pdj
31.03.06, 20:40
Zaczne od tego, ze nienwidze swoich tesciow (sami sobie to zawdzieczaja). I
wice versa. Sa to ludzie zyjacy na pokaz. Juz od momentu gdy bylam w ciazy
nieinteresowali sie julka, a gdy dowiedzieli sie ze beda mieli wnusie to sie
wkurzyli, rozczarowali i wcale tego nie ukrywali. teraz gdy mala ma 10
miesiecy tez jej nie odwiedzaja i sie nia nie interesuja. Choc przed innymi
chca odgrywac kochajacych dziadkow wiedzacych o swojej wnuczce wszystko a
nawet wiecej niz ja. mala gdy ich widzi to placze. dlugo sie oswaja z nimi. a
ja... nie chce nic od nich nawet dla malej, nie chce zeby sie do niej
zblizali i nie chce zeby ona ich lubila. Dusze to w sobie, bo przeciez nie
moge dziecku zabronic kontaktow z tesciami. wmawiam sobie ze ona jak bedzie
wiecej rozumiala to sama zadecyduje czy ich lubi czy nie. czy wy tez tak
macie. czy to ja jestem zla matka?