nchyb Re: Zaborcza teściowa pomocy? 05.04.06, 12:54 pomóc teściowej, czy Tobie?... Odpowiedz Link Zgłoś
lleonia Re: Zaborcza teściowa pomocy? 05.04.06, 12:56 To dla mnie koszmar! Nienawidzę jej bo ma straszny charakter ale staram się ją szanować ze względu na męża. moja córcia ma 2,5 m-ca. Wygląda to tak: jak tylko ma dostęp do mojej córci (mieszka na szczęscie ok. 100 km od nas więc unikam kontaktu jak tylko mogę ale mąż... ) to ja już nie mogę się do niej dotknąć. Ona potrzyma, ona nakarmi, ona ponosi itd. a ostatnio ubzdurała sobie że zostaniemy u nij na noc i ona będzie z nią spała. To chora kobieta jest i jak tylko próbują wziąć mała to ona mi nie pozwala albo jak mi się uda to ona mnie prosi abym jej ją oddała. Co do spania z moją cłórcią to nie pozwoliłabym na to w życiu ale nie wiem jak wogóle mam ten problem rozwiązać. Mój mąż jest bardzo czułu na jej punkcie a ona jak jej się coś nie spodoba gto od razu się obraża. Zaproponujcie coś bo zbiża się wiosna i zapowiadją sięczęstsze wyjazdu na wieś do mamy pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Zaborcza teściowa pomocy? 05.04.06, 13:02 > unikam kontaktu jak tylko mogę ale mąż... Mężowi się nie dziwię, że nie unika, to w końcu jego matka. Ty też chyba nie chciałabyś, aby Twoje dziecko Cię unikało? > to ja już nie mogę się do niej > dotknąć. Ona potrzyma, ona nakarmi, ona ponosi itd. No i dobrze, przynajmniej chwilę odpoczniesz, odsapniesz... > że zostaniemy u nij na noc i ona będzie z nią spała. Nie pozwól i tyle. Możesz wytłumaczyć, że w nocy przez sen karmisz i dziecko musi spać z Tobą, bo przecież teściowa piersią jej nie nakarmi > To chora kobieta jest Psychicznie czy fizycznie? Jak fizycznie, to zafundujcie jej wizytę u dobrego lekarza i będzie zdrowa, mam nadzieję... > obraża. Zaproponujcie coś bo zbiża się wiosna i zapowiadją sięczęstsze wyjazdu > na wieś do mamy A masz zapisane w umowie przedmałżeńskiej, że wiosną jesteś zobowiązana do częśtego jeżdżenia na wieś pod karą jakąś? Nie? No to jeździj kiedy Tobie pasuje. A jeżeli już jedziesz, to grzecznie, ale stanowczo odmawiaj robienia tego, co Twoim zdaniem mogłoby nie wyjść dziecku na zdrowie - czyli np. spanie niemowlaka z babcią. Po jakimś czasie jak mała sama będzie chciała (za kilka lat) możesz pozwolić, bo inaczej to byloby okrutne wobec dziecka, ale teraz, niemowlak lepiej żeby spał z Tobą, nie z babcią... Odpowiedz Link Zgłoś
marzenalach Re: Zaborcza teściowa pomocy? 05.04.06, 18:33 Jak Ja bym chciała, żeby Moja teściowa tak robiła, a tu NIC, znieczulica Moim zdaniem jesteś zazdrosna i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mojuda Re: Zaborcza teściowa pomocy? 05.04.06, 13:03 hm przy pierwszym dziecku mialam podobny stosunek do sprawy jak ty,czyli ja wszystko lepiej potrafie i niech nikt nie dotyka mojego dziecka..teraz przy drugim jestem bardziej..rozsadniejsza naprawde ucieszylabym sie gdybym mogla przez jeden dzien odpoczac,zeby tesciowa czy moja mama zajmowali sie malym..mialabym chwilke na zlapanie oddechu...nie wiem czy to co robi twoja tesciowa to zaborczosc,ale ja bym poprostu skorzystala z sytuacji no oczywiscie bez przesady z tym spaniem pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
g0sik Re: Zaborcza teściowa pomocy? 05.04.06, 13:03 Mogę Ci tylko zaproponować szybki kurs asertywności... Odpowiedz Link Zgłoś
marcik_k Re: Zaborcza teściowa pomocy? 05.04.06, 13:26 To masz duże szczęście że mieszkacie od teściowej w odległości 100km.Mnie by nawet wystarczyło jakbym mieszkała od nich w odległości 10 km. Ja mam teściów na codzień i już wysiadam nerwowo i psychicznie. Jak dziecko miało tyle co twoje to nie mieli czasu się z nim widywać a teraz dziecko ma rok i nie dają mu spokoju. Jeszcze jakby to co robią było rozsądne.Są wręcz natrętni.Nie dość że przesiadywaliby u nas w mieszkaniach całą dobę(oczywiście jak im się znudzi to zaraz ich nie ma) to dziecko po wizycie ich jest nie do wytrzymania.Koszmar. A teść to już przesadnie bez przerwy tylko całuje szczypie głaszcze dziecko nawet ruszyćsię mały nie może bo zaraz jest brany na ręce i ściskany ale jak widać nie jest z tego zadowolony bo się wyrywa i szarpie. Nie może się sam zająć zabawą bo jest mu notorycznie ona przerywana.Masz jeszcze za małe dziecko ale pozcekaj niech skończy rok i będzie chodzić zobaczysz wtedy co wymyśli twoja teściowa. Ja na twoim miejscu jeżeli bym nie miała ochoty jechać do teściów to bym nie jechała. Jak mąż ma ochote to prosze bardzo niech jedzie - przecież nie zakarzesz mu kontaktów ze swoją matką czy ojcem.Ja bym została w domu i zajęła się sobą, przynajmniej sobie nerwów nie zespsujesz i nikt się na ciebie nie obrazi. Odpowiedz Link Zgłoś
lleonia Re: Zaborcza teściowa pomocy? 05.04.06, 16:06 Dziękuję bardzo za pocieszenie . Te odwiedziny nie są takie proste dlatego że cała rodzinę mamy jakby po drodze więc jadąc np. do moich rodziców czy rodzeństwa przejeżdzamy przez miejscowość teśców no i wizyta jest nie unikniona. A co mam powiedzieć mężowi, za każdym razem mam robić mu wymówki. On wie że nie lubię jego matki i nie toleruję jej zachowania ale on lubi tam jeżdzić też z innych powodów i twierdzi że to jest jego matka i jakoś to zniosę Jemu bez różnicy kto zajmuje się Emilką, bo nie zauważa pewnych szczegółów tj. trząchanie małej po jedzeniu bo teściowa ma akurat w danej chwili taką ochotę, czy też noszenie jej na rękach za wszelką cenę podczas gdy ona poleżałaby spokojnie i podrzemała. Nie chcę nawet myśleć co będzie z biegiem czasu. Za każdym razem przeżywam duży stres kiedy tylko wiem że niedługo spotkanie z teściową!!! Wiem też że urażając teściową urażę w jakiś sposób męża a tego nie chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Zaborcza teściowa pomocy? 08.04.06, 05:40 Współczuję Ci. Ja mam to szczęście, że od teściowej dzieli mnie ocean. Niestety za trzy tygodnie zamierza nas odwiedzić W każdym razie moja też próbowała rządzić, wtrącała się do moich metod wychowawczych, pozwalała na to, czego ja 5 minut wcześniej zabroniłam i robiła inne rzeczy które mnie ranilły, przeszkadzały. Zrobiłam karczemną awanturę (a raczej kilka), w tym jedną przy moim mężu. Troszkę się uspokoiło. Wiem, że mężom jest za zwyczaj przykro kiedy jego dwie najważniejsze kobiety się nie lubią, ale my synowe też jesteśmy ważne. Jeśli nasze dzieci zobaczą, że dajemy sobą pomiatać, to co dalej?????? Wiem jedno, moja teściowa nie jest moją rodziną, jest dla mnie obcą osobą. Jest owszem babcią moich dzieci, ale to ja mam wpływ na ich wychowanie, ona może je jedynie kochać. Wiem, że jestem cięta, ale moja kiedyś doprowadziła mnie do samobójczych myśli. Dlatego teraz się nie daję i nie dam. Trzymaj się ciepło i bądź asertywna. Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: Zaborcza teściowa pomocy? 05.04.06, 16:43 100km od teściów-super!Mi już nic więcej nie byłoby do szczęścia potrzeba. A co do spania to bym nie pozwoliła.Może Twoja teściowa ma niespełnione marzenia związane z posiadaniem dziecka.Niektóre kobiety tak mają. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Zaborcza teściowa pomocy? 08.04.06, 05:32 Na Twoim miejscu powiedziałabym jej, że nie podoba mi się jej zachowanie. Ty jesteś matką i i ona nie ma prawa nie pozwalać Ci wziąć dziecka. Szczerze mówiąc mnie po kilku latach totalnie wisi, czy teściowa się obrazi, jak obrazi się to nawet lepiej. Aha, czemu musisz do niej jeździć? Możesz przecież odmówić. Odpowiedz Link Zgłoś
kotka.szrotka Re: Zaborcza teściowa pomocy? 05.04.06, 13:05 Jak jej nie lubisz, to po co tam jeździsz. Rozumiem, że mąż lubi i robisz to dla niego. Ja bym się jednak zastanowiła, czy on nie powinien zrobić czegoś dla Ciebie. Trudno, życie to wybory, kompromisy, coś za coś. Nie wyobrażam sobie zbyt częstego znoszenia podobnych sytuacji. Rzadkiego zresztą też. Jeżeli nie odpowiadają mi kontakty z pewnymi ludźmi, niszczą mnie, to ich unikam. Dla włąsnego zdrowia psychicznego. A teściowej powiedz po prosty stanowcze i mocne "nie" i przytrzymaj córeczkę przy sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.sarabella Re: Zaborcza teściowa pomocy? 05.04.06, 13:08 po prostu powiedz jej że nie moze spać z dzieckiem i już. Ja mam zasadę ze mała śpi tylko i wyłącznie w swoim łóżeczku i wszyscy musieli sie do niej zastosowac chociaż teściowa była oburzona i niepocieszona faktem, ze nie będzie sie z małą kładła w ciągu dnia i spała w duzym łóżku. Na taki wyjazd mozesz pozyczyć (albo nawet kupić jesliby takie wyjazdy miały się powtarzać) turystyczne, a jeśli dziecko śpi z tobą i karmisz to nie ma lepszego argumentu - przecież teściowa nie bedzie ci w nocy dziecka przynosić. Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: Zaborcza teściowa pomocy? 05.04.06, 14:17 Oj dobrze że dzieli Was 100 km. Mój synek był pierwszym wnukiem i do tego jako jedyny jak narazie "dziedzic" nazwiska. Miałam identycznie, non stop mi zabierała, chciała karmić, przewijać, na każdy płacz synka przylatywała do nas na górę (nawet o 2 w nocy), pozatym też jej przyszła ta myśl o daniu na noc synka do neij do łóżka W 3 m-ce później szwagierka urodziła - wtedy się uspokoiło, bo mała była dawana na noc bardzo często, często podrzucana na dół do babci jak jechali na wczasy. Także życzę duuuuuuuuuuuużo cierpliwości i aby jak najszybciej gdzieś drugie wnuczę się przypałętało Naprawdę, to tylko z miłości, teraz trudno Ci w to uwierzyć - przyjdzie czas sama zrozumiesz naprawdę. A póki co broń swojego stanowiska, ale bez wyzwisk. Konsekwentnie (konsekwencja przyda Ci sie na bunt 2-latka i ze spokojem Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
haganna Re: Zaborcza teściowa pomocy? 05.04.06, 16:30 Też mam taką zaborczą teściową. Myślałam, że z czasem jej przejdzie, ale nic z tego. Jej nieliczenie się z potrzebami dziecka i zaspokajanie własnych zachcianek co do opieki nad nim zauważyło wiele osób z mojego otoczenia i na szczęście trochę mi pomagają w hamowaniu zapędów babci. Musisz stanowczo powiedzieć NIE, postawić na swoim nawet kosztem obrażenia teściowej. Robisz to dla dobra dziecka. Spanie z babcią, pomijanie drzemek, zmiana rozkładu dnia tylko ze względu na widzimisię babci, albo potrząsanie dzieckiem? Kategorycznie wykluczone. Zabierasz dziecko babci, mówiąc, że czas na drzemkę i nie ma zmiłuj! Odpowiedz Link Zgłoś
maniolka05 Re: Zaborcza teściowa pomocy? 05.04.06, 17:39 hmmmm!!! wiem coś na ten temat,hehehehehe. Po rozmowie z teściową,oczywiście ja rozmawiałam a nie mąż, bo on nic jej nie powie, obraziła się i tak ten spokój trwa już ponad 2 miesiące.Nie odwiedza ani mnie ani męża ani wnuczki,jedynej i najukochańszej a ma do nas 10 min drogi. A co jej powiedziałam to to że to nasze dziecko a ja się czuję nieraz jakby to było jej i że nie będzie się nią opiekować bo ja nie będę wychodzić wcześniej z pracy gdyż nie mam jak(teściowa pracuje jeszcze ,chodzi na 16 a ja z pracy wychodzę o 16,30). I jeszcze zaczeła krzyczeć że po jej śmierci jej naukochańsza wnuczka pójdzie do żłobka,a mała pójdzie jak będzie miała rok i takie tam jeszcze,pisać by wiele. Życzę dużo cierpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
chimba Re: Zaborcza teściowa pomocy? 05.04.06, 22:59 Doskonale Cię rozumiem, i na pewno to nie jest zazdrość... Tak jak jedna z dziewczyn sugeruje. Szczęście w nieszczęściu jest to, ze mieszkacie w pewnej odległości bo wiesz ja mieszkam z teściami i po porodzie pierwszego dziecka też teście, nie tylko teściowa byli podobni w zachowaniu do Twej teściowej... Niestety trzeba nauczyć się mówić nie... Kilka razy teściowa się obrażała, ale teraz po 2 latach jest lepiej - chociaż nie wiem jak będzie ponieważ za miesiąc urodzę 2 dziecko i już sie boję, ze znowu będzie teściowa chciała matkować dziecku. Wiem to z miłości, ale są pewne granice, ktorych nie powinno suę przekraczać. Babcia nie może być mamą, babcia jest babcią, a jak te dwie role się mieszają to nie jest to dobre dla żadnej ze strony. Trzymaj się dzielnie, a co do spania razem... to takie niehigieniczne... powiedz jej że dziecko zawsze śpi w łózeczku i nie będziesz zmnieniać przyzwyczajeń dziecka, a poza tym musi być blisko Ciebie po przecież karmisz, nawet jeśli karmisz butelką to i tak to Ty karmisz a nie ona. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
larenata Re: Zaborcza teściowa pomocy? 06.04.06, 13:05 Ja też Cię doskonale rozumiem. Zaraz po ślubie zamieszkaliśmy u teściów, potem urodziła się córka i zostaliśmy u nich jeszcze rok. I tak dopóki nie było dziecka było bardzo fajnie, a jak pojawiła się Maja - pierwsza długo wyczekiwana wnuczusia, to się zaczęło. Teść jest na emeryturze i to on dawał czadu. Też chciał brać Maję na noc do nich, żebysmy się wyspali, bo przecież M. musi iść rano do pracy. Oczywiście nigdy się na to nie zgodziliśmy. On najlepiej wiedział jak się kąpie dziecko, jak się nosi, ubiera, karmi etc. Oczywiście on gotował najlepiej... Ja w sumie mogłabym zniknąć. Kroplą, która przelała czarę i wywołała wojnę było przedpołudnie, kiedy ja jak zwykle ugotowałam zupkę dla córeczki, którą babcia miała nakarmić małą, i wyszłam chyba na zakupy. Jak ja wyszłam dziadek ugotował lepszą zupkę, po czym nakarmił Maję swoją zupą. Oczywiście mojej już nie jadła. Bardzo szybko wyprowadzaliśmy się od teściów, co spotkało sie z ogromnym niezrozumieniem. Dalej uważają to za fanaberię, ze wolimy płacić za mieszkanie, a u nich mieliśmy tak fajnie. Dodam, że teść jest ogólnie typem, który wszystko wie lepiej. Tak więc ciesz się dziewczyno odległoscią 100 km Teraz odwiedzamy teściów średnio raz w miesiącu (mieszkamy 60km dalej) i Maja może robić tam wszystko. Zero zasad, rozpieszczanie do woli, noszenie ciągłe na rękach (córa ma dwa lata). Strach pomyśleć, co by było gdybyśmy tam zostali. Po powrocie do domu musimy Maję przyuczać z powrotem do reguł panujących w naszym domu Dobrze, że mój mąż był zawsze po mojej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
dominika8 Re: Zaborcza teściowa pomocy? 08.04.06, 07:39 ja bym pewne rzeczy ustaliła, a to że chce przy dziecku dużo robić ( oby było tylko zgodne z Twoimi poglądami) to dobrze. Przynajmniej będziesz miała chwilkę czasu dla siebie Moja teściowa nie pomaga wcale, mieszkając w tym samym mieście, dziecko widuje na 3 tyg, bo ciągle ,,jest taka zmęczona". To co mnie wkurza ( wczoraj) przychodzi i wręcza dziecku czekoladę -nawet się nie interesując, że pichcę obiad, który będzie gotowy za 10 minut, i wolałabym żeby najpierw dziecko zjadło mięsko. Odpowiedz Link Zgłoś
lleonia Re: Zaborcza teściowa pomocy? 11.04.06, 22:49 Widzę, że nie jestem odosobniona w tym problemie. Chyba rzeczywiście trzeba będzie się w końcu postawić upierdliwej babie - teściowej. Mimo wszystko mój mąż będzie zapewne niepocieszony całą sytuacją. Najgorsze jest to że następne spotkanie to Chrzest Emilki i ona będzie siedziała u nas 2 dni a tego już chyba nie wytrzymam tak długo jeśli jej zachowanie wobec dziecka się nie zmieni. Może rzeczywiście jestem zazdrosna o moje dziecko ale do tego też mam chyba prawo, w końcu trudno nie być to ja siędzę i opiekuję się nią niemal 24 h/dobę więc jak ma się czuć matka której nagle zabraknie tego aniołka. zakupach przez 2 Pozdrawiam wszystkie zdesperowane matki Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Zaborcza teściowa pomocy? 12.04.06, 14:18 Nie kapuję, w czym problem. To twoje dziecko, Ty ustalasz zasady, kto nosi, karmi i śpi, chyba że w jakimś tajemniczym mechanizmie stajesz się w obecności babci bezwolną kukłą, która nie ma w kwestii swojego dziecka nic do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś