powrót d o pracy

30.03.06, 11:31
dziewczyny, ktore wrocily do pracy (pelen etat) napiszcie jak to jest.Ja za
jakis czas bede musiala wrocic (synek prawie 1,5 roku) i jestem dosc mocno
zdolowana...Nie mam pojecia jak ja go zostawie, do tej pory zostawialam go
maksymalnie na 1 godz, nie mam potrzeby "wyrywania sie z domu", dobrze mi
tak, jestem po prostu szczesliwa...Bardzo boje sie tego powrotu i nie wiem
jak to oboje zniesiemy. Nie bedzie mnie ok 9 godzin, dla mnie to kosmos. Jak
to bylo u Was?
    • amelia124 Re: powrót d o pracy 30.03.06, 15:14
      wszystkie mamy siedza na wychowawczym? nikt nie wracal do pracy...?
    • mary_ann1 Re: powrót d o pracy 30.03.06, 15:15
      też miałam obawysmile ale dałam radę, kilka dni myślenia, czy wszystko w porządku,
      później samo elcismile grunt to zostawić dziecko w dobrych rękachsmile no tęskni się
      na początku bardzo, później idzie wytrzymać.
      • iwonagos Re: powrót d o pracy 31.03.06, 01:08
        to jeszce nic. ja muszę zostawić swoje 4 miesięczne maleństwo i po
        macierzyńskim wrócić do pracy. nie wiem jak ja to przeżyję... już mi łzy lecą
        na myśl o tym.
        • amelia124 Re: powrót d o pracy 31.03.06, 09:01
          Podobno mniejsze dzicecko latwiej zostawic. Ja mialam zamiar zostawic 6 mies
          synka i bylam na to gotowa , ale zlozylo sie inaczej..Teraz nie wyobrazam sobie
          powrotu do pracy gdy maly ma 1,5 roku. Ponoc im dluzej sie siedzi to tym
          trudniej...
          • wesolek11 Re: powrót d o pracy 31.03.06, 09:23
            Ja wróciłam jak synek miał 1,5 roku. Było cieżko, płacz, brak czasu, ale po 8 m-
            cach mówie, że jest super. I w tej chwili chcę pracować. Nie jest łatwo,
            zwłaszcza jak dzieci są chore, ale idzie wiosna, a dzieci szybko rosną.
    • maminka75 Re: powrót d o pracy 31.03.06, 09:22
      Ja wróciłam do pracy gdy synek skończył 5 miesięcy. Obaw miałam mnóstwo
      (jeszcze karmiłam, mały był alergikiem itp.) ale czas pokazał, że to ja
      bardziej przeżywam rozstanie niż dziecko. Znaleźliśmy dobrą opiekunkę, często
      dzwoniłam do domu, wracałam jak najszybciej po pracy i jakoś sie to ułożyło.
      Ważne jest by po powrocie z pracy poświęcać dużo czasu dziecku. Mój mąż wracał
      z pracy jeszce później niż ja i aż do uśnięcia synka razem sie bawili, czytali,
      kąpali...
      Był okres kiedy synek wolał niankę ode mnie ale ja miałam świadomość, że to
      minie i podeszłam do tego ze spokojem. Teraz synek wie, że rodziców nikt nie
      zastąpi i nie zmieni tego 9 godzin bycia z inną osobą.
      Moja rada dla Ciebie: staraj się podchodzic do tego ze spokojem. nie stracisz
      miłości dziecka, wasza relacja będzie taka jaką wypracujecie a skoro już 1,5
      roku byliście razem to więź jest silna i świadoma ze strony dziecka. Rozmawij z
      nim często, zapewniaj zabawy jakich nie może oferować inna osoba (ja jeździłam
      z synkiem na rowerze na dworzec kolejowy, bo on interesował się pociągami). Na
      początku reakcja dziecka może być różna: płacz, złość, wymuszanie itp. Ale bądź
      dla niego skałą i opoką a razem wszystko przetrwacie.
      Ja napiszejeszcze, ze opróc rywalizacji z nianią musiałam "walczyć" z
      preferencja przez synka tatusia do wszelkich zadań i zabaw - nie chciał nawet
      usiąść u mnie na kolanach bo wolał tatę!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja