Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu?

31.03.06, 13:23
Drogie mamy.Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu z dzieckiem?Bo ja
chyba tak.Byłam zawsze atrakcyjna dziewczyną,ale teraz to już nie wiem.Mam
strasznego doła.Przyszła dziś w odwiedziny do nas ciotka a kiedy
odchodziła "zmierzyła' mnie od góry do dołu i powiedziała,że mogłabym juz iść
do pracy,ubrać się,zadbac o siebie...poczułam sie strasznie,nikt mi nigdy tak
nie powiedział.jak jestem w domu zakładam spodnie dresowe,włosy wiążę w
kitę,ale zawsze jestem umalowana.Fakt,przytyłam nieco po ciąży,ale jestem
wysoka.Czuję się okropnie,czuję że jestem brzydka.Ale co mam po domu chodzić
wystrojona jak na bal,zajmując się 7-miesięcznym dzieckiem??o co jej chodziło?
Chyba zaczne się odchudzać i nie wiem co jeszcze.
    • madziulkacz Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 31.03.06, 13:35
      Witaj moja Droga!!!
      Nie martw się, ale jeśli czujesz że po ciąży dużo przytyłaś radzę weź się za
      siebie bo przecież idzie wiosna więc powinnaś ładnie wyglądać. Ja jestem
      Mamusią 3 miesięcznej Zuzi i powiem szczerze nie czuje się zaniedbana w domu
      owszem chodzę również w spodniach dresowych bo wygodne ale jak się z kimś
      umawiam staram się "jakoś" inaczej ubrać zresztą przecież to że siedzisz w domu
      nie znaczy że masz o siebie nie dbać!!!Wręcz przeciwnie powinnaś wybrać się do
      fryzjera - ja chodzę regularnie 1 w miesiącu do kosmetyczki itp. Nie smuć się
      idzie wiosna i niebawem będziesz większość czasu spędzać na spacerach z
      dzieckiem. Pozdrawiam
    • b.bujak Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 31.03.06, 14:44
      a ta ciotka to ma dzieci? i czy czułas sie źle ze swoim wyglądem przed tym
      komentarzem ciotki, czy dopiero po - bo najwazniejsze jest jak Ty sie czujesz;
      ja czasami tez mialabym ochote załozyc sukienke czy buty na obcasie, ale
      zrobilabym z siebie wariatke idąc tak z dzieckiem na dwor ( mały chodzi juz na
      nóżkach, ciągle sie schylam na spacerach, chodze po trawnikach, błocie itp );
      moge sie wystroic w domu w obcisłą spódniczke, ale jak wtedy będę sie z
      dzieckiem bawic na podłodze; chodze w spodniach dresowych i widzę zachwyt w
      oczach mojego dziecka, jak mama moze w kazdej chwili byc dla niego w pelnej
      swobodzie; mimo, ze nie mam w domu makijazu widze radosc mojego dziecka, gdy
      moze mnie wycałowac ( i wyślinic ) bez ograniczen i smaku pudru - nie czuje sie
      zaniedbana, czuje się szczesliwą mamą, czuje, że moje dziecko jest
      szczesliwe...
      • prosta.krosta Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 31.03.06, 20:47
        b.bujak napisała:

        chodze w spodniach dresowych i widzę zachwyt w
        > oczach mojego dziecka,

        Oj bujak, zachwyt w oczach dziecka nie jest miernikiem atrakcyjności jego mamy -
        widywałam już dzieci wpatrzone w nabożnym zachwytem w mamusię uczesaną
        wiecznie w kitkę z tłustych włosów i nie posiadającą większości zębów z
        przodu big_grin
        A dla pozostałych: wiosna nadeszła, do fryzjera, kosmetyczki, poćwiczyć dla
        podniesienia formy lub odchudzenia CZAS NAJWYŻSZY !!
        Ile się chcecie snuć po chałupie w tym dresie i narzekać!
        • b.bujak Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 01.04.06, 10:29
          prosta.krosta - środek przekazu, jakim sie posługujemy powoduje, że stosujemy
          pewne skróty myślowe, licząc na inteligencje czytających i prawidłowy odbiór...
          • prosta.krosta Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 01.04.06, 11:33
            b.bujak napisała:

            > prosta.krosta - środek przekazu, jakim sie posługujemy powoduje, że stosujemy
            > pewne skróty myślowe, licząc na inteligencje czytających i prawidłowy odbiór

            No wlaśnie bujak - dlatego powtarzam: dziecko nie jest obiektywnym sędzią
            atrakcyjności mamy. A jej stopień samozadowolenia z własnej atrakcyjności
            fizycznej (bo o takiej jest tutaj mowa)nie ma nic wspólnego z tym, czy dziecko
            jest szczęsliwe i czy mu się mamusia podoba. I z tym, czy mamusia podoba się
            sobie w dresie i bez makijażu.I czy można ją polizać, bo akurat nie ma na sobie
            pudru. O tym jest tutaj mowa bujak - o tym, że dziewczyny nie mają
            czasu/chęci/często siły aby się odchudzić/ubrać/umalowac. I o tym, że chcą z
            tym coś zrobić, bo się źle z tym czują.Nie o tym, czy podobasz się swojej
            dzidzi i czy jestes z tego powodu szczęsliwa, bo tym samym podobasz się
            sobie.Apeluję do twojej inteligencji bujak.Bardziej łopatologicznie już nie
            mogę.
            Dlatego wyznanie "czuję się piękna w dresie, bo jestem piękna w oczach mojego
            dziecka" ma się nijak do tematu, bujak.
            A tak na marginesie, to ty jestes ta mamuśka, która parę dni temu na e-dziecku
            apelowała o usunięcie z wszystkich kiosków Kolportera i marketów papierosów z
            wystaw, bo akurat gwiazda wyszla na spacerek z synkiem i znajdowały się ona na
            wysokości oczu dzieciaka ? Tak coś mi się wydaje, choć pewna nie jestem.... ?
            Pozdrawiam cię bujak serdecznie smile.
            • b.bujak Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 01.04.06, 13:59
              ja Ciebie też pozdrawiam wink)
              a co do reszty - nie chcesz zrozumieć lub rozumieć, trudno - nie musisz...
              • jajofka Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 02.04.06, 21:34
                o kurcze.... to takie osoby naprawdę istnieją?!?!?! to może również wycofać z
                półek papier toaletowy?!? nieprzyzwoity bo do dupy.
        • marbas Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 01.04.06, 14:12
          Ja to zrozumialam zupelnie inaczej, zachwyt w oczach nie jest spowodowany
          ubiorem (czyt. dresem)mamusi ale tym, że bawi się z dzieckiem bo... nic nie
          krępuje jej ruchów. Powiem Wam, że czepiać to się potraficie
    • igulinda Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 31.03.06, 14:45
      przede wszystkim sie usmiechnijsmile
      idzie wiosna a z nia radosc, zostaw dziecko od czasu do czasu mezowi badz komus
      z rodziny idz na miasto, kup sobie cos modnego, pojdz do fryzjera na masaz czy
      po prostu na wiosenny spacer. ZObaczysz od razu wypiekniejesz!
      • ade1 Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 31.03.06, 14:49
        to fakt jak wychodze do pracy to czuje ze jestem gwiazda a jak siedze w domu no
        to wiadomo...
    • wiki130106 Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 31.03.06, 15:11
      Droga kolezanko chyba kazda z nas czuje sie zaniedabana zajmując sie dzieckiem
      ja mam 2,5 miesieczną córkę i przez ostatnie tyg. wyglądałam fatalnie odrosty na
      włosach farbuje na blond opony na brzuchu podkowy pod oczami jednym słowem
      koszmar już mój mi zwrócił uwagę że mogłabym coś zrobić i wiesz co zrobiłam
      poszłam do fryzjera wybrałam sie na zakupy(małą została z babcią )kupiłam strój
      sportowy po domu.Mam na tyle komfort że mieszkam z rodzicami wieć nic mnie nie
      interesuje jak dziecko i to żeby dobrze wyglądać(a mama mi w tym pomaga)opnny na
      brzuchu zostały mam lenia.Powodzenia a uwagami sie nie przejmuj!!!
      • martaglowacka Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 31.03.06, 15:22
        Nie każda smile Ja jestem w domu od ponad 3 lat (synek ma 4,5 roku a córcia 10
        miesięcy). Po ciążach figura mi na szczęście się nie zmieniła, więc jeden
        problem mniej. Nigdy w domu się nie malowałam - w ogóle maluję się tylko na
        wieczorne "wyjścia" bo nie mam takiej potrzeby smile Fak faktem nie chodzę po domu
        w dresie, tylko w dżinsach i bluzce, ale włosy też wiążę w koński ogon. I
        szczerze mówiąc czuję się świetnie [no może z tyciusieńkim wyjątkiem moich
        piersi smile ]. Ganiam z dziecmi po domu i po podwórku, gotuję, sprzątam -
        generalnie jestem tzw. kurą domową - ale to wcale nie znaczy, że mam mieć
        wielkie fałdy na brzuchu, tłuste włosy i poobgryzane paznokcie smile
        Pozdrawiam serdecznie
        Marta
    • mim288 Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 31.03.06, 15:35
      Ja się nie czuję zaniedbana. Z perwszym też się nie czułam zaniedbana na
      urlopie macierzyńskim. Przeciwnie, jestem wyspana, mam czas dla siebie (na
      manicure, fryzjera itd - starsze w przedszkolu, mładsze ze mną). Jak chodzę do
      pracy raczej nie nadążam (koszmarne sińce pod oczami maskuję toną podkładu, do
      fryzjera biegne jak zdołam w jakichś dzikich porach itd). Głowa do góry,
      rzeczywiście wiosna idzie, zrób makijaż (nie musi być jak na bal), kup sobie
      jakiś nowy ciuszek i wyjdź na spacer z Dzidzią.
    • asia06 Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 31.03.06, 20:27
      No cóż, ciotka chyba przesadza. Ja też w domu jestem średnio pięknie ubrana, bo
      i tak mała stale mnie czymś upaprze i oślini, więc nie mam ochoty zmieniać
      bluzki co godzinę. Nie mniej nie czuję się zaniedbana. A na zewnątrz ubieram
      się jak zawsze do tej pory. Zresztą w domu też.
    • shady27 Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 31.03.06, 20:37
      tak, tak, tak....... czuje sie fatalnie, i nie tyle zaniedbaniem bo to tez, tylko tym ze sidze w domu, nie jestem typem domatora, czy kury domowej, nienawidze prac, gotowac, sprzatac bleeeeee zanim sie urodzil synek to olewalam wszystko i robilam tylko minimum tego co bylo trzeba teraz niestety jestem zmuszona do wiecej...... dobrze ze gotowac dla synka nie musze
    • kamila_mila Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 31.03.06, 23:41
      Ja się zaniedbałam, a szczególnie ostatnio. Dzieciaczek wiecznie marudny bo
      nowy ząb się wyrzyna, więc nie miałam chwili na zabiegi kosmetyczne. Kiedys gdy
      nie miałam dziecka chodziłam do kolezanek i patrząc na nie wiecznie w spodniach
      dresowych, włosoach związanych w kitkę mówiłam strasznie się zapuściły,
      tragedia. Teraz gdy sama się przekonałam ile trzeba zajmowac się dzieckiem,
      wiem ze trudno jest dbac o siebie tak jak przed pojawieniem się maluszka. I się
      udało podnie dresowe schowałam na dno szafy kupiłam nowe wygodne spodnie,
      poszłam do fryzjera, kosmetyczki i nareszczie jestem zadbana. Humor tez mi sie
      poprawił i nie mogę doczekac się aby było cieplej, ruszę na spacery z
      maluszkiem, zadbana i szczęsliwa.
    • julia246 Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 01.04.06, 04:34
      Nie, staram się o siebie dbać nawet jak nigdzie nie wychodzę.
      Nie wyobrażam sobie siedzieć w chałupie z brudnymi włosami i rozmytym makijażem
      z poprzedniego dniasmile)))
    • ankapw24 Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 01.04.06, 10:59

      jak mam takiego dołka to już wiem że czas najwyższy na fryzjera, dobrą
      relaksującą maseczkę do twarzy itp. pomimo że jestem w domu z dzieckiem staram
      się dobrze wyglądać, tj. normalnie i schludnie, raz w miesiącu idę do fryzjera
      i jest ok, a co do nadwaggi to mam kilka kg więcej niż przed ciążą i myślę że
      długie wiosenne spacerki z dzidzią pomogą mi się ich pozbyć...ale mam wadę
      ogromną-uwielbiam słodycze i to jest straszne...pozdrawiam, nie martw się, zrób
      coś dla siebie i będzie ok.
      • majan2 Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 01.04.06, 11:43
        Ja troche tak, mam malo czasu dla siebie i jak juz moge wyjsc to wole spotkac
        sie ze znajomymi niz isc do fryzjera czy kosmetyczki, ale dzisiaj jak spojrzalam
        w lustro to uznalam, ze musze wykroic dla siebie troche czasu na kosmetyczke. No
        i drugi problem - kasa.
        • phantomka Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 01.04.06, 14:39
          Zupelnie nie czuje sie zaniedbana, bo po prostu dbam o siebie i zawsze znajduje
          czas na to, zeby dobrze wygladac, a juz na pewno wtedy, kiedy gdzies wychodze,
          czy ktos mnie ma odwiedzic.
    • tuptus001 Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 01.04.06, 15:59
      U mnie to tak raczej zmieniło się na plus. W tej chwili mam więcej czasu na
      zabiegi dla urody niż kiedyś, jak byłam koszmarnie zapracowana. I widzę efekty -
      cera potrzebuje tylko odrobiny makijażu, włosy - niedużo zabiegów
      stylizacyjnych, bo dużo prościej je ułożyć. Zawsze przpadałam za wszelkiego
      rodzaju pielęgnacyjnymi i upiększającymi zabiegami, relaksują mnie i poprawiają
      samopoczucie.
      No, ale ja tak całkiem nie zamykam się w domu, trochę pracuję, kilka razy w m-
      cu jestem na uczelni, a więc bodziec, żeby kupić coś nowego i wyglądać dobrze
      jest. Inna sprawa, że głupio czułabym się ubrana na spacerze w szpilki i
      garniturek, nieswojo po prostu, więc styl to raczej taki niewymuszony,
      swobodny.
      • iwonagos Re: Czuję się BOSKO!!! 02.04.06, 00:33
        Ważę mniej niż przed ciążą, mam lepszą cerę, włosy, więcej czasu na zabiegi
        pielęgnacyjne. Jestem wypoczęta jak nigdy dotąd. Pracuję 12 lat w szkole,
        ciągły pęd, szał pał.Teraz jestem naprawdę szczęśliwa. Mała ładnie śpi, więc
        mam dużo czasu dla siebie.
    • tamara5 Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 02.04.06, 13:36
      Powiem więcej, mamusie w ogóle, generalnie wydają mi się mocno zaniedbane i
      jakieś takie akobiece (jakkolwiek się to pisze). Ze mną na czele. Buty
      najlepiej na płaskim obcasie, wygodne, luźne spodnie, długa maskująca spódnica,
      włosy w kitę, niewidoczny makijaż, torba wypchana pieluchami, butelkami,
      grzechotkami, bluzka czymś upaprana, albo ulana albo usmarowana rączkami
      dzieciaczka. W oczach brak luzu, jakiejś takiej frywolności, kobiecości. Za to
      wpatrywanie się w pociechę czy się nie ośliniła, poprawianie czapeczki,
      zmęczenie.
      Spotkałam w niedzielę w centrum handlowym koleżankę z pracy. 2 godziny się
      ubierałam, malowałam, ale wyglądałąm przy niej jak stara baba. Kozaczki
      znajomej - szpilki, zgrabne, że aż mnie ścisnęło, czerwona piękna pomadka,
      lakier na długiiiiich paznokciach, talia osy, kasztanowe refleksy w oczach,
      popijała piwko i popalała papieroski obłożona kobiecymi (nie dzieciowymi)
      gazetami. Miała godzinkę do rozpoczęcia filmu. I kupiła stertę maciupcich
      ciuchów na lato. Dla siebie. A w oczach miała politowanie (paznokci to nie
      miałam czasu zrobić od pół roku sad
      I nawet jak widzę uśmiech mojego malucha na mój widok, i nawet jeżeli wydawało
      mi się, że nieźle wyglądam, to mam przerażającą świadomość, że już nigdy nie
      będę wygladała jak kiedyś, lekko, kobieco. Macierzyństwo już zawsze mnie
      obciąży, o szpilkach nie mówiąc. Ehhh
    • jotemka Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 02.04.06, 15:04
      A wiecie, u mnie dokładnie odwrotnie. Dopóki nie zaszłam w ciążę, stawiałam na
      wygodę - nie urodę. Nie malowałam się (od wielkiego święta tusz na rzęsy),
      chodziłam ubrana na sportowo, miałam problem z odważnym doborem kolorów i
      fasonów. Po domu byle wygodnie, włosy w kitkę i finito. Potem zaszłam w ciążę i
      jak urósł mi brzuch chodziłam już tylko w ciążowych spodniach i bluzkach, a że
      była zima to na wierzch kurtka męża. Zbrzydło mi to do tego stopnia, że na
      krótko przed porodem nie marzyłam już o niczym innym jak o wystrojeniu się w
      szpilki i spódnicę. I już przed porodem kupiłam cały komplet do makijażu
      (podkład, korektor do oczu, cienie, tusz) i obiecałam sobie, że becikowe wydam
      na ciuchy. Po porodzie trochę przegięłam, bo od razu pierwszego dnia w domu
      zaczęłam się stroić i malowałam się od rana i zasuwałam w ciuchach sprzed ciąży,
      kolczykach itd. Z czasem udało mi się złapać równowagę - mam fajne ale wygodne
      ciuszki domowe, w domu się nie maluję, ale jestem zadbana i ładnie uczesana,
      natomiast faktycznie becikowe wydałam na nowe, modne i kobiece ciuchy (Reserved,
      KaphAl), w które ubieram się na wyjścia.
      Zasadę mam taką, żeby zawsze mieć na sobie i wyglądać tak, żebym czuła się
      dobrze ze sobą, gdy z nienacka wpadnie elegancka koleżanka. Wtedy ja mam dobry
      humor, mężowi się podobam i wszyscy zadowoleni smile
      A co do luzu w oczach itd. ... uważam, że macieżyństwo tego nie wyklucza,
      owszem, ono spowoduje, że będziemy dojrzalsze, poważniejsze, ale to nie znaczy,
      że nie możemy być piękne, młode i szczęśliwe wink
      • jajofka cd.ad.Tamara5 :-) 03.04.06, 11:28
        wydaje mi się, że to zależy indywidualnie od każdej z kobiet. ja przed ciążą,
        stawiałam na wygodę, fryzjer - rzadko; kosmetyczka - wogóle; manikiur - domowym
        sposobem kiedy mi się chciało. przyznam, że jak teraz myślę, to nie wiem co ten
        mój chłop we mnie widział... Wszystko zmieniło się jak urodziłam Młodą. Leżałam
        w szpitalu i bałam się panicznie, że skoro to córka, to będą z nią miała taki
        sam fatalny kontakt, jak ja z moją Mamą....I wtedy się zawzięłam!! Będę
        zupełnie inna niż moja Mama, będę wzorem dla mojej Córki!! Od tej chwili, nie
        oszczędzam na sobie, fryzjer, kosmetyczka (manikiur sobie tylko darowałam, bo
        ciągle w domu jest coś do zrobienia i lakier zszedłby w jeden dzień, ale za to
        sama wresczie zadbałam o ręce smile), nabyłam parę KOBIECYCH ciuchów i buty na
        obcasie, niedużym, żebym mogła spacerować w nich z wózkiem. Codziennie staram
        się ładnie wyglądać dla mojej Córki, właśnie dla niej, żeby potem nie musiała
        się wstydzić, zaganianej, zaniedbanej i umęczonej Matki.
    • jajofka Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 02.04.06, 21:39
      Kochana olej Ciocię szerokim strumieniem!! TY się masz czuć ze sobą dobrze!!!!
      Jeżeli coś jest nie tak zafunduj sobie jakiś ciuszek, albo buty, a jak nie ma
      kasy to, ufarbuj włosy, nałóż maseczkę i zainwestuj 8zł w żelowe okulary smile!!
      zmroź w lodówce, napuść gorącej wody do wanny, nałóż okulary i odpocznij!! Aha,
      zapomniałam dodać, porządnie zamknij drzwi od łazienki, żeby nikt Ci nie
      przeszkadzał!! pozdrawiam i głowa do góry!!
    • outoflife Ad. Tamara 5 03.04.06, 08:51
      Owszem wiele kur domowych tak wlasnie wyglada, zaniedbane, wlosy w kitke, luzne
      ciuchy sportowe ale na ulicach czasami widuje wlasnie mamy ktore wygladaja jak
      te twoje kolezanki. Naprawde, laska idzie na szpilkach pchajac przed soba
      wozek, fryzura, makijaz.. wiec pewnie nie zalezy to od tego czy mamy dziecko
      czy nie tylko od jakiejs wewnetrznej potrzeby bycia atrakcyjna. Ja tez jestem
      kura domowa i jak nie wychodze nigdzie to po prostu nie chce mi sie super
      ubierac itd. Ostatnio spojrzalam do lustra i normalnie zgroza: spodnie dresowe
      powyciagane na kolanach, do tego pobrudzone czyms (nawet nie zauwazylam),
      koszulka T-shirt, pomieta bo nie chce mi sie prasowac, wlosy obowiazkowo w
      kitke hehe bo tak najwygodniej, po prostu koszmar. Dobrze ze zaczelam chodzic
      na basen to przynajmniej golę nogibig_grinD wczesniej nawet tego nie chcialo mi sie
      robic. Nigdy nie bylam jakas super laska ale po zajsciu w ciaze rozlazlam sie
      totalnie. Jak odwiedzaja mnie kolezanki to mam straszny kompleks nizszosci,
      oczywiscie szpilki, modne ciuchy, perfumy, wygladaja super a ja sie czuje
      glupio:/. Ale po co mam sie malowac, stroic jak jedyne moje wyjscia sa do
      sklepow?? No i po co tracic kase na drogie ciuchy itp jak lepiej przeznaczyc
      pieniadze (ktorych nie ma za duzo) na dziecko?..
    • mara_jade73 Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 03.04.06, 11:34
      Nie czuję się zaniedbana a wręcz przeciwnie mam teraz więcej czasu np na
      codzienne ćwiczenia co odbija się korzystnie na figurze. Makijaż robie zawsze
      nawet jak nigdzie nie wychodzę albo tylko do sklepu no i uwielbiam chodzić na
      szpilkach. Wychodząc na spacer z dzieckiem też można dobrze wygladać.
    • monsyl26 Re: Czy czujecie się zaniedbane siedząc w domu? 03.04.06, 11:39
      Witajcie
      W piatek ide do fryzjera i kosmetyczki......trzeba zabdac o siebiesmile)))
Pełna wersja