evka79
10.04.06, 12:02
Mam pytanie odnośnie sytuacji z jaką walczę moze nie walcze ale z jaką
spotykam się w moim domu. Moja mama czyli babcie mojego synka (razem
mieszkamy) nie za bardzoa chce mi pomogać zjmowac sie synkiem, bo
gdziekolwiek nie chciałabym wyjść to ona stale nie ma czasu, albo ma cos
bardziej intersującego do załatwienia. Ja nie pracuję , zajmuje sie
wychowywnaiem synka, ale czasem są takie sprawy, ze trzeba wyjechac coś
załatwić. Mój synek ma 20 m-c, wię c już duży z niego chłopiec, ale jak nam
sie wydaje z mężem babcia chce po prostu nie miec prblemów i chce być wolna
jak ptak! A to jest przykre, bo ile jest babciów, które od rana do wieczora
zajmują się swoimi wnukami i jest dobrze. Czy wy też nie możecie liczyć na
soje mamy, nie mówię o teściowych? Proszę o poradę.