gratulacje dla butelkowych mam

25.03.06, 22:25
witam!!!
mam na imię kasia i jestem mamą już 13 miesięcznego Tomka.
chciałam podzielić się z wami swoimi niezbyt przyjemnymi odczuciami.
Tomek od urodzenia był karmiony piersią, teraz gdy postanowiłam go odstawić ,
dopiero zobaczyłam jakie to trudne, nie chodzi o niego, bo raczej bezboleśnie
to zniósł, ale o lekarzy, Pani pediatra stwierdziła żeby go juz odstawić ,
więc tak zrobiłam i......... po tygodniu myślałam że piersi mi rozsadzi,
oczywiście nikt mnie nie poinformował co robić w takiej sytuacji, więc po
kolejnej nieprzespanej nocy (przez bolące piersi), postanowiłam pójść do
ginekologa, jak Pani doktor się dowiedziała że odstawiłam małego od piersi to
zaczęła mnie krytykować, zaczęła opowiadać o przeciwciałach itp. poczułam się
jakbym zrobiła najgorszy błąd w swoim życiu, kurcze miałam wyrzuty sumienia,
ale postawiłam na swoim.
jak zaczynałam karmić to wszyscy w szpitalu mi pomagali wspierali i uczyli,
miałyśmy nawet szkolenie laktacyjne, tylko szkoda że zapomnieli wspomnieć jak
zakończyć karmienie.
od początku ciąży chciałam karmić piersią i uważam to za wspaniały okres,ale
jak każdy okres w życiu ma swój koniec. i uważam że to do mnie należała
decyzja.
dlatego jestem pełna podziwu dla mam butelkowych, bo moim zdaniem karmienie
piersią stało się jakąś obsesją.
pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości w swoich decyzjach.
pozdrawiam, kasia
a to mój aniołek
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=35102045&a=37625131
    • shady27 Re: gratulacje dla butelkowych mam 25.03.06, 22:44
      moj synek byl karmiony flaszka od poczatku a mleko odciagane z piersi dawalam dla przeciwcial, mleko skonczylo sie jak mlody mial miesiac i ja ktos probuje mi gadac ze nie karmie piersia wogole nie slucham...to ja jestem matka i to ja decyduje jak karmic smile mlody ma teraz skonczone 5 miesiecy jest zdrowiutki, dobrze sie rozwija nie jest upasiony.....a to co napisalas o obsejsi karmienia to terror poprostu...nie daj sie
      • lineczkaa Re: gratulacje dla butelkowych mam 25.03.06, 23:01
        ja od początku sciągałam pokarm do butelki, do piątego miesiąca i pokarmu mi
        zabraklo, prawie z dnia na dzień. Co się nasłuchałam jakim wrednym babskiem
        jestem, że nie karmie piersią to moje. Nie żałuje swojej decyzji i następne
        dzieci też będę karmić w ten sposób.


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34352172&a=39193145
    • saskiaplus1 Re: gratulacje dla butelkowych mam 25.03.06, 23:16
      Ja też gratuluję. To wspaniała sprawa, tak karmić butelką. Przejaw genialności
      prawie. Podziwiam i jeszcze raz gratuluję. Mamy butelkowe jak jedna są dzielne i
      mądre, oparły się terrorowi i ducha oporu oraz niezależności przekażą z
      pewnością dzieciom. Brawo i jeszcze raz brawo!
      • kira_koslin Re: gratulacje dla butelkowych mam 25.03.06, 23:32
        terrorystka
        • jakw Re: gratulacje dla butelkowych mam 26.03.06, 19:17
          kira_koslin napisała:

          > terrorystka
          Do Guantanamo z nią! Albo nie, Szymany bliżej wink
    • efka30 Re: saskiaplus1 26.03.06, 00:14
      No to gratuluję Ci,że karmisz piersią/jak wynika ze zgryźliwego tonu Twojej
      wypowiedzi/...Bo wygląda na to,że łakniesz komplementów za karmienie piersią
      właśnie. Bo jest to niewątpliwie w naszych czasach powód do dumy.No bo tak
      wypada .
      • lineczkaa Re: saskiaplus1 26.03.06, 09:51
        i jeszcze kilka pomników by się przydało...
    • krossa1 Re: gratulacje dla butelkowych mam 26.03.06, 10:20
      słuchajcie nie napisałam tego postu żeby kogoś skłucić,ale naprawdę uważam że
      karmienie piersią stało się jakąś obsesją, kurcze przecież to od nas samych
      zależy czy będziemy karmić czy nie. tyle dzieci wychowało się na butelce i co,
      też są zdrowesmile
      ja byłam cycuszkową mamą z wyboru, ale presja jaką wywiera się w tej chwili na
      karmienie piersią jest ogromna, a przecież (moim zdaniem)nie ma nic na siłę.
      jak ktoś nie chce to po co go zmuszać.
      lepiej mieć szczęśliwą mamę niż ciągle wściekłą, ale karmiącą(wbrew swojej
      woli).
      więc jeszcze raz składam wyrazy uznania.
      pozdrawiam!
      kasia
      • ahima Re: gratulacje dla butelkowych mam 26.03.06, 10:25
        Jestes mdra kobieta. To prawda - kazdy ma prawo wyboru, a niektore mamy pomimo
        tego, iz chcialyby karmic piersia nie maja takiej mozlieosci, a i tak sa do
        tego zmuszane psychicznie. Nie wszyscy maja takie poglady jak Ty.
        Jednym i drugim Mamom nalezy sie szacunek smile

        ahima
      • jakw Re: gratulacje dla butelkowych mam 26.03.06, 19:29
        Ale za co te wyrazy uznania? Za spotkanie się z "terroryzmem laktacyjnym"? Bo to
        raczej wyrazy współczucia by się należały...
        Bo chyba większość mam butelkowych twierdzi, że nie miało specjalnie wyboru (za
        mało pokarmu/koniec pokarmu/depresja z powodu karmienia piersią itp), więc słowa
        "przecież to od nas samych zależy czy będziemy karmić czy nie" też można
        zinterpretować jako "terroryzm laktacyjny".
        Chyba że to wyrazy uznania za darowanie życia jakiejś "pigule" w przychodni
        dziamgającej "A dlaczego...A trzeba było" itp.
        • jakw Re: gratulacje dla butelkowych mam 26.03.06, 19:36
          No i jak się już zakończyło karmienie piersią to raczej trudno o brak
          wytrwałości w karmieniu czym innym - butelką, łyżką czy kubkiem, bo dziecko coś
          jeść musi. Więc nie można też zakładać posiadania przez mamy butelkowe wytrwałości.
          • renard1 Re: gratulacje dla butelkowych mam 26.03.06, 19:45
            No jasne- lenie z nas wielkie.Myj, wyparzaj, ogrzewaj, ochładzaj, martw sie o
            mleko jak zabraknie, woda nie ugotowana, zimna, za gorąca, jedź gdzies z tym
            całym dziadostwem, mieszaj itd itd. A tu maluch pacze bo głodny. Brak nam
            wytrwałości i cierpliwości. Uwierz, że wiele z nas oddało by wszystko za
            karmienie piersią.
            • agnieszkas72 Re: gratulacje dla butelkowych mam 26.03.06, 19:52
              Trochę śmieszne te gratulacje po prostu.A post autorki wątku wygląda dziwnie i
              zupełnie nieautentycznie moim zdaniem.
            • jakw Re: gratulacje dla butelkowych mam 26.03.06, 20:55
              renard1 napisała:

              > Brak nam wytrwałości i cierpliwości.
              Ależ nie napisałam, że mamom butelkowym brak wytrwałości, a o cierpliwości to
              już wogóle nie wspominałam. Chodziło mi o to, że raczej nie można gratulować
              jakiejś mamie wytrwałości w karmieniu butelką skoro ta mama i tak nie ma innego
              wyjścia, bo czymś karmić swoje dziecko musi. Chyba że ktoś za szczyt wytrwałości
              i cierpliwości uznaje dawanie jedzenia dziecku wogóle (no może mamy niejadków
              tak mają).
              > Uwierz, że wiele z nas oddało by wszystko za
              > karmienie piersią.
              Ale to założycielka wątku, nie ja, napisała, że to od nas samych zależy, czy
              będziemy karmić piersią czy nie. Ja pisałam, że "chyba większość mam butelkowych
              twierdzi, że nie miało specjalnie wyboru ".
              I nie czepiam się mam butelkowych, tylko logiki wypowiedzi.
    • agunia1978 Re: gratulacje dla butelkowych mam 26.03.06, 11:29
      zgadzam się całkowicie. Ja od początku chciałam karmić wyłącznie piersią ale jak
      to bywa nie wszystko nam wychodzi jakbyśmy chcieli. Moj synek maił inny pogląd
      na tą sprawę i od początku jakoś to karmienie nam nie szło, tzn piotruś nie
      umiał dobrze ssać, ja się denerwowałam, no to on tym bardziej, wił się płakał,
      chodził głodny. W szpitalu kazali dostawiać do piersi jak najczęściej, no to tak
      robiłam, a on dalej wył, pewnie z głodu. W domu nie było lepiej, mało przybierał
      na wadze, miał sińce pod oczami i w końcu postanowiłiśmy go dokarmiać butlą. Od
      tej pory spokój, dziecko jak nowe, zadowolone, ma prawidłową wagę, ja też jestem
      spokojniejsza.
      Jak mówię, że go karmimy butelką to się spotykam albo ze współczuciem albo z
      postawą "mie chciało ci się karmić piersią, co?? wyrodna matka"
      Tak często jak tylko się da dostawiam synka do piersi, żeby załapał trochę
      odporności, ale to chyba już końcówka.
      Nie żałuję naszej decyzji, wolałabym nie musieć, ale co zrobić.
      A karmienie to chyba można zakończyć biorąc tabletki antykoncepcyjne, tak coś mi
      sie o uszy obiło, chyba zahamowują laktację
    • lenka_style Re: gratulacje dla butelkowych mam 26.03.06, 11:38
      bardzo się cieszę, krossa, że masz takie przekonanie do swojej decyzji,
      niestety wiele mam przeżywa katusze, że muszą karmić piersią, bo tak im
      powiedziano a one jednak nie mogą albo nie chcą, no i czują się wyrodnymi
      matkami... a przecież są super mamusiami jak i pozostałe z nas! Co do tego, że
      kogoś skłócisz, to się nie przejmuj, na tym forum jest grupa fanatyczek
      karmienia piersią (jedna z nich już się tu odezwała), które nie dopuszczają
      innego zdania i swoim terrorem zagniotłyby każdego... ciekawe, czy byłyby
      równei hałaśliwe, gdyby to im z dnia na dzień zabrakło pokarmu?
      • iwonagos Re: dziwny wątek 26.03.06, 15:22
        Dziwny jest wg mnie ten cały wątek. Po pierwsze to, jak która karmi jest jej
        indywidualną sprawą i wyborem. Ja karmię piersią, nie wyobrażam sobie inaczej.
        Ale nie krytykuję tych babek, które z jakichś powodów karmią butlą.
    • martuszkaw Re: gratulacje dla butelkowych mam 26.03.06, 15:27
      W tym kraju ciężko jest karmić butelką, nie narażając się na komentarze,
      docinki, współczucie. Najgorzej jest w szpitalu, dobiegasz trzydziestki, ale to
      nic pielęgniarki śmią krzyczeć na ciebie jak na jakąś smarkulę, bo akurat masz
      inne zdanie w kwestii karmienia piersią. Dopiero jak się postawisz i też
      krzykniesz, albo zagrozisz poproszeniem o zastrzyk na wstrzymanie laktacji,
      dadzą ci spokój. Po pierwszym komentarzu pediatry zmieniłam lekarza, znalazłam
      takiego, który mnie nie ocenia, ale szanuje mnie i moje poglądy. Przy jednej z
      wizyt sam stwierdził, że "jej karmienie też nie sprawiało przyjemności, więc..."
      Tym oto sposobem moje dziecko dostawało mleko z laktatora, nie wisiało po 16
      godzin na matce, wiem ile zjadło, mogłam zamrozić mleko i wyjść bez dziecka na
      dłużej, przesypiałam noc, bo do karmienia dziecka wstawała umówiona osoba, nie
      było problemu z odstawieniem i przejściem tylko na butlę. I chociaż laktator
      sprawdzał się idealnie, miałam pokarm uznałam, że 7 miesięcy wystarczy. Nie mam
      wyrzutów sumienia, robiłam cały czas to, co podpowiadała mi intuicja, i choć
      niektórzy próbują wzbudzić we mnie poczucie winy, stałam się odporna.

      Pozdrawiam wszystkie butelkowe egoistkiwink piersiowe również. Dziewczyny same
      wiecie, co jest dla Waszego dziecka i dla Was najlepsze, więc jeżeli jakiś głoś
      w środku mówi Wam (butelka, pierś - niewłaściwe skreślić), to zastosujcie się do
      tego, oszczędzicie sobie niepotrzebnych frustracji. Pozdrawiam M.
    • amelialexi Re: gratulacje dla butelkowych mam 26.03.06, 15:34
      Dobre sobie...
      wszedzie zlosliwosci...dokuczanie itp...
      czy ktoras fanatyczka karmienia piersia moze mi powiedziec co musze zrobic, aby
      z cyckow lecialo mi mleko sojowe???
      bo niestety moja mala nie toleruje laktozysad
      • renard1 Re: do saskia 26.03.06, 19:41
        NO jak nie toleruje, to pewnie jedna z fanatyczek powiedziałaby "pij
        Nutramigen, albo mleko sojowe- dla dobra dziecka!!!!"""A tak na poważnie to
        faktycznie jest tu spora grupa fanatyczek różnych rzeczy. MOja była od początku
        na butli, już w szpitalu- po cesarce i długim leżeniu w szpitalu wczesniej
        depresja, gronkowiec w ranie itd wiec mleko pojaiwło się po tygodniu- siare
        wyssała, ale potem wypluła i powiedziała NIE. NO i co miałam zrobić?????Powiedz
        mi saskia co ma zrobić kobieta w depresji, mająca mało pokarmu( wczesniej nie
        mogłam w to uwierzyć-przecież jaksie przystaiwa to jest- guzik prawda nie jest
        to takie proste).Odpowiedz bo mnie irytujesz.
        • saskiaplus1 Re: do saskia 26.03.06, 20:50
          To się irytuj na zdrowie. Co mnie to obchodzi?
        • jakw Re: do saskia 26.03.06, 21:01
          Renard, ale to nie Twoją zasługą była cesarka, depresja i gronkowiec, karmienie
          butelką to nie był pewnie Twój wybór, więc gratulacje za przeciwstawienie się
          "terrorowi laktacyjnemu" i wytrwałość w tymże nie Tobie się należą.
        • asia_i_p Re: do saskia 26.03.06, 21:22
          Laktoza to jeden ze składników mleka kobiecego. Każdego. Chociażby matka piła
          tylko czystą wodę.
    • amoszyn Re: gratulacje dla butelkowych mam 26.03.06, 21:06
      Dajcie już spokój. Czepiacie się słów. Ja uważam, że Krossa1 chodziło o to, że
      istnieje terror laktacyjny i że nie łatwo podjąc decyzję o karmieniu butelką,
      dlatego, że otoczenie od razu taka matkę szykanuje.

      Może faktycznie słowo "gratulacje" jest trochę przesadzone, ale przecież nie o
      to tu chodzi. A kto tego sensu nie rozumie, to nie powinien się w irytujący
      sposób czepiać innych.
      • i.v.a Re: gratulacje dla butelkowych mam 26.03.06, 21:16
        ginekolog cię ochrzanił? - przeciwciała przecież przenikają tylko do 6 mies .
        • jakw Re: gratulacje dla butelkowych mam 26.03.06, 21:30
          i.v.a napisała:

          > - przeciwciała przecież przenikają tylko do 6 mies
          > .
          A co - po 6 m-cach karmienia to nagle jakaś bariera się tworzy czy matka już
          wyczerpuje zapas swoich przeciwciał? Obawiam się, że jesteś w błędzie. Chyba że
          znowu popełniam błąd na rozumieniu wypowiedzi tylko i wyłącznie na podstawie
          tego, co zostało napisane, a nie na podstawie tego "co autor miał na myśli"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja