Dobre maniery - czy to problem w Polsce ???

28.03.06, 12:43
Czy uważacie, że w Polsce za mało uwagi poświęca się tzw. "dobrym manierom"?
Nie mówię tu o właściwym układaniu sztućców przy stole, ale o podstawowych
sprawach typu:
- używanie zwrótów grzecznościowych
- zasłanianie ust w czasie kaszlu, ziewania
- "kłanianie się" sąsiadom

Czy wam to przeszkadza?
    • oxygen100 Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 28.03.06, 13:33
      nie, mi dobre mnaniery nie przeszkadzajatongue_out
    • kokolores Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 28.03.06, 13:34
      majkimama napisała:
      > Czy wam to przeszkadza?

      Mi nie przeszkadzaja ,wprost przeciwnie.
      smile)))))

      Koko
    • marychna31 Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 28.03.06, 13:35
      Nie sądzę, żeby "brak dobrych manier" był kwestią narodowościowąwink To raczej
      problemy okreslonych środowisk, które trafiają się w każdym kraju, wśród każdej
      narodowości.
    • 76kitka Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 28.03.06, 14:09

      Mam wrażenie, że dzisiejsi siedemnasto-osiemnastolatkowie w znakomitej większości nie znają terminu dobre maniery. Kilka tygodni temu w sklepie przechadzało się między pólkami trzech chłopaków i spluwali na podłogę. Fujjjjjjj. Wczoraj byłam z małym u pediatry, mąż przechadzał się z dzieckiem wokół ośrodka, a ja siedziałam w środku i pilnowałam kolejki, siedziało tam też trzech nastolatków żaden nie zasłonił ust. Pracowałam w banku przed ciążą i niestety z obserwacji klientów, nawet tych ze sporym wkładem w portfelu mogę wysnuć wniosek, że w Polsce panuje chamstwo. Są oczywiście wyjątki, niestety w mniejszości.
      • nchyb Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 28.03.06, 14:12
        > Mam wrażenie, że dzisiejsi siedemnasto-osiemnastolatkowie w znakomitej
        większoś
        > ci nie znają terminu dobre maniery. Kilka tygodni temu w sklepie przechadzało
        s
        > ię między pólkami trzech chłopaków i spluwali na podłogę.
        Podobne objawy obserwuję również wśród osób w wieku po 50-tce, a także u
        staruszków dobrze po siedemdziesiątce. To raczej nie jest wyłącznie kwestia
        wieku...

        > działam w środku i pilnowałam kolejki, siedziało tam też trzech nastolatków
        żad
        > en nie zasłonił ust.
        Ziewali? Kaszleli? Oddychali? Dlaczego mieli zasłaniać?
    • izabela_741 Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 28.03.06, 15:14
      Czy uważacie, że w Polsce za mało uwagi poświęca się tzw. "dobrym manierom"?
      Nie wiem czy za malo. Nie zauwazylam, zeby innym narodowosciom lepiej
      wychodzilo zachowanie sie w przytoczonych przykladach. No, moze oprocz
      klaniania sie, ktore tam jest duzo bardziej praktykowane.

      > Czy wam to przeszkadza?
      Troche przeszkadza, troche lata. Przywyklam i dostosowuje sie.
      • melka_x Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 28.03.06, 15:37
        > Nie zauwazylam, zeby innym narodowosciom lepiej
        > wychodzilo zachowanie sie w przytoczonych przykladach.

        A ja zauważyłam, że są kraje, w których ludzie po potrąceniu się na ulicy
        automatycznie mówią "przepraszam" zamiast syczeć, a gdy zamierzają zapytać o
        ulicę (godzinę, cokolwiek) to zaczynają od zwrotu grzecznościowego i kończą
        dziekując. U nas najczestszy model to "Wie Pani gdzie Jasna?" a po
        wyjaśnieniu "Acha", bez dzień dobry, przepraszam czy dziękuję.
        Moja brytyjska przyjaciółka bardzo niemile odczuwa zachowanie Polaków na
        ulicach (potrącanie bez przeprosin, brak uśmiechu).

        Na koniec pytanie konkursowe. Czy ktoś do cholery potrafi mi wytłumaczyć
        dlaczego ludzie w metrze (czy w jakimkolwiek innym miejscu z ruchomymi
        schodami) nie stają po jednej stronie? Coś im odpadnie jak kogoś spieszącego
        się przepuszczą? W końcu taka uprzejmość i myślenie o innych naprawdę nic nie
        koztują.
        • janowa Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 28.03.06, 16:45
          Zgadzam sie, tez mam takie doswiadczenia. I to z paru innych krajow.

          ---
          "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
          fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
          kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
        • shady27 Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 28.03.06, 20:11
          a niby dlaczego maja stac??? jesli sie komus spieszy niech jedzie winda
          • morgen_stern Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 29.03.06, 10:16
            > a niby dlaczego maja stac??? jesli sie komus spieszy niech jedzie winda

            Jesteś dokładnym przykładem braku dobrego wychowania, na który zwraca uwage
            autorka wątku smile Wzorzec, że tak powiem smile))
            • shady27 Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 29.03.06, 21:52
              ja tyle razy spotkalam sie z brakiem kultury w stosunku do mnie ze nawet nie zamierzam byc kulturalna, nie w tym kraju....
              • majkimama Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 29.03.06, 22:38
                Nie no proszę cię, co to za argument.
        • allija Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 30.03.06, 10:29
          Odpowiedź na pytanie konkursowe. Jakis chory człowiek, pewnie z nudów, wymyślił
          jakąś idiotyczna kampanie z tymi schodami. I teraz kiedy stane, nie daj Bóg, po
          lewej stronie to czuje sie jakbym przestępstwo popełniała.
          Czy ty sie zastanowiłas ile czasu zyskujesz idąc po schodach ruchomych? Wg mnie
          może jakieś 5-10 sekund.
          A zastanowiłaś się, że ludzie ustawiając sie jeden za drugim a nie jeden obok
          drugiego także tracą swój czas? Przecież ja też byłabym szybciej na górze jeśli
          ludzie poustwialiby sie obok siebie. Dlaczego twój czas ma byc ważniejszy od
          mojego. Możesz powiedzieć, że ja też mogę iść po lewej stronie zamiast stać po
          prawej. Ale nie po to wymyślono schody ruchome żeby po nich ganiać na piechotę.
          Ja chcę być także szybko na górze schodów bez chodzenia po nich bo np. bolą
          mnie nogi. Taka właśnie jest odpowiedź. A autorowi tejże akcji kazałabym przez
          miesiąc chociaz poruszać sie wyłącznie schodami ruchomymi.
          Dodam, że posługuje sie zwrotami grzecznosciowymi, ustępuje miejsca, umiem
          zachować sie przy stole itd, itp. I także uważam, że społeczeństwo chamieje, w
          dodatku nie jest to wyłącznie cecha młodych. Zresztą ci młodzi skądś takie
          nawyki wynoszą, pewnie z domu, od "starych".
          • melka_x Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 30.03.06, 12:05
            To co wymyślił 'chory człowiek z nudów' jakoś się doskonale sprawdza i to od
            wielu dziesięcioleci w innych krajach. Prawa strona dla stojących, lewa dla
            idących (ruchome schody nie oznaczają zakazu poruszania się), proste. Tylko w
            Polsce, właśnie ze względu na ogólną nieżyczliwość i wieczne zastanawianie się
            czy aby ktoś nie będzie miał lepiej i nie zyska czegoś moim - choćby
            wyimaginowanym - kosztem okazuje się to skomplikowane. Ja nie chcę iść, to
            wszystkich przyblokuję, a co! Skoro ja się nie ruszam, to niech nikt się nie
            rusza.
            • mama.tadka Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 30.03.06, 12:21
              Rany, przecież w Paryżu to doskonale dziala, ruch prawostronny, jak na ulicach.
              Po prawej stoimy, a lewą ida ci, co się spieszą. Nie przyszloby mi nawet do
              glowy tego kwestionować.
            • allija Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 30.03.06, 13:24
              Wg mnie to przesada bo, jak wczesniej pisałam, zysk czasowy jest minimalny a
              upierdliwość duża. Moze tam gdzie miasta składaja sie wyłącznie ze schodów ma
              to jakies znaczenie. U nas nie a za to muszę pamietac czy aby ktos przypadkiem
              nie chce byc 5 sek wczesniej w pracy. Ty nie widzisz absurdalnosci tego faktu?
              Ja jadąc po schodach nie mam ochoty myslec o niczym, ani o tym czy ktoś chce
              przejść obok, ani o tym czy mu na to nie pozwolic. Po prostu zwyczajnie nie
              chce sobie tym zaprzatac głowy bo mam inne sprawy do "zaprzatania sobie głowy".
              I tyle.
              W Warszawie znam jedyne miejsce gdzie sa wyłacznie schody ruchome w metrze.
              Kiedy bardzo mi sie spieszy to, zwyczajnie, wchodzę na zwykłe schody /i
              zazwyczaj tak właśnie robię/ zamiast przepychac sie po tych ruchomych bo nawet
              jesli ludzie stana po jednej stronie to i tak sa wąskie. Wystarczy jesli ktos
              ma wiekszy bagaz i jest ciasno. No, chyba, ze w ramach solidarnosci zabronic
              wchodzenia osobom z torbami podróżnymi na schody ruchome. A co tam,
              społeczenstwo wazniejsze.
              No, sama uczciwie przyznaj ile czasu zaoszczędzisz idąc po schodach ruchomych
              zamiast jadąc?
              Poza tym jesli dla ciebie te 5-10 sek jest takie ważne to, jeszcze raz
              przypominam, zauważ, że ja dokladnie tyle samo tracę na tych schodach. A chyba
              nie sądzisz, ze znalazłam sie na nich na spacerze. Tak samo jak ty dokądś idę,
              coś załatwiam. I, tak samo jak ty, chcę zrobic to jak najszybciej.
              Jesli jestes taka ogólnie zyczliwa i empatyczna to na pewno bez problemu
              zrozumiesz o co chodzi.
              Mozliwe, ze w innych krajach ten zwyczaj sie sprawdza. Ale jakos szczególnie
              ten argument do mnie nie przemawia bo jakos dziwnie mam na razie dosyc
              przenoszenia wzorców, i nie tylko, z innych krajów. Poza tym nie znam
              szczegółów, moze tam jest taka potrzeba. U nas jej absolutnie nie widzę. Nie ma
              zadnych racjonalnych przesłanek.

              • melka_x Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 30.03.06, 13:28
                Idea stojąca za tym rozwiązaniem to ułatwianie sobie i innym życia.
                Jeśli jednak jak twierdzisz zastanawianie się która to prawa, która lewa strona
                tak bardzo Ci zaprząta głowę, że na inne problemy już nie staje, to faktycznie
                odpuść sobie.
                • allija Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 30.03.06, 13:56
                  Ja tez cie nie lubię - tak wlasnie odpowiedziałby mój syn na podobna uwagę.
                  Myslę, że twoja wrodzona i nabyta inteligencja pozwoli ci zrozumiec co miałby
                  na myśli.
                  Nawiasem, mnie nie staje bo niby co?
          • utalia Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 30.03.06, 12:18
            I najgorsze w tym wszystkim, ze Ci z brakami w wychowaniu sie tego nie
            wstydza , ba nawet sie tym szczyca. Jakby mieli czym.Forumowiczka adsa21
            wlasnie to zaprezentowala. Ona ziewa z "geba rozdziawiona" i uwaza, ze jest
            świetna!
            I jeszcze mi daje porady, gdzie mam isc. Trudno w teatrze zobaczyc np. film pt.
            Epoka lodowcowa 2. Tym niemniej pomimo, ze jest to film z gatunku latwych i
            przyjemnych to nie oznacza, ze mam sluchac czyjegos siurpania i chrupania.
            Poniewaz generalnym celem kina jest mozliwosc zobaczenia filmu. A film to obraz
            i dzwiek. I jesli ktokolwiek zakloca mi odbior tych elementow zachowuje sie po
            prostu niegrzecznie. Chamskie maniery wnosi do "przestrzeni publicznej" bo jest
            nauczony camkac przed telewizorem. Znam takie osoby co obiad ogladaja przed
            telewizorem. W efekcie tego ani nie potrafia obejrzec kulturalnie filmu ani nie
            potrafia zjesc elegancko posilku rozmawiajac z innymi przy stole. Bo czesto
            takie osoby nawet stolu nie maja gdzie mozna zjesc posilek.
          • melka_x p.s. fizyka 30.03.06, 12:21
            > A zastanowiłaś się, że ludzie ustawiając sie jeden za drugim a nie jeden obok
            > drugiego także tracą swój czas? Przecież ja też byłabym szybciej na górze
            jeśli
            >
            > ludzie poustwialiby sie obok siebie.

            O ile wejdziesz dokładnie w tym samym z kimś innym, i to zakładając, że
            podejdziesz od lewej strony (bo jeśli od prawej to musisz przejść po łuku, co
            też zajmuje kilka sekund) to o jeden schodek tak.
            To już jednak koniec przyspieszenia, chyba, że wierzysz, że po ustawieniu się
            po lewej stronie schody będą poruszać się szybciej lub że czas przyspieszybig_grinDD
            • melka_x Re: p.s. fizyka 30.03.06, 12:22
              > O ile wejdziesz dokładnie w tym samym z kimś innym,

              Miało być: o ile wejdziesz dokładnie w tym samym czasie z kimś innym
              • allija Re: p.s. fizyka 30.03.06, 14:05
                Oj melka, melka...
                Wystarczy spojrzeć na długi rząd ludzi na schodach po ich jednej stronie.
                Podziel ten rząd na połowę a zobaczysz swój zysk bądź stratę.
                Alez się czepiasz, ty chyba astrologiczna panna jestes, z urodzenia lub
                ascendentalną.
                • melka_x Re: p.s. fizyka 30.03.06, 14:16
                  I co? Po podzieleniu tego rzędu na połowę schody zaczną szybciej jechać?
                  Lepiej jednak wierzyć fizyce niż astrologiiwink))
    • kachwi1 Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 28.03.06, 16:44
      ja uważam, że owszem, brak dobrych manier jest problemem, coraz większym. dla
      mnie to normalne - że jak wchodzę do windy, to mówię dzień dobry, jak wychodzę,
      to do widzenia (oczywista nie jeśli w windzie nikogo nie masmile
      pracuję w wieżowcu, codziennie jeżdżę windą z młodymi japiszonami, garnitur,
      teczka, eleganckie buty, i ani me ani be. ogromnie mnie to denerwuje.
      ziewanie, kasłanie - bez zasłaniania ust - też mnie razi.
      ale mam wrażenie, że teraz już nikt nie zwraca na to uwagi.
    • majkimama Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 28.03.06, 17:23
      Moim zdaniem nie zwraca się na to wystarczającej uwagi. Ostatnio przeglądałam
      stronę internetową dla Polaków wybierających się do Wielkiej Brytanii i uderzyło
      mnie, że jako "porady dnia codziennego" były wpisane właśnie podstawowe zasady
      savoir vivre, np. to, że należy używać zwrotów grzeczościowych.
      Czyli jednak Polacy mają z tym problem.
      Przyznam szczerze, że czasami to aż mnie korci, żeby zwrócić uwagę takiej
      kaszlącej osobie, żeby się zasłoniła.
      • utalia Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 28.03.06, 19:36
        Mnie to bardzo przeszkadza. Ale ostatnio staram sie nie zwracac zbyt wielkiej
        uwagi na to chamstwo, poniewaz czuje, ze wariuje. Jestem jak dziwadlo ze swoimi
        manierami i jeszcze wymagajaca aby inni tez sie zachowywali ukaldnie...Np. nie
        chrupali w kinie, jak wstaja aby wyjsc do toalety w trakcie seansu (bo
        musieli "wygagolic" litr coca coli) to powinni sie schylic itd.
        • dorka.3 Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 28.03.06, 19:44
          pracuje w miejscu, gdzie dzieci mogą bezpłatnie skorzystać z internetu i muszę
          powiedzieć, że tylko jedna dziewczynka (14 lat) nie mówiła nigdy dzień dobry jak
          wchodziła, ani do widzenia jak wychodziła. Zawsze mnie to denerwowało, bo
          mogłaby się chociaż uśmiechnąć. w końcu grzecznie zwróciłam jej uwagę, że jak
          się gdzieś wchodzi to wypada powiedzieć dzień dobry, to się dowiedziałam, że
          jestem porąbana (powiedziała to oczywiście to swojej koleżanki, ale usłyszała to
          osoba, która akurat wchodziła do mnie i mi przekazała).
          • majkimama Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 28.03.06, 22:56
            No właśnie, ja myślę, że po prostu niektórzy rodzice nie uczą takich rzeczy
            swoich dzieci, ale jak widzę z twoich doświadczeń wynika, że nie jest tak źle smile.
        • adsa_21 .. 30.03.06, 10:21
          jak ci przeszkadza chrupanie w kinie to idz do teatru.

          wiadomo ze w kinie wszyscy pija i jedza.
          • monika535 Re: .. 01.04.06, 01:10

            w teatrze też pewnie niedługo będą...
    • melka_x metro 29.03.06, 09:47
      shady27 napisała:

      > a niby dlaczego maja stac??? jesli sie komus spieszy niech jedzie winda

      No i tu jest najlepsza puenta do dyskusji o dobrych manierach w Polsce. Na
      całym świecie funkcjonuje stanie na schodach po jednej stronie. Nic nie
      kosztuje, a spieszącym ułatwia życie. U nas mogą na każdej stacji wisieć sobie
      nalepki z odpowiednim rysynkiem i podpisem, media mogą o tym trąbić, ale
      większość i tak uzna "a niby dlaczego, niech se windą jadą". Po co komukolwiek
      cokolwiek ułatwiać, ustępować? To jest właśnie koronny argument, że w Polsce
      dobre wychowanie, uprzejmość i życzliwość mają się gorzej niż w wielu innych
      krajach.
    • abosa Problemem jest brak dobrych manier 29.03.06, 10:14
      I nie jest to problem "dzisiejszej młodzieży", niestety. Bo o ile jestem w
      stanie przeżyć brak uśmiechu czy "magicznego słowa" u małolata (niektórzy z
      tego wyrastają), o tyle bardzo mnie irytuje obrazek np. starszego pana
      czyszczącego nos bez użycia chusteczki (rzadko bo rzadko, ale TO się jeszcze
      zdarza sad, ostatnio taka scena miała miejsce podczas spaceru w parku, mężczyzna
      ubrany elegancko ...), lub postawy agresywno-roszczeniowe, także najczęściej
      obserwowane u osób w dość "poważnym" wieku; Przykład idzie z góry i tyle;
    • morgen_stern Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 29.03.06, 10:34
      Ponieważ poruszam się środkami lokomocji (jeszcze - autko zaniedługo smile)) mam
      że tak powiem niezłe obserwacje smile)
      - nie mówienie "przepraszam" podczas potrącania bądź przepychania się w tłumie,
      najczęściej celują w tym starsze panie (niestety) i młodzi chłopcy,
      - ziewanie z szeroko otwartą gębą i pokazywanie przy tym migdałków wszytkim nie
      zainteresowanym - nieraz mam ochotę nachylić się do takiego delikwenta i
      poinformować, że ma dziurę w lewej górnej szóstce - kiedys to zrobię, jak Boga
      kocham
      - podczas wychodzenia ze środka lokomocji osoby stojące przy drzwiach nie
      wychodzą, żeby ułatwić innym wyjście, tylko twardo stoją "łaskawie" odsuwając
      np. ramię czy przesuwając nogę - no dziękuję łaskawemu panu, że mnie pan
      wypuścił. Pomijając już to, że te osoby czasem jadą kilka przystanków, a nie
      np. jeden i mogłyby spokojnie przesunąć się dalej
      - o kaszleniu bez zasłaniania ust nie wspomnę, na szczęście rzadko mnie to
      spotyka smile
      - w metrze opieranie się całym ciałem o rurki - no, cieszę się, że ci tak
      wygodnie, tylko ja nie mam się gdzie złapać - na szczęście wystarczy grzecznie
      zwrócić uwagę i pomaga smile
      - metrowi czytacze. Nie mam nic przeciwko czytaniu w metrze, tez czasem to
      robię, ale do białej gorączki doprowadzają mnie miłośnicy literatury, którzy
      nie zwracaja uwagi, że w wagonie jest tłok (wszyscy warszawiacy dobrze wiedzą,
      jaki jest tłok w metrze w godzinach szczytu) i trzymają mi książke na karku
      bądź pod nosem twardo czytając - czy usiłując - czytac dalej. Kiedy tłok sięga
      zenitu i człowiek niesiony ludzką falą przygnie delikwentowi książkę, czytacz
      rzuca nienawistne spojrzenia i syka. Nieważne, że ludzie nie mają jak stać ani
      się czego chwycić, taki czytacz wsadzi ci róg książki niemalże do oka, bo on
      MUSI czytać smile))) Na szczęście nie wszyscy są tacy.

      Ufff, na razie wystarczy. Z apewniam, że nie jestem pieniaczką szukającą
      awantury, to tylko kilka obserwacji z warszawskiego metra wink)))
      • utalia Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 29.03.06, 20:36
        No wlasnie i co w takich sytuacjach nalezy robic?
        Ja dotychczas mialam manie naprawiacza swiata. Wszystkich chcialam doprowadzic
        do owej kultury i nie moglam sie powstrzmac przed zwracaniem uwag. I juz mnie
        to smiertelnie znuzylo, bo i tak to kropla w morzu, latwiej mi sie z tym nie
        zyje, poza tym skupiam sie na wypatrywaniu owych niewychowanych. Dlatego
        postanowilam nie zwracac uwagi na taka bezmyslnosc albo chamstwo a przynajmniej
        staram sie. Dodajac do watku komunikacyjnego to ostatnio udalo mi sie zalapac
        miejscowke w autobusie, oczywiscie zatloczonym. I po chwili wpada panieneczka z
        chlopcem. Panieneczka wysokim wzostem niegrzeszyla. I bardzo chciala sie
        chyba "pogzic" z owym chlopcem bo prawie polozyla sie na moich kolanach a nad
        nia ow chlopiec, cos jej szepce do uszka, chyba ja lize w to uszko bo
        panieneczka kretynsko mialczy. Co mialam zrobic juz postanowilam, ze nie zwroce
        im, jej uwagi tylko przypatrywalam sie kolesiowi bo twarz mial prawie na
        wysokosci mojej. Moze byl troche speszony. Na koniec panieneczka p[rawie
        wetknela mi spiczasty paznokiec do oka stwierdzajac, ze chyba to tu
        wysiadaja....
        • janowa Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 30.03.06, 09:46
          Dzieki Utalia smile Super opis, jak sobie wyobrazilam to sie obsmialam jak norka smile
          Mimo, ze problem generalnie nie nastraja do smiechu...
          ---
          "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
          fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
          kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
        • allija Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 30.03.06, 11:51
          Ja tez kiedys byłam drażliwa na podobne zachowania w miejscach publicznych.
          Jednak, szczególnie wobec obecnej sytuacji i róznych tragicznych wręcz zdarzeń,
          tak sobie pomyslałam, ze chyba juz wole kiedy młodzi obłapiaja sie na moich
          oczach nizby mieli np. zabijać. Przecież takie szeptanie, całowanie, świadczy
          raczej o ich pozytywnych uczuciach, nie odwrotnie, wiec co tam...
          Moje dziecko miało w szkole taka wychowawczynię, w wieku bardziej juz
          emerytalnym ale typ damy, która była bardzo wyczulona na dobre maniery. Zawsze
          wszystkim wokół zwracała uwagę gdy zrobili cos nie tak, a raczej pietnowała.
          Otóż ta pani miała np. w zwyczju nazajutrz po wywiadówce publicznie w klasie
          informowac uczniów, w formie przygany, co ich rodzice zrobili nie tak jak
          powinni. Dla przykładu, mama Kowalskiego wyszła z klasy nie mówiąc "do
          widzenia". Brrrr
          Chroń nas, Boże, od takich ludzi. Juz nie wiem co lepsze.
          Tak wiec, jak zwykle, chodzi o złoty srodek i nie przeginanie w zadna strone.
    • agastrusia Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 30.03.06, 09:57
      Nie wiem czy jest to problem typowo polski - mam nadzieje, że nie - ale jest. I
      to co najgorsze często gęsto z kulturą na bakier są osoby starsze, z których to
      młodzi mają brać przykład. Jadąc tramwajem chyba nigdy nie usłyszałam od
      starszej osoby słowa Przepraszam tylko pchają się na oślep i mają jeszcze
      pretensje, że ich nikt nie chce przepuścić.
      Pozdrawiam wink
    • adsa_21 nie jestem wychowana.. 30.03.06, 10:18
      bo czesto nie zaslaniam buzi jak ziewam...

      aha: i jeszcze pije herbate z lyzka w szklance.
    • mamadominika3 Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 30.03.06, 13:16
      A mój młody (3 l.), kiedy wytrę mu pupsko po kupie, wybiega w podskokach z
      ubikacji wołając "dziękuję za pomoc"!
      Tak się tylko chciałam pochwalić
    • lila1974 Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 30.03.06, 14:10
      Dobre maniery, to również kultura słowa, o czym często tutaj na forum się
      zapomina sad
      • emango Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 01.04.06, 07:46
        Jakby to powiedzieć... A widzieliście, jak nasz Prezydent ostatnio wręczał
        kwiady ambasadorowej jakiejś bodajże? Dla tych co nie wiedzą: wręczył babeczce
        wiąchę kwiatami do dołu sad
    • clk Re: Dobre maniery - czy to problem w Polsce ??? 01.04.06, 10:30
      moi sasiedzi + ja zawsze sie sobie kłaniamy (czasem jest problem, bo ja ich nie
      kojarze, a oni mnie tak). Moge kogos nie lubic, a i tak powiem "dzien dobry".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja