esse1
29.03.06, 08:59
1,5 tygodnia temu wrocilam do pracy. Moja 5-mies. coreczka zostaje w domu z
babcia, moja tesciowa. No i tu zaczyna sie moj problem. Jestem zazdrosna!
Zazdroszcze, ze mala smieje sie na widok babci, ze wita ja tym radosnym
tancem raczek i nozek, ze teraz to z nia spedza najwiecej czasu, ze bede
miala znacznie mniejszy wplyw na dziecko, ze bardziej sie przywiaze do babci
niz do mamy, ze... najpierw powie "baba"! Jednoczesnie zdaje sobie sprawe, ze
powinnam sie cieszyc, ze mam z kim zostawic dziecko i ze corka jest z babcia
szczesliwa. Gwoli jasnosci: tesciowa jest mila, spokojna kobieta, niczego mi
nie narzuca, codziennie dokladnie referuje ile dziecko zjadlo, co robilo, jak
spalo itd. Jesli ma jakies rady to daje je bardzo delikatnie, bez nacisku.
Wszystkie moje prosby czy oczekiwania odnosnie opieki nad mala traktuje
bardzo powaznie. Generalnie, niesamowicie sie stara, zeby relacje miedzy nami
byly jak najlepsze i uwielbia wnuczke - a przy tym jest rozsadna, i wiem, ze
jej nie rozpusci. Dlatego jestem na siebie zla o ta zazdrosc! Tylko jak mam
sobie z tym poradzic????? Przejdzie mi samo czy mam sie leczyć?