farraige
05.04.06, 08:36
Witam serdecznie,
Chcialam sie Was o cos poradzic. Ostatnio jestem strasznie zmeczona i juz
prawie na nic nie mam sily... Nie chce mi sie nawet z synkiem wyjsc na spacer,
a czasami nawet z nim pobawic... Wszystko za sprawa ogromnego zmeczenia.
Synkiem zajmuje sie sama, gdyz maz ciagle wyjezdza, a ostatnio przebywa w
innyn miejscu, gdyz rozkreca dzialalnosc finans. Noce tez spedzam zazwyczaj
sama i nie mam nikog do do pomocy. Mieszkam razem z mama (ale do poludnia
jestem w domu zupelnie sama), ale tez nie pomaga ona mi zbytnio przy synku...
Pomoc ogranicza sie jedynie do tego, ze czasem zrobi mi sniadanie, albo zajmie
sie malym tylko na czas, gdy musze po cos pilnie skoczyc do sklepu... Czesto
nie mam nawet kiedy wziac prysznic! Ostatnio synek ma ogromne problemy z
zasypianiem (nigdy nocek nie przesypial i budzil sie kilka razy, ale ostatnio
jest znacznie gorzej).. W ciagu dnia jest zmeczony, ale nie potrafi zasnac
(nic nie pomaga - ani kolysanie, ani piers, spacer...)... W dzien nic nie spi
(zdarza sie sporadycznie i krociutko) Bardzo marudzi i placze... W nocy tez
jest problem: potrafi budzic sie co 40 min i z reguly noc polega na co
godzinnych pobudkach. Dzis juz o 3 w nocy postatnowil, ze nie bedzie juz do
rana spal... Nie mam kiedy sil zregenerowac... Ani w dzien, ani w nocy..
Ostatnio jeszcze synek zlapal zapalenie ucha, wiec dodatkowo cierpi...
Czuje sie jak wyrodna matka: nie mam ochoty ani na spacer, ani na zabawe...
Czuje sie czasem strasznie zrezygnowana....
Czy Wam ktos pomaga przy dziecku?