałaśno i niestety tylko tyle
      możesz jej dać!
    • moofka Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 14:09
      ja bym zrobila tak, zeby wilk byl syty i owca cala
      przygotowalabym paczuszke z rzeczami, ktorych nie jest szkoda
      w koncu to tylko szmaty, nie przesadzajmy, siostrzencowi meza bym nie zalowala
      a naprawde wyjatkowe okazy zachowala dla nastepnego
      chyba nie bedzie tak bezczelna, zeby dostawszy juz ubranka pytac gdzie reszta
      jesli nawet, powiesz wprost, ze innych nie chcesz oddac i po sprawie
      • mamakubusia10 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 14:17
        Bardzo Wam wszystkim dziękuję. Ja też nie chciałabym się tym specjalnie
        przejmować, choć jakoś to mnie marmoli.
        Temat, że oddałam nie wypali, bo wszystkie kartony stoją na strychu u moich
        teściów - gdzie zresztą i ona mieszka.
        Temat przyszłej dzidzi jest półśrodkiem, bo nietakt mojej szwagierki napewno
        skłoni ją do pytania czy nie mogę pożyczyć - przecież jeszcze nie mamy tego
        trzeciego.
        Poza tym dochodzi mój mąż, który tak został wychowany, że trzeba się opiekaować
        młodszą siostrą i jej pomagać itd (pochwalam, ale bez przesady) i napewno będą
        awantury, że "można ludziom pomóc, a jak taka wredna".
        Naprawdę potrzebuje mocnego argumentu.

        pozdrawiam Was kochane.
        • ibulka Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 14:22
          Potrzebujesz tych ubranek, bo chcesz mieć jeszcze jedno dziecko wink) Albo z
          grubej rury - nie pożyczysz, bo ubrań się nie pożycza - mogą zostać zniszczone,
          trwale poplamione itd. No i jesteś sentymentalna wink)

          Ja mam wszystkie ubranka, w których chodziły moje dzieciaczki kiedyś... smile)
        • siasiuszek Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 14:24
          Ja powiedziałam ze nie pożyczę, bo trzymam dla mojej siostry, która może już za
          niedługo będzie się starać o dziecko. I trzymam też dla swojego dziecka. Raczej
          nie było problemów.
          I to jest właściwie prawda. Szczególnie ze na razie nie mam dużo pieniędzy i w
          razie drugiego dziecka to dużo wydatków związanych z ubrankami by mi odpadło. A
          prawda jest taka ze jak się pożyczy to nawet jak dziecko nie zniczy, co przy
          dzieciach jest normalne to rozciągną się lub zmechacą w praniu. Zresztą nie
          rozumiem takiego obowiązku.
          • karina210205 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 14:36
            Ja ubranka po małym pożyczyłam koleżance a teraz siostrze. sama dużo dostałam
            więc wiem jaka to jest pomoc materialna ale z drugiej strony mogę liczyć też na
            ich pomoc gdy już będę miała drugiego dzidziusia. na Twoim miejscu spakowałabym
            trochę ubranek tych których najmniej Ci żal a resztę zabrała od teściów. I
            powiedziała że pożyczyłaś komuś innemu albo że po prostu chcesz aby zostały dla
            Twojego dziecka.
            • mamakubusia10 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 14:53
              Jeszcze raz wielkie dzięki.
              Powiem tak jak poradziłyście. Trzymajcie za mnie kciuki, bo baba jest strasznie
              namolna, a u mnie z asertywnością i omawianiem różnie bywa.

              całuski
              aga
              • moofka Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 14:56
                Trzymajcie za mnie kciuki, bo baba jest strasznie
                >
                > namolna, a u mnie z asertywnością i omawianiem różnie bywa.
                >
                _________________
                ale spojrz z drugiej strony
                ta namolna baba to siostra twojego meza
                te nieszczesne spioszki bylyby dla jego ewenetualengo siostrzenca
                to naprawde bardzo bliska rodzina
                nie mowie wszystko, ale naptrawde po dwojce dzieci nie masz nic co moglabys jej
                tak zwyczajnie ze szczerego serca przekazac?
                • mamakubusia10 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 15:07
                  moofka napisała:

                  > Trzymajcie za mnie kciuki, bo baba jest strasznie
                  > >
                  > > namolna, a u mnie z asertywnością i omawianiem różnie bywa.
                  > >
                  > _________________
                  > ale spojrz z drugiej strony
                  > ta namolna baba to siostra twojego meza
                  > te nieszczesne spioszki bylyby dla jego ewenetualengo siostrzenca
                  > to naprawde bardzo bliska rodzina
                  > nie mowie wszystko, ale naptrawde po dwojce dzieci nie masz nic co moglabys
                  jej
                  >
                  > tak zwyczajnie ze szczerego serca przekazac?

                  Mam, moofko, mam.
                  Też o tym myślałam. Sęk w tym, że ona dość dobrze orientuje się w ubraniach
                  moich dzieci i co? Mam jej dać te kiepskie (które zazwyczaj porożciągały się w
                  praniu) a zostawić firmówki, o które dbałam, pielęgnowałam, żeby nie sprać
                  itd... mam je zostawić???
                  To chyba zaostrzy nasze stosunki. Po to, żeby słuchać potem, że dałam jej same
                  szmaty. To wyrachowany człowiek i chodzi jej właśnie o te fajniejsze.
                  Jak już pisałam, chętnie bym je pożyczyła, ale jak patrze jak oni dbają o swoje
                  i cudze rzeczy to żal mnie łapie za serducho.
                  I naprawdę chętnie widziałaby siostrzeńca lu siostrzenicę w naszych ciuszkach,
                  ale wiem że one już do mnie nie wrócą.

                  papa
                  • moofka Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 15:12
                    no co ty, przeciez jak ktos za friko dostaje to chyba nie weszy ze lepsze by
                    mogl, tylko cieszy sie ze dostal co dostal
                    szczerze wtedy powiesz, ze dajesz to co mozesz dac i sie nie tlumaczysz
                    a jesli nie chce tych to i te zabierasz smile
                    • mamakubusia10 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 15:13
                      moofka napisała:

                      > no co ty, przeciez jak ktos za friko dostaje to chyba nie weszy ze lepsze by
                      > mogl, tylko cieszy sie ze dostal co dostal
                      > szczerze wtedy powiesz, ze dajesz to co mozesz dac i sie nie tlumaczysz
                      > a jesli nie chce tych to i te zabierasz smile

                      Niby masz Świętą rację, ale to jednak w rzeczywistości trochę inaczej wygląda.
                      To taki dziwny typ człowieka......

                      aga
                    • tojaa33 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 25.03.06, 00:37
                      moofka napisała:

                      > no co ty, przeciez jak ktos za friko dostaje to chyba nie weszy ze lepsze by
                      > mogl, tylko cieszy sie ze dostal co dostal

                      wnioskuję ,że słabo znasz się na ludziach,albo taka naiwna jesteś
                  • iwoniaw Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 15:13
                    Wiesz, jeśli ci ma być szkoda tych ubrań, za każdym razem, jak zobaczysz, że nie
                    są szanowane, masz się denerwować, a w dodatku ma to być dla ciebie odczuwalna
                    strata materialna, to po pierwsze zabierz te ubranka od teściów. A potem, jeśli
                    nie chcesz ich dać szwagierce, sama nic nie proponuj, a jak się bezpośrednio
                    upomni, powiedz, że pożyczyłaś koleżance, która _bardzo dba_ o nie, bo jeszcze
                    na kolejne dzieci chcesz je dostać z powrotem.
                    Ale jeśli nie jest to duża strata, to odłóż kilka ulubionych, a pozostałe je daj
                    - z zastrzeżeniem, że do zwrotu, ale z założeniem własnym, iż więcej ich nie
                    ujrzysz. Najwyżej się miło zdziwisz.
        • aleksandrynka Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 15:06
          > Naprawdę potrzebuje mocnego argumentu.

          a czy nie wystarczy powiedzieć - przykro mi, ale nie pozyczę? Myślisz, że
          dopytywałaby się o przyczyny? Po prostu nie chcesz, masz prawo i koniec. To nie
          świadczy o Tobie źle, a jeśli ktoś myśli inaczej to... niech myśli, tym
          bardziej utwierdziłoby Cię to w przekonaniu, że dobrze zrobiłaś smile

          Wiesz, ja jakiś czas temu, częściowo wbrew sobie pożyczyłam trochę ubranek
          obcej osobie. To skomplikowane, dlaczego tak postąpiłam. Ponieważ zależało mi
          na tych ciuchach zaznaczyłam (wszystko odbywało się przez pośrednika), że są do
          zwrotu, jak dziecko wyrośnie. Spisałam te rzeczy, zasady zostały zaakceptowane.
          I co? Dostawałam je w ratach nieusprawiedliwionych rozwojem i wzrostem tamtego
          malucha, upominałam się o resztę kilkakrotnie, aż dowiedziałam się, że części
          ta dziewczyna nie ma i nie wie, co się z nimi stało.
          Dostałam nauczkę, na własne zyczenie. Mogłam nie pozyczać i problemu by nie
          było. A tak - ja mam niesmak, pośrednik poczucie winy, natomiast tamta osoba
          chyba w ogóle nie widzi problemu. Ja rozumiem, jakby ze 2 rzeczy zgubiła,
          zniszczyła, cokolwiek. Ale 8?
          Teraz się z siebie po prostu śmieję i wiem, że nigdy już nie zrobię czegoś
          podobnego wbrew sobie. Po co mi nerwy i poczucie straty.
          • mamakubusia10 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 15:12
            aleksandrynka napisała:
            a czy nie wystarczy powiedzieć - przykro mi, ale nie pozyczę? Myślisz, że
            dopytywałaby się o przyczyny? Po prostu nie chcesz, masz prawo i koniec. To nie
            świadczy o Tobie źle, a jeśli ktoś myśli inaczej to... niech myśli, tym
            bardziej utwierdziłoby Cię to w przekonaniu, że dobrze zrobiłaś smile

            Myślę, a nawet jestem pewna, że temat będzie drążony, poruszany przy teściach,
            przy świętach, bo poprostu ją znam.
            Ostatnio zmieniłam pracę i tak drążyła temat mojej pensji, tak przepytywała
            mnie na różne sposoby i w różnych sytuacjach, że w końcu dopieła swego.
            Obiecałam jej kojec, foteliki samochodowe, leżaczek, maty, karuzelę nad
            łóżeczko i inne tego typu rzeczy.
            I może to był mój błąd. Daj palec....to mało.

            pozdrowionka
            • aleksandrynka Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 15:25
              > Ostatnio zmieniłam pracę i tak drążyła temat mojej pensji, tak przepytywała
              > mnie na różne sposoby i w różnych sytuacjach, że w końcu dopieła swego.

              No to bardzo źle, że dajesz się tak wkręcać. Musisz popracować nad taktyką smile
              Polecam technikę zdartej płyty, tylko musisz być baaardzo wytrwała, równie
              bardzo jak ona smile
              Jeśli nie wiesz, na czym to polega, to podpowiadam:
              - Słuchaj, ile Ty zarabiasz?
              - wiesz, nie rozmawiam o moich pieniądzach
              ....
              - a ile ty właściwie zarabiasz?
              - mówiłam już, nie rozmawiam o moich zarobkach
              ...
              - Zośka na takim stanowisku jak twoje zarabia 100000, a jak u ciebie?
              - Gosiu, nie pytaj mnie o to, bo i tak nie odpowiem
              - ale dlaczego?
              - nie chcę o tym rozmawiać
              ...
              i tak dalej. Oczywiście wymaga to cierpliwści i samozaparcia oraz trzymania
              nerów na wodzy, ale to dobra taktyka. Zawsze, ilekroć zostaniesz zaskoczona tym
              samym pytaniem otwórz w głowie gotową klapkę z odpowiedzią na nie. Ile można w
              ten sam sposób rozmawiać o jednej rzeczy? smile
            • przeciwcialo Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 26.03.06, 15:41
              Zabieraj co mozesz z tego strychu póki czas bo sama sie obsłuzy. Chyba uznała
              że skoro tyle dałaś to dasz reszte.
    • mieszkowamama Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 15:25
      Daj jej kilka tych najgorszych z najładniejszych, a resztę powiedz, że
      pożyczyłaś koleżankom i wątpisz, że wrócą do Ciebie w stanie używalności.
      Powodzenia w kłamczuszkowaniu wink
    • lola211 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 15:39
      Ja bym pozyczyla klka sztuk tych najmniejszych- przeciez nie trzeba od razu
      dawac takich na polroczne dziecko- i odebrala, gdy dziecko wyrosnie.Nastepnie
      staranny przeglad i jesli rzeczywiscie ciuszki bylyby zaniedbane to mialabym
      argument- nie pozycze wiecej, bo ciuszki wracaja w zlym stanie.Odzalowalabym po
      prostu kilka sztuk i juz.A moze byc i tak, ze wroca w stanie jak nalezy.
      Ona z pewnoscia nie pamieta wszystkich ciuszkow jakie nosily Twoje dzieci, te
      najlepsze bym ze strychu zabrala, by slad po nich zaginal.Do czasu, az urodzisz
      swoje kolejne.
      • aleksandrynka Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 16:53
        pomysł jest dość dobry, tylko moje doświadczenie jest takie, że u noworodka
        ubranka się nie niszczą, bo dziecko szybko wyrasta i poza tym nie je marchewki,
        nie pije soczków... Co z tego, że te malutkie wrócą we względnie dobrym stanie,
        skoro nastęne ubranka przypadną akurat na czas wprowadzania stałych pokarmów smile
        Jeśli mama natychmiast nie zapierze, nie odmoczy, to plama zostanie. A z tego,
        co autorka watku pisze ta kobieta jest z tych mniej porządnych...
    • axela jezuuuu 24.03.06, 16:12
      wez sprzedaj w cholere te ubranka na allegro, kase wloz na konto smile
      Za rok czy dwa beda inne ubranka a poza tym fajnie jest chodzic i wybierac
      ciuszki dla malucha.
      Bedziesz miala troche kasy z tego co sprzedasz teraz, troche dolozysz i po
      klopocie.
      A w dodatku majac wiecej czasu mozesz lapac promocje i wyprzedaze.
      Same plusy
      1. Nie ma problemu, nie dam, nie pozycze bo sprzedalam i za kase kupilam nowe
      ubranka dla maich dzieci.
      2. Zdecydujesz sie na jeszcze jedno - masz kase na wyprawke, nie zdecydujesz
      sie - masz kase na co innego
    • melka_x Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 17:18
      Problem w stylu jak zjeść ciastko i mieć ciastko. Czyli jak nie pożyczyć
      ubranek bliskiej rodzinie, ale żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że nie
      chcesz pomóc. Masz w sobie dość asertywności żeby podjąć decyzję o nie
      pożyczaniu rzeczy dla swojego siostrzeńca/siostrzenicy to i znajdziesz jej
      wystarczająco dużo, żeby nie uciekać się do kłamstw i powiedzieć, że taką
      właśnie podjęłaś decyzję. Tak będzie uczciwie.
    • koala500 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 17:21
      Mamokubusia naprawdę bardzo dobrze Cie rozumiem, niedawno moja przyszywana
      ciotka która ma córke w ciąży chciała ode mnie wyciągnąc ciuszki po moich
      dzieciach. Ja naprawdę ich juz nie miałam bo wcześniej wysłałam je kuzynce
      męża, ale chyba nawet gdybym miała to tej dziewczynie nie miałabym ochoty ich
      oddać z różnych względów o których nie będę się rozpisywać, generalnie rzecz
      biorąc nie przepadam za nią.
      Ja bym odmówiła i powiedziała z grubsza prawdę - że nie oddam, bo planujemy
      trzecie dziecko, a ubranka dziecięce wbrew pozorom się niszczą-chociażby tym,
      że tak często się je pierze. Poza tym zabrałabym z tego domu te ubranka, żeby
      nikogo nie korciło aby ci w nich robić jakieś przeglądy. Co do męża
      powiedziłabym po prostu, że jeśli miałabyś za jakiś czas kompletować nową
      wyprawkę to jest to dość kosztowna sprawa, poza tym te najdroższe rzeczy i tak
      jej obiecałaś (moim zdaniam aż za dużo-daj kurze grzędzie a ona wyżej siędzie).
      Czy mąż ma świadomość że u siostry z dbaniem o odzież jest nieco na bakier?
      Bratowa pewnie pare razy Ci to wypomni, ale w końcu jej przejdzie, a dla Cibie
      będzie to lekcja asertywności- na pewno przyda Ci się w przyszłości.
      Któraś z dziewczyn wyżej proponowała Ci metodę zdartej płyty, moim zdaniem to
      bardzo dobry pomysł.
      Nie zagłębiałabym się za bardzo w przyczyny-nie dam, prawdopodobnie będą mi
      jeszcze potrzebne- koniec, kropka, ucinać temat, nie wałkować.
      A ich nie stać na wyprawkę ? Zasugeruj, że przecież dostaną becikowe na ten cel.
    • shady27 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 17:37
      ja tez odmowilam w bardzo prosty sposos mowiac "sorry juz nie mam ubranek bo oddalam" i koniec tematu....nie jestes akcja harytatywna zebys byla zobowiazana dac im cos za darmo....ja swoje oddalam faktycznie ale do domu dziecka...jestem troche egoistka bo od nikogo nic za darmo nie dostalam wiec nie widze powodu zeby tez dawac za free,wyjatek to domy dziecka i szpitale....do szpitala oddalam mleko Nan1 bo odkupic nikt nie chcial, za to za free pewnie by sie ktos znalazl wink
      • koala500 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 17:42
        No tak, ale jeśli mamakubusia powie że oddała, a za 2 lata jej nowonarodzone
        maleństwo będzie paradować w tych niby oddanych ciuszkach, to bratowa będzie
        miała nowy temat do gadania.
        I dlatego ja jestem za powiedzeniem prawdy w dość oględny sposób. Poza tym
        dlaczego ma kłamać i wpędzać się w jakieś poczucie winy? Przecież nie robi nic
        złego.
        Mając taką bratową warto po prostu umieć odmawiać.
        • edycia274 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 17:52
          Ja powiem tak..mam mnóstwo ślicznych ciuszków z Niemiec, szafa zapachana, ale
          układ był taki tata mi przysyła ja je trzymam...pare osób juz mnie pytało cyz
          dam lub pozycze powiedziałam nie i już, była obraza no ale przykro mi ....
          ciuszki leżą, fakt pozyczyłam pare dobrej koleżance, która zaraz jak są
          niepotrzebne oddaje. A tamte osoby wiem,że nie oddalyby....
          powiedz wprost, nie pożyczam i nie daje smile
          • shady27 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 18:17
            no i slusznie... smile
    • moofka wiecie co, jestem zaskoczona 24.03.06, 18:30
      uwielbialam i dalej lubie stroic mlodego
      szczegolnie w "dorosle" ciuchy z metkami w minirozmiarach
      zawsze ma dobre buty, ladne kurteczki, obowiązkowo nową bielizne
      ale i cala mase gorszych, do biegania i swinienia
      ktorych dostalam od groma w stanie roznym od znajomych i bez zalu przekazalam
      dalej, bo juz niepotrzebne
      jestem szczerze zaskoczona takim podejsciem do niemowlecych ciuchow
      kitranie latami po szfach i strychach, odmawianie najblizszej rodzinie bo nie
      juz? o troche szmatek, takie podchody???
      naprawde siostrze wlasnej czy meza wszystkie bym ododala, a i jeszcze zabawki
      niepotrzebne dorzucila
      przeciez to tylko ciuchy, a dzieci tak szybko rosna
      problem tym bardziej wydumany, ze szwagierka o ile dobrze zrozumialam, ma ciaze
      dopiero w planach
      • aleksandrynka Re: wiecie co, jestem zaskoczona 24.03.06, 18:42
        moofka, Ty nie przywiązujesz do tych rzeczy dużej wagi, a inni czasem tak. Ja
        na przykład mam kilka takich ciuszków, których nigdy nie oddam smile Nie i już smile
        Poza tym weź pod uwagę, że autorka wątku rozważa zajście w ciążę. Nie wiemy,
        czy śpi na kasie czy jednak nie stac ją na całą wyprawkę od nowa. Z resztą nie
        ma to nic do rzeczy - nie chce oddać i ma do tego prawo. Nie widzę tu nic
        godnego potępienia. Ty piszesz, że dużo rzeczy dostałaś i były to te gorsze, do
        świnienia, tak zrozumiałam. No więc załóżmy, że autorka wątku bardzo dba o
        swoje rzeczy, przekaże je i dostanie spowrotem w stanie "do świnienia".
        Niefajnie. Te trochę szmatek, jak piszesz, też w swoim czasie musiała kupić,
        zapłacić, jeśli planuje dziecko to dlaczego ma oddawać obcym a dla siebie od
        nowa kupować. Bez przesady.
        Albo niech odda i zapomni, albo niech nie daje nic, bo potem będzie miała żal i
        pretensje.
        • moofka Re: wiecie co, jestem zaskoczona 24.03.06, 18:46
          ale oni nie sa obcy
          a poza tym, sentyment, oczywiscie ze tak
          ja tez trzymam pierwsze buciki, pierwsza czapeczke
          i dzinsy rozmiar 50 smile
          i nie oddam, bo sa cenne
          ale kurde, wszystko?
          no tego nie rozumiem
          • koala500 Re: moofko 24.03.06, 19:56
            Czy uważasz że istnieje obowiązek oddawania swoich ciuszków każdemu kto tego
            chce? Ja oddałam kuzynce męża bo ją bardzo lubię, a tej córce przyszywanej
            ciotki po prostu bym nie oddała, bo wiem, że mam sporo młodych osób, które
            pewnie w bliskiej przyszłości będą miały dzieci i które są mi bliższe i
            wolałabym ten rok czy dwa lata przetrzymać dla nich.
            A poza tym autorka wątku bierze pod uwagę urodzenie trzeciego dziecka.
            Pewnie sprawa wyglądałaby inaczej gdyby była zaprzyjaźniona z bratową, a
            bratowa bardziej dbałaby o odzież.
            Poza tym to zachowanie bratowej jest dziwne- jeszcze nie jest w ciąży a juz
            upomina się o wyprawkę. Nawet nie zaczeka, czy jej się cos zaproponuje, tylko
            sie upomina.
      • sowa_hu_hu Re: wiecie co, jestem zaskoczona 25.03.06, 00:03
        ja np. oddałam kilka rekalmówek ciuchów po moim dziecku rożnym osobom - i nie
        żałowałam . były to rzeczy w których mój syn ganiał po domu . nie poplamione ,
        nie dziurawe.natomiast ciuszki firmowe , te które dostałam w prezencie
        zachowałam dla siebie. - uwazam że jest to bardzo dobre rozwiązanie.

        mysle tez że jesli ktoś chce dac sam od siebie niech daje... denrwuje mnie
        natomiast że ktoś tego odemnie oczekuje - że ja mu dam!!! dam jak będe
        chciała... chyba że kogoś nie stac i mnie poprosi zebym go wspomogła to wtedy
        jak najbardziej. Ale jakies dawanie komuś do zrozumienia że ma sie chęc na jego
        ciuszki - bez przesady...
    • barabaszka5 Re: A moze to sknerstwo? 24.03.06, 20:23
      Ja po moim małym oddałam wszystko: kilka szafek ubranek (kilkanaście dużych
      reklamówek), wózek, łóżeczko, foteliki, akcesoria szwagierce, za którą
      delkatnie mówiąc nie przepadam. Było tego multum> kupowane za ostanie
      pieniądze, bo niestety u nas się nie przelewało. Niektóre rzeczy były firmowe.
      Miała wszystko. Do roku nie kupowała nic. Niestety tego nie doceniła. Trudno.
      W każdym bądź razie ja dałam to dziecku. I trzymanie tego w domu to z Twojej
      strony SKNERSTWO to potęgi!. Ja szwagierki nie trawię, ale dałam to dla DZIECKA.
      Nie ma argumentu na takie zachowanie. twoje podejście jest takie: lepiej niech
      zgnije nizby dziecko miało poplamic.

      oceniam Twoje zachowanie jako sknerstwo, chamstwo, nieżyczliwośc.
      Sentymentalnośc: owszem parę rzeczy, a nie trzymanie ciuchów przez kilkanaście
      lat.
      Mnie nikt nic nie dał. A mimo to z wielką radością oddawałam innym.
      • renata28 Re: A moze to sknerstwo? 24.03.06, 20:49
        Napij się może valeriany, abo czego innego.

        Nikt nikomu nic nie musi dawać, pożyczać. Autorka wątku, jeśli nie chce dać
        (pożyczyć) to jej sprawa (może np. sprzedać). Kupiła to za ciężko zarobione
        pieniądze i co z tym zrobi to tylko jej sprawa. A rodzice dziecka dostaną
        beckikowe to mogą górę ciuszków kupić.
        Ocenianie tego jako "sknerstwo, chamstwo, nieżyczliwośc" to gruuuuba przesada i
        zwyczajny brak podstawowej kultury.
        A może chce oddać te rzeczy za jakiś czas do domu dziecka, dla dzieci, którym
        na pewno się przydadzą i z pewnością są bardziej potrzebne.
        • barabaszka5 Re: A moze to sknerstwo? 24.03.06, 20:55
          Nie autorka wątku nie chce dac tych rzeczy na Dom Dziecka...
          Autorka wątku boi się zwyczajnie, by rzeczy nie nosiło inne dziecko (z
          rodziny), bo ciuszki sie poplamią i zniszczą. Zwyczajnie sknerstwo.
          Też miałam takie myśli. Doskonale ją rozumiem. Ale w koncu pojęłam, ze:
          1. Ciuszki to tylko przedmioty materialne
          2. Rodzina choby najgorsza to jednak rodzina
          3. Ciuszki dajesz dziecku a nie matce
          4. Dobrze czasem zrobic coś uczynnego
          5. Szkoda, żeby rzeczy sie przeleżały na strychu
          6. Egoizm to nie jest dobra cecha
          7. Kiedyś też możesz potrzebowac pomocy (różnie w życiu bywa)

          • tojaa33 Re: A moze to sknerstwo? 25.03.06, 01:02
            barabaszka5 napisała:
            > Nie autorka wątku nie chce dac tych rzeczy na Dom Dziecka...
            > Autorka wątku boi się zwyczajnie, by rzeczy nie nosiło inne dziecko (z
            > rodziny), bo ciuszki sie poplamią i zniszczą.
            > Też miałam takie myśli. Doskonale ją rozumiem

            a za chwilę wyzywasz ją ,że jest nieżyczliwą,chamowatą sknerą


            to chyba jakaś niekonsekwencja ...

            > 3. Ciuszki dajesz dziecku a nie matce

            i tu się mylisz bo dziecku ,a tym bardziej takiemu małemu dokładnie wszystko
            jedno w czym leży,nie ma to dla niego najmniejszego znaczenia,tak naprawdę robi
            się przysługę i prezent rodzicom tegoż dziecka
        • barabaszka5 Re: A moze to sknerstwo? 24.03.06, 20:59
          do tych cech dodam jeszcze; zazdrośc. Po prostu autorka wątku nie moze znieś
          myśli, że szwagierka nie będzie musiała wydawa kasy na dziecko, będzie mogła
          przeznaczyc te kasę na swoje potrzeby: kremiki, solarium... Oj zazdrośc,
          sknerostwo, chamstwo i nieżyczliwośc.

          rada dla autorki: Odróżniaj "sympatię" do szwagierki od miłości do dziecka.
          • tojaa33 Re: A moze to sknerstwo? 25.03.06, 01:03
            > rada dla autorki: Odróżniaj "sympatię" do szwagierki od miłości do dziecka.


            a to jakiś obowiązek kochać dzieci swojego rodzeństwa, kuzynostwa etc???
          • purple_haze barabaszko 25.03.06, 22:56
            tak sobie napisałaś:

            > Oj zazdrośc,
            > sknerostwo, chamstwo i nieżyczliwośc.

            oraz (w poprzednim poście):

            > Mnie nikt nic nie dał. A mimo to z wielką radością oddawałam innym

            i od razu poczułaś się lepiej, prawda? smile
            taka psychoterapia dla ubogich i samodowartościowanie gratis smile))
            • hanna26 Re: barabaszko 26.03.06, 01:19
              No tak. Człowiek rodzi się goluteńki, a potem przez całe lata obrasta w różne
              szpargały.
              Naprawdę ta góra szmat ma dla was aż takie znaczenie?
              Współczuję.
      • aleksandrynka Re: A moze to sknerstwo? 24.03.06, 22:40
        oceniam Twoje zachowanie jako sknerstwo, chamstwo, nieżyczliwośc.

        a ktoś Cię prosił o oceny? Ktoś Cię do nich upoważnił? Dwa ostatnie
        przymiotniki wracają na pewno do Ciebie.

        > Mnie nikt nic nie dał. A mimo to z wielką radością oddawałam innym.
        No to ciesz się, żeś tak wspaniałomyślna. Inni nie muszą. I nie są przez to
        gorsi. Za to z pewnością nie mieszczą się w Twoim radykalnym świecie (na
        podstawie tego i innych Twoich dzisiajszych postów). Ktoś tu przyszedł oświecać
        błądzących?
      • mama_kotula Barabaszko... 25.03.06, 02:38
        Napisałaś, że oddałaś wszystko co miałaś nielubianej szwagierce.
        Zapewne pod presją rodziny czy idiotycznej mentalności "bo tak wypada".
        Teraz pewnie plujesz sobie w brodę, że byłaś gigantyczną frajerką i nie
        opchnęłaś wyprawki na allegro, aby móc wydawać pieniądze na solarium i kremiki,
        i do tego frajerstwa dorabiasz sobie piękną ideologię.

        "oceniam Twoje zachowanie jako sknerstwo, chamstwo, nieżyczliwośc"
        Nie widzę nic chamskiego w nieoddaniu ubranek komukolwiek. Nie ma również
        obowiązku bycia życzliwym dla szwagierki i jej dziecka w taki właśnie sposób.
    • matkatrojgadzieci Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 20:46
      Wydaje mi się, że problem tkwi w szwagierce a nie w tych nieszczęsnych
      ciuszkach! ( Tak na marginesie, musisz mieć ogrooooooooomne mieszkanie- czy
      teściowie wieeeeeeeeeeeeeeelki strych, jeśli chcesz trzymać z sentymentu
      wszystkie ubranka dzieci!).
      Ale ad rem - szwagierce powiedziałabym, że ubrań z zasady NIE POŻYCZASZ I NIE
      ZROBISZ DLA NIEJ WYJĄTKU. Twoje prawo. Czy ona nosi pożyczone majtki? Z
      pewnością nie.
      Teściom i mężowi spokojnie powiedz, że ubranka są nie do pożyczenia/oddania.
      Naucz się odmawiać. To się w życiu przydaje.
      • moofka Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 20:49
        matkatrojgadzieci napisała:

        > Wydaje mi się, że problem tkwi w szwagierce a nie w tych nieszczęsnych
        > ciuszkach

        tez tak mysle
        szwagierka pewnie jeszcze nawet testu nie robila, a mamusiakubusia juz mysli ze
        ta chce jej dzieci wszystkich dobr pozbawic
        po prostu nie znosi szwagierki i tyle
        przykre tylko
      • barabaszka5 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 20:50
        czy wy jesteście takie tępe czy tylko tak udajecie?
        Te rzeczy stoją na strychu, gdzie mieszka ta jej szwagierka. Naprawdę
        mogłybyście pozwolic gnic tym ciuszkom na strychu niz dac komuś z rodziny?
        Przykre to.
        Dziwię sie, ze mąz nie ma nic przeciwko. Ale to trzeba byc tak chyba wychowanym
        w takim egoiźmie chyba....
        • moofka Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 20:55
          barabaszka5 napisała:

          Ale to trzeba byc tak chyba wychowanym
          >
          > w takim egoiźmie chyba....
          _______________
          albo bardzo nie znosic szwagierki
          • barabaszka5 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 20:57
            Ja mam szwagierkę, która uderzyła 4 latka. Krew mnie zalała. a mimo to rzeczy
            dałam. Niektórzych ludzi też mozna nauczyc kultury w inny sposób a nie poprzez
            nienawiśc.
            • barabaszka5 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 20:57
              mojego czterolatka
        • aleksandrynka Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 22:42
          Ale to trzeba byc tak chyba wychowanym
          >
          > w takim egoiźmie chyba....

          Lepsze to niż w ogóle nie być wychowanym tongue_out
          Tak, tak, to do Ciebie smile
    • janka19 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 21:35
      No cóż, to ja też jestem wstrętną egoistką.
      Na moje ubranka, tez mimo braku ciaży polowała szwagierka.
      Ale już na wstepnie powiedziałam,że ubranka sa teraz zbyt drogie abym je
      oddawała. Tym bardziej że wszystko musiałam SAMA kupić.Nie stac mnie na
      kupowanie ubranke dla bliźniaków i oddawanie ich, kupowanie-oddawanie itd. A
      wiem że tak by było.
      Ubranka sprzedaje na allgro a z uzyskanych pieniedzy kupuje wieksze.

      Zresztą w rodzinie nie raz byłam świadkiem obgadywania, jak jedna oddała piekne
      ubranka, a druga twierdziła dostałe szmaty.

      Od nikoga nic nie brałam, gorsze teraz oddaje potrzebującym (tak naprawdę
      potrzebującym ) a lepsze na allgro.
    • triss_merigold6 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 22:55
      Nie oddam, bo nie. Starałabym się nie tłumaczyć.
      Oddaję dalej te ciuchy, które sama dostałam po innych dzieciach - używane,
      niektóre podniszczone, niefirmowe na ogół. Te, które kupiłam i są drogie,
      dobrej jakości zachowuję na przyszłość. Zabawek nie oddaję - nie po to płaciłam
      ciężką kasę na edukacyjne firmówki, żeby z nich prezenty robić.
      • shady27 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 25.03.06, 00:12
        dokladnie
    • sowa_hu_hu Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 24.03.06, 23:58
      po prostu powiedziec NIE i koniec! nie wydaje mi sie żeby to bylo jakoś
      starsznie trudne... pewnie jak sie urodzi jej dziecko pójdziesz z jakimś
      prezentem do nich - uważam że to wystarczy.Ja na twoim miejscu wprost bym
      powiedziała że nie oddasz ponieważ być może jeszcze będziecie mieli dzieci a
      pożyczać nie będziesz bo moga sie zniszczyć... powiedz ze taką podjełaś
      decyzje.Jesli laska sie obrazi znaczy sie że jest głupią torbą wink
    • moofka Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 25.03.06, 08:16
      ale to tylko ubranka, ludzie, nie dorabiajcie ideologii ze podla szwagierka
      chce ja ze wszystkiego oskubac
      kiedys to bylo naturalne, ze rzeczy przechodzily z dziecka na dziecko, kiedy
      starsze juz powyrastaly bez zalu, niech sie przydadza komu innemu
      szwagierke jednak obca nie jest
      ale moze faktycznie wczasach ciezkiego kryzyzsu jak ciezko bylo jakikolwiek
      kaftan kupic
      mamusiakubusia nie znosi szwagierki i dlatego zapewne z taką samą niechcecia
      dzielilaby sie z nia przepisem na salatke
      i tu jest pies pogrzebany
      co do obowiazku kochania
      tez jestem zaskoczona, obowiazku nie ma i nie bylo ale siotra meza czy matki to
      jednak po swoim rodzenstwie najblizsza rodzina
      wydaje mi sie ze naturalnie przychodzi taka milosc do dzieci rodzenstwa
      ale moze ja faktycznie slabo znam sie na ludziach albo taka naiwna jestem smile)
    • czajkax2 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 25.03.06, 09:43
      Dziwi mnie takie podejście i szkodowanie ubranek. Ja dla swojej córki dostałam
      większośc ubranek po brata córkach i od koleżanki. Dla koleżanki oddałam, te od
      brata przekazałam dalej,dla kuzynki. Teraz jestem w ciązy i kuzynka ma oddac
      pożyczone ubranka. Wiem ze częśc się zniszczyła,częsci na pewno zapomni i co z
      tego. Pożyczając jej zaznaczyłam ze sa do zwrotu,ale jak sie zniszczą czy
      zgubią to nie ma problemu. Jak daję to nie wypominam i nie sparwdzam czy aby
      całe.
      Jak tak bardzo szkodujesz tych ubranek (mimo ze tylko leżą na strychu) to
      zwyczajnie odmów. Przeciez serce ci pęknie jak zobaczysz w swoich ubrankach
      siostrzeńca/siostrzenice.
      A już wogóle nie rozumiem dziewczyn które nie planują następnego dziecka,ale
      trzymają wory ubranek na pamiątke. Jaką pamiątke?? Na pamiątke to sobie mozna
      pierwszy kaftanik zostawic,czy ubranko do którego czuje sie szczególny
      sentyment. Ale wory ubran?? No śmiech na salismile
      Ale rozumiem ze są ludzie, którzy mimo ze sami nie potzrebują to i tak
      szkodują innym. Mi nie potrzebne,ale on tez nie dostanie.
      • moofka Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 25.03.06, 09:49
        dzieki czajka, przywracasz wiare smile
        bo myslałam ze to tylko ja zwariowalam
        • czajkax2 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 25.03.06, 09:56
          Alez proszę bardzo Moofkosmile Ja teraz mało przy komputerze bywam,inaczej
          wcześniej bym się wpisała.

          Naprawde nie rozumiem takie sknerstwa, w dodatku kiedy chodzi o własną
          rodziną. Rozumiem ze jakies kolezance(podobny watek) mozna odmówic. Ale nie dac
          rodzinie, mimo ze i tak sie nie uzywa??

          Ale chyba to nie w tych ubrankach jest problem,tylko w antypatii do
          szwagierki. Pewnie gdyby sie lubiły to nie byłoby problemu.
      • matkatrojgadzieci Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 25.03.06, 13:24
        A ja się zastanawiam jak dużo trzeba mieć miejsca, aby trzymać ubranka,
        zabawki, książeczki. Jeśli planuje się dalsze potomstwo- ok, jeśli nie to
        szkoda by mi było miejsca.
        Nasza 5 osobowa rodzina mieszka na 180 m2 i naprawdę nie mam miejsca na rzeczy
        bieżące, a już o starych nie ma mowy.
        Ubrania oddaję kuzynce, zabawek także nie magazynowałam ( i zapewniam, że nie
        były byle jakie tylko dobre edukacyjne i firmowe), książki - zostawiłam
        najukochasze- reszta zasiliła szkolną bibliotekę.
        U nas w domu rzeczy nieużywane po prostu się oddaje.
      • pade Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 25.03.06, 14:53
        Czajko, sama napisałaś, ze dostałaś. I o to chodzi, dostałaś (nic Cię to nie
        kosztowało), zwracasz albo przekazujesz dalej.
        Ja kupowałam swoim dzieciom wszystko od podstaw, niczego nie dostałam, bo w
        rodzinie nie ma dzieci starszych od moich. Wszystkie potrzebne akcesoria,
        zabawki edukacyjne, firmowe ubranka (wszystko dobrane kolorami), firmowe buciki
        kosztowały mnie fortunę, i miałabym to tak ot komuś oddać?
        To nie jest egoizm jeśli myśli się przede wszystkim o swojej rodzinie, swoich
        dzieciach. Gdy moje dzieci wyrastają z ubranek, wystawiam je na allegro, a za
        zarobione pieniązki kupuję następne ubranka lub buciki, większe. Inaczej nie
        mogłabym sobie pozwolić na kupno czegoś co mi się podoba, jest zdrowe, trwałe,
        tylko musiałabym kupować ubrania na bazarach. A nie zamierzam. I gdyby ktoś
        chciał ode mnie pożyczyć ubranka to odmówiłabym, nie znam nikogo (niestety) kto
        dba o ubranka tak jak ja.
        • pade to było do Czajki (post wyżej) 25.03.06, 14:54

        • czajkax2 Pade 25.03.06, 15:47
          Ale ja oczywiscie Cię rozumiem. Ale jest różnica sprzedać na Allegro,a trzymac
          na strychu bezuzytecznie "bo tak". Przeciez te ubranka nie są wieczne. To
          lepiej zeby zgniły niz zeby ktos z nich skorzystał? Zrozumiałabym gdyby autorka
          planowała jeszcze jedno dziecko, lub chciała sprzedac. Ale trzymac aby trzymac-
          to nie rozumiem.

          I nie dostałam wszystkiego dla swojej córki. Mnóstwo rzeczy kupiłam równiez
          samasmile
          • koala500 Re: Czajko 25.03.06, 16:59
            Autorka w swym pierwszym poscie napisała, że nie wyklucza posiadania trzeciego
            dziecka.
    • koala500 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 25.03.06, 13:36
      Podobna sprawa: jestem właścicielką trzech fotelików samochodowych:
      małego,średniego i dużego. Starsza od jesieni jeżdzi już w tym największym, a
      młodsza do niedawna jeżdziła w najmniejszym, tak więc średni przez jakiś czas
      stał nieużywany. W grudniu znajomi poprosili nas o pożyczenie tego średniego,
      którego nie używamliśmy , zgodziłam się, powiedziałam że pożyczamy do czasu
      kiedy mała będzie używać najmniejszego. W lutym najmniejszy fotelik został
      wysłany do kuzynki która urodziła i miała ten mały fotelik obiecany- oddałam
      jej bardzo chętnie bo nie planuje już dziecka. Tym sposobem młodsza córka
      została bez fotelika.
      Jutro wjeżdzamy, w związku z czym kilka dni temu zadzwoniłam do znajomych z
      prośbą o oddanie tego średniego fotelika.
      Pół godziny temu mój mąż przywiozł go od nich i możecie mi nie uwierzyć, ale
      starsza córka korzystając z niego 2 lata nie zniszczyła go tak, jak oni przez
      te 4 miesiące. Jest przetarty, plastikowe zabezpieczenia otworów na pasy są
      gdzieniegdzie poodpruwane, a tapicerka była taka usyfiała że moczy się od kilku
      minut w wodzie z proszkiem i pierwsza woda po nim była czarna jak błoto. Co
      prawda my używaliśmy go od czasu do czasu a oni na co dzień, ale można chyba
      było uprać przed oddaniem? Nie wspominając że pod tapicerką była kupa piachu.
      Jestem wściekła na nich.
      I jeszcze w dodatku oni poprosili męża, abyśmy od wtorku znów im go pozyczyli
      bo gdzieś tam się wybirają. A tymczasem pożyczając w grudniu zaznaczyłam że
      pożyczam tylko do czasu, kiedy mała używa najmniejszego.
      Nie mam nic przeciwko pożyczaniu i oddawaniu ale jednak widać że czasami nie
      najlepiej się na tym wychodzi.
      Pozdrawiam.
      • moofka Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 25.03.06, 13:42
        koala, ale to jest inna sytuacja
        po pierwsze wiadomo bylo, ze waszej malej fotelik bedzie potrzebny juz niedlugo
        wiec nie trzeba bylo oddawac
        a po drugie fotelik to nie szmatki jednak
        a trzy, ze znajomi wyjatkowo chamowaci
        dla mnie oczywiste jest ze jesli juz cos pozyczam, to oddam bez sladow
        uzytkowania
        a fotelik, to jednak kazde dziecko powinno miec swoj tym bardzie, jesli musieli
        go uzywac na codzien
    • arras-k Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 25.03.06, 13:48
      Oddaj same najbrzydsze i w gorszym stanie, a ładniutkie schowaj sobie i nie
      dawaj po prostu.

      Maleństwo ma już...
    • beatkadaniela Ja oddałam i żałuję. 25.03.06, 14:29
      Oddałam praktycznie wszystko, co zostało mi po Damianku i Ani. Śliczne
      niemowlęce kompleciki z Australii, masę markowych ciuszków z Niemiec, łóżeczko,
      przewijak, wanienkę, po prostu wszystko. I teraz wiem, że za jakieś 5-6 lat
      chce mieć jeszcze maleństwo i bardzo żałuję, że oddałam, w kartonach w dobrym
      stanie dotrwałyby do malucha.
      Jak oddawałam nie miałam w planach trzeciego dziecka, chciałam okazać pomoc i
      dobre serce, a nawet nie usłyszałam dziękuję, bo osoby, które to otrzymały
      (bliska rodzina) uważały, że to norma - moje wyrosły, więc oddaję. Teraz nic
      nie oddaję. Chociaż są to duże już rzeczy (104-116cm) układam w kartonach,
      przekładam gazetami i leżą. Jeśli trzecie maleństwo się nigdy nie pojawi
      (różnie to bywa) to oddam wszystko do domu dziecka. Chociaż dziękuję usłyszę, a
      najładniejsze rzeczy (sukieneczki Ani, garniturek Damiana) zostawię na zawsze!
      Moja mama wszystko oddawała, a ja chciałabym zobaczyć swoje małe śpiochy lub
      sukieneczkę (pamiętam taką, mama ręcznie wyszywała na niej świerszcze). Może
      jestem skąpa, sknera i sentymentalna idiotka, ale tak mam i kropka.
    • tuptus001 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 25.03.06, 16:59
      witam!
      Mamokubusia, mam podobny problem jak Ty. Siostra mojego niemęża też spodziewa
      się za miesiąc dziecka i już prosiła mnie o ubranka. Mam ich sporo, większość
      dość ładna, w dobrym stanie. Odmówiłam bez żadnego tłumaczenia się. Tłumaczenie
      się chyba tylko pogorszyłoby sprawę w tym przypadku. Im mniej słów towarzyszy
      stanowczemu, spokojnemu "nie" tym lepiej. Spodziewam się, że mogą drążyć temat
      ale nie zmienię swojego stanowiska.
      Ubranek nie oddam, bo nie lubię tej jego siostry, po prostusmile wyślę je kiedyś
      jakiejs osobie potrzebującej, w trudnej sytuacji materialnej.
      A tak na marginesie to masz chyba spory problem z asertywnością...
      • fra_mauro Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 25.03.06, 20:33
        Brałam, oddawałam, oddawałam i brałam. Od róznych osob i roznym osobom, ubrania
        w przeroznym stanie i standardzie. Ot taki rodzinno -przyjacielski
        recycling. smile. Troche rzeczy kupilam i takze bez zalu oddalam. Swoj calkowity
        brak przywiazania do szmatek tłumacze skromnoscia domowej powierzchni
        magazynowej i nisko rozwinieta potrzeba strojenia dzieci z przeroznych okazji
        oraz bez. Zreszta moje chlopaki naleza do gatunku "smarowozow", dla ktorych
        jasny garniturek, biala koszulka lub niedzielne spodenki pod kancik to
        wynalazki pieciominutowe i pozbawione calkowicie sensu.
        • mamakubusia10 Bardzo wszystkim dziękuję 25.03.06, 21:21
          Dziękuję Wam bardzo za wszystkie posty - każdy przeczytałam bardzo dokładnie.
          Dalej obstaję, że ubranka do szwagierki nie trafią - będą dla mojego trzeciego
          dzidziusia, albo dostanie je ktoś z bliższych mi osób (ktoś miał rację mówiąc,
          że pies jest pogrzebany w szwagierce, za którą nie przepadam). Narazie jednak
          zostaną u mnie.
          I trudno, że zostałam chamską, skąpą egoistką. Jakoś to zniosłam, choć dałam
          się przekonać, że właśnie kimś takim jestem.

          Jeszcze raz dzięki serdeczne.

          aga
          • koala500 Re: Bardzo wszystkim dziękuję 25.03.06, 22:13
            mamakubusia10 napisała:
            > I trudno, że zostałam chamską, skąpą egoistką. Jakoś to zniosłam, choć dałam
            > się przekonać, że właśnie kimś takim jestem.
            >
            > Nie jesteś!!!! Nie ma obowiązku dawania czegokolwiek swojego komukolwiek. I
            tak obicałas jej bardzo duzo rzeczy. Jak odchowasz trzecie to pewnie (i nie
            będziesz planować czwartegosmile) to pewnie chętnie komuś oddasz.
          • aleksandrynka Re: Bardzo wszystkim dziękuję 25.03.06, 22:26
            I trudno, że zostałam chamską, skąpą egoistką. Jakoś to zniosłam, choć dałam
            > się przekonać, że właśnie kimś takim jestem.

            mamo kubusia, na prawdę tak niewiele Ci trzeba, żebyś uwewnętrzniła wszelką złą
            rzecz, jaką każda przypadkowa osoba o Tobie powie? Przemyśl to...
            • konopielka80 Re: Bardzo wszystkim dziękuję 25.03.06, 22:54
              Nie jesteś wcale egoistką, nie ma przecież obowiazku dawania komuś czegokolwiek!
              Powiedz , że planujesz jeszcze jedno dziecko...I to będzie najlepsze rozwiazanie. Ewentualnie daj jej kilka ubranek, z którymi czujesz sie mniej związana...jakieś 2 pary śpiochów i koniec, starczy..
              • asia_i_p Re: Bardzo wszystkim dziękuję 26.03.06, 21:58
                Nie twierdzę, że mamakubusia jest egoistką - ma różne inne powody, dla których
                chce zatrzymać ubranka. Ale z drugiej strony miarą altruizmu jest dawanie poza
                obowiązkiem, tak więc stwierdzenie, że ktoś nie jest egoistą, bo nie ma
                obowiązku dawać, jest trochę nielogiczne.
        • latouche Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 27.03.06, 10:48
          u nas dokladnie to samo - nie mam miejsca na przechowywanie, i nie przywiazuje
          sie specjalnie do ciuszkow, zreszta z czescia rzeczy trudno sie "wstrzelic" w
          pore roku & rozmiar nawet kiedy planuje sie kolejne dziecko. Tez stosujemy
          "rodzinno -przyjacielski recycling", o ktorym pisalas. Po pierwszym synku
          oddalam wszystko, teraz po pieciu latach urodzil sie drugi i rzeczy do mnie
          wrocily (moje ktore sie uchowaly + rzeczy po dzieciach przyjaciolek).
          Inna sprawa ze ja oddawalam dwom najblizszym przyjaciolkom, i nie wiem czy
          chcialabym oddac nielubianej szwagierce, zwlaszcza takiej ktora sie domaga jak
          swego.
    • adsa_21 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 26.03.06, 09:27
      powiedz ze chcialabys zatrzymac te ubranka bo w niedalekiej przyszlosci
      planujesz jeszcze 3-cia dzidzie - i po sprawie. Ja bym sie na pewno nie
      obrazila po takich slowachwink
    • niania40 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 26.03.06, 12:04
      Kobieto!
      To tylko rzeczy!
      Ja rozumiem, ze masz stosunek sentymentalny, ale do kilku, kilkunastu a nie jak
      sama napisalas - do kartonow, ktore stoja na strychu u tesciow.
      Wiesz, to co dajemy innym - wraca do nas. I to zle i to dobre.
      Ja wszystkie ciuchy i rzeczy typu-lezaczek itp., kupione lub dostane -
      pozyczalam lub oddawalam, temu kto potrzebowal choc juz moja sytuacja rodzinna i
      finansowa zaczela sie pogarszac.
      I to wrocilo do mnie. Ja pomoglam kiedys komus - ktos pozniej pomogl mi.
      I bylo to duuuzo pozniej.
      Wiem, ze Cie nie zmienie, bo duza juz jestes, ale moze choc sprobuj sie
      zastanowic, czy nie warto z radoscia dac a nie z udreczeniem?
      A tak praktycznie, to przykaz siostrze meza, ze by uwazala na te foteliki itp.
      bo chcesz je sprzedac.
      • mamakubusia10 Re: Jak odmówić ubranek po dzieciach ?????????? 26.03.06, 14:47
        Dzięki dziewczyny.

        pozdrawiam
        aga
Inne wątki na temat:
Pełna wersja